Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kto dziś płacze po Hemingway'u?

(20)
Ernest Hemingway zwyciężył w rankingu czytelników POLITYKI na najwybitniejszego pisarza zagranicznego XX w. Czy dzisiaj, w 50 rocznicę śmierci, nadal jest tak popularny?
  • 2011-07-10 14:06 | conrad100

    Hemingway w czyśćcu

    Brawo. Świetny felieton. Proszę go porównać z felietonem o Jacku Dukaju "Summa Dukaja".
  • 2011-07-10 16:23 | Grace

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Artykuł napisany zgodnie z aktualnie obowiązującymi, polskimi tendencjami w życiu kulturalno-kosciółkowym na podstawie plotek ludzi znanych tylko w parafii.
    Nieżyjący artysta pozostawił po sobie kompletny i skończony dorobek, który zaważył na całej światowej literaturze z jego okresu. Stworzył bohatera i styl literacki, który zainspirował wielu jego wielkich naśladowców. Żył tak jak chciał i tak jak lubił. Starał się żyć pełnią życia, a swoje poważne życiowe problemy starał się rozwiązywać tak, jak jego literaccy bohaterowie, odważnie i wprost.
    Dla jego współczesnych był niedościgłym wzorem dziennikarza, awanturnika, podróżnika, łowcy dzikich zwierząt i prawdziwego mężczyzny. Prace naukowo badawcze analizujące jego osobowość dopełniają i tłumaczą jego motywy działania, a także uzupełniają obraz człowieka, który samotnie radził sobie z poważną chorobą psychiczną. Żył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucał, próbując dorównać bohaterom, których tworzył. Umarł również tak jak chciał.
    Dlatego takie plotki, ala IPN, jak w artykule Pani dziennikarki, rzucające, niby to niechcący, trochę błota na życie i dzieło artysty, kompromitują tylko Panią dziennikarkę, jak i poważne, wydawałoby się, pismo z najwyższej półki w Polsce. No, ale może to jest obowiązujący dzisiaj poziom kultury w Polsce. Dla zainteresowanych polecam bardzo obiektywny i ciekawy artykuł o Erneście Hemingwayu w The Independent: http://www.independent.co.uk/news/people/profiles/being-ernest-john-walsh-unravels-the-mystery-behind-hemingways-suicide-2294619.html
  • 2011-07-10 22:24 | zl27

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    czy obecnie ktos z mlodych wie kto to byl Hemingway?
  • 2011-07-10 23:38 | magda

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    oczywiście, że wiemy!!!!!! :)
    pozdrawiam
    młode pokolenie
  • 2011-07-10 23:49 | No wiem i co z tego?

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    A kto widział film na podstawie "Starego człowieka i morza"?
  • 2011-07-11 08:09 | higienista1

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Jego życie i twórczośc to obraz tego samego powszechnego w naszej wiecznie mlodej cywilizacji dramatu- niezgody na utratę sił, fizycznych mocy, ktore sa fundamentem ego.W sensie filozoficznym finał tych beznadziejnych zmagań do przewidzenia ale język i dramaturgia to literatura.
  • 2011-07-11 08:48 | zl27

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    a wiesz ze byly dwa? w 1958 i 1990 roku.
  • 2011-07-11 12:08 | Perspektywa

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Mozna troche zarzucac Papie prostote, lecz cenic go nalezy za takze autentycznosc. Jego tworczosc nie opiera sie wylacznie na wspanialej wyobrazni, lecz na doswiadczeniach, na czyms, co przezyl na wlasnej skorze. Jego proza nie jest prosto napisana fikcja. To po trosze dokument. "Macho'stwo" Hemingwaya jest dla wielu w dzisiejszym, sfeminizowanym, fejsbukowym swiecie, gdzie z hukiem organizuje sie mistrzostwa swiata w pilce noznej kobiet (ohyda) i gdzie wojna w Afganistanie dzieje sie w jakims matrixie, te macho'stwo Hemingwaya wydaje sie wielu czyms glupim i straroswieckim, antykwarycznym. Hemingway gdyby zyl dzis, nie dostalby Nobla tylko wezwanie do sadu na rozprawe za molestowanie sksualne, obraze uczuc religijnych itp.
  • 2011-07-11 13:52 | No to ja widziałem pierwszą wersję

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Ale kiedy to było...
  • 2011-07-11 21:11 | konrad.ludwik02

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    No cóż: płaczę ja, który po październiku`56 poznał zakazanego wcześniej Hemingwaya z drukowanego w odcinkach w organie ZMS "Sztandar Młodych"(!) arcydzieła "Komu bije dzwon". Po literaturze obowiązkowej "Jak hartowała się stal", "Kawaler złotej gwiazdy" czy "Młoda Gwardia" - rewelacja absolutna!
    A że sam Hemingway nie był jakimś pozytywnym wzorcem cnót i charakteru - nihil novi sub sole, aby przypomnieć innych luminarzy literatury, choćby tylko Voltaira czy Hamsuna.
    Ciekawy mało znany epizod z życia Hemingwaya przytacza Gottfried Doula, prominent obozowy KZ Flossenbürg i KZ Hersbruck, wcześniej porucznik kierowanej przez Waltera Ulbrichta brygady międzynarodowej w Czerwonej Hiszpanii. Podczas ewakuacji morzem do Francji, statek z 600 uciekinierami został zatopiony, ocałało 48 - pomiędzy nimi Doula i ... Ernest Hemingway, który siedząc na belce drewnianej, spychał do wody usiłujących się uratować współtowarzyszy ... (Gerhard Faul "Sklavenarbeiter für den Endsieg. KZ Hersbruck und das Rüstungsprojekt Dogger", str. 77).
  • 2011-07-12 19:56 | Cisza

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Ja nie. Nauczyłam się czytać tylko tych, których biografie mogłabym podziwiać. Dlatego nie imponuje mi geniusz pisarski "katolika", wiecznie bawiącego się męża 4 żon, a przede wszystkim nie leczącego się alkoholika- samobójcy. Talent, który nie uczy służenia drugiemu człowiekowi i szacunku do życia jest tylko błyskiem flesza. Nawet, jeśli nagradzany jest Noblem czy Pulitzerem.
  • 2011-07-13 09:32 | Ija Ijewna

    Re:Kto dziś płacze po Hemingwayu?

    Dlaczego mistrzostwa świata piłki nożnej kobiet to ohyda?
    I dlaczego macho'stwo a nie machostwo?
  • 2011-07-13 11:09 | Perspektywa

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Mistrzostwa swiata w pilce noznej kobiet koncza sie wlasnie w Niemczech. To jest ohydne, ten tryskajacy testosteron na murawie, wdziek, umiar, elegancja. Hormony, doping, a plec niektorych zawodniczek nie jest do konca wyjasniona, jak podaje prasa. Ohyda, choc nie taka, jak zawody kobiet w podnoszeniu ciezarow. Co za gracja. Ale to nie ma nic wspolnego z Hemingwayem.

    I niech bedzie "machostwo".
  • 2011-07-13 12:08 | Ija Ijewna

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    To samo - testosteron i doping - można powiedzieć o dowolnym sporcie męskim.
    Poza tym kobiety nie służą do tego, żeby Tobie było przyjemnie na nie patrzeć. Nie jest obowiązkiem żadnej kobiety spełnianie Twoich (albo czyichkolwiek oprócz własnych) oczekiwań co do urody, wdzięku i gracji. Uprawiają te sporty, w których są dobre, które lubią, które dają im forsę i satysfakcję.
    Dla mnie zresztą to są fantastyczne, ślicznie umięśnione sprawne dziewczyny. Kwestia gustu.
    A wracając do tematu - i bardzo dobrze, że Hemingway miałby dzisiaj problemy ze swoją bucerą i przedmiotowym traktowaniem kobiet.
  • 2011-07-13 14:51 | Perspektywa

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    @Ija Ijewna
    Twoja riposta wszystko wyjasnia. Wyglada na to, ze wszyscy, ktorzy dzis czytaja jeszcze Hemingwaya, sa szowinistami. Swoja droga ciekawe, jak czul by sie Hemingway w dzisiejszym swiecie majac swiadomosc, ze najwieksza bronia kobiety jest nie jej uroda, wdziek, inteligencja, sex appeal, lecz natychmiastowa i realna mozliwosc oskarzenia o molestowanie seksualne, bez konsekwencji dla niej samej.

    Dzis Hemingway gnil by w wiezieniu a my mozemy ogladac w TV "fantastyczne, ślicznie umięśnione sprawne dziewczyny." Kwestia gustu, fakt.

    PS. Opinia, ze kobieca pilka nozna to ohyda pochodzi od wielu moich kolezanek z roku. Ale zostawmy to juz, bo to "off topic".
  • 2011-07-13 16:27 | Ija Ijewna

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Wiesz, szkoda gadać. Uwiłeś/uwiłaś sobie słomianego chochoła i tłuczesz biedaka, aż wióry lecą. Ja o tym, że kobiecym obowiązkiem nie jest spełniać twoje indywidualne definicje wdzięku i estetyki, a ty mi o rzekomej bezkarności oskarżania o molestowanie.

    Tekst o szowinistach to też chochoł: lubię czytać Hemingwaya, chociaż w naszej współczesności uważałabym go za obrzydliwego człowieka.
  • 2011-07-13 21:35 | Mona

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Hemingway był znaczący dla swojego pokolenia i przynajmniej następnego - dzisiaj może irytować, inna estetyka, inne problemy psychologiczne i społeczne. Ale szkoda, że w artykule zupełnie zignorowano ideowe zaangażowanie i chęć działania, dotknięcia, bycia na miejscu, gdzie działy się rzeczy ważne, a pozostawiono tylko samobójcze ciągoty, jak gdyby wyjechał do Afryki czy Hiszpanii po to tylko, by się masochistyczne rozkoszować jakąś raną. To wręcz żenujące. Kobiety traktował w sposób szowinistyczny - to jasne dla każdego postronnego obserwatora, jednak wolą tych kobiet było związanie się z nim, niekiedy same go utrzymywały i umożliwiały mu pracę twórczą, to były ich decyzje. Po co robić z nich ofiary?? Natomiast najbardziej rażą mnie w popularnym tekście tygodnika pewnej klasy sformułowania wykształconej typu "dziennikarskie kawałki" - kawałki czego?? małe kawały (dowcipy?)
  • 2011-07-13 21:45 | Mona

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Gdybyśmy czytali dzieła wyłącznie tych, których biografie są albo wydają się (po odpowiedniej preparacji) godne naśladowania, to mało kto by nam pozostał, bo albo byłoby to ideowo i stylistycznie niestawne (utwory beatyfikowanych, świętych lub, niestety, przeciętnych autorów(-ki)-działaczy, z wyjątkiem np. udzielającej się społecznie Orzeszkowej, chociaż... odeszła od męża:-)), albo okazałoby się, jak rzekł Augustyn, że geniusz grzeje z daleka, ale parzy z bliska (vide biografie Tołstoja, Brechta, Dostojewskiego, Krasińskiego i wielu innych - nie mówiąc o podwójnym życiu autorów, przez dekady tajonym). Literaci i artyści to też ludzie - zdradzają żony/mężów, żyją na kocią łapę, piją, kłamią, sprzedają przyjaciół jako TW albo i nie jako TW, chcą zdobyć popularność, pozbywając się konkurencji, porzucają matki swoich dzieci... I przy tym czasami znakomicie piszą! Nic się na to nie da poradzić, a moralność tutaj to żadne kryterium!
  • 2011-07-13 22:35 | literatka

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Ja polecam jeszcze artykuły z Die Zeit i Welt (online) -np. http://www.zeit.de/kultur/literatur/2011-07/ernest-hemingway/seite-1, http://www.zeit.de/2011/27/Hemingway,
    i okazuje się, że nie całkiem o Hemingwayu zapomniano, w 2011 r. wyszedł oto album z nieznanymi zdjęciami http://www.zeit.de/kultur/literatur/2011-06/fs-ernest-hemingway
  • 2012-01-27 16:12 | Katarzyna

    Re:Kto dziś płacze po Hemingway'u?

    Same plotki, pogłoski i domysły. I czy każdy nieszczęśliwy facet musi być gejem?