W II RP też mieliśmy problem z drogami

(27)
Znacie? To posłuchajcie: „Słowa skandal, potworność, ohyda, klęska itp. są jeszcze za słabe dla zobrazowania obecnego stanu naszych dróg” – pisała polska prasa u progu lat 30.
  • 2011-07-22 01:15 | camel

    "Znoje na wybojach" - artykuł o drogach w II RP

    Znakomity artykuł, za który serdecznie dziękuję. Może da on do myślenia tym wszystkim, którzy twierdzą, że Polska kapitalistyczna kwitła a potem przyszła "komuna" i pogrążyła kraj w zacofaniu :)
  • 2011-07-22 10:46 | demokratos

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    II RP w żadnym razie kapitalistyczna nie była. Raczej był to ustrój socjalistyczno - faszystowski.
    Nakładając 10% roczny podatek od aut piłsudczycy zarżnęli rozwój, i tak bardzo słabej motoryzacji.
  • 2011-07-22 18:22 | camel

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    W czym przejawiał się ów socjalizm? Wyzysk robotników i chłopów był jak zawsze niemalże pozbawiony granic. Szlachta kroiła kraj pod siebie. To był feudalizm z elementami dzikiego kapitalizmu.
  • 2011-07-22 23:47 | demokratos

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    W socjalizmie, wg camela wyzysk robotników i chłopów nie istnieje heh. Nie wystarczy 200 lat doświadczeń socjalizmu na ludziach. Niektórzy zawsze wiedzą lepiej. Pan camel powinien się douczyć; wiedziałby wtedy jak powszechne były wtedy monopole państwowe i jak szeroki był zakres regulacji gospodarki przez państwo. Proponuję najpierw poczytać i się douczyć.
  • 2011-07-27 06:15 | Adam 2222

    wpis został usunięty

    .........
  • 2011-07-22 17:16 | Zaratustra

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Aż się za głowę złapałem jak przeczytałem Twój komentarz... z całym szacunkiem.
  • 2011-07-22 18:20 | camel

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Fakt, też swego czasu odkrycie, że nie wszystko, co w "komunie" było złem i propagandą i nie wszystko, co wcześniej było samym dobrem, podobnie mnie zaskoczyło. Ludzie nie znają historii swojego kraju, znają mity i bajki, klecone na potrzebę chwili. Mnie na przykład śmieszą tablice i pomniki, które Polacy porozstawiali po Swinemunde - "z okazji X rocznicy powrotu do Macierzy". He he he. Ciągle piszemy historię, tylko dlaczego ta, pisana przez nas służy za usprawiedliwienie, że ciągle się nie udaje? Oczywiście m. ż. g. s. r. (mimo, że Gdynia się rozbudowuje).
  • 2011-07-22 19:29 | demokratos

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Trzymaj się dalej za głowę skoro do powiedzenia nic nie masz.
  • 2011-07-22 01:29 | murator

    Maria (ale) Dąbrowska ratuje Tuska !

    Autor zapomina napisać że to PKP mialo na sobie ciężar komunikacyjny II RP. Polska miala jednak swój przemysl motoryzacyjny - samochody i motocykle mogly się mierzyć z zachodnimi. Wlaśnie motocykl Sokol 200 M411 kupil dla swojego syna Premier Slawoj-Skladkowski. A dzisiaj !??? Jakie to motocykle III RP produkuje ? Jakie samochody wlasnej konstrukcji ? Null,0 Kolej się ze swej roli dobrze wywiązywala i nie do pomyślenia ażeby wówczas na kolei panowal burdel jak obecnie dzięki Tuskowi & Grabarczykowi:(6 a-bo 7 spólek !?), sprzedaż paliwa z drezyn budowlanych chlopom na polach, brak nadzoru budowlanego przy budowie tras, tragi-komedie przy budowie Dworca Glównego w Poznaniu itd.itp. Próbuje się obecnie panujący burdel przedstawic jako "polska gospodarke" ażeby wytlumaczyć farsę jaką jest budowa autostrad przy budowie kórych w Niemczech nikt nie wpadlby na pomysl konsultacji czy pomocy ze strony Chińczyków !!!
    Proszę porównać tempo budowy magistrali węglowej z tempem budowy jakiejkolwiek trasy dzisiaj i nie pieprzyć od rzeczy. Ówczesnymi autostradami byly linie kolejowe. Przedwyborcze artykuly mające usprawiedliwić tego tandeciarza Tuska są nie na miejscu kiedy to woda jeszcze nie splynęla a bobry tylko czyhają żeby nas przed Europą ośmieszyć...!
  • 2011-07-22 09:02 | Sonia

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    tak, tak, tylko dziwnym trafem nasi zachodni sąsiedzi budowali w tym czasie autostrady, co nie pryeszkadzało im wcale korzystać z linii kolejowych... Polska po zaborach była biednym i zacofanym krajem, a ustrój sanacyjny to nie był miód. Tylko dzisiaj próbuje nam się to propagandowo upiększać. Tymczasem większość społeczeństwa żyła biednie na wsi i niekoniecznie umiała czytac i pisać ... dobrze żyło się tak naprawdę garstce arystokracji i wojskowym i tej odrobinie burżuazji, która niekoniecznie miała polskie korzenie.
  • 2011-07-22 14:06 | murator

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Wez kobieto pod uwagę że Polska byla podzielona na 3 części i te wlaśnie należalo polączyć ze sobą - kolejami wlaśnie. Gadanie o budowaniu autostrad i porównywanie z Zachodem jest durne. Oni mieli niezniszczona infrastrukturę i transport - Polska byla na "dorobku". Postawiono na kolej a konstrukcje parowozów Xiężopolskiego równać się mogly z niemieckimi a nawet je przewyższalo (niemieckie 3 cylindrowe lokomotywy byly trudniejsze w serwisowaniu i podatniejsze na awarie od polskich Pt-31p). Pisanie że "jeden Sokól nie czyni wiosny tak samo durne - proszę porownać początki takich gigantów ówczesnej motoryzacji jak choćby DKW. Polska miala również jako jedno z nielicznych państw swój wlasny przemysl lotniczy i zamówienia na eksport. Tez nic ? Porównać tempo budowy portu w Gdyni z tempem rokzkradania majątku wybrzeża za rządów tuskiego tandeciarza.......
  • 2011-07-22 10:38 | reekofputrefaction

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    W kontekscie produkcji wlasnych konstrukcji - przypomne tylko umowe licencyjna z FIATem z poczatku lat 30. Byla tam klauzula o zaprzestaniu produkcji czegokolwiek z PZinz - w konsekwencji totalna blokada krajowej produkcji motoryzacyjnej na rzecz licencji. Potem doszly chociazby montownie Chevroleta w Wawie i Gdansku.
    Takze ten okres miedzywojnia nie byl taki rozowy pod tym wzgledem. To ze mielismy udane konstrukcje, zarowno motoryzacyjne jak i wojskowe, historia zawdziecza uporowi poszczegolnych inzynierow, ale rowniez dobrej woli ich, przede wszystkim - szczegolnie po 1926, wojskowych (czesto bez elementarnej wiedzy technicznej) kontrolerow i przelozonych. A jeden Sokol wiosny nie czyni...
  • 2011-07-22 10:47 | max

    jest sie rzeczywiscie do czego odwolac,............co to ma byc usprawiedliwienie ze sie robi byle jak albo nic?,....

  • 2011-07-22 22:03 | Prezes

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Właśnie wróciłem z krótkich wakacji w Polsce i muszę przyznać,
    że stan polskich dróg uwłacza godności ludzkiej.
    Dobrze, że w ogóle coś się buduje, ale to wstyd,
    że stolica jednego z większych europejskich krajów nie ma _żadnej_
    autostardy łaczącej ją z innymi aglomeracjami. W 21. wieku ;-)
    psioczenie na Tuska i PO jest głupie, bo zarówno tzw. post-komuna
    czyli SLD jak i kaczyści nic w tym względzie nie zdziałali.
    Do tej pory w Polsce autostrady wybudowane przez Hitlera w latach 30-tych
    stanowią znaczący odsetek ogółu autostrad. To wstyd, że właściwie nie
    ma dwóch dużych miast w Polsce, które byłyby połączone autostradą.
    Wyjątkiem jest Kraków - Katowice, ale te aglomeracje są tak blisko położone,
    że nie ma się czym chwalić.
    Jazda z Warszawy do Lublina zajęła mi 2.5 h a jest to odległość, którą powinno się przejeżdzać w około godzinę. No ale skoro droga tak jak przed wojną prowadzi przez środek miast i miasteczek, to o czym tu mówić.
    Jedyny wyjątek obwodnica wokół Garwolina gdzie rzeczywiście można trochę
    przycisnąć pedał bez obawy, że przy wyprzedzaniu ciężarówki ryzykuje się życie. W Warszawie od lat osiemdziesiątych przybyły 2 mosty i parę nowych tras, a ruch zwiększył się pewnie czterokrotnie. Z uwagi na wszechobecne budowy korki są makabryczne, choć oczywiście widziałem gorsze.
    Brak obwodnicy wokół Warszawy jest też pożałowania godny.
    Problemem nie jest premier tylko słaba organizacja i złe priorytety.
  • 2011-07-22 23:45 | wersy

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Że problem nie jest nowy, to wiadomo. W Polsce drogi budowane były w zasadzdie tylko za pieniądze niemieckie.

    "Złe są Rządy i złe drogi w Polszcze, złe i mosty. Złych ludzi jest bez liczby, że nie mają chłosty."

    Benedykt Chmielowski, 1745
  • 2011-07-23 22:02 | Don

    Jest zle, miejscami nawet bardzo

    jednak nie popadajmy w polska skrajnosc :) Czyniac to moze nam otoz szybciutko umknac, ze polskie drogi nie sprowadzaja sie jeno do tych "z" i "do" Warszawy.
    Chocby taka A4, prowadzaca od granicy z Niemcami az do Bochni (czyli laczaca Legnice, Wroclaw, Opole i "Silesie" z Malopolska).
    Pzdr.
  • 2011-07-23 00:29 | Danek

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Budowanie drog jest najpierw zwyczajnym problemem technicznym: Jak ukrecic z piasku bicz? Twardowski to podobno wiedzial. Bez trudu mozna obliczyc ilu samodzielnych inzynierow drogowych, geodetow, managerow budowlanych i geologow potrzeba, zeby budowac polskie drogi. Do tego dochodza specjalisci od dialogu spolecznego. Nowoczesne panstwo nie jest w stanie i nie powinno chciec budowac drogi wbrew wyborcom. Dysponuje Polska tymi kadrami ilosciowo i jakosciowo? Pytanie do odpowiedniego ministra. Ostatnio szukano specjalistow w Chinach? W ogole budowanie "od poczatku" projekt, zakup materialow budowlanych jest czyms zupelnie nowym w Polsce. Jeszcze w XIX wieku wieksze budowy byl projektowane i organizowane przez cudzoziemcow tak jak dzisiaj w Arabii. Polacy zajmowali sie prostymi pracami i transportem. A dzisiaj w Polsce znaczace firmy budowlane sa tylko oddzialami zagranicznych koncernow. Delikatnie mowiac, ogolnie polska tradycja narodowa przewiduje rewolucje i burzenie ale nie wspolne budowanie.
    Bardzo latwo jest skrzyknac Polakow do zniszczenia stadionu, i nawet policja pokazuje wyrozumialosc. Ale zeby go wybudowac potrzebni sa cudzoziemcy, ktorzy jezeli im sie uda przed terminem musza sie liczyc z niekonczacymi sie kontrolami roznych NIk`ow, ABW, Prokuratury, dziennikarzy itd. i nikogo nie interesuje, ze budowla stoi. "Wykrywanie" afer jest proporcjonalne do niekompetencji kontrolera. Wiec proponuje troche mniej emocjalnego wrzasku i pustej krytyki,pseudohistorycznych pretekstow do nic nie robienia, a wiecej organicznej pracy. Dziesiatki tysiecy kilometrow autostrad z mostami, tunelami itd. zostalo wybudowanych w zachodnich krajach w ostatnich 80 latach z czego 20 lat przypada na wolna III RP i okolo 10-15 na II RP. Po prostu my Polacy musimy nauczyc sie budowac.
  • 2011-07-23 00:44 | serowik

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Budowanie drog jest najpierw zwyczajnym problemem technicznym: Jak ukrecic z piasku bicz? Twardowski to podobno wiedzial. Bez trudu mozna obliczyc ilu samodzielnych inzynierow drogowych, geodetow, managerow budowlanych i geologow potrzeba, zeby budowac polskie drogi. Do tego dochodza specjalisci od dialogu spolecznego. Nowoczesne panstwo nie jest w stanie i nie powinno chciec budowac drogi wbrew wyborcom. Dysponuje Polska tymi kadrami ilosciowo i jakosciowo? Pytanie do odpowiedniego ministra. Ostatnio szukano specjalistow w Chinach? W ogole budowanie "od poczatku" projekt, zakup materialow budowlanych jest czyms zupelnie nowym w Polsce. Jeszcze w XIX wieku wieksze budowy byl projektowane i organizowane przez cudzoziemcow tak jak dzisiaj w Arabii. Polacy zajmowali sie prostymi pracami i transportem. A dzisiaj w Polsce znaczace firmy budowlane sa tylko oddzialami zagranicznych koncernow. Delikatnie mowiac, ogolnie polska tradycja narodowa przewiduje rewolucje i burzenie ale nie wspolne budowanie.
    Bardzo latwo jest skrzyknac Polakow do zniszczenia stadionu, i nawet policja pokazuje wyrozumialosc. Ale zeby go wybudowac potrzebni sa cudzoziemcy, ktorzy jezeli im sie uda przed terminem musza sie liczyc z niekonczacymi sie kontrolami roznych NIk`ow, ABW, Prokuratury, dziennikarzy itd. i nikogo nie interesuje, ze budowla stoi. "Wykrywanie" afer jest proporcjonalne do niekompetencji kontrolera. Wiec proponuje troche mniej emocjalnego wrzasku i pustej krytyki,pseudohistorycznych pretekstow do nic nie robienia, a wiecej organicznej pracy. Dziesiatki tysiecy kilometrow autostrad z mostami, tunelami itd. zostalo wybudowanych w zachodnich krajach w ostatnich 80 latach z czego 20 lat przypada na wolna III RP i okolo 10-15 na II RP. Po prostu my Polacy musimy nauczyc sie budowac. I ta nauka bedzie trwala wiele lat.
  • 2011-07-23 20:11 | Tenno

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    W Iraku to krasnoludki drogi budowały. Prawda?
  • 2011-07-24 07:48 | serowik

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    No wlasnie. W Iraku drogi byly projektowane przewaznie przez Anglikow. Niemcy je budowali np. Züblin, Hochtief. Strona polska wynajmowala tylko pracownikow jak posrednictwo pracy. Zajmowala sie ich wizami, zezwoleniami na prace, noclegami, wyzywieniem i dojazdami do pracy. Odpowiedzialnosc prawna, techniczna, ekonomiczna za budowe ponosil ktos inny.
  • 2011-07-23 20:07 | Rajmund

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    U nas na Slasku, tzn. w tej malutkiem wschodniej czesci, która Polska oderwala od Niemiec, bylo znacznie lepiej. Artykul nie jest o Slasku. No ale my nie istnielismy i nie istniejemy, nas po prostu "nie ma", do dzisiaj.
    Ani w ogólnopolskiej swiadomosci, ani nawet na mapie pogody w TV.
    Tym bardziej jestesmy soba i kochamy Slask, nie dziwcie sie.
  • 2011-07-24 00:45 | murator

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    "A tyro drogie ślunskie Pierony pogoda na caluśki Sonntag cobyśta Waszych anzugów nie zrujnowali !!!"
    O takie postrzeganie w TV Tobie chodzi czy o co ???!
    Dupę miodem smarować i jeszcze będzie zle !

    PS.
    Przy okazji wyszlo żeśmy Śląsk od Niemiec oderwali !!!
  • 2011-07-23 20:10 | Tenno

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Rany boskie, znowu wojna będzie? Dobrze w takim razie, że kolej też leży.
  • 2011-07-27 13:29 | Wilim Owski

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Pytanie tylko - dlaczego takie Czechy i taka Slowacja
    maja i lepsze drogi i lepsza kolej ??????????
  • 2011-07-27 20:29 | Perspektywa

    Bo to "inni" Slowianie

    Oni maja po prostu inna mentalnosc i spoleczenstwo jest w olbrzymiej wiekszosci pochodzenia burzuazyjnego a nie jak w Polsce chlopskiego i do tego ze wschodu. Czechom i Slowakom drogi i koleje "zalatwili" Habsburgowie, w Polsce gesta i doskonale rozwinieta siec komunikacyjna jest (wzgl. byla) na Slasku, w Wielkopolsce i na Pomorzu, czyli w Reszy. Na wschodzie miliony chlaly wóde przez stulecia i dzisiejsi decydenci maja genetycznie skazone glupota i ignorancja mozgi (vide "Chinczycy buduja nam autostrade - po niemiecku to sie wlasnie nazywa "Neue polnische Wirtschaft"). I dlatego drog nie bedzie a kolej zlikwidowano.
  • 2011-07-28 17:29 | Wilim Owski

    Re:W II RP też mieliśmy problem z drogami

    Chyba zrozumialem, dzieki. Dlatego Anglicy sa gotowi ze swoimi miliardowymi projektami juz rok przed rozpoczeciem olimpiady, jeszcze tylko trawa musi urosnac. A polskie stadiony, autostrady, lotniska, hotele itd. na papierze i taka genialny "elastyczny" redukcjonizm z miesiaca na miesiac. Nazwijmy to "rozsadna pokora", postepujacym realizmem, wy-/otrzezwieniem.
  • 2011-07-31 16:24 | MiRaKaz

    Re:Jaka trawa?

    Trawniki się układa. Cały stadion pewnie w tydzień. Kolejny tydzień i wygląda, jakby tam zawsze rosła.
    A na marginesie: po co Polsce stadiony? Po tym Euro w piłce kopanej zostanie nam tylko wstyd. Bo chyba nie medale? Goście, jeśli dojadą tymi naszymi polskimi drogami, wyjadą z "absmakiem".
    A drogi budowane na łapu-capu na tę okazję zaczną się rozwalać. Infrastruktury, która miała przy okazji powstać, nie bedzie, bo już skreślono to z planów.
    Ale za to mamy wielgaśny pomnik Chrystusa Króla, a zaraz będziemy mieli Wielki Pomnik Małego Prezydenta.
  • 2011-08-26 21:48 | Ananas

    A mogło być inaczej...

    W 1939 po zajęciu Czechosłowacji przez Trzecią Rzeszę rozpoczęto tam wielki program budowy autostrad .My zaprzepaściliśmy szansę i zamiast Berlinki mieliśmy wojnę .
    Oni budowali przemysł i autostrady ,a my burzyliśmy to co już mieliśmy udając bohaterów .

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną