Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

(14)
Ostatnie zmiany w polskim systemie emerytalnym nie są zaskakujące. Radykalne programy reform, wprowadzane w latach 90., są teraz na całym świecie korygowane – mówi prof. Orenstein, ekonomista i publicysta.
  • 2011-06-27 05:52 | inkwizytorstarszy

    Żyjemy niestety coraz dłużej, ale za co?

    Przesunięcie wieku emerytalnego do 70 lat dla wszystkich to jedyne wyjście, o czym się przekona następne pokolenie, gdy w ZUS zabraknie pieniędzy.
    Aktualny starzec żyje o wiele dłużej niż dawniej, ale koszty jego permanentnego leczenia są co raz wyższe i szybko przekraczają uskładane pieniądze w ZUS. Dbając bardziej o coraz dłużej żyjących ludzi,Służba Zdrowia podrzyna gałąź na której siedzi...
    (spadając "zagniecie" żyjących emerytów)

    Ale,zapomniałem o "rencistach" których około 70% należało by pogonić do roboty, a członków "komisji" do więzienia. Zabawne jest to że większość z nas zna tą sytuacje z obserwacji lub autopsji, ale pomstuje na niskie emerytury, godząc się na okradanie przez spryciuli...
    Zacznijmy budować domy opieki, zamiast szpitali....(to rozsądek,nie cynizm)
  • 2011-06-27 10:24 | MMK

    A po co komu wiek emerytalny ?

    "Przesunięcie wieku emerytalnego do 70 lat dla wszystkich to jedyne wyjście"

    Lepiej niech każdy idzie na emeryture kiedy chce, pod warunkiem żeby bylo jasno okreslone jak jej wysokość zależy od odłożonych składek (czy tam jeszce innych elementów).
  • 2011-06-27 10:32 | MMK

    Robienie libarała z biurokraty.

    "najbardziej twardogłowi liberałowie, czyli Tusk i Rostowski?"

    No to byłby nawet doskonały żart, gdybym jako wyborca nie dał się na to nabrać cztery lata temu.

    Prosimy bez propagandy, Tusk i Rostkowski to biurokraci godni PiS, SLD i PSL.
    Wzrost podatków (akcyza pal, VAT), wzrost biurokracji (tysiące nowych urzędników), zagrabienie części wpływów na OFE, dzień wolności podatkowej coraz później, oto dokonania owych "twardogłowych liberałów".

    Po takiej propagandzie, to w sumie nie dziwi, że rzesza wyznawców tezy że kryzys to wina (neo)liberalizmu szeroka :(
  • 2011-06-27 13:03 | czosnek

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Najlepsze rozwiązanie to takie, które sprawdzi się za 30-50 lat, czyli w czasach, których nikt dzisiaj nie przewidzi z satysfakcjonującą dokładnością. Tak więc nie ma co fantazjować.

    Najważniejsze to pilnować wydatków, czyli wydawać z sensem. Dbać o jakość budżetu, rozwój gospodarki. Wtedy kasa na emerytury się znajdzie. Reszta to szczegóły.
  • 2011-06-27 17:06 | jotkaes

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Nie ważne, czy będą pieniądze dla emerytów czy ich nie będzie.
    Ważne jest to, czy sektor wytwórczy gospodarki wytworzy tyle, że starczy dla wszystkich pracujących oraz już i jeszcze nie pracujących.
    Jeśli rosnąć będzie ilość zatrudnionych w administracji, handlu, szeroko pojętym sektorze finansowym, kulturze oświacie kosztem przemysłu, rolnictwa, gdy większość poruktów będziemy musieli sprowadzać sami nie mając nic do zaoferowania to na kontach mogą być biliony a i tak nieczynni zawodowo będą głodować.
  • 2011-06-27 18:34 | warszawiak

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    W Polsce jest zatrudnione 13.5 mln osob z czego zaledwie 5.8 mln w sektorze wytworczym. Polaka ma 7.3 mln na emeryturze, 2.3 mln bez paracy. A gdyby 5 mln nie wyemigrowalo bylaby katastrofa. Import wspomaga zaopatrzenie kosztem rosnacego dlugu handlowego.

    Tzw reformy zapoczatkowane w 1990 wyeliminowaly 4 mln miejsc pracy. To sie nazywa 'sukcesem' transformacji. Prezydent niedawno za to odznaczal.

    A te reformy sa glowna przyczyna problemow budzetowych i problemow z ZUS. To juz 22 lata deficytow, 800 mld dlugu publicznego i przelajdaczony majatek narodowy.

    Tu nawet nie ma sensu debatowac emerytury dopoki probemy z bezrobociem, emigracja i straconymi miejscami pracy nie zostatana rozpoznane i zaadresowane.

    Optymista byc nie mozna.
    Faktem jest, kazdy z makroekonomicznych wskaznikow obecnie jest gorszy od tych z roku 2007. Prawie 44% tego dlugu publicznego jest odpowiedzialnoscia tego rzadu. Rzad Donka Tuska zadluza kraj w tepie czterokrotnie szybszym w porownaniu ze srednia wszystkich poprzednich rzadow ostatniego 22 lecia. I to pomimo dotacji z Uni !!!
    Ale czego sie spodziewac od historyka ?
    Zaden z dyktatorow partyjnych nie posiadna nawet minimum kwalifikacji na premiera. To jest skandal ze dziennikarze tego nie widza i toleruja te orgie polityczna ludzi ulomnych ktorzy w zabetonowanym ukladzie zawlaszczyli sobie ‘prawo’ rzadzenia tym nieszczesnym krajem. 38.5 mln ludzi za to placi !

  • 2011-06-27 20:12 | jerry111

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    "Przesunięcie wieku emerytalnego do 70 lat dla wszystkich to jedyne wyjście, o czym się przekona następne pokolenie, gdy w ZUS zabraknie pieniędzy."

    A co tam... przesunmy moze od razu na poprzeczke 80 lat!

    P.S. A moze ktos tez opowie w jaki sposob ZUS "gospodaruje" pieniedzmi?
  • 2011-06-28 19:03 | KrzysztofMazur

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Obecni emeryci żyją kosztem przyszłych, na co przyszli emeryci wyjadą z kraju, zostaną bezrobotni i emeryci. To może być ostatnie pokolenie emerytów w Polsce. Już obecnie dzietność Polaków za granicą jest 2,5 razy większa niż w Polsce.
    Niech wszyscy idą na wcześniejsze emerytury i klepią biedę do późnej starości, jeśli tego pragną.
  • 2011-06-28 19:11 | zza kałuży

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Przytacza pan bardzo ciekawe dane. Czy mógłby pan wskazać jakieś dobre źródło takich danych w skali makro? Chętnie bym się douczył, bo jakoś ciężko mi jest wyłowić takie informacje z codziennej sieczki informacyjnej...na razie próbuję studiować rocznik statystyczny.
  • 2011-06-29 12:21 | jotkaes

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Jakim to sposobem - czy jedzą chleb ze zboża, które będzie dopiero posiane, kotlety ze świń jeszcze nie spłodzonych, jeżdzą samochodami, na wykonanie których ruda żelaza jeszcze w ziemi leży ???
    Problem należy stawiać w ten sposób :
    - za mało ludzi pracuje sposród tych, którzy by chcieli a nie mogą bo nie ma dla nich miejsc pracy
    - zbyt dużo spośród pracujących pracuje wykonując prace niepotrzebne, bez których społeczeństwo się obejdzie albo wręcz pasożytujacych wykorzystując sprzyjający im ustrój polityczno-gospodarczy ( tzw "inwestorzy" - dawniej spekulanci ).
    Tyle razy pisałem, że my jako emeryci nie nasze pieniądze dzisiaj odkładane jeść będziemy lecz konsumować będziemy to, co wtedy będzie wytworzone.
  • 2011-06-29 20:14 | KrzysztofMazur

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    W bardzo prosty sposób: zadłużając państwo. Przyszłe zborze, kotlety, zasoby naturalne w Polsce i reszta zostanie oddane wierzycielom, którzy obecnie pożyczają państwu. Dla przyszłych emerytów nic nie zostanie. Będą pracować do śmierci lub wyjadą, co na jedno wychodzi. Młodzi ludzie dzisiaj nie mają dzieci bo wszystkie zasoby (za pośrednictwem pieniędzy) trafiają do emerytów, których znaczna część nie chce pracować, a by mogła.
    Miejsc pracy nie brakuje, brakuje osób, które chciałyby pracować, przez co nie opłaca się nowych biznesów zakładać.
    Spekulantem głównym jest minister finansów, który spekuluje, że jakoś to będzie i dziennikarze, którzy tą inercję popierają, na czele z red. Żakowskim, który zasługuje na miano drugiego Rolickiego (tego od 'Przerwanej dekady').Jeśli się nic nie robi, żeby było lepiej, to wiadomo jak będzie: gorzej.
    Prognozy demograficzne (np. na stronie ZUS) są jednoznaczne.

    Odnośnie spekulantów: owszem banki zarabiają na ekspansji kredytowej, czyli produkcji inflacji. Można to ograniczyć (podatek od zobowiązań lub podniesienie wymogów kapitałowych) lub zlikwidować (zakaz udzielania kredytów z depozytów), ale wówczas red. Żakowski by grzmiał, iż 'schładzamy' gospodarkę, a wzrost jest ważny, a wzrost robi się przez 'popyt', a najłatwiej stworzyć 'popyt' przez kredyty. Tak to doktryna Żakowskiego łączy się z doktryną i praktyką Busha Jr. i Obamy.

  • 2011-06-30 08:46 | jotkaes

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Zgoda - zbyt spłyciłem zagadnienie. Nie zmienia to faktu, że o poziomie życie społeczeństwa decyduje to, ile dóbr samo wytworzy. Jeśli chce wzbogacić asortyment musi wyprodukować nadwyżkę, którą wymieni na to, czego sama nie wytwarza. Powinna być zachowana pewna równowaga w użyteczności wymienianych dóbr, bo niekorzystną jest sytuacja, w której ja kupuję coś, bez czego nie mogę żyć oferując w zamian jakiś "produkt służacy zbytkom" z którego w razie czego nasz partner handlowy bez większej szkody dla siebie może zrezygnować. Np. Grecja - jej główną ofertą jest turystyka oparta na turystach zagranicznych. Wczasy za granicą to pierwsza rzecz, z której się rezygnuje w razie problemów z zaspokojeniem wszystkich potrzeb.
    Zastanawiam się, czy nie miał racji Gomułka maniakalnie pilnując dodatniego bilansu wymiany handlowej.
    Jak widzisz można to wyjaśnić w sposób zrozumiały nawet dla gospodyni domowej po 7-miu klasach SP. Ja wiem, że ten sposób argumentowania uwłacza intelektualistom ale za słuszną uważam praktykę Franciszka Józefa ( nie wiem czy to fakt czy anegdota).Kazał on czytać wszystkie projekty ustaw czy dekretów podsyłane mu przez mninistrów specjalnie w tym celu zatrudnionemu emerytowanemu podoficerowi. Jeśli on nie rozumiał, co w projekcie jest napisane cesarz zwracał projekt do przeróbki.
  • 2011-07-01 12:05 | bryka

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Też próbowałam ale okazało się to za trudne.Próbowałam,korespondencyjnie,namówic kilku ekonomistów (znanych) na uruchomienie w internecie "Informatora Obywatelskiego" w postaci aktualizowanych tablic czy raportów prezentujących syntetycznie i z komentarzem wskażniki społeczne i gospodarcze dla kraju ,także z odniesieniem do otoczenia.Bezskutecznie.Polecam dwa adresy :
    http://www.mojapolis.pl/web/guest/home,
    http://www.sejmometr.pl/
    oraz trzeci z publikacjami ciekawych raportów i stanowisk w sprawach gospodarczych:
    http://www.plp.info.pl/
  • 2011-07-26 20:56 | Michal Lasak

    Re:WYWIAD: Ekonomista, prof. Mitchell A. Orenstein o polskim systemie emerytalnym

    Nie będę próbował robić analizy ekonomicznej czyjegokolwiek systemu emerytalnego. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że jak znajdzie się potrzeba (pieniądze na zasypanie dziury budżetowej/zmniejszenie potrzeb pożyczkowych) to znajdzie się ekspert, który zacznie udowadniać że tak trzeba, i że to dla dobra nas wszystkich.
    A tak na marginesie emerytura jest be! Zmniejsza długość życie, pogarsza zdrowie i zadowolenie z życia.