Więzienne listy Helmuta Jamesa von Moltke

(7)
Korespondencja skazanego w 1945 r. przez nazistów na śmierć Helmuta Jamesa von Moltke z żoną Freyą jest dramatycznym zapisem jednej z Pasji XX w.
  • 2011-07-30 00:15 | Rajmund

    nie zapomnimy

    Wielki Slazak. [][][]
  • 2011-07-31 17:16 | Matka

    Re:Więzienne listy Helmuta Jamesa von Moltke

    Wielcy, inspirujacy ludzie.
    Zyjacy w kompletnym kontakcie z samymi soba i otaczajaca ich historia.
    Wspaniale jest tez to, ze listy, ktore sa dokumentem ich godnego zycia sie zachowaly i zostaly opublikowane.
    Powinny byc czytane mlodziezy w szkolach jako lekcja samoobrony czlowieka w obliczu bandyctwa, zla, niesprawiedlwosci, jako lekcja solidarnosci pomiedzy ludzmy, zgodnym malzonkami.
  • 2011-08-01 08:12 | Jam

    Re:Więzienne listy Helmuta Jamesa von Moltke

    Niezłe kity tak pisze się historię dla ludzi łykających bez zastanowienia wszystko co pięknie zostanie podstawione im pod buzię.

    Dla równowagi proponuję art. ze strony
    http://www.mojemiasto.swidnica.pl/artykuly_zagala_mit_krzyzowej.htm
  • 2011-08-01 13:13 | nawiedzona

    Re:Więzienne listy Helmuta Jamesa von Moltke

    Polacy kochaja mity i legendy zamiast niewygodnej prawdy.
  • 2011-08-02 12:00 | maxaue

    Re:Więzienne listy Helmuta Jamesa von Moltke

    Autor tego artykułu z "mojemiasto" powinien odstawić dopalacze. Źle mu służą, jak widać.
  • 2011-08-17 14:49 | frycii

    Re:Więzienne listy Helmuta Jamesa von Moltke

    Ta deklaracja Freislera, ze "jedno ... nas, narodowych socjalistów, łączy z chrześcijanami: domagamy się całego człowieka" jest absolutnie ponadczasowa.

    Swietnie jest to przedstawione w dramacie Ibsena "Cesarz i Galilejczyk", gdzie Julian szarpie sie wewnetrznie, bo bedac gleboko wierzacym chrzescijaniniem nie moze byc rownoczesnie cesarzem - Chrystus tak samo jak cesarz domaga sie calego czlowieka. To sie odnosi do wszystkich instytucji totalnych (i totalitarnych), takze, paradoksalnie, koscielnych.

    Czy ze wzgledu na to, ze instytucje nie moga sie domagac 'calego czlowieka' (mickiewiczowskiego rzadu dusz?) 'wymyslilismy' swobode religii i rozdzial kosciola od panstwa?
  • 2011-08-19 03:40 | karul

    Przed laty

    jako czlowiek mlody i wysoki bylem marginalnie zainteresowany von Moltkem i jego grupa z Kreisau. Moim profesorem na uniwersytecie Bieruta byl Karol Jonca, ktory spedzil lata badajac ich dzieje i piszac o nim.

    30 lat temu spotkalem na chwile Freye von Moltke w Stanach i byla dokladnie taka jak jej listy - wysoka, powazna, wyprostowana. Prztrwala wiele i przezyla dlugie lata - nie wiedzialem do dzisiaj, ze co dopiero zmarla. Czy nasze pokolenie bedzie mialo tyle do okazania swiatu?

    A komentatorom ktorzy przede mna mowia, ze to wszystko pic powiem tyle - nie macie pojecia o czym mowicie.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną