Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

X Factor i inne - czyli jak (nie) zostać idolem

(1)
Po emocjonującym finale „X Factora” warto spojrzeć trzeźwo na rynek muzyczny: fenomen talent-show działa, ale trochę inaczej, niż to reklamują autorzy takich programów.
  • 2011-06-18 09:53 | Jakubbo

    może i tak ale.

    Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie pop, status quo gwiazd rocka, fortuna pana Cowela, ani przyszłoroczne edycje x factora czy innych programów. A tymbardziej piosenki świąteczne w Wielkiej Brytanii, dwa razy musiałem znosić w radiu jakiś ten chłam i do dzisiaj tkwią mi gdzieś w mózgu.

    Cieszy mnie to że mogę wpisać w wyszukiwarce nazwę wykonawcy np "Pérez Prado" i po minucie i stracie paru złotych mogę cieszyć się muzyką taką jaką chcę. Wszystko inne jest bez znaczenia.