Wyszukaj na forum
Forum
Satyra w wydaniu "Gazety Polskiej". Śmieszy?
(48)
Miesięcznik „Pinezki” to satyryczne ramię „Gazety Polskiej”. Wydawca podjął w nim śmiałą próbę posłużenia się ironią i dowcipem w walce z siłami III RP. Wiadomo, że śmiech jest skuteczną bronią w walce z każdym reżimem. Ale lektura to raczej ciężka.
-
Nie dziwi nic
Nie może być śmieszny "humor" w wydaniu ludzi zapiekłych, nadętych, przesiąkniętych nienawiścią, resentymentem, przekonanych na zabój o własnej racji, "prawych żołnierzy". Taki humor zawsze będzie cięzki, grubymi nićmi szyty, przezierały będą zzaa niego zahamowania i zaciśnięte zęby. Zeby humor był śmieszny, potrzebna jest pewnan lekkość, zdrowie psychiczne, umiejętność śmiania się nie tylko z przeciwnika politycznego, ale także, a może przede wszystkim z samego siebie, rozległe zainteresowanie światem, wyczycie absurdy świata w ogóle, nie tylko bierzącymi i konkretnymi fiksacjami "satyryków". Prawica w żadnym ze znanych krajów cywilizacji Zachodniej nie ma poczucia humoru, są to ludzie spięci, skłonni do pogardy dla inaczej myślących, w głębi serca niepewni siebie, mało elastyczni pod względem rozumieniu świata, mający dość sztywną jego wizję, z dużym, że użyję tego zacnego psychologicznego słowa "pogotowiem lękowym" i nastawieniem obronnym (w sensie "mechanizmów obronnych" takim jek rozumie je psychoanaliza, a za nią, de facto, cała współczesna psychologia, która jakkolwiek samą psychoanalizę może odrzucać, nie może zrezygnować i nie zauważać najistotniejszych jej odkryć, podwalin myslenia o psychice człowieka). W Polsce jest tak samo, tylko "jeszcze bardziej", gdyż kulturowo należymy do narodów niezbyt zdrowych psychicznie, o małym poczuciu własnej wartości i przesadnych reakcjach na domniemane zagrożenie własnego "ego". Nie... Polskie czasopismo prawicowe satyryczne nie potrafi być śmieszne z definicji, może być co najwyżej śmieszne w znaczeniu: żałosne. -
Re:Satyra w wydaniu
Jak to dobrze, ze autor strescil w grubsza owo "cudo"! Bede omijac szerokim lukiem! Juz sami wymienieni z nazwiska autorzy sa odpychajacy! Ziona jadem i nienawiscia w kazdej wypowiedzi. A co dopiero, kiedy sie zebrali w grono, gdzie moga do woli pluc na wszystkich i na wszystko. I tak panie Pietrzak, spieprzyles caly swoj dorobek z czasow, gdy naprawde bylo smutno. To samo z reszta wymienionych nazwisk. I po co wam to bylo?! Zamiast Stanczykow, mamy grono zgorzknialych, pseldoartystow, ktorzy uwazaja, ze poziom odbiorcow owego pisma powinien byc taki sam jak ich. Cos czuje, ze moga sie rozczarowac co do poczytnosci. Co to sie z ludzmi powyrabialao!? Zal mi ich. -
Re:Satyra w wydaniu
Żeby było jasne, myślę, że problem nie dotyczy tylko "ideowej prawicy" ale wszelkich "ideowości". Satyryczne pismo skrajnie lewicowe, byłoby tak samo nieśmieszne, przypuszczem, bo takiego nie znam. Chodzi o generalną cechę "ideowości". Ludzie ją reprezentujący mają skłonności do sztywnego myślenia, widzenia "tunelowego" (co się z moim punktem widzenia nie zgadza, nie istnieje lub nie zasługuje na poważne traktowanie), wspomniany wyżej wysoki poziom agresji, postawa "walcząca". Każdy kto jest "na wojnie", musi być ciągle "zmobilizowany", "czujny", wróg nie śpi, wróg knuje, to nie sprzyja swobodzie która jest podstawą humoru i w ogóle wszelkiej wartościowej sztuki (vide: poezja i proza prawicowa). Ale sam wektor ideowości jest bez znaczenia, może to być jakakolwiek mocna i agresywna "idea". -
Re:Satyra w wydaniu
Jestem "wiernym" czytelnikiem GP od dawna, ale muszę przyznać rację, że humor prezentowany w "pinezkach" jest niesmaczny, niskich lotów. Kupiłem pierwszy nr z ciekawości ale więcej już tego nie zrobię. -
Re:Satyra w wydaniu
To, faktycznie, "humor" bardzo prymitywny i (prawdopodobnie) przeznaczony dla rownie prostego, lub wrecz prymitywnego odbiorcy! -
Panie Mizerski,
Panie Mizerski, wizyty ABW o 5 rano, kary więzienia za napisy obrażające rząd (co z tego że w zawieszeniu) czy mandaty za skandowanie anty-rządowych haseł to niezaprzeczalne FAKTY. Nie dziw się więc Mizerski, że ludzie pod pseudonimami piszą, bo miłość Platformy jest wszechogarniająca, bezinteresowna i przytłaczająca. -
Re:Satyra w wydaniu
Nie przesadzaj Pan, nie trzeba byc z Platformy, zeby myslec. -
Re:Satyra w wydaniu
W którym momencie przesadzam? Służę linkami potwierdzającymi wjazdy ABW, kary pozbawienia wolności i mandatami za krytykowanie PO. Takiego faszyzmu nie pamiętam od 20 lat.
http://www.tvn24.pl/-1,1706677,0,1,minister-chce-pomoc-autorowi-jc-rzad,wiadomosc.html
"Napisał na ścianie szkoły "J...ć Rząd" i został skazany na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata, m.in. za publiczne znieważenie konstytucyjnego organu RP. – 19-latek dobrowolnie poddał się karze – mówi portalowi tvn24.pl sędzia Marzena Kempińska z Sądu Rejonowego w Lipnie, który wydał wyrok."
http://www.tvn24.pl/12694,1703510,0,1,mandaty-za-matola-donalda-zle-skojarzenia-z-przeszloscia,wiadomosc.html
"Zatrzymanie przez policję kibiców Jagiellonii skandujących obraźliwe hasła pod adresem rządu budzi niepokój - uważa Ireneusz Kamiński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i zapowiada, że jego instytucja przyjrzy się sprawie."
http://kontakt24.tvn.pl/temat,antykomorpl-zamkniety-po-wizycie-abw,106942.html
"Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego weszli do mieszkania właściciela strony o 6 rano. Przeszukali je i zarekwirowali m.in. laptopa. Sprawdzili też piwnicę. 25-latkowi oznajmiono, że działania te mają związek z obrazą prezydenta." -
Re:Satyra w wydaniu
Szechter, Ty krytykuj idiotyczne prawo, które obowiazuje w Polsce w tej materii, a nie uprawiaj tu demagogii. Swoją drogą to już chyba zapomniałeś jak policja w całym kraju ścigała jakiegoś menela, co to obraził Twojego ulubionego prezydenta tysiąclecia, czyż nie? -
Zasłanianie się "prawem" nie działało już w Norymberdze ("ja tylko wykonywałem rozkazy").
Faktem jest że obydwie te żałosne partyjki z gorliwością godną Łukaszenki szczują krytyków milic.. - pardon : policją i prokuraturą. Już nawet Dodzia w różowych majtasach wyrosła w Polsce na obrończynię wolności słowa.
Polska jest bardziej kagańcowa teraz niż kiedykolwiek po 1956 roku - przeczytajcie choćby raporty Fundacji Helsińskiej czy State Dept. Kuriozalne kagańcówki o "obrażaniu uczuć" takich czy śmakich są bardziej ogólnikowe niż słynny paragraf 58 z powieści Sołżenicyna. -
Polska jest bardziej kagańcowa teraz niż kiedykolwiek po 1956 roku
maja89, albo jestes za mloda by pamietac to po 56 albo bylas ideowa komunistka,
a moze pszczolka Maja,
z powazaniem,
sztubak -
Re:Satyra w wydaniu
Czy przesadzasz, czy nie to inna sprawa, istotne jest, że piszesz nie na temat, od rzeczy mówiąc dosadniej. Przeczytaj jeszcze raz artykuł.
Poza wszystkim to wizyty ABW o 5 rano to ja już znam od ok 6 lat. Z tej ostatniej sprawy premier i kancelaria prezydenta się tłumaczyli widząc błąd i nadgorliwość. Z akcji z lat 2005-2007 owczesne władze są dumne. Wot różnica. -
-
-
-
Re:Satyra w wydaniu
Nie. Natomiast złe prawo trzeba zmienić, a nie omijać. -
-
Re:Satyra w wydaniu
Od kilku miesięcy chodzę po polskich forach i zauważyłem, że wy, pisowcy, macie chorobliwą manię używania w dyskusjach wielkich słów, a jeszcze lepiej paskudnych nazwisk. A tymczasem sprawa jest prosta. Czas skończyć w Polsce z lekceważeniem i omijaniem prawa, co jest nagminne. A ponadto zrobić tak, by ważne było CO ktoś robi i mówi, a nie KTO. Jasne, Maju? -
Jak już ci się to uda, (żeby CO a nie kto), to zadzwoń, proszę...
...a na razie "jest jak jest" -
Re:Satyra w wydaniu
To ja mam zmieniać prawo w Twoim kraju, Maju? Czy Wy nie za dużo od Amerykanów wymagacie? To katastrofę trzeba wyjaśnić, to z panem Macierewiczem i panią Fotygą rozmawiać, a teraz zmieniać prawo? My mamy swoje kłopoty. Mój stan znalazł się na skraju bankructwa, bo pewien terminator zamiast kręcić filmy, wziął się za politykę i myślał, że happy end jest wszędzie, gdzie on :))) -
Re:Satyra w wydaniu
Tak. Jest ważne, czy łamanie wolności jest "wypadkiem przy pracy" i niefrasobliwością, czy samą esencją ideologii danego ugrupowania, samą jego racją bytu politycznego. PiS to drugi przypadek. -
Re:Satyra w wydaniu
Skoro łamią prawo, to chyba kara im się należy? Czy też nie wolno ich ruszać, bo są propisowscy? Przynajmniej teoretycznie. Bo taki autor antykomora robi tyle dla PO, że chyba powinni mu płacić. Tym z Pinezek zresztą też. -
Re:Satyra w wydaniu
"Z tej ostatniej sprawy premier i kancelaria prezydenta się tłumaczyli widząc błąd i nadgorliwość. Z akcji z lat 2005-2007 ówczesne władze są dumne. Wot różnica."
Drogi Ivo:
1. Możesz to udowodnić, czy wysysasz wprost z palca u stopy? Chodzi mi o konkretne cytaty.
2. Pojedynczy przypadek ścigania menela obrażającego Kaczkę to było "państwo policyjne". Multum przypadków represji osób obrażających obecne władze (w tym kary więzienia!!!) to "nadgorliwość". Propaganda PO jest w tym przypadku żałośnie niekonsekwentna, mało tego, usłużne media (w tym POLITYKA) nawołują do "walki z chamstwem". -
Re:Satyra w wydaniu
Jeśli ktoś tchórzem podszyty, to za satyrę się nie bierze, bo wyjdzie właśnie to, co im wyszło. -
Re:Satyra w wydaniu
Niesamowite!! Humor żywcem jak ten austro-węgiersko-propagandowy, "Z naszej armaty gulaszowej", opisany przez Haszka w nieśmiertelnym Szwejku. -
Re:Satyra w wydaniu
A czego można oczekiwać po takich orłach dziennikarstwa jak red. Sakiewicz, Kania i spółka? Nie chcę od nich przejmować rozumienia patriotyzmu, uczciwości i moralności. -
Re:Satyra w wydaniu
Humor prawicowy z natury rzeczy jest nieśmieszny, bo jak słusznie zauważył mój poprzednik, dobrego humoru nie może generować opcja światopoglądowa, której obcy jest jakikolwiek dystans do otaczającej rzeczywistości. Retoryka "Pinezek" jest w tym względzie wybitnie reprezentatywna dla całej opcji narodowej, z charakterystyczną tendencją do rzekomo zabawnego przeinaczania nazw, nazwisk, doszukiwania się nowych znaczeń skrótów etc. etc. Chcąc być sprawiedliwym muszę jednak stwierdzić, że jedynym zabawnym, acz ideowo totalnie mi obcym przejawem satyrycznej błyskotliwości opcji prawicowej są internetowe wydania komunikatów Ministerstwa Prawdy. I na tym koniec, choć setnie można też się uśmiać skacząc po stronach pewnego Portalu Poświęconego ;))). -
NIE w wydaniu prawicowym
To wygląda praktycznie tak samo jak Urbanowe NIE. Nabrałem nawet podejrzenia, że rysownicy ci sami. Metoda działania również dokładnie ta sama. Ciężkim tekstem i ostrym rysunkiem zaatakować zmysły półgłówka. Moim zdaniem powinni Urbanowi uiścić opłatę licencyjną. Obawiam się jednak, że zapotrzebowanie na takie ordynarne pisemka już spadło. Poza tym o ile Urban sam się kreował zawsze na chama, o tyle patrioci zgrywają świętych, wiernych synów matki kościoła, miłujących wrogów chrześcijan i jako tacy powinni sami wykazywać się wysoką kulturą osobistą. Nie bardzo rozumiem, jak można za jedno wydawać takie podłości i za jedno rozdziawiać pysk do komunii co niedziela. -
Re:Satyra w wydaniu
Pochylając głowę pod wszystkie pomyje, które zaraz zostaną na mnie wylane, ośmielę się zaprotestować. Pineska jest pismem prymitywnym, zacietrzewionym i tępym jak tłuczek do mięsa. Inaczej ma się rzecz z Urbanem. Osobnik ten to co prawda rodzaj wcielonego szatana, niemniej jest to człowiek z pewnością inteligentny. Jego pismo nie jest ani stricte lewicowe ani tępe.
- Jest to pismo programowo i bezlitośnie antyklerykalne, czasami staje się w tym względzie niesmaczne i obrazoburcze, tak jak i jego naczelny.
- Jest to pismo antysolidarnościowe i szydzi od początku z wielu aspektów "postyropianowej" rzeczywistości, czasami, niestety, mając sporo racji.
- "Nie" wielokrotnie również natrząsało się z lewicowych prominentów za ich dobrych czasów i to dość ostro, choć sam Szatan lubił brylować w ich towarzystwie.
- Pismo Urbana jest również, można rzecz, pismem antynarodowym, w tym sensie, jak bezlitośnie obnaża polskie narodowe nadęcie, mitomanię i głupotę.
- Niewątpliwie jest również antyamerykańskie co w naszym, zakochanym na zabój w Wuju S. kraju, co jest niewątpliwie terapeutyczne.
- Pismo to bywa faktycznie czasami dość wulgarne, co mnie osobiście razi.
Ale, na Boga, nie stawiajcie go w jednym rzędzie z toporną Pinezką, bo jest tam wiele artykułów pisanych naprawdę dobrym i żywym stylem (w przeciwieństwie do drętwiejącej w oczach Polityki), poziom satyry i dowcipu w artykułach i reportażach na ogół jest na całkiem dobrym poziomie. Felietony samego Urbana, kiedy ten jest w dobrej formie, bywają czasami naprawdę publicystyczną, językową i humorystyczną ucztą, te najlepsze miłośnicy barwnego języka mogą smakować jak dobrą potrawę. Pismo Urbana zostało niestety zmitologizowane nieco jako chamskie i lewackie (co jest zupełną bzdurą) i stąd powyższe analogie z Pinezką, bo chociaż moralność Urbana może i nie jest najwyższego lotu, to chamem i tępakiem z pewnością nie jest.
-
Zgadzam się z powyższym
Sam chciałem o tym wszystkim napisać, lecz są to kwestie dotyczące treści. Mi natomiast chodziło o formę. I tu dostrzegłem prawie identyczną szatę graficznę, niemal tą samą kreskę i ten sam rodzaj wulgarności rysunków satyrycznych. Zauważyłem też ten sam ciężki kaliber słowny.
Ale różnica w treści jest zasadnicza. Moim zdaniem, gdyby z obydwu pisemek wywalić te psakudne rysunki i grubiańskie teksty oraz przezwiska, to z NIE zostałby całkiem niezła, choć cokolwiek niewielka gazetka. Z pisemka patriotycznych neofitow nie zostałoby nic. -
Re:Satyra w wydaniu
To fakt. Na dodatek na portalu poświęconym dowcipy przeplata się różańcem, koronką do miłosierdzia bożego i prośbą o modlitwę :))) -
Re:Satyra w wydaniu
Czyli to takie "NIE" od drugiej strony?
Kocham oba tak samo. Dalej nie piszę bo muszę do muszli. -
Re:Satyra w wydaniu
"Czyli to takie "NIE" od drugiej strony?"
Jeszcze gorzej... -
Re:Satyra w wydaniu
Wszyscy wiedzą, że Komorowski nie dorasta Kaczyńskiemu do pięt w mlaskaniu, pluciu, mieleniu ozorem(dosłownie), czy kaleczeniu mowy polskiej. Skoro najlepsza obroną jest atak, ludzie Kaczyńskiego natychmiast zaczynają, to co jest znakiem rozpoznawczym Kaczora, przypisywać Komorowskiemu i część ludzi da się skołować i uwierzą w tą - przyznać trzeba chytrze i konsekwentnie
prowadzoną - propagandę. I tak, każda wpadka Kaczora natychmiast jest przypisywana Komorowi, każde słuszne wytknięcie czegokolwiek Pisowi, natychmiast jest wytykane PO i to działa, bo kto będzie się kopał z koniem?
I po to jest ten satyryczny dodatek. Bogiem a prawdą PO najwyrażniej zasługuje sobie na takie traktowanie przez PIS; jak ktoś sobie pozwala, to nie ma co się dziwić, że atakujący eskaluje swoje napaści. Syndrom ofiary to sie nazywa. -
Re:Satyra w wydaniu do sugadaddy
chlopie gdzie ty psychologie studiowales ???,cos o syndromach piszesz ,slyszales cos o encephalomalacji??? wyglade na to ze ta jednostka chorobowa dotyczy ciebie , objawy sa wyrzane .
co do reszty twojej wypowiedzi ,to widac ze cierpisz na powazny zanik pamieci i hipocritititis (patrz encephalo....).
w tygodniku p o l i t y k a wszystkiemu winien jest pis i kaczynski , i tacy jak ty to lykaja jak leszcze az sie dziwie ze np rzad naszego premiera jeszcze nie wystosowal oswiadzenia ze drog nie bedzie bo chinczycy sie zmowili z p i s-em
co do humoru pinezek nie ma watpliwosci j.palikot byl mistrzem dowcipu i polotu ,obalenie malpki na ulicy ,pokazowka z dildo ,to wszystko jest zwiewne i kulturalne jak swinia w chlewie . -
Re:Satyra w wydaniu
1) naucz się pisać
2)naucz się czytać ze zrozumieniem
3)naucz się wyrazać swoje myśli
4)pozwól, że zacytuję ci twego, jak mniemam, ulubieńca: spieprzaj dziadu. -
Re:Satyra w wydaniu
Oto dowód na to co napisałem powyżej:- Premier Tusk zachowuje się coraz częściej tak, jakby się wspomagał jakimiś niedozwolonymi środkami- koniec cytatu - Kużmiuk. Wszyscy wiemy kto był niedawno na prochach i dlatego nie wiedział co robi. -
Re:Satyra w wydaniu
Cóż...
Gazeta Polska to chyba taka odpowiedź na "NIE" Jerzego Urbana (nie wiem, jak to wygląda teraz, bo lata nie widziałem tej gazety - ale kiedyś to był tam chyba jeszcze gorszy humor), oraz przede wszystkim na zalew nienawiści w internecie. Z jednej i drugiej strony, generalnie szambo jest dookoła...
Nie rozumiem więc zdziwienia autora, że humor nie jest subtelny. Ludzie sfrustrowani nie są specjalnie subtelni... -
Re:Satyra w wydaniu
Myślę,że żaden naród na tej planecie nie jest bardziej samokrytyczny jak Polacy,zarówno w poprzedniej jak i współczesnej epoce wyśmiewamy nasze wyczyny(nie tylko polityczne) dokładnie z takim samym skutkiem!!!!czyli,pluj świni w oczy a ona powie,że deszcz pada,ale by nie być już do końca takim zgorzkniałym proponuje aby PJN na czele z Paulusem Poncyliuszem jako kolejny produkt eksportowy w budowaniu demokracji po Lechu Wałęsie przenieś do Grecji,niech tam wprowadzą pluralizm polityczny!!!!hahaha -
Re:Satyra w wydaniu
Niezaleznie od tego przeciwo komu jest ta satyra skierowana, poziom wola o pomstwe do nieba. To nie pinzeka tylko kilkucalowy gwózdz, rece opadaja po prostu -
Re:Satyra w wydaniu
Czy to jest jeszcze satyra? To raczej marna propaganda, przypominająca bardzo propagandę stalinowską! -
Każdy orze, jak może.
Jan Pietrzak & co. Degrengolada, by nie rzec, degeneracja politycznej satyry. A żyć z czegoś trzeba.... Kabaret, to się robiło za komuny, gdy lokal był "z przydziału", a sprzedaz biletów musiała (albo i nie) pokryć tylko koszty wykonawców.
Nie podzielam żalu niektórych komentatorów pt. "Co się z tymi ludźmi nawyrabiało". Ciężko pracowali, aby osiągnąć dno. -
Re:Satyra w wydaniu
A po przeczytaniu Pineski wierny czytelnik zaduma się na chwilę i powie: "Matko Boska jak oni wszyscy nas nienawidzą"
-
Re:Satyra w wydaniu
Właśnie "gazeta polska" pluje, że o mało się nie udławi, a te dupy platormiane z tymi ciepłymi kluskami, premierem, siedzą cicho niczym mysz pod miotłą. Nie chcę takiego premiera, który nie potrafi się bronić, bo nie jestem pewny, że potrafi bronić swych wyborców. -
Re:Satyra w wydaniu ?
"Właśnie "gazeta polska" pluje, że o mało się nie udławi, a te dupy platormiane z tymi ciepłymi kluskami, premierem, siedzą cicho niczym mysz pod miotłą"
Czasem lepiej zignorowac ludzi zawzietych, glosnych, prymitywnych i pelnych jadu. Ich i tak juz nikt i nic nie zmieni... -
Re:Satyra w wydaniu
Wyznawcy Pis są jak sekta. Do nich nic nie dociera. Takie zaczepki jak Pinezki najlepiej ignorować. To ich strasznie denerwuje. -
Re:kilka z tych "komentarzy" to satyra na poziomie Gazety Polskiej
"Pinezka" w czasach wolności słowa obraża rozum . A może nie ma wolności słowa ? Gazeta Polska zawłaszcza nazwę mojej ojczyzny. Transformacja odsłoniła charakterki wisielców . Obie partie PiS i Platforma są siebie warte , ale wojownicy reprezentujący sponsorów partyjnych walczą jak najemnicy , za parę groszy żołdu. -
Re:Satyra w wydaniu
Dla mnie niech sobie piszą co chcą,wolę to niż miałaby być cenzura.Każdy ma wybór co chce czytać,ja "Gazety Polskiej" czytać nie zamierzam.Są pisma dla wędkarzy,fanów motoryzacji,lekarzy, nauczycieli itd., więc niech sobie będą dla oszołomów,schizofreników i innych,zwykłe prawo popytu i podaży.W przypadku treści wulgarnej i ewidentnie obraźliwej prawo powinno działać,tylko że nie zawsze satyrę łatwo sąd może odróżnić od zwykłego chamstwa.W przypadku łamania prawa kary i odszkodowania powinny być tak wysokie,żeby takie szmatławce zbankrutowały.Ponadto uważam,że nie ma co ośmieszać polityków,oni już ośmieszyli się dawno i dalej ośmieszają się sami.
