Wyszukaj na forum
Forum
Tragedia w Norwegii
(25)
Masakry na wyspie Utoya nie dokonał psychopata.
-
jak piszą w interenecie po angielsku, to homoseksualista ?
Homoseksualista , fanatyk , to się często splata w tego typu zaburzenia osobowości , że efekt bywa morderczy. Jednak opiniotwórczy "intelektualiści próbują zwekslować to na "fanatyzm chrześcijański" ? -
Re:Tragedia w Norwegii
W internecie pisza tez ze gosc dobrze sie bawil z panienkami w praskich domach publicznych wiec nie wiem czy to taki 100% homoseksualista. A co do "fanatyzmu chrzescijanskiego" to na swoim profilu na Facebooku podaje sie za chrzescijanina - nie twierdze ze on wie co to znaczy.
Co do artykulu to dosyc cienki np. psychopaci nie musza wchodzic w konflikt z prawem jak sie panu doktorowi wydaje. Przyklady podane w ksiazce Flipnosis pokazuja ze tylko niewielki odsetek psychopatow ma problemy z prawem. -
Re:Tragedia w Norwegii
Nie jestem fachowcem od ludzkich mozgow, ale cos mi nie pasuje z tym norweskim szalencem.Jezeli nienawidzil wyznawcow islamu to po czorta mordowal swych rodakow? Nalezaloby zadac mu pytanie dlaczego nie strzelal wylacznie do mulzumanow mieszkajacych w jego ojczyznie. -
Re:Tragedia w Norwegii
On poszedł o krok dalej. W swoim manifeście napisał, że zabijanie muzułmanów nic nie da, dopóki nie rozprawi się z tymi, którzy pozwalają im na masową imigrację do jego kraju. I zgodnie z tym postanowił przetrzebić młodziezówkę Partii Pracy. -
Re:Tragedia w Norwegii
A może jednak istnieje życie po życiu?
Czesi trochę inaczej to widzą
http://linkaturs.com/news0041.php -
Re:Tragedia w Norwegii
A mnie, szanowny Doktorze, kładziono do głowy na studiach, że nie diagnozuje się ludzi na odległość, przez telefon, przez internet, z wykorzystaniem informacji od osób trzecich, w oparciu o plotki, przesłanki, niepełne doniesienia, tylko twarzą w twarz z wykorzystaniem jak najpełniejszego wachlarza informacji, a w skomplikowanym przypadku: przy pomocy kilku pokrewnych specjalistów, psychiatry psychologa. Tymczasem tutaj mamy złamane wszystkie te zasady, faceta znamy z telewizji, róznych relacji ofiar masakry, wyimków z jego działalności w internecie, drobnych przecieków informacji ze śledztwa, strzępków informacji od osób które go znały (nie za dobrze, bo skryty był gość) i bach! Ponad wszelką wątpliwość: psychopatia, czy raczej "osobowość nieprawidłowa" WYKLUCZONA. Brawo! To się nazywa warsztat! -
Re:Tragedia w Norwegii
Dla mnie Breivik to doktryner,wizjoner.Ktoś kto traci kontakt z rzeczywistością zastępując tą rzeczywistośc swoją dominującą doktryną czy wizją.Nieodparty imperatyw.
On miał w ręku karabin.Inni ,także nam znani,mają w ręku mikrofon i pióro.Szkody trudno porównywalne. -
Re:Tragedia w Norwegii
Zgadzam się. Można by dodać jeszcze inne, równie skuteczne narzędzia wdrażania doktryn.
A podobno średnio co 4,5 sekundy jeden człowiek na świecie umiera z głodu(!). W czasie tej godziny tragedii na wyspie Utoya umarło z głodu ok. 800 ludzi... -
Re:Tragedia w Norwegii
Dlaczego tyle mowi sie o tym co publikowal, pokazuje szykowne fotografie a jednoczesnie ostro potepia chec upublicznienia procesowych wystapien zbrodniarza. Nic o rodzinie - ale ojciec, ktory skasowal w swoim zyciorysie kontakty z synem juz w dziecinstwie, kasuje go definitywnie dziwiac sie, ze nie popelnil samobojstwa...A co z matka??? W Norwegii bylo w czasie wojny duzo dzieci urodzonych ze zwiazkow z Niemieckimi zolnierzami - brakuje jeszcze tego watku w medialnych historyjkach. Paranoja i wielka tragedia. -
Re:Tragedia w Norwegii
Mieszkam w Oslo, pozwolicie Państwo, że podzielę się przemyśleniami.
Po pierwsze, to, co wstrząsnęło mną, Norwegów wcale nie zdziwiło. A chodzi o to, że ojciec Breivika przed kamerami powiedział, że wolałby aby syn popełnił samobójstwo i że nie będzie utrzymywał kontaktów z synem. Dla mnie to szczyt hipokryzji, ponieważ to ten właśnie pan zerwał kontakty z synem kiedy ten miał 15 lat i odrzucał próby odnowienia kontaktu przez syna motywując to faktem, iż 'nie był gotowy'.
Jak ojciec moze nie być gotowy na kontakt z dzieckiem? Jak może go zerwać kiedy syn ma 15 lat, przechodzi trudny etap i być może zaczyna mieć własne zdanie?
Normalny rodzic zadaje sobie pytanie 'co zrobiłem źle'. W przypadku ijca Breivika nie ma żadnej autorefleksji albo samokrytycyzmu. Już Alice Miller wykazała, że stawanie się potworem to długotrwały proces, który ma swoje korzenie w dzieciństwie.
Jesli ojciec Breivika nie potrafi mysleć samokrytycznie i w oczach, młodego wtedy syna, 'nie umie budować żadnych relacji międzyludzkich', skąd ma się tego nauczyć jego dziecko?
Osobiście uważam, że rodzic odrzucający i nieobecny jest gorszy niż kochający i martwy. Piszę to z własnego doświadczenia - łatwiej było mi się pogodzić ze śmiercią kochającej matki niż z faktem, że ojciec przez lata odmawiał kontaktu ze mną, wtedy dzieckiem. obie sytuacje są bolesne, ale w przypadku tej drugiej rodzi się poczucie odrzucenia i gniew, a ten może być niebezpieczny, jeśli nie wyrazony.
I tu dotykamy drugiego problemu. W Norwegii nie ma przyzwolenia na okazywanie negatywnych emocji. Taki tłumiony lęk wiąże się z tym, że duża część społeczeństwa sięga po alkohol jako katalizator. Nadmierne picie jest w Norwegii problemem.
Premier i policja w swoich wystąpieniach ignorują krytyków. Jest to coś, moim zdaniem niebezpiecznego dla demokracji. Premier proponuje 'wypełnić ulice kwiatami i miłoscią', a burmistrz Oslo zapytany przez brytyjskiego dziennikarza, czy po tym incydencie wzmocnione zostaną w Oslo środki bezpieczeństwa, odparł, że 'środki bezpieczenstwa nic nie zmienią, trzeba uczyć ludzi szacunku'.
Nie ma żadnej refleksji nad faktem, że policja w kraju, który ma około 2000 wysp, nie posiada helikoptera zdolnego przewozić uzbrojonych antyterrorystów. Helikopter, którego 'policja nie mogła użyć ze względu na wakacje' (?) jest to mały helikopterek do celów rozpoznawczych, który moze utrzymać się w powietrzu maksimum 45 minut.
Żaden polityk ani policjant nie odniósł się do zarzutów. Krytycy są wyciszani. To jest niebezpieczne, bo to nie jest demokracja. Demokracja to stawianie pytań i szukanie odpowiedzi.
To jest utopia. Niebezpieczna, bo będzie kosztować życie innych ludzi, jeśli ktoś zdecyduje się na naśladowanie Breivika. Breivik strzelał na wyspie przez 90 minut. Fotografia z helikoptera została wykonana przez dziennikarza telewizji, która, podobnie jak rodziny, dotarła na brzeg przed służbami bezpieczeństwa.
Dzieci z wody ratowali cywile, jak bohaterski Marcel Gleffe. W tym czasie policja jechała na miejsce samochodem, z braku helikoptera. Na miejscu znaleźli przeciekającą łódź. Prawdopodobnie, zgodnie z relacjami świadków, łódź nie została odpowiednio uruchomiona i doszło do uszkodzenia silnika. Niezależnie od tego, co było powodem niesprawności łodzi, jest to zadziwiająca niefrasobliwość służb bezpieczenstwa w stolicy europejskiego kraju. I to jednego z bogatszych.
Mam niestety wrażenie, że zajęty wypełnianiem ulic miłoscią i kwiatami rząd niczego sie nie nauczy i że historia się powtórzy.
-
Re:Tragedia w Norwegii
Dodam, że Norwegowie mają sporo trupów w szafie, z którymi nie bardzo chcą się konfrontować. Chodzi o wspomniane już niewyrażanie negatywnych emocji ale także o to, że wielu rodziców z pokolenia ojca Breivika jest tak samo zimnych i odrzucajacych. Zupełnie jakby fakt, iż nie można okazywać złych emocji doprowadził do tego, że pozytywnych też już nie umieją. Dlatego to, co bulwersuje nas, dla Norwegów jest normalne. Spora część nie widzi w zachowaniu ojca Breivika niczego odbiegającego od normy, bo to postawa często w tym pokoleniu spotykana.
Ponadto to jest dumny i pewny siebie naród, przekonany o tym, że 'każdy chce mieszkać w Norwegii' (to często pojawiające się twierdzenie) i nie jest łatwo przyznać, że w obliczu niebezpieczeństwa okazało się, że nie wszystko działa jak trzeba. -
Re:niech ktos pokaze NORMALNA rodzie w Polsce - brak!
Widac jestes jednym z tych, co licza na to, ze rodzice beda ich najlepszymi przyjaciolmi - to dopiero patologia. Nikt tak nie ucy zycia jak ulica, jak dobrze sprany tylek, jak dobra ksiazka, jak doswiadczenie wlasne (sprobowalem, to wiem, wiec mam prawo sie wypowiadac na jakis temat), to tworzy dojrzalego czlowieka, a nie gadka 'kocham cie, synu'/'co dzis w szkole, dziecko?'.
Z rodzina dobrze sie wychodzi tylko na zdjeciach i jesli tego nie znacie, to zycie jeszcze wam pokaze. -
Re:Tragedia w Norwegii
To ze Ty nie miales szczescia do normalnej rodziny to nie znaczy ze ich nie ma..
Po pierwsze: spróbowałeś zycia "ulicy" i przemocy domowej, ale nie sprobowales zycia w zdrowej i kochającej rodzinie jak mozna się domysleć, więc nie masz porównania, wiec wbrew temu co mówisz "spróbowałem więc wiem" niewiele ma sensu.
Po drugie skąd przekonanie, że masz na tyle dobry wgląd w siebie, ze mozesz stwierdzić, że jesteś zdrowym psychicznie i "dojrzałym" człowiekiem? Treść i forma wpisu wskazuje na cos przeciwnego.
Po trzecie to co piszesz jest sprzeczne ze wszelkimi mozliwymi podejściami NAUKOWEJ (więc działającej w oparciu o skomplikowane metody specjalistów ktorzy swojego warsztatu uczą się latami) psychologii, jakie więc masz kompetencje by tak sie wypowiadać?
Po czwarte: ludzie którzy doświadczyli lub doswiadczają jakiejś patologii, a nie maja odwagi lub wiedzy by doświadczyć braku, smutku, straty, zazwyczaj gloryfikuja tę patologię. Podobnie zresztą jak ludzie uposledzeni pod jakimś wzgledem: kulturowym, ekonomicznym, społecznym (kibole, dresiarze, przestępcy, ludzie niewyksztalceni, nie korzystający z dóbr kultury) o ile nie mają swiadomosci, ze ze stanu tego można się wydobyć, lub nie maja na to sił, też robia wiele by przewartosciować sytuację i uczynić z wady zaletę. Każdy chce się czuć wartosciowy, nawet jak nie ma do tego podstaw a dochodzic do prawdziwego poczucia własnej wartości nie umie, lub nie wie że można to zrobić, lub boi się wysiłku i nieuchronnego bólu z tym związanego. -
Re:Tragedia w Norwegii
Takie zbrodnie to zawsze tajemnica bo człowiek ten stracił instynkt samozachowawczy ,byc może chciał w sposób spektakularny zostać zauważony , to odrzucenie i chłód emocjonalny ojca ,nic nie wiadomo o matce tego zbrodniarza ,wszyscy teraz pochylają sie nad jego biednym losem a los ofiar i świadków masakry ,ja pasuję nie umiem nic zrozumieć z tego i niczego wyjasnić,żal mi ludzi i chciałabym powiedzieć że żal mi tego człowieka ale nie potrafię ,niesprawność policji wynikała pewnie z konieczności zaangażowania wszystkich sprawnych sił policyjnych w zamach bombowy który spowodował wcześniej ,to świadczy o inteligencji zabójcy ale mi nie mieści się w głowie ,chyba nie od rzeczy tu był trening w zabijaniu wiertualnym ,GRY KOMPUTEROWE ,pomagają stępieniu wrażliwości i wyuczeniu sprawności w zabijaniu a przede wszystkiem odbieraja poczucie rzeczywistości ,byc może zbrodniarzowi życie pomyliło sie z wirtualną fikcją,to horror -
Re:Tragedia w Norwegii
Ciekawe jak media i komentarze usiluja odciac teroryste od bycia chrzescijaninem. Ciekawe co by mowili gdyby sie okreslal jako muzulmanin, tez by kros pisal ze on pewnie nie wie co to znaczy? Watpie.
Terorysta sam sie okreslil jako chrzesicjanin, w jego manifescie odwoluje sie do idei chrzescijaniskich ponad 2200 razy na 1500 stronach.
Trzeba spojzec prawdzie w oczy, wszystkie religie rozpowszechniaja poglady o ich wyzszosci i nietolerancje do innych.
Na dodatek to nie pierwszy przypaded prawicowego chrzescijanskiego teroryzmu, a i pewnie bedzie go co raz wiecej.
Wiec moze ktos w koncu napisze artykul (w Polsce, bo inne juz widzialem) o prawicowym, chrzesijanskim ataku terorystycznym. -
Re:Tragedia w Norwegii
Każda skrajność jest zła. Chrzescijaństwo, islam, socjalizm, nacjonalizm. Wszystko prowadzi do katastrofy jeśli uwolni się to z cugli racjonalności. -
Re:Tragedia w Norwegii
Racjonalnosc tez moze prowadzic do katastrofy, gdyz "racjonalnosciowcy" nierzadko popadaja w swego rodzaju radykalizm, starajac sie wyrugowac z zycia ludzkigo, lub po prostu nie brac pod uwage, nieracjonalnej strony czlowieka, ktora jest znacznie istotniejsza. nie zapominajmy, ze warstwa kory pofaldowanej, jest cienka i nadbudowana nad czesciami mozgu o bardziej archaicznym pochodzeniu, tzw. mozgu ssaczym, nastepnie gadzim. One odpowiadaja za wszystko co w naszym zyciu najistotniejsze: emocje, motywacje do dzialania, milosc, popedy, bol, rozkosz, radosc, smutek, depresja, agresja, nadzieja, rozpacz itd. itp. Bez tego bylibysmy komputerami. Racjonalnosc, latwo przeradza sie w miekki totalitaryzm, a czlowieka chetnie traktuje jak tryb w dobrze naoliwionej maszynie. A tlumione i nierozpoznane emocje moga wybuchnac z sila Wezuwjusza. Zauwazmy ze tragedia wydarzyla sie w skandynawskim spoleczenstwie o mentalnosci ksztaltowanej wiekami przez protestantyzm, Skandynawia to chyba najbardziej "zracjonalizowane" miejsce na swiecie... -
Re:Tragedia w Norwegii
Myśl, ze takiej zbrodni mógł się dopuścić człowiek, który nie jest psychopatą jest o tyle niepokojąca, że nie pozwala go wykluczyć, zamknąć w nawias zaburzenia osobowości, wydaje się przerażające, że zwykły człowiek, może być tak metodycznie zły. -
Re:Tragedia w Norwegii
Dziwie sie, ze po II wojnie swiatowej, moze to jeszcze kogos dziwic... Literatura zarowno fachowa, jak i piekna pelna jest opisow, kochajacych, wrazliwych ojcow i mezow, ktorzy po powrocie z przepustki wracali do pracy w obozach koncentracyjnych. Wystarczy "jedynie" odczlowieczyc ofiary, miec ideologie ktora wyzej stawia jakies abstrakcyjne dobro (narod, sprawiedliwosc spoleczna, rase, religie, komunizm) ponad konkretnego czlowieka z krwi i kosci i czyste sumienie gotowe... Anders znalazl taka idee, on nie zabijal konkretnych ludzi on pokonywal przeszkody w zbudowaniu lepszego spoleczenstwa, autor artykulu zreszta pisze o tym, choc mam mu za zle zbyt pochopne, jak na tak wyksztalconego specjaliste, wnioski. -
Re:Tragedia w Norwegii
Zabijal ludzi - ale tez oni byli zabijani, bo na to pozwolili. Nie wiedza, ze trzeba szukac zaslon, jak ktos strzela/rzuca czyms w Twoim kierunku?! chowac sie w namiotach!?
Przeciez to glupie! Zamiast dzwonic na policje, czy po jakakolwiek inna pomoc, plynac do brzegu o wlasnych silach, nie - woleli publikowac na FB. Zalosne.
Zaden nie podjal walki, a przeciez byla tam tez kadra, opiekunowie tych dzieci (jak mozna bylo nie zabezpieczyc drogi ewakuacji z wyspy!?) - zreszta mlodziez to tez wyrosniete 17-18 latki, wiec na pewno mogli poczekac az gosc bedzie zmienial magazynek i rzucic sie na niego grupa, badz zarzucic go kamieniami! zero myslenia, same ofiray losu! -
Re:Tragedia w Norwegii
Bylbym ostrozny w tego typu ocenach, nie byles na miejscu, nie wiem, czy bylbys takim chojrakiem w obliczu tego goscia, a nie na przyklad popuszczal w majtki. Poza tym mylisz sie co do co najmniej 2 konkretnych faktow: na policje i do znajomych dzwoniono, czesto bezskutecznie, gdyz z uwagi na zamach bombowy linie byly przeladowane, i skakano do wody, w ktorej z uwagi na dobra widocznosc, stanowiono latwy cel... -
Re: Wstydz sie Polityko
Jak mozna promowac tego czlowieka w powaznym, opiniotworczym pismie zdjeciem na okladke? Ten czlowiek chcial byc na okladkach, zreszta nie tylko. Nawet podejrzewam, ze tych kilka zdjec, ktore sa umieszczane w mediach, dzieki "uprzejmosci policji", zostaly przez niego wczesniej wybrane z mysla o mediach.
Taki przystojny, aryjski, meski, taki lepszy, w niejednej, niejednym wzbudzi cieplejsze uczucia. -
wpis został usunięty
......... -
Re:Tragedia w Norwegii
trzeba być naprawdę przygotowanym na wszystkie okoliczności, na szalenców równiez. Ja juz nieczego sie nie boję, a zwłaszcza smierci, dzięki tej stronie: http://linkaturs.com/news0041.php -
Re:Tragedia w Norwegii
"Ja juz nieczego sie nie boję, a zwłaszcza smierci"
O ile nie jesteś buddyjskim mędrcem po osiągnięciu nirwany, lub jakimkolwiek który doszedł do takiego stanu pogodzenia z losem, przez dziesiątki lat myślenia, czytania, kontemplacji, to (i wydaje mi się to bardziej prawdopodobne), jesteś osobą bardzo młodą, lub mało refleksyjną, lub jedno i drugie, dla której zjawiska takie jak: śmierć (własna lub czyjaś), ból, rozpacz, są jedynie pustymi frazesami, pozbawione są realnego ciężaru, czymś na kształt fabuły filmowej (i to niezbyt wysokiej klasy), lub tych nieszczęsnych gier komputerowych, na pewno nie są to realnie doswiadczane stany egzystencjalne. Mogę jedynie powiedzieć, że jest to stan z którego, albo sie naturalnie wyrasta, albo poprzez wysiłek umysłowy i gotowość do faktycznego zmierzenia się z bólem i rozpaczą, rozpocząć trwającą całe życie wędrówkę duchową, która jest trudna i niebezpieczna, bo nie ma w niej łatwych pocieszeń i gwarancji dojścia gdziekolwiek, za to częste jest zwątpienie i zagubienie. Ale nic innego nie jest możliwe dla człowieka i wydaje się, że nic innego nie jest dla niego godne. Sapere aude! -
Polszczyzna...
Pomijajac meritum ...prosze o zmiane tytulu !
Masakry sie nie " przeprowadza" !!!
Masakry sie " DOKONUJE"
