Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

(53)
Oto parę kłopotliwych pytań, w sam raz na kampanię wyborczą: czy należało zastrzelić ibn Ladena? Czy Miller i Kaczyński powinni stanąć przed Trybunałem Stanu? Czy tortury powinny być legalne? A prostytucja, marihuana, aborcja?
  • 2011-07-26 02:26 | Herstoryk

    Bardzo dobry i na czasie artykuł.

    Szkoda tylko, że autor nie wspomniał, iż proklamowanie "wojny" z tym, czy owym, celem zwalczania zła, jest często świadomą akcją polityków i grup nacisku, celem powiększenia/zachowania wpływów i zysków. Razi mnie też używanie nonsensownego sformułowania "wojna z terroryzmem". Terroryzm jest taktyką, z którą wojny prowadzić się nie da, tak jak nie można prowadzić wojny z np przygotowaniem artyleryjskim. Wojnę z terroryzmem wymyślił amerykański prezydent-półgłówek, którego wstyd naśladować.
  • 2011-07-26 04:36 | narciarz2

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Bardzo Panu dziekuje za artykul. Udzielam dokladnie takich odpowiedzi, jak Pan. Obawiam sie, ze jestesmy w mniejszosci. Czy pan zauwazyl, ze nawet tak znakomity (?) dziennikarz i Europejczyk, jak pan Tomasz Lis, uwazal zabicie ibn Ladena za chwalebne oraz publicznie pochwalil tortury. Zas znakomite Studio Opinii pod dowodztwem legendy polskiego dziennikarstwa i opozycji nie uznalo za stosowne skomentowac wypowiedzi pana Lisa i nadal udziela mu gosciny. To pokazuje, jak daleko Pan i ja rozeszlismy sie z tymi, ktorych ja kiedys szanowalem, a ostatnio jakby mniej.

    Jeszcze raz dziekuje za artykul.
  • 2011-07-26 07:30 | małyjanio

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    cóż... dzięki Pana przelewającej się od moralnego wzburzenia publicystyce polubiłem wreszcie Leszka Millera... proszę nie przestawać, a może przekonam się nawet do G.W.Busha...
  • 2011-07-26 08:03 | Joanna Kopytowska

    bardzo ciekwy artykuł

    Mimo że stwierdzamy oczywistości trudno nam zaakceptować fakt że jesteśmy wobec zła bezsilni,może ktoś pomoże mi dowiedzieć się co moi sąsiedzi zrobili z powierzonym im maleńkim kotkiem ,jego krzywda to pewnie zemsta za to że pomagam bezdomnym zwierzętom i czasem w mojej pracowni w suterynie bywa dodatkowy bezdomny uprzednio lokator, po zabraniu Leo który okazał sie Melą a ma 2 miesiące ,stwierdzono u niego pchły ,kleszcza ,krzywe nóżki i Bóg wie co jeszcze a ja nie wiem co oni z nim zrobili , to taka dywagacja bo mi wydaje się że zło jest wszędzie a najwięcej jest go w duszach tak zwanych porządnych ludzi ,to ich akceptacja na przyklad dla prasy brukowej,głupiej telewizji ,zostawiania dzieci przed komputerem,oszukiwania na podatkach etc jest powodem tak masowego odczucia powszechności zła i łamania podstawowych reguł wspólżycia społecznego ,mi wydaje się że są łamane coraz powszechniej i coraz drastyczniej ,czy zabójca w Norwegii walczył z jakimś złem ,on po prostu grał zbyt często w wojnę na komputerze. Brutalne gry i filmy wpływają na ludzi młodych dużo silniej niż komukolwiek się wydaje i chce wydawać bo inaczej zabronino by ich produkcji .Aborcja,korupcja ,narkotyki i terroryzm to nie jedyne plagi współczesności - najwieksze to powszechne pustogłowie i zanik noramlnych relacji społecznych- pusta skomercjalizowana do bólu zębów kultura masowa a przy tym człowiek masowy to człowiek anonimowy ,sam bierny i bezbronny jest igraszką dla coraz bardziej bezkarnych i dobrze uzbrojonych społecznych drapieżników
  • 2011-07-26 08:21 | djkarzel

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Smutne jest to że obok tortur, prostytucji i narkotyków stawia pan aborcję. Biorąc pod uwagę naukę, to jak przebiega ciąża i jak rozwija się zarodek wiedziałby pan, że aborcja do 12 tygodnia nie ma nic w sobie złego. Może jedynie pokazywać zły system opieki państwa wobec przyszłych matek. Ale gdy wkracza w rozmyślania ideologia, to nic dobrego nie może z nich wyniknąć.
  • 2011-07-26 08:22 | Wojciech K. Borkowski

    Re:Egzorcysta będzie pilnie w poszukiwany w Europie

    Egzorcysta pilnie poszukiwany

    To co się stało w bogatej Norwegii , której obywatel dokonał nieprawdopodobnej zbrodni wymyka się spod kontroli rozumu.
    Egzorcysta jest pilnie poszukiwany. Tylko człowiek opętany przez demony może dokonać takiej zbrodni. Intelektualiści próbujący objasnić ten nieludzki czyn okazali się bezsilni, a więc współodpowiedzialni za ten dramat. To, co się stało w kraju Ibsena przerosło dramaturgią wszelkie zbrodnie.
    Przez półtorej godziny zabijać niewinnych ludzi, samemu być niezagrożonym, to jest zbrodnia przekraczająca wyobraźnię. Kierowany przez własne, chore ego, ten zaprogramowany przez ogłupiający go zlepek ideologii osobnik, wpisuje się do europejskiej cywilizacji jako mutant pośredniczący między człowiekiem a hybrydą internetową.
    Ten europejski zbrodniarz jest tworem internetowej bezduszności.
    Kto tworzy ten nieludzki klimat ?
    Mechanicznie naciskając na klawiaturę komputera miliony dzieciaków ćwiczy się w zabijaniu komputerowych przeciwników. To jest powszechna zabawa naszych pociech pod każdą szerokością geograficzną. Pornograficzne filmy dostępne dla dzieci w każdym wieku demolują wyobraźnię, obnażając przed oglądającymi bezmyślność modelek udających wzruszenie. Kretyńskie seriale zwalniają oglądaczy telewizyjnych od wysiłku rozmowy z innym człowiekiem który siedzi obok, ale nie ma nic do powiedzenia. Narzucanym przez media idolem dla tych internetowych dzieciaków jest zwyciężca wyścigu po milionowe nagrody.
    Tak wygląda ta globalna fabryka robotów, którzy wchodząc do "świątyni wirtualnej ułudy" wpadają w sidła paranoi.
    Dla tych dzieciaków XXI wieku, ten realny świat jest mało atrakcyjny i zbyt trudny. Internet jest złym nauczycielem. W realnym świecie trzeba pracować , tolerować inność poznawanych ludzi , zdobywać sympatię znajomych, a w tym internetowym świecie wszystko jest ułatwione.
    W tym internetowym świecie można się samemu obsłużyć seksualnie, czuć się bezpiecznie wypisując brednie w manifestach niewartych nawet przeczytania, gdyby ich autor nie popełnił wcześniej realnej zbrodni.
    W tym internetowym świecie miliony samotnych dzieciaków szuka schronienia przed brakiem zainteresowania rodziny i sąsiadów.
    Głupi, mieszczański chłód nadciągnął nad wielkie miasta całego świata.
    Miasta podzielone na getta etniczne i ekonomiczne, za zamkniętymi bramami ukrywają współczesną "arystokrację" szukającą "elitarnego" bezpieczeństwa i poczucia wyższości . Co innego deklarują Traktaty i Konstytucje krajów europejskich, a co innego praktykują lokalni politycy. Wyrażanie pogardy dla imigrantów stało się towarzyskim obyczajem współczesnej Europy. Zdeprawowani tubylcy powinni zazdrościć imigrantom motywacji do ciężkiej pracy i radości życia, którą tubylcy stracili, mając nadmiar wolnego czasu na poszukiwanie bezmyślnych rozrywek.
    Elity polityczne rządzą współczesnymi krajami przez telewizję, wskazując narodowi wrogów odległych o tysiące mil. Rządzący krajami celebryci polityczni sami wyłączają się z obowiązku dawania przykładu jako przykładny obywatel, szanujący prawo urzędnik, czy kochający ojciec. Moda na lekceważenie norm prawnych i zwyczajowych norm życia społecznego jest w Europie powszechna.
    To się musiało zemścić. Europa urodziła hybrydę. Zbrodniarz przygotował serię własnych upozowanych zdjęć, a przewidując zapotrzebowanie mediów umieścił w internecie manifest będący zlepkiem sentencji mających objaśnić jego motywację do popełnienia tego potwornego czynu.
    On sam sfinansował własną zbrodnię i sam się obsłużył medialnie.
    Mieszczańska kara jak może go spotkać jest już nam znana. To jest 21 lat pozbawienia wolności. Tak to jest w czasach pogańskich, kiedy ludzie przestali się bać wiecznego potępienia i własnego sumienia.
    Dla normalnych, uczciwych ludzi własne sumienie jest religijnym egzorcystą. W zlaicyzowanym współczesnym świecie egzorcysta będzie wkrótce pilnie poszukiwany. Mieszczańskie kryteria oceny tej zbrodni okazały się bezwartościowe.

    26 lipca 2011
    www.wojciechborkowski.com
  • 2011-07-26 08:28 | paberu

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Na drugiej iluminacji (tak to Blake nazywał) jest Urizen, który tworzy (dzieli) świat przy pomocy cyrkla. Urizen jest zaprzeczeniem Poetyckiego Geniuszu.
    Polecam "Księgę Urizen" i inne dzieła Will'a :D

    p.s.
    Blake żywo angażował się poprzez swoją twórczość w sprawy społeczne i polityczne.
  • 2011-07-26 08:38 | Vera

    Bardzo piękny artykuł i nie wiem jak zacząć krytykę

    Może tak. Pisze Pan:
    "Wszyscy się zgadzają, że terroryzm, tortury, prostytucja, narkotyki, aborcja – to zło". Otóż ja się z tym nie zgadzam. To nie jest prawda.

    Nie wymienił Pan Rewolucji francuskiej, obchodzonego odświętnie źródła wszelkiej dobroci wielkiego narodu. O Rewolucji Październikowej jeszcze niedawno nawet Polityka pisała jako o źródle szczęścia i dobrobytu. Wiele kobiet uważa, że prostytucja to bardzo pożyteczne i przyjemne zajęcie. Można tak dalej. Z faktu, że nie wszyscy podzielają Pańskie definicje dobra i zła (a tak jest w każdym omawianym przypadku) nie wynika, że są to źli ludzie.

    Wydaje mi się, że słabością artykułu jest bezkrytyczne przejęcie kościelno-katolickich średniowiecznych pojęć dobra i zła. Popełnia Pan błąd odniesienia norm prawnych do pojęć moralnych a nie przepisów kodeksu. Tymczasem niema bardziej subiektywnych i względnych pojęć niż pojęcia moralne. Krótko mówiąc bezwzględne dobro i zło nie istnieją bo zależą od osoby i sytuacji. Choćby: Czy wypędzenie Niemców po '45 było dobrem czy złem? A może jest tak, że źródłem zła jest korzystanie z przestarzałych pojęć chrześcijaństwa. Państwa europejskie usunęły lub próbują usunąć religijne odnośniki z przepisów a Polska walczy o preambuły. Może źródłem zła jest związane z tym tchórzostwo rzekomej elity?

    Zwracam też uwagę, że nie wszyscy na świecie ulegli szarmancji prezydenta Buscha. Pamiętam dyskusje o starej i nowej Europie. Stara Europa mówiła wtedy to, co Pan dzisiaj. A teraz widać skutki. Poza tym, państwa Europy (tej starej) opierają już dzisiaj swoje systemy prawne na przepisach - bez pojęć dobra i zła - a nie na Kościelnych kazaniach. To jest różnica zasadnicza. Polski sposób myślenia to w całości jeszcze średniowiecze. Byłoby wspaniałe, gdyby Pana artykuł zapoczątkował dyskusję. Czas byłoby wreszcie wejść do Europy a nie skubać brukselkę. A bez rewolucji wątpię w taką możliwość. Myślę, że mógłby Pan napisać świetny artykuł: "Źródła prawa w Europie".
  • 2011-07-26 08:49 | Vera

    Szanuję i doceniam to, co Pani pisze

    To, co pani napisała, jest bardzo piękne i świadczy o Pani wrażliwości.
  • 2011-07-26 09:02 | derfderf

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Szanowny pani redaktorze
    Pomimo wykształcenia prawniczego i wielu lat indoktrynacji o prawach człowieka jestem pewny, iż jeśli zagrożenie dotyczyłoby zwłaszcza bliskich mi osób czy nawet obcych, to sam włożyłbym nogi do ognia teroryście żeby dowiedzieć się gdzie jest bomba, lub gdzie należy poszukiwać niewinnych. Prawa człowieka służą teraz do możliwości wyrażania wulgaryzmów, tworzenia głupich stron internetowych, medialnych napaści, wyciągania odszkodowania za przeładowane wiezienia (szkoda że ETS nie widzi, że do więzienia to klienci sami się pchają, nikt ich nie prosi, żeby popełnili przestępstwa), obniżania, atakowania sądów itp
  • 2011-07-26 10:41 | vps

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Szanowny Panie Jacku, w książce pt. "Konieć" na pytanie prof. Ulricha Becka - do kogo mówimy? Odpowiedział Pan - do 200 tysięcy polskich inteligentów. Ten artykuł przeczyta również jakieś 200 tyś ludzi albo może i z 20tyś lub 2 tyś ludzi. Do urn wyborczych chodzi połowa Polaków, czyli około 20milionów ludzi. Zgadzam się ze wszystkim co tu zostało napisane i myśle, że takie poglądy to naturalna, ewolucyjna konkluzja dla człowieka " oświeconego ". Co z tego, jeśli większość moich znajomych, którzy pokończyli medycynę i są lekarzami, lub inżynierami i budują super silniki, znają po 5 języków, nie mówiąc już o mojej biednej chłopskiej rodzinie, nie ma pojęcia o czym ten artykuł jest. Niektórzy z nich nie wiedzą kto to jest Piłsudski, więc nie zgodze się z twierdzeniem, że " kończąc liceum, wszyscy teoretycznie coś wiemy" Wie coś, teoretycznie połowa. Druga część wie tylko jak dobrze zakombinować, żeby mieć lub przetrwać. Problemem jest edukacja mas. Ludzie nie znają podstawowych pojęć, połowa społeczeństwa idąca do urn wyborczych nie ma pojęcia co to jest liberalizm. Trudno się dziwić, że jakiś populista wyczówa sprawe i zbiera ludz na wojne ze złem. Potem ci sami ludzie idą w tłumie protestować przeciw tej samej wojnie, którą poparli, bo w tv zobaczyli, że na wojnie ginie nie tylko wróg ale także i swój. Politycy, media, celebryci jak i ludzie odpowiedzialni za kluture i naukę, po części ogłupiają społeczeństwo, bo z góry zakładają, że jest głupie i trzeba operować uproszczeniami. To jest jedno wielkie błędne koło. Za świat odpowiadają niestety wszyscy, a nie 200 tyś inteligentów, których i tak nikt nie posłucha o ile nie przyjmą populistycznej formy wypowiedzi. Chciałbym aby taką książke jak " Koniec" i nie tylko, przeczytali wszyscy wyborcy PiS. Wiedzieliby, czym się różni liberalizm od kolektywizmu i można by było prowadzić rzeczowe dyskusje i spory. Populizm jest największym złem, bo z człowieka myślącego robi człowieka krzyczącego, a takiemu nic nie wytłumaczysz.
  • 2011-07-26 10:54 | Awruk!

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Wszystko bardzo pieknie,ale Guy nazywal sie Fawkes a nie Fox.
  • 2011-07-26 11:48 | X

    Remember, remember...

    Rzecz w tym, ze red. Zakowskiemu wszystko kojarzy sie z red. Lisem, albo z Fox kanalem.
  • 2011-07-26 12:30 | Paveu

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    "Przed oczami mamy 2752 ofiary i płonące wieże WTC, a nie 100 tys. zwłok irackich cywilów i ich zburzone domy."

    Bardzo szanuję pana Jacka Żakowskiego za ogromne doświadczenie w tym co robi, ale wg. pana powinno się darować ten akt terroru?
    Mamy być niczym prawdziwi chrześcijanie, mamy nastawiać kolejny policzek?
    Zdaję sobie sprawę że to Amerykanie rozpoczęli tę wojnę ze światem Muzułmańskim, i powinni ją zakończyć (co wydaje się niemożliwe.)
    Napisał pan: Zło jest i trzeba się z nim pogodzić. Ale nie da się z nim pogodzić, bo zemsta to również zło, z którym paradoksalnie wg. pana, mamy się pogodzić.

    Uważam że godzenie się na zło jest większym złem. To tak jakby pan na ulicy widział gwałconą kobietę przez jakiegoś mężczyznę i nie zareagował. Bo zło jest i należy się z nim pogodzić...

    Sposób egzekwowania "zła" jest obszernym tematem do dyskusji. Tu się pojawia kara śmierci i pytanie które zadał mój nauczyciel religii. Czy kara śmierci jest karą?
    Uważam że nie, bo nie ma "odkupienia" win. Nie ma czasu na żałowanie za czyn, nie ma szans na uzmysłowienie sobie czynu, nie ma czasu na cierpienie za popełniony czyn. Cierpienie w sensie pozbawienia wolności.
    Dlatego kara śmierci to nie kara. To pozbycie się problemu, umywanie rąk, niczym sądy Łukaszenki.

    Wracając do tematu mogę tylko wyrazić swoje osobiste zdanie. Nie zgadzam się z myślą przewodnią tego artykułu. Zło faktycznie było, jest i będzie, ale to żaden argument aby go zaakceptować.
  • 2011-07-26 12:52 | MaliNeo

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Właśnie miałem zwrócić na to uwagę... Skądinąd dobry tekst, ale taki błąd naprawdę razi!
  • 2011-07-26 13:18 | Slawczan

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Ciekawy artykuł. Dotyka podstawowego problemu współczesnego świata - jego zapętlenia. Wszystko ma swoją cenę, wszystko może byc źródłem dobra i zła. Najprostszy przykład: telefon komórkowy - w chwili zagrożenia życia możemy natychmiast (w teorii) wezwać pomoc ale rónież może stanowić smycz dzięki ktrej pracodawca może wezwać/skontrolować pracownika o każdej porze dnia i nocy...
    Pan Redaktor pisze o tak kontrowersyjnych problemach jak aborcja ,narkotyki i prostytucja. I ujawnia mimowolnie główną przyczynę porażki swoich zdroworozsądkowych poglądów. Prawica mówi NIE!!!!! ma byc jak jest albo jeszcze zaostrzyć (co jest stosunkowo prostą czynnością). A lewica? Legalizujemy marihuanę? Nie to zgniły kompromis, legalizujmy wszystko!! Prostytucja - legalna! Ale opdatkowana? Związki partnerskie? Toż to paskudne ustępstwo - tylko małżeństwo z prawem do adopocji bo każdy ma prawo do szczęścia w końcu! Porównajmy to z prawicowym NIEEEE, wspartym autorytetem empirycznie niemierzalnym czyli Pana Bozi. A więszość ludzkości nie chce, nie ma czasu , zdolności, ,,wolnych mocy przerobowych" by kminić takie dylematy. Oczywiście na to nakłada się ekonomiczna TINA - nie możemy cię za darmo wyleczyć ale możemy zawalczyć dla ciebie z narkotykami, nie możemy uratować twojego stanowiska pracy bo nie możemy powstrzymać wywożenia produkcji do Chin przez koncerny - ale zabijemy dla ciebie Bin Ladena. Jesteś wkurzony bo nie umiesz obsłużyć internetu, nie miałeś odwagi postawić się pracodawcy (bo prawo raczej jemu daje wszelkie szanse) ale za to urządzimy dla CIEBIE obchody rocznicowe ekstra a Ruski nam nie napluje...
    Pewne dylematy wydają mi się nierozwiązywalne - i wydaje mi się pychą mówić ,że da się je rozwiązać - tortury wobec terrorystów zbrodnią? Jasne ale proszę to powiedzieć matce zabitego w zamachu ,którego dałoby się uniknąć gdyby ,delikwenta podtopiono. Bo przecież w wyniku werbalnej perswazji raczej by się swoimi planami nie podzielił...Może raczej, tak jak pan Redaktór uważa ,że należy zaakceptować mniejsze zło by nie udawać ,że większego nie ma ,tak owe tortury są ,,tylko" mniejszym złem?
    O ile 3 spośród pytan pana Żakowskiego są nieomal problemami etyczno-filozoficznymi , na które nie ma dobrej odpowiedzi o tyle pytanie o Trybunał Stanu jest pytaniem nieomal technicznym - jeżeli prokurator jest w stanie udowodnić złamanie określonych pragrafów Konstytucji, KK to sąd powinien czekać na Ziobrę i Kaczyńskiego. Oczywiście podniosą oni wrzask ,że rząd naprawdę anihiluje opozycję za pomoca swoistego ,,justitzmordu" No i czy znajdą się sędziowie odważni na tyle by ich osądzić? Sam główny oskarżyciel p. Kalisz też nie jest wcale czyściutki - gdzie był jego ,,smak" prawny gdy jego kumple - Kwaśniewski i Miller - łamali konstytucję w sprawie tortur, tajnych więzien CIA czy udziału w agresji na Irak?
  • 2011-07-26 13:50 | KrzysztofMazur

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Państwo również nie wyeliminuje zła w postaci biedy przy pomocy rozbudowanej interwencji, np. w postaci:
    dotacji do kredytów (dodruk pieniądza zwany przez red. Żakowskiego 'obniżeniem stóp procentowych') na których wzbogacają się banki, nie biedni kredytobiorcy,
    dotacji do budownictwa (w tym obniżony VAT i ulgi podatkowe) na czym zarabiają deweloperzy, a nie kupujący mieszkania,
    dotacji do rolnictwa, na czym zarabiają koncerny spożywcze i sieci handlowe, a nie rolnicy i nie konsumenci,
    dotacje do dzieci i waloryzacje emerytur trafiają głównie do bogatszych osób i zwiększają rozwarstwienie społeczne.
    Ulgi podatkowe i przywileje emerytalne, których zagorzałym wielbicielem jest red. Żakowski również szkodzą wychodzeniu społeczeństwa z biedy.
    Nadaktywność państwa w dziedzinie 'walki z biedą' kończy się tak samo jak 'walka z terroryzmem'.
  • 2011-07-26 13:54 | Mr Q

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    @djkarzeł: "Biorąc pod uwagę naukę"

    Tylko, że ludzie nie biorą pod uwagę nauki albo robią to wybiórczo.
    A przeciwnicy aborcji to głównie ludzie wierzący w metafizyczną duszę. Dopóki neuronauki nie wsadzą pojęcia duszy raz na zwasze między bajki, dopóty aborcja do 12 tygodnia będzie dla wielu zbrodnią.
  • 2011-07-26 14:02 | ZielonyGrzyb

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Bardzo dobry, wartościowy artykuł. Szkoda tylko, że przedstawia on opinie, które są, nie tylko w Polsce, raczej mało popularne... Ludziom zdaje się brakować "całościowego spojrzenia", dzięki któremu byliby w stanie dostrzeć, że np. "wojna z terroryzmem" ma skutki być może gorsze niż sam terroryzm.
  • 2011-07-26 14:13 | higienista1

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Dobro i zlo to dobre preteksty do awanturek, ktore nas wpedzaja na drzewo,uzasadniaja sie ze swej istoty .Ale dobre i złe to motywy , ktore trzeba jakoś racjonalnie uzasadnic , odwolać sie do wiedzy, doświadczenia a to uruchamia głowę.Pewnie dlatego przykazania odnoszą sie do czynów.
  • 2011-07-26 14:28 | jotkaes

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Ze złem nie należy się godzić i należy mu PRZECIWDZIAŁAĆ a nie ZWALCZAĆ !
    Chińskie przysłowie mówi, że jak nie możesz wroga pokonać, musisz go pokochać. Dotychczas stosowane metody walki ze złem tego zła nie zwalczyły.
    Wręcz przeciwnie - przyczyniły się do eskalacji zła na zasadzie sprzężenia zwrotnego dodatniego czyli że każdej akcji towarzyszy reakcja o zwiększonym natężeniu. Skuteczne przeciwdziałanie nie ma wzmacniać reakcji lecz je tłumić.
    Są ludzie, którym przeszkadza mała plamka i żadają kategorycznie jej usunięcia - nic to, że jej usunięcie przyczyni się do powstania jeszcze większej plamy ale tej, która drażniła już nie ma. Ja uważam, że lepsza mała plamka od dużej plamy. Efekt ważniejszy od zasad.
    Metody jakimi posługują się terroryści są sposobem prowadzenia walki, który przynosi możliwie maksymalny efekt przy posiadanych środkach. Nia da się zwalczyć terroryzmu bez poznania przyczyn, z powodu których bojownicy decydują się na takie poświęcenia, na stosowanie takich własnie metod. Trzeba zrozumieć o co i dlaczego oni walczą, co leży u podstaw ich determinacji. Wg mnie mają poczucie krzywdy i niesprawiedliwości - bez zrozumienia i naprawy tego nie ma szans na zwalczenie terroryzmu.
    Co do tzw. "kary śmierci" nie uważam tego za karę. Dla mnie jest to eliminacja ze społeczeństwa osobników stanowiących śmiertelne zagrożenie dla pozostałych członków społeczności. Usuwając te zagrożenie zapewniamy sobie spokój - nie widzę uzasadnienia dla ponoszenia wysiłku i kosztów utrzymywania zagrożenia. Jest to swoisty masohizm ...
  • 2011-07-26 14:53 | Stan

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Czytając informację Gospodarza o 100 tys. cywilnych ofiar w Iraku nasuwa się pytanie czy zobaczymy kiedyś b. prezydenta Busha przed trybunałem w Hadze. Obawiam się, że nigdy. Musi nam wystarczyć oglądanie tam bałkanskich watażków. Wyjaśnienie każdy sam sobie "dośpiewa".
  • 2011-07-26 15:16 | Slawczan

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Bawi mnie zawsze ,że ostrzega się przed populizmem prawicowym i lewicowym a pomija ten njapowszechniejszy - LIBERALNY...Sprawcę nieszczęść globalizacji, głoszący chwałę chciwości na poziomie jednostki jak i instytucji, podporządkowujący wszystko czynnikowi ekonomicznemu.
  • 2011-07-26 15:22 | Slawczan

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Piszesz o nikłości grupki ludzi świadomych o czym jest ten artykuł...Niestety tak jak NIE KAŻDY może zostać lekarzem czy inżynierem albo rolnikiem, tak NIE KAŻDY może zrozumieć treści zawarte w tym artykule.I myśłe, że żadna edukacja tego nie zmieni. Jedną z przyczyn gnicia demokracji jest technicyzacja wykształcenia,specjalizacja i ekonomizacja. By ten cel osiągnąc (jako ekonomicznie uzasadniony) odhumanizowano edukację ,jak i pozbawiono racji bytu wszystkich tych ludzi co mogą świadczyć usługi społeczne (np. prowadząc świetlicę, bibliotekę) uznając ,że to się nie opłąca...
  • 2011-07-26 15:32 | Slawczan

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Sami prawnicy robią co mogą ,by w ramach obrony oskarżonego psuc procedury sądownicze ile się da. Przewlekanie - tak by sprawa oskarzonego się przedawniła, podważanie autorytetu sądów,lewe zwolnienia lekarskie...
  • 2011-07-26 15:42 | Slawczan

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    @ Vera
    całkowicie zgadzam się z tobą odnośnie krytyki przyjęcia chrześcijąnskich pojęć Dobra i Zła. 2000 lat chrzścijaństwa udowadnia jak bardzo relatywne są te pojęcia. W końcu czym innym (wg. chrześcijan) Zło np w roku 1600 a czym innym w roku 2000. W 1600 czynem zbożnym było zarżnięcie sąsiada bo miał ,,inną wiarę" , w roku 1100 wykopanie trupów muzułmanów by je ograbić a w roku 2000 założenie kondoma. Może za 200lat najgorszą, najwystępniejszą zbrodnią będzie głosowanie za nacjonalizacją kościelnego majątku...
    Odnośnie tzw. wypędzenia Niemców - wolę olac hipokryzję i powiedzieć, że był to czyn okrutny ale słuszny a Niemcy swoimi działaniami podczas wojny zasłużyli na znacznie gorsze potraktowanie niz to które ich spotkało...W końcu udowodnili ,że swoje fantasmagorie realizowali z żelazną konsekwencją z przeświadczeniem ,że czynią DOBRZE... :-)
  • 2011-07-26 16:01 | Misza

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    nie wiem czy sprowadzanie etycznych wątpliwości a'propos aborcji przed 12 tygodniem tylko do kwestii religijnych nie jest ingorancją. Pamiętam pewną dyskusję w Komentarzach TOK FM; p. Anna Laszuk zaprosiła pewnego profesora medycyny do podzielenia się swoją opinią nt aborcji. Poprzedziła swoje pytanie dość aroganckim jak na mój gust omówieniem całej sprawy jak to uznawanie zarodka człowiekiem jest wynikiem takich a nie innych przekonań religijnych. Profesor zaś odpowiedział coś w stylu: wie pani.. problem polega na tym, że w zasadzie na 100% nie wiemy od kiedy zaczyna się człowiek; graniczne pojęcia jak poczęcie/narodziny i cały zakres między nimi to rzeczy umowne; w zależności od przyjętego systemu wartości zakładamy, że o człowieku możemy mówić kiedy embrion dostatecznie się rozwinie, czy też kwestie gdzie przyjmujemy duszę; tak naprawdę jest to kwestia ślepego założenia - a co do neuronauki; nie byłbym tego taki pewien :) jeżeli nauka buduje swoje prawidła na np teorii kwantowej [która wielu 'oczywistościom' czy naukowym dogmatom zaprzecza] to nie jest wykluczone, że istnieje coś co przekracza możliwości dzisiejszej nauki - a nawet współczesnych fantazji naukowych.
  • 2011-07-26 16:11 | sugadaddy

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Wszystko jest czarno - białe; i dlatego:" Tylko głupiec ma swój trwały schemat pojęciowy i wie na pewno, co dobre a co złe, co słuszne, co niesłuszne, co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe, co jest prawdą lub fałszem." A niestety głupcy mają przewagę liczebną - stąd jest jak jest.
  • 2011-07-26 16:58 | obrrr

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    marihuany złem. Obecnie prowadzone są badania celem udowodnienia, że marihuana niszczy komórki rakowe. Medycyna i ludzkość może z tego "zła" mieć jeszcze wiele dobrego. Oczywiście rozumiem, że autor miał na myśli rekeacyjne jej konsumowanie, a raczej jej zanieczyszczoną "podziemiem" wersję, a nie ekologiczne ziele, którego szkodliwość trudno dostrzec. Umysł oświeceniowy nie może odrzucać medycznego zastosowania tej pożytecznej rośliny - inaczej nie jest oświeceniowy. Natomiast jeśli chodzi o używanie rekreacyjne, to poważne badania zdają się sugerować, że jest ona mniej szkodliwa od alkoholu i tytoniu. Dlatego artumentowi o ewentualnej legalnej-złej marihuanie wystarczy opierać się na "szacowaniu" względem legalnego-złego alkoholu, straszne historie o wojnach narkotykowych zostawiając prawdziwym narkotykom.

    Zła marihuana jest tak samo zła jak masturbacja w tym znaczeniu, że to zło siedzi w zainfekowanych ideologią umysłach biednych ludzi.
  • 2011-07-26 17:05 | vps

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    @Slawczan. Pupulizm liberalny też jest bee. Podałem tylko taki przykład, bo liberalizm to takie proste pojęcie, a tak niewielu rozumie. Wymazywanie humanizmu z edukacji jest tylko częścią problemu. Masy zawsze dawały się nabierać na puste ale fajnie brzmiące hasła, które pchały ku przepaści. Odhumanizowywanie edukacji nie miało by miejsca gdby te masy były bardziej świadome, bo każdy by sobie zdawał sprawe, że bogacić trzeba się nie tylko materialnie ale i duchowo, dla dobra własnego i potomstwa. Ludzkość jako całoś, to głupie i rozpuszczone dziecko, które pomimo tego, że będzie się uczyć na błedach, nie ma skąd brać przykładu jak sobie radzić z czymś nowym. Jedyną opcją aby sobie nie parzyć łapek w przyszłości, jest lepsze zagospodarowanie więdzy, którą się już posiada.
  • 2011-07-26 18:42 | mariot

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    "Ten europejski zbrodniarz jest tworem internetowej bezduszności"

    Nie przesadzajmy z tym potepieniem naszych czasow, internetu i gier komputerowych. Jezeli sie nad tym glebiej zastanowic, to tak naprawde nasze czasy naleza do najspokojniejszych i najbardziej pokojowych w historii (az trudno w to uwierzyc, prawda?). Przemoc (czesto na masowa skale) towarzyszy czlowiekowi od zawsze. Przeciez calkiem jeszcze niedawno za najwiekszy zaszczyt uwazano udzial w jakiejs wojnie i nikomu raczej nie przychodzilo do glowy, ze wojna jest jakims zlem. W calej Europie i nie tylko do ulubionych rozrywek gawiedzi nalezaly publiczne egzekucje, procesy "czarownic" itp. Nasza rodzima szlachta potrafila sie wzajemnie zabijac w pojedynkach o najglupsze drobnostki. Mozna by tak wymieniac godzinami. To co sie stalo w Norwegii to ani nic nowego, ani najbardziej drastycznego, co sie dzialo w Europie przez tysiace lat. Interent ma z tym niewiele wspolnego...to tylko nowa forma przekazywania informacji i nic wiecej
  • 2011-07-26 18:44 | Wojtek-1942

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Szanowny Panie Redaktorze.
    Wzorem powiedzmy 90% komentatorów uprzedmiotawia Pan "zło" i mówi Pan o tym pojęciu jak o bycie samodzielnym. Tak się dzieje pod wpływem pewnych tez religii katolickiej opierającej się na przeciwstawianiu "dobra" i "zła". I takie rozumienie zła weszło do języka. Myślę, że Pański wywód miał by nieco inny przebieg gdyby uznał Pan, że pojęcie zła dotyczy jedynie wydarzeń, że zło jest cechą a nie podmiotem. To co się stało mogło być złe lub dobre. Przy takim rozumieniu wydarzeń i przypisanych im cech dobra lub zła oceny tych wydarzeń mogą być bardziej precyzyjna acz zawsze subiektywne. Bo przyzna Pan, że w odróżnieniu od "zła" jako bytu cecha zła to absolutnie rzecz ocenna subiektywnie. Zależy od wielu czynników jak wiedza ogólna, wychowanie, wpływ społeczny srodowiska i tp.
    Z poważaniem W.
  • 2011-07-26 19:15 | Tenno

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Mieszczanie są z zasady religijni. Kula w płot.
  • 2011-07-26 19:37 | narciarz2

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Moim zdaniem, bardzo dobry komentarz. Rzeczywiscie, przyjelo sie mowic o walce "dobra ze złem", jakby chodzilo o mecz Wisły z Cracovia. Oczywiscie kibicujemy Dobru i gwizdzemy na Zło. A stad juz tylko jeden malutki krok do polityki. Polityk, partia, albo Kosciol oswiadcza "ja chce dobra", co znaczy mniej wiecej tyle, ze "dobro to ja". Od tego momentu mamy kibicowac temu politykowi. Bo jak nie, to kibicujemy Złu. A kto sie na to odwazy?

    I w ten sposob Dobro i Zło ulegaja instrumentalizacji. Od ogolnego przeciwstawienia Dobro-Zło przechodzimy do polityki. Przeciez politykom o nic innego nie chodzi, tylko zeby stanac tam gdzie stalo Dobro, a nie tam gdzie stalo ZOMO. My tylko mamy w to uwierzyc, a potem nie zadawac dalszych pytan. Politycy w imieniu Dobra zrobia to, na co od poczatku maja ochote. A potem sie dziwimy, ze wciaz jest tak samo.
  • 2011-07-26 20:20 | Katarzyna

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    świetny artykuł, nawet jeśli nie zgadzam się z konkluzją - jeśli dobrze zrozumiałam pana zdaniem legalizacja narkotyków i prostytucji przyczyniła by się do ograniczenia wpływu mafi i polepszyła by warunki życia np. prostytutek. Nie piszę o aborcji bo moim zdaniem nie można aborcji wrzucać do jednego worka z narkomanią i prostytutcją. Jeśli chodzi o prostytucję to np. w Niemczech jest całkowicie legalna, ba nawet prostytutki powinny w rubryce zawód wpisywać "prostytutka" i płacić podatki. To w teorii. W praktyce bardzo niewielki procent pań lekkich obyczajów płaci podatki a urzędy skarbowe nie wiedzą jak mają sobie z tym poradzić, bo też większość pań woli się oficialnie nie przyznawać do uprawiania prostytucji i w związku z czym pracują "na czarno". I nadal istnieje niewolnictwo i przymuszanie do zawodu w tych cywilizowanych i uporządkowanych Niemczech. Tylko, że w obecnej chwili absolutnie bezkarne. Obawiam się więc, że to nie ta droga...
    Podobnie z narkotykami - jeśli je zlegalizujemy to upadnie ostatni argument jakiego można użyć do przekonania młodych ludzi (mam dwóch synów w wieku 22 i 15 lat),żeby się "trzymali z dala od środków odurzających" , ponieważ są nielegalne i używanie ich grozi sankcjami a ponad to wchodzi się w kontakt ze środowiskiem przestępczym itp., itd.
    Z całą resztą artukułu zgadzam się w 100%.
    Pozdrawiam serdecznie
  • 2011-07-26 20:42 | zaba z paryza

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    jest nas juz trzech!

    podzielam taka sama opinie i takie same udzielam odpowiedzi!.
  • 2011-07-26 21:03 | Vera

    Uzupełnienie

    Poważnym niedociągnięciem artykułu jest traktowanie dobra i zła jako bytów samych w sobie, prosto z biblii. Tymczasem dobro i zło to pojęcia pomocnicze, używane jako wytyczne w szybkim podejmowaniu decyzji by skrócić czas analizy. Ich źródłem jest sumienie. Można powiedzieć, że dobre jest to, co jest zgodne z naszym sumieniem a zło powoduje wyrzuty sumienia (o ile się je ma). Tym niemniej egoistyczne sumienie ma za celu uzyskanie maksymalnej korzyści. W trudnych sytuacjach jakoś tak zwykle sumienie daje się przekonać, że mamy rację. Niektórzy ignorują sumienie. Altruiści wbrew sumieniu działają na korzyść innych a z drugiej strony mamy psychopatów sumienia pozbawionych. Czy altruiści są dobrzy a psychopaci zawsze źli? Wątpię. Dlatego sumienie czyli dobro i zło nie nadają się do wykorzystania społecznie.
    Dopóki te proste i dawno już uznane w Europie fakty nie zostaną przyjęte do świadomości w PL, cała ta gadanina o moralności jest nic nie warta. Nie chodzi przy tam o walkę z KK. KK jest pomocny w budowie sumienia, tylko trzeba wyzwolić się z tej niewoli pojęciowej.
  • 2011-07-26 21:27 | sugadaddy

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Niby do rzeczy, ale... Czy tak trudno pojąć, że kara śmierci jest NIEODWRACALNA? Czy nie słyszałeś o niesłusznie skazanych z których niektórzy zostali - zwyczajnie zamordowani za nic - a niektórych, na szczęście, wypuszczono na wolność bo okazało sie, że są niewinni? Jeśli dla Ciebie nie ma to znaczenia, że zostanie zgładzony - w majestacie prawa - człowiek niewinny to jesteś zwykłym durnym chłopskim filozofem.
  • 2011-07-27 15:02 | Kasia D.

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Tekst mądry i ciekawy, miło poczytać.
    Chciałabym zwrócić uwagę tylko na jedną rzecz: "Wszyscy się zgadzają, że terroryzm, tortury, prostytucja, narkotyki, aborcja – to zło. Bez względu na to, z jakich wychodzimy ideowych, intelektualnych, etycznych, światopoglądowych pozycji." Tu się nie zgodzę, "wszyscy" ?! W takim tekście, uproszczenia takiego kalibru aż biją po oczach.
  • 2011-07-27 16:28 | bryka

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Przemawiają do mnie komentarze VPS i Borkowskiego.Odpowiedzi na "kłopotliwe pytania" stawiane przez Żakowskiego mogą byc i będą różne.Ważne by były udzielane przez jak największą liczbę ludzi.Ludzi myślących i nieskrępowanych w wyrażaniu swoich poglądów.
    Borkowski o tyle ma rację,że popkultura i pseudopolityka (postpolityka) redukuje w szybkim tempie populację ludzi myślących.Internet tu nie winien.Ciągle mam w pamięci wypowiedz jednego ze znanych kulturoznawców (nazwisko przemilczę),który stwierdził onegdaj,że PRL popełnił błąd usiłując zastapic popkulturę kulturą wysoką.
  • 2011-07-27 20:44 | ThcEduPl

    Sprostowanie kilku informacji

    "Wojna z narkotykami" została zapoczątkowana przez Richarda Nixona w 1971.
    Marihuana to nie narkotyk.
    Z resztą zgadzam się w 100%!
  • 2011-07-27 22:17 | vps

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Jak już do kogoś przemawiam :) to pozwolę sobie dodać. Schopenhauer mówił, że człowiek z natury jest zły, bo bardziej zależy mu na tym, żeby mieć racje, niż na prawdzie lub istocie rzeczy. Inaczej, bardziej zależy nam na tym, żeby prawda była po naszej stronie, niż abyśmy sami byli po stronie prawdy. Taka natura każdego z nas, nic nie poradzimy, można się wysilać i trochę to kontrolować. Miłosz znowu, w " Zniewolonym umyśle" cytuje nijakiego Żyda z Podkarpacia, który mówi, że ten kto upiera się przy 100% racji, to największy łgarz ( dokładnie nie cytuje ). Większość z nas komentujących, zgodzi się z Panem Żakowskim, co do odpowiedzi na te kilka pytań ale pewności w 100% nie będziemy mieli, a raczej nie powinniśmy mieć. Wydaje się więc, że najistotniejszą rzeczą nie jest wybór opcji prawej czy też lewej, ale rzeczowa i sensowna dyskusja. Jeśli obie strony, będą wykorzystywać maksimum swojej wiedzy w uczciwy sposób i nie będą tkwiły w jakimś znaczącym błędzie, wierze, że wygra prawda. Inna opcja prowadzi na do podziałów na grupy wzajemnej adoracji ( co chyba we współczesnym świecie ma miejsce )i niekończącego się sporu, albo do wybrania czegoś innego niż prawda. Z historii wiemy bardzo dobrze jak to się kończy. Nie dogadujemy się, bo nie potrafimy rozmawiać. A nie potrafimy rozmawiać, bo jeden nic nie widzi z wysokości, a drugi nie dostrzega niczego z dołu. Obydwaj i tak myślą, że mylić się nie mogą, a od wątpliwości by należało zacząć.
  • 2011-07-27 23:33 | jotkaes

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    A śmierć ofiar zbrodniarza jest odwracalna?
    Wybaczysz, ba - nawet opiekować się będziesz zwyrodnialcem, który w okrutny sposób, bez żadnej przyczyny zamordował bliską Tobie osobę ?
    Wg Ciebie można mordować niewinnych ludzi ale nie wolno sprawców tych zbrodni pozbawiać życia. To, że niekiedy nadużywa się kary śmierci a sądy nie wykazują należytej staranności w dochodzeniu prawdy nie znaczy, że nalezy zabronić jej stosowania. To tak jakby zabronić stosowania noży, bo ktoś go użył do zabicia człowieka.
    Ostatnie Twoje zdanie świadczy o Twojej arogancji delikatnie mówiąc.
  • 2011-07-28 08:39 | sugadaddy

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Jednak chłopska filozofia - lepiej być aroganckim, jak piszesz, niż pleść katolickie, prosto z ciemnogrodu duby smolone. I do tego nie na temat.
  • 2011-07-28 15:11 | KrzysztofMazur

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Nie wiem czy ktoś jeszcze to czyta, ale pozwolę sobie na drobny dopisek.
    Wydaje mi się, że możliwe są rozwiązania pośrednie, np. w sprawie tortur. Zezwolić, ale jedynie za zgodą sądu (jak z podsłuchami). Możnaby stworzyć jakiś trybunał międzynarodowy ds. sądzenia terrorystów.
  • 2011-07-28 15:46 | sugadaddy

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Ot i objawił się następny chłopski filozof! I to pewnie taki co ma się za "inteligenta" i głos czesto zabiera w różnych sprawach, bo on taki mądry i wykształcony jest; A to zwykły ciemniak.
  • 2011-07-28 16:09 | jotkaes

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    To nie jest żadna odpowiedź. Ja na wiele spraw mam SWÓJ WŁASNY pogląd wypływający z własnego doświadczenia i przyjętych wartości.
    A odpowiedz mi wprost - czy nasi partyzanci w czasie II wojny dobrze robili zabijając Niemców oraz rodzimych kolaborantów. A "chłopcy z lasu" słusznie morodowali chłopów, którzy mieli odwagę przyjąć ziemię z reformy rolnej ?
    Odpowiesz durnemu , chłopskiemu filozofowi?
    A co do mojego katolicyzmu to "pozory mylą - powiedział jeż, schodząc ze szczotki ryżowej".
  • 2011-07-28 16:15 | jotkaes

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    A Ty kim jesteś, żeby ubliżać innym, mającym inne poglądy wynikające z własnego doświadczenia życiowego a nie z książek i "uczonych dysput".
    I jeszcze jedno - "nie sądź, byś nie był sądzony"
  • 2011-07-28 17:55 | sugadaddy

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Drogi Ciemniaku,
    To jest nieszczeście ludzkości, że tobie podobni troglodyci, ciągną całą ludzkość z powrotem do średniowiecza. To co zostało uznane za ciemny okres w historii ludzkości, teraz w XXI wieku, dzieki takim pokrętnym umysłom jak Twój, zaczyna wracać - tak w praktyce, jak i w pseudo filozoficznych dywagacjach; to juz nawet nie jest chłopska filozofia - to poziom wiejskiego głupka.
    PS. A ja po prostu nie jestem ciemniakiem i z ciemniactwem walczę .
  • 2011-07-28 21:29 | jotkaes

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Nie zmienia to faktu iż jesteś po prostu CHAMEM. To ma się w genach i nie zależy to od rodzaju i ilości przeczytanych książek.
  • 2011-07-29 09:02 | sugadaddy

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Lepiej być chamem z olejem w głowie, niz "kulturalnym" durniem.
    PS. Znasz bajkę o żmii?
  • 2011-08-04 12:18 | myszvolvo

    Re:Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    >"Zasadniczy problem stanowi bariera emocjonalna – uznanie, że zło jest nieusuwalne i wobec tego trzeba się nauczyć z nim żyć tak, by minimalizować je i jego skutki."

    A więc dobrze: nauczmy się żyć ze złem.
    Zaprośmy je do salonu, wpuśćmy do sypialni, utulmy w ramionach i włóżmy do kołyski.
    Tylko nie zapominajmy o jednym: kto z kim przestaje, takim się staje.
  • 2011-08-08 08:21 | Briton

    Chyba Guy Fawkes a nie

    Guy Fox