Byłoby arogancją pouczanie Pani socjolog, tym niemniej ten artykuł jest zwykłym powtarzaniem przestarzałych teorii socjologicznych z okresu 1968, kiedy to za wszystko winiono okoliczności społeczne. Wszystkiemu było winne trudne dzieciństwo. Te zabarwione ideologicznie teorie doprowadziły do poważnych problemów dzisiejszego wychowania i szkolnictwa. Skąd się biorą chociażby młodzi przestępcy "z dobrych domów"? Istnieją też ludzie, którzy mają naturalne skłonności do używania siły.
Czasy się zmieniły, nauka rozwinęła i takie jednostronne płaskie spojrzenie nikogo już nie bawi a przyczyn przestępczości w żadnej mierze adekwatnie nie oddaje. Życzę szerszego spojrzenia.
Pozdrawiam
Vera
Wyszukaj na forum
Forum
Raport o bezpieczeństwie w Polsce
(6)
Dlaczego młodzi ludzie kradną, napadają, wymuszają i niszczą cudzą własność?
-
-
niescislosci i niedouczenie
Najwieksza liczba przestepstw zawsze bedzie w miejscach gdzie jest zdecydowanie najwiecej ludzi. Chyba, ze dane policji dotycza przestepstw na mieszkanca. ale nawet jakby tak bylo to i tak moze to nic nie znaczyc.
W Polsce kazdy wie, ze w miejscach takich jak W-wa czy innych osrodkach miejskich, przebywaja tysiace osob niezameldowanych i rzeczywista liczba rezydentow jest znacznie wyzsza niz ta w statystykach. na wsiach zas jest odwrotnie. ponadto kazdy kryminolog (nawet na poziomie licealnym) wie, ze ilosc przestepstw rejestrowanych zalezy od ilosci policji i od ilosci zgloszen. zatem paradoksalnie najwiecej przestepstw moze byc w meisjcu gdzie co krok bedzie stal policjant i pytal swoja osoba czy nie chce pan/pani czegos zglosic i rowniez tam gdzie bedzie duzo osob chetnych zglaszac. na wsiach nikomu nie chce sie kradziezy jajek zglaszac ai zreszta komisariat daleko.
ogolnie zamiast cytowac jakis tam "ekspertow" i zamiast uzywac roznych "otoz" i "az", moglaby Pani naukowiec poczytac jakis podrecznik do kryminologii. zamiast mowic o frustracjach i wykluczeniach moglaby pani zaczac od problemow ze statystyka. -
Re:Raport o bezpieczeństwie w Polsce
Autorka artykułu(?) trochę spłyca - przyczyną nie jest problem pogoni za dobrami materialnymi ale zmiana rozkładu/obciązenie praca rodziców tych dzieci. Ze swoijego doświadczenia(dorastałem za schyłkowej tzw. komuny):
- konczyłem szkołe ok 13 30 - 14 30. Któres z moich rodziców zawsze było po pracy w domu ok 15. Więc bez dozoru rodzicielskiego byłem przez ok godzinę. I to wystarczyło by cos ,,wykombinować/zbroić". Potem obiad itd.
A teraz? Oboje rodzice tyrają do 16. Potem czas dojazdu - często pierwszy kontakt z rodzicami jest ok 18. Zwykle są oni styrani po robocie i nie mają sił ani ,,mocy przerobowych" na gadki takie jak rodziciele z M jak Miłość. dzieci rosną sobie samopas - pod ,,opieką" swojej grupy rówieśniczej. Różne wtedy rzeczy się we łbach urajają. Wielu rodzicieli zakłada ,że szkoła im wychowa dzieci ale szkoła raczej kształtuje patologiczne zachowania - musi przechowywac uczniów zdeprawowanych, wychowuje patriotyczno-religijnie ale nie obywatelsko, nie uczy kooperacji ale konkurencji, nie przygotowuje do radzenia sobie z problemami ale przygotowuje do zdawania testów ,raczej wyuczanie i kombinowanie a nie myślenie.
A potem dziwimy się ,że robi się źle. Rodzice muszą pracowac jeszcze więcej za jeszcze mniej, musimy obniżyć pewność zatrudnienia za pomocą uelastycznienia rynku pracy, starać się tworzyć getta dla ,,nieudaczników" którzy w tym wyścigu nie dają rady, prywatyzujmy przestrzeń publiczną - wtedy bedzie super - naturalne obszary patologii istniejące w każdym społeczeństwie będą mogły spokojnie zwiększać swój zasięg...
Gdy mieszkałem w IRL widziałem całe bandy ,,dzieci-śmieci" - nas to czeka dopiero. Bo my opóźnieni w rozwoju o jakie 10-15 lat. Dzieci lepiej sytuowanych rodziców nie polowały na przechodniów ze śrubokrętami - one sobie mieszkały bezpiecznie za płotem osiedla (nie tak strzeżonego jak w Polsce) ale bezpiecznie-za płotem... Znajoma wyjaśniła mi paranoję Irlandczyków kupowania domów maksymalnie drogich - im droższy dom tym większa szansa ,że twój sąsiad nie będzie drug dealerem albo narkomanem... -
Re:Raport o bezpieczeństwie w Polsce
Raj
Tam gdzie dziki kraj
dla hochsztaplerów i noworyszów raj.
Można w nim robić ciemne interesy,
dorzucając do przepełnionej kiesy.
Państwo zatrudnia dziesiątki służb,
wysyła setki medialnych gróżb,
lecz przestępcy się nie boją
a kraj traktują jak własność swoją.
Sądy aktami zakorkowane, ledwie mielą
Więzienia pełne,recydywiści tesknią za wolną celą,
bo tam ciepło, dentysta,wikt i opierunek
a wszystko to na publiczny rachunek.
W kolejce do żłobka, szpitala a także więzienia
w życiu czlowieka tak niewiele się zmienia
Każą zawsze w spokoju stać w kolejce albo ogonku
system nerwowy trzeba mieć z postronków
niegrożny wtedy udar,wylew, zawał i szał
chociaż nie zawsze dosięgasz tego za czymś stał.
http://komentarzedowydarzen.blox.pl -
Ładnie
Wiadomo,że źródeł zachowań aspołecznych młodzieży jest bardzo wiele, począwszy od przyczyn psychologicznych a na socjologicznych kończąc. Nie da się wszystkiego opisać...Mnie się podobało, krótko, zwięźle i na temat. -
Ciekawe...
W dzisiejszych czasach to głównie brak norm,granic w wychowaniu stanowi właśnie problem. Gdzie autorytety? Skąd dzieci mają poznać granice na ile sobie mogą pozwolić,skoro nawet na komunię kupuje się motory? Teraz młodzi mają wszystko,a jak nie mają to kradną. Uważam,że w tej kwestii pani socjolog ma rację niestety
