Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kawiarnia literacka

(3)
W tym roku mija 10 lat od mojego debiutu i właściwie mogę już powiedzieć, że jestem starym pisarzem. Nabyłem trwałej niezdolności do pracy na etacie.
  • 2011-06-29 17:18 | aquagrr

    re: zamow sobie

    Super! Po raz pierwszy czytam wyznanie pisarza na temat samego pisania w ktorym autor nie narzeka ze to co robi doprowadzilo go do alkoholizmu, licznych rozwodow, zalamania nerwowego, depresji i alienacji. Wrecz przeciwnie - sama radosc z tego co sie robi. Proste i piekne! Jak jego ksiazki.
  • 2011-06-30 11:38 | sugadaddy

    Re:Kawiarnia literacka

    Absurdalna sytuacja z wynajmowaniem ludzi do napisania książki nie jest niczym absurdalnym w USA, gdzie pewien "malarz" produkuje w ten sposób obrazy; zatrudnił, płacąc im grosze, kilkanaście osób, które domalowują coś, po kolei na obrazie. Obrazy sprzedają się jak ciepłe bułeczki za grube pieniądze.
    PS. opisana historia miała miejsce kilkanaście lat temu - nie wiem, czy ów "malarz" jeszcze prosperuje.
  • 2013-03-28 16:19 | Arachne

    Re:Kawiarnia literacka

    Zgadzam się z Panem, że kreuje pan wszystko od początku, do końca. O ile, za artystę mogę śmiało uznać fotografa, takiego jak Mieszko z "Drwala", który musi zorganizować sobie plener, światło, rekwizyty itd., to "artyści", którzy na pięciu czy dziesięciu ekranach naraz, puszczają krótkie filmiki, są dla mnie trochę "nieprawdziwi".
    Ale niech Pan się nie martwi, prawdziwa sztuka funkcjonuje jako rękodzieło. Nawet, jeśli szyję na maszynie, nie wie pan, ile pracy trzeba włożyć w każdą rzecz - staranne wykrojenie części, szycie, zwłaszcza zaokrągleń,a prawdziwym majstersztykiem są patchworki z wielu, maluteńkich kawałków.