Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Węgrzy rozczarowani reformami

(7)
Węgierskie reformy nie tracą impetu ani krytyków. Ale zwolenników już tak. Bo rozczarowanych rewolucją przybywa.
  • 2011-07-02 15:46 | Zaratustra

    "Węgrzy rozczarowani reformami" (jacy oprócz nierobów?)

    "Gabinet premiera Orbána wpada w pułapkę rozbudzonych oczekiwań, w kampanii Fidesz obiecywał, że zreperuje gospodarkę, jednak poprawy koniunktury ciągle nie widać"

    Najbardziej propagandowy tekst jaki czytałem ostatnio na łamach "Polityki". Rząd Orbana ledwie zaczął, właściwie nadal zaczyna, a wy już z tekstami wyjeżdżacie. Rozumim, że "Polityka" jest lewicowa, ale to nie usprawiedliwia tej tablioidyzacji informacji. Przypomina mi to poprzedni artykuł o Orbanie z tytułem "Orban rządi, ludzie bez pracy na ulicach" czy jakoś tak. Szybko.

    "Ale choć zagraniczna prasa często bije na alarm, że rząd Orbána gwałci demokrację, to na samych Węgrzech podobne głosy są znaczniej słabiej słyszalne, jeśli już, to głównie wśród stołecznej inteligencji."

    No oczywiście, że lewicowa inteligencja bije na alarm. Ale mniej lewicowa nawet sprzyja tym rządom - jeśli w ogóle autor artykułu bierze pod uwagę, że ktoś w ogóle może sprzyjać Orbanowi. A sprzyja nie byle kto i nie mało kto.

    "Słychać też, że ci, którzy chcą wyjechać za granicę, by tam pracować, powinni spłacić koszt swoich studiów. To ton dobrze znany, przypomina czasy komunizmu, reżimu Kádára”"

    Nigdy nikt czegoś takiego raczej nie wprowadzi, ale warto w ten sposób mówić, żeby uświadomić ludziom, jak w ogóle funkcjonuje państwo. Przypomina mi się niedawna dyskusja o wycofaniu mozliwości bezpłatnego studiowania dwóch kierunków. U nas w kraju młodzież która darła się "chce sie uczyć a państwo mi nie pozwala!" jest niestety bardzo liczna.

    Grecy nie wiedzieli i nie wiedzą do dziś, jak działa państwo, że to nie jest święty Mikołaj tylko bezwzględna matematyka, bo racjonalne myślenie wyżarł im socjalizm. Dziś są zakałą europy, a bieda dopiero się tam zaczyna.
  • 2011-07-02 17:17 | maja89

    Węgrzy mają dobre wino, dowód poniżej :

    "Zdaniem profesora (...) 10-milionowe Węgry po 20 latach (...) stają się nareszcie normalnym krajem, takim jak Polska"
  • 2011-07-04 02:31 | wrażliwysocjopata

    Re:Węgrzy rozczarowani reformami

    Cóż taka to już natura lewicowej inteligencji i prasy by krytykować wszelkie działania mające na celu ratowanie państwa i obywateli przed bankructwem i nędzą.W interesie lewactwa jest utrzymywanie społeczeństwa w biedzie.Pod pretekstem walki z biedą można nie źle się obłowić i o to chodzi tym lewicowym populistom i nierobom.W państwach bogatych opartych na "bezwzględnej matematyce" lewicowa inteligencja jest co najwyżej politycznym folklorem na którą się patrzy tak jak się spogląda na kopulujące w ZOO małpy.
  • 2011-07-04 15:08 | Zaratustra

    Re:Węgrzy rozczarowani reformami

    2 miliony głodujących dzieci...

    zaczynam wątpić czy są rzeczy, których ludziom nie można wmówić :) 2 miliony to wystarczająco, żeby widzieć biedę i śmierć na ulicy.
  • 2011-07-06 09:43 | Slawczan

    Re:Węgrzy rozczarowani reformami

    Właśnie wróciłem z Węgier - sytuacja rzeczywiście wygląda tam nieciekawie - sporo ludzi śpiących wprost w podcieniach byłych sklepów na głównych ulicach (np . Rakoczi ut.) , kilka lumpeksów na tej samej ulicy , ceny znacznie wyższe niż u nas (np bilet jednorazowy to ok 320 HUF= 1,15eur. Rozmawiałem z młodymi Węgrami o poglądach konserwatywnych( akurat tacy mi się trafili) - podoba im się ,że koniec z ,,czapkowaniem Brukseli" ,że Orban ratuje kraj przed ,,kosmopolityzmem" , ,,kraj potrzebuje religii", ,,trzeba bronić honoru". itp. zestaw zamiat realnych zmian w ekonomii. Zreszta na temat ekonomii swojego kraju raczej nic nie mieli do powiedzenia. Przed tem cieszyli (jako studenci) się ulgami na komunikację w wys. 68% teraz ze zrozumieniem przyjęli obniżenie ich do 51% , sami byli studentami uczelni państwowej (jak większość studentów węgierskich). Mieszanie się w sprawy sąsiadów (przyznanie praw wyborczych na Węgrzech mniejszościom zamieszkałym poza granicami Węgier) uznali za element owej polityki honoru, politykę ,,uobiektywnienia" mediów uznali za usprawiedliwioną jeżeli pozwoli utrzymac władzę Orbanowi. O partii Jobbik( której część programu Orban skonsumował) nie wspomnieli raczej. Owszem ichni ,,socjaliści" o podobnej prowieniencji jak nasze SLD (byli aparatczycy) zrobili sporo by kraj w szambo długów wepchnąć ale zapomnieli dodać ,że Orban w swej poprzedniej kadencji wcale nie był taki oszczędny i ,,odpowiedzialny ekonomicznie".
  • 2011-07-06 09:51 | Slawczan

    Re:Węgrzy rozczarowani reformami

    @ Zaratustra
    Owszem te 2 miliony głodujących dzieci to mit ale równą brednią są neoliberlne gadki ,że obniżka podatków dla nazamożniejszych przełoży się na rozwój kraju. Zwykle przekłada się na rozwój kont beneficjentów tych ulg w rajach podatkowych oraz lawinowe narastanie długu publicznego w krajach gdzie ową kasę zarabiają. Bo niestety każde państwo ma pewne funkcje od których uciec się nie da a na, które zwyczajnie muszą zarobic pracujący za jak najniższe wynagrodzenia (owo neoliberlne cięcie kosztów) podatnicy z najniższej grupy i klasa średnia. W naszym kraju stanowią oni ok 99,5% ogółu podatników. Na ulgach skorzystało tylko 0,5% populacji Polski ale wygenerowaly one ok 40mld długu który teraz ,,solidarnie" będziemy spłacać.
  • 2011-07-24 02:22 | yamata

    Re:Węgrzy rozczarowani reformami

    Ty weź se jeszcze raz przeczytaj ten artykuł, panie @Zaratustra, bo wcale nie jest tak, jako rzeczesz... ;)

    Ja odebrałem go jako wręcz pochwalny, szczególnie w pierwszej części. Ogólnie jest dość wyważony i neutralny. Nie wiem, skąd posądzenia o stronniczość, a już szczególnie o lewicowość - skoro parę razy jest tam powtórzone, czego na Węgrzech dokonali rządzący socjaliści - i to bynajmniej nie w superlatywach...

    A "Polityka" jest raczej centrowa niż lewicowa. Nie widzę specjalnych "odchyłek" w którąkolwiek stronę. No chyba, że lewicowość utożsamiać z inteligencją i rzetelnością. To wtedy się zgadzam - jest lewicowa... ;)