Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

20 lat życia z PIT

(14)
Uchwaloną w lipcu 1991 r. ustawę o podatku od dochodów osobistych PIT nowelizowano ponad sto razy. Jaki jest bilans tego dwudziestolecia?
  • 2011-07-06 18:00 | MMK

    Dylemanty p. Danuty.

    "bardziej niespójna. – Jeśli podatnik odziedziczy po rodzicach milion złotych, to nie zapłaci podatku od spadku,(...) odziedziczy po rodzicach samochód i sprzeda go, bo jest mu niepotrzebny, to podatek musi zapłacić"

    To proste p. Danuto, _odziedziczy_ dom, kase, samochod - nie zapłaci, _sprzeda_ dom, samochód, _wyda_ kase - zapłaci.
  • 2011-07-06 20:54 | Tenno

    Re:20 lat życia z PIT

    Ot Polska cała. A przy okazji biednym zawsze wiatr w oczy wieje.
  • 2011-07-06 21:58 | KrzysztofMazur

    Re:20 lat życia z PIT

    Wynalazek Bugaja, że nie można napraw wypadkowych wpisywać w koszty bez ubezpieczenia to dotacja do korporacji ubezpieczeniowych, które są 'biedne' i muszą być dotowane przez drobnych przedsiębiorców. Bo ci co mają samochody, to kułacy, dlatego też nie można odliczyć VATu od benzyny i zakupu samochodu.

    Czy nie byłoby mądrzej zamiast PITu, który jak widać płacą głównie biedni pracownicy, ustalić VAT na takim poziomie, żeby był PIT niepotrzebny, oprócz VATu jakieś podatki korporacyjne, od aktywów, zobowiązań albo przychodów.

    Ale nie, w Polsce trzeba ścigać pracowników PITem, ZUSem, bo pracować 'muszą', a potem narzekamy na 'umowy śmieciowe'. Bo pracownicy to podklasa i podludzie.
  • 2011-07-07 11:25 | olsen

    Re:20 lat życia z PIT

    Hmmm

    Faktycznie byloby prosciej. Bo koszty poboru PIT sa bardzo wysokie w porownaniu do VAT a wplywy takie sobie. Wg http://budzetpolski.pl/ PIT obywateli to ok 1/3 VAT (zapewne przy wyzszych kosztach poboru).
    Uprosciloby to tez zyicie milionom obywateli, ksiegowosci itp.

    Jednak zeby to zrownowazyc to pewnie VAT trzeba by bylo podniesc do ok 30%. Na pewno znacznie zwiekszyloby to atrakcyjnosc zakupow prywatnych poza PL (choc nie wiem na ile to byloby istotne z punktu widzenia budzetu).

    Ale sade ze takie zmiany nie przejda przede wszystkim poniewaz sa zbyt politycznie niebezpieczne:
    - dla ubogich wysoki VAT bedzie teoretycznie bardziej dolegliwy niz PIT
    - jak kontrolowac zrodla pochodzenia majatku? - instrument w walce z przestepczoscia, korupcja itp
    - odpada instrument sterowania (manipulowania) Panstwem - zawsze ulgami cos bylo popierana a cos zwalaczane.

    Do tego w procedurze Parlamentarnej nasi przedstawiciele potrafili by pewnie i to spieprzyc. Albowiem prostota i "sprawiedliwosc spoleczna" nie ida w parze.
  • 2011-07-07 11:27 | olsen

    Re:20 lat życia z PIT

    Hmmm

    Faktycznie byloby prosciej. Bo koszty poboru PIT sa bardzo wysokie w porownaniu do VAT a wplywy takie sobie. Wg http://budzetpolski.pl/ PIT obywateli to ok 1/3 VAT (zapewne przy wyzszych kosztach poboru).
    Uprosciloby to tez zyicie milionom obywateli, ksiegowosci itp.

    Jednak zeby to zrownowazyc to pewnie VAT trzeba by bylo podniesc do ok 30%. Na pewno znacznie zwiekszyloby to atrakcyjnosc zakupow prywatnych poza PL (choc nie wiem na ile to byloby istotne z punktu widzenia budzetu).

    Ale sade ze takie zmiany nie przejda przede wszystkim poniewaz sa zbyt politycznie niebezpieczne:
    - dla ubogich wysoki VAT bedzie teoretycznie bardziej dolegliwy niz PIT
    - jak kontrolowac zrodla pochodzenia majatku? - instrument w walce z przestepczoscia, korupcja itp
    - odpada instrument sterowania (manipulowania) Panstwem - zawsze ulgami cos bylo popierana a cos zwalaczane.

    Do tego w procedurze Parlamentarnej nasi przedstawiciele potrafili by pewnie i to spieprzyc. Albowiem prostota i "sprawiedliwosc spoleczna" nie ida w parze.
  • 2011-07-07 12:42 | camel

    Re:20 lat życia z PIT

    Napiszę Wam jak ja odbieram PIT. Historia sprzed iluś tam lat: młoda rodzina z potrzebami, oczekiwana córeczka... znacie to. Trzeba nastarczyć. Zabrałem się do pracy. Świątek - piątek, bez urlopu i weekendów, kilkanaście godzin na dobę. Efekty były, owszem. I złość (mimo tego, że będąc biegłym w arytmetyce nie było zaskoczenia) - karniak od państwa za pracowitość, zwiększony podatek. Pamiętam moją ówczesną, antypaństwową tyradę, jako że reprezentowałem sobą 50% wszystkich pracujących z trzech kamienic otaczających nasze podwórko. Jeszcze tylko żona sąsiada z poddasza zasuwała do pracy. Cała reszta zajmowała się robieniem niczego i uprawniona była do otrzymywania pieniędzy od państwa. Zastanawiałem się wtedy, jaki sygnał usiłuje mi wysłać "niezależne" wreszcie państwo polskie? Jaka postawa życiowa jest promowana a jaka zwalczana przy pomocy kar finansowych? Macie pomysł?
  • 2011-07-07 16:57 | stary klecha

    Re:20 lat życia z PIT

    III RP rzeczywiście popiera menelstwo, nieróbstwo,cwaniactwo i tumiwisizm a także puszczalskie zwane dla niepoznaki "samotnymi matkami". Uczciwy i pracowity jest rabowany bezlitośnie .
    A w ogóle podatek dochodowy to zbrodnia na gospodarce.
  • 2011-07-10 15:42 | camel

    Re:20 lat życia z PIT

    To proste Adamie, charakter mi nie pozwala. Nie mam menelstwa w zestawie. Ot, taka niesprawność życiowa. Może mi podpowiesz, jak się tej postawy nauczyć? Ale masz rację: menelom jest dobrze. Są w większości, wybierają "demokratycznie" władze, które się nimi opiekują zapodatkowując na śmierć resztki pracowitych. Mają wpływy i z nich korzystają. Rada "jeśli nie możesz z nimi wygrać, przyłącz się" jest prawdziwa, tylko nierealizowalna z uwagi na niedostatki charakterologiczne.
  • 2011-07-11 14:56 | babcia

    Re:20 lat życia z PIT

    w Sejmie, przy drugim czytaniu projektu ustawy o PIT, nagle okazało się, że list w sprawie konieczności prowadzenia polityki prorodzinnej wystosował do parlamentarzystów episkopat.
    ----------------
    Wydaje się dość oczywiste, że kler mógłby tu pomóc wydatnie w realizacji polityki prorodzinnej poprzez likwidację celibatu.
    Z tego co mi wiadomo, instytucje kościelne do dziś nie muszą prowadzić ksiąg fiskalnych. Dlaczego?
  • 2011-07-11 16:35 | stary klecha

    Re:20 lat życia z PIT

    dlatego, że tak wynika z konkordatu.
    Nie rozumiem natomiast dlaczego ktoś chce, żeby zainstalować kasy fiskalne na plebaniach. Jak mozna się cieszyć, że na kogoś nałożono podatek?
    Czyż nie lepiej jest wzywać by resztę społeczeństwa opodatkować w tak korzystny sposób jak KK???? Ryczałt to lepszy podatek dla gospodarki i podatnika niż dochodowy!
  • 2011-07-12 04:29 | babcia

    Re:20 lat życia z PIT

    Nie rozumiem natomiast dlaczego ktoś chce, żeby zainstalować kasy fiskalne na plebaniach.
    ------
    Powodów do tego jest aż nazbyt wiele i dla każdego średnio-inteligentnego człowieka są one dość oczywiste. Ze swej strony mogę klechę jedynie zapewnić, że nastąpi to wcześniej niż później. Zdecydowana większość społeczeństwa ma dosyć Waszego pasożytnictwa, które kosztuje ok. 5 mld rocznie. Kasy fiskalne będą pierwszym krokiem do powolnego lecz konsekwentnego procesu zrównywania Polski z resztą cywilizowanego świata. Później z pewnością przyjdzie czas na likwidację lekcji "religii" ze szkół państwowych, likwidację ordynariatu polowego, aż wreszcie wypowiedzenie konkordatu. Tak nam dopomóż bóg!
  • 2011-07-12 10:03 | dror

    Re:20 lat życia z PIT

    nie czytałam artykułu ani komentarzy, bo i po co skoro organy skarbowe odebrały mi konstytucyjne prawo do samoobliczania podatków? Nie rozliczam się od ponad 5 lat i nie będę tego robić przez dalszych 5 - całkowicie legalnie. W deklaracji podatkowej PIT wstawiam znaki zapytania zamiast kwot podatków. Po prostu naczelnik Urzedu Skarbowego w Płocku nie wystawił faktur za sprzedaż egzekucyjną. A nie wystawił, ponieważ poznikały moje dobra w czasie prowadzonego postepowania egzekucyjnego. Opis całej sytuacji na blogu kontra egzekucji. Autorka z pewnością mojego przypadku nie uwzględniła w swojej publikacji, a szkoda bo bylby to gotowy przepis jak puścić ten kraj z torbami albo ulżyć kieszeniom pitowców.
  • 2011-07-12 12:05 | stary klecha

    Re:20 lat życia z PIT

    " Kasy fiskalne będą pierwszym krokiem do powolnego lecz konsekwentnego procesu zrównywania Polski z resztą cywilizowanego świata" - z taką inteligencją nie sposób dyskutować. Nasza cywilizacja opiera się na kasach fiskalnych - bez nich tkwilibyśmy pewnie jeszcze w jaskiniach.
    I proszę nie wzywać Pana Boga nadaremno, bo to grzech.
  • 2011-07-13 23:39 | camel

    Re:20 lat życia z PIT

    " Kasy fiskalne będą pierwszym krokiem do powolnego lecz konsekwentnego procesu zrównywania Polski z resztą cywilizowanego świata" - z taką inteligencją nie sposób dyskutować. Nasza cywilizacja opiera się na kasach fiskalnych - bez nich tkwilibyśmy pewnie jeszcze w jaskiniach.

    Zastanawia mnie niesprawność umysłowa u katolików. Jak można nie zrozumieć prostego tekstu? Kasy fiskalne są tylko pierwszym krokiem do złamania hegemonistycznej pozycji kościoła w naszym państwie. Do wyjęcia złodziejskiej łapy kościoła z kiesy państwowej, do uzdrowienia kraju. Pamiętaj, że zawsze w przeszłości rządy katolików kończyły się biedą, wojnami a nawet i upadkiem państwa.

    "I proszę nie wzywać Pana Boga nadaremno, bo to grzech."

    Tylko dla katolików, dla normalnych ludzi wzywanie wymyślonej istoty to początki choroby psychicznej.