Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Marcinkiewicz przystojniejszy od Tuska

(6)
Donald Tusk jest sympatycznym i inteligentnym przystojniakiem – w taki właśnie sposób (według CBOS) premiera widzą przyszli wyborcy. Identyczne badania zostały przeprowadzone w maju 2006 r., kiedy od pół roku funkcję prezesa Rady Ministrów pełnił Kazimierz Marcinkiewicz.
  • 2011-07-21 12:40 | ivo

    Co lepsze, a co gorsze?

    Niektórzy pisowcy strasznie się podniecili, tym, że premier jest oceniany jako wprawdzie przystojny i sympatyczny ale niewiele robi. Cóż to jednak w porównaniu do prezesa, który nie dość, że jest brzydki i potwornie niesympatyczny (by użyć najsłabszych słów) to robić potrafi owszem dużo, ale głównie różnych zadym politycznych, prowokacji i siana z mózgów swojego elektoratu?
  • 2011-07-21 16:08 | el

    Re:Marcinkiewicz przystojniejszy od Tuska

    szkoda, że nie ma w zestawieniu Kaczyńskiego- miły, sympatyczny , przystojny i gentelmen w każdym calu (ze wszystkich 66 cali jakie ma). Wypadłby rewelacyjnie i zestawienie pokazałoby jak dystansuje konkurentów o 3 długości.
  • 2011-07-21 20:13 | Toto

    Re:Marcinkiewicz przystojniejszy od Tuska

    Polityka staje sie glupia jak onet albo gazeta.pl
    Szkoda ... :(""""
  • 2011-07-22 03:36 | Hanka41

    Re:Marcinkiewicz przystojniejszy od Tuska

    Pragne przypomniec ze Marcinkiewicza blizniacy wyciagneli jak kota z worka
    liczac na to ze nie przetrwa nawet 100 dni i zwolni natychmiast miejsce dla Jaroslawa. Pamietacie zapewnienia blizniakow ze jak Lech zostanie prezydentem Jarus nie bedzie premierem ? Trzeba przyznac ze nikomu nie znany nauczyciel z Koszalina (?) zaskoczyl niepomiernie swoich odkrywcow, jakos wyjatkowo przypadl rodakom do gustu.. no i bracia mieli problem jak sie
    go pozbyc a jednoczesnie nie narazic zakochanym w Marcinkiewiczu wyborcom.
    Ale od czego 2 blizniacze glowy... dalej juz zgodnie z planem i wbrew zapewnieniom mielismy Jarka premierem na szczescie krotko.
    I niech tak zostanie bo powrot do wladzy PiS to najczarniejsza (nomen -omen)
    perspektywa dla Polski.
    pozdrawiam


  • 2011-07-22 22:13 | max

    Re:Marcinkiewicz przystojniejszy od Tuska

    kogo to obchodzi, kogo obchodzi ktory przystojniejszy, chyba ze jakiegos homo..., moze byc i Quasimodo liczy sie to jaki jest i co robi dla ludzi
  • 2011-07-23 19:39 | wnukmarek

    Re:Marcinkiewicz przystojniejszy od Tuska

    A jednak to się liczy, bo całe stada wyborców tak niestety podchodzą do wyborów. Kiedyś w okresie kampanii z okazji wyborów prezydenckich słuchałem tok fm, pewna słuchaczka zadzwoniła (była to jeszcze ta reguła programu oparta o telefony od słuchaczy) i powiedziała, że ona będzie głosowała na p.Olechowskiego, bo on jest taki przystojny. Innym razem słyszałem rozmowę dwóch kobiet, jedna z nich mówiła drugiej, że głosowała na Tuska, bo kaczor to taki "pokraczny kurdupel". Ludzi, którzy interesują się polityką ,śledzą partie i ich programy, analizują dokonania polityków, jest niewiele. Reszta głosuje pod namową rodziny, kierując się intuicją, wyglądem, mediami, czy zwykłym przypadkiem. Dlatego politycy szukają znanych twarzy (celebrytów), robią z siebie pajacy itp.