Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Powstanie Warszawskie, a prawo wojenne

(3)
2011-08-02 16:00 | Janusz 40
Powstanie Warszawskie, a prawo wojenne

Ukazało się wiele bardzo dobrych tekstów o Powstaniu Warszawskim, na ogół głęboko analitycznych, biorących pod uwagę wiele aspektów powstania; także taki dalekosiezny, że przyczyniło się do ustalenia żelaznej kurtyny na Łabie, a nie dalej na zachód - to oczywiście dość dyskusyjne... Bezprzecznie PW przyczyniło się do utrwalenia narodowej tożsamości i miało swój wpływ na pewne rostrzygniecia w Poczdamie.

Mam jednak pewien niedosyt w kwestii stawiania odpowiedzialności kierownictwu powstania za śmierć cywilów i zniszczenie Warszawy. Czynienie ich odpowiedzialnymi za te historyczne fakty, to oficjalna wersja sowiecka powielana przez władze PRL i ciagle egzystujących w naszej społeczności jawnych, bądź ukrytych wyznawców doktryn komunistycznych.

Proponuję rozpatrzenie tej kwestii na gruncie prawa wojennego (IV Konwecji Haskiej z 1907 r.). wynika z niej jednoznacznie, że za śmierć 180 tysięcy cywilnych Warszawiaków i za zniszczenie stolicy - nie ponoszą odpowiedzialności dowódcy powstania, tylko Niemcy. Niemcy, którzy na ogromną skalę dopuścili się zbrodni wojennych, którzy nie respektowali żadnych praw wojennych. Postępowanie bestialskich oddziałów niemieckich (i wspomagających ich - oddziałów rekrutujących się z innych narodowości) - nie wynikało z potrzeby działań wojennych - było to świadome morderstwo na niespotykana skalę. Także niszczenie miasta nie było dokonywane dla celów walki; była to realizacja rozkazów szaleńców stojących na czele III Rzeszy w obliczu nieuchronnej klęski.


Powstańcy byli umundurowani (lub mieli opaskę AK), jawnie nosili broń, mieli odpowiedzialne dowództwo i respektowali prawo wojenne - zatem spełniali wszystkie warunki konieczne, by uznać ich za żołnierzy (kombatantów) - nie mogli być traktowani jak bandyci. Dowództwo PW nie mogło i nie musiało brać pod uwagę możliwości dokonywania zbrodni wojennej na olbrzymią skalę ze strony Niemców. Tym bardziej było to nieprawdopodobne, że przecież w stosunku do żołnierzy września - Niemcy przestrzegali praw wojennych (przeżyło np. w Murnau ok. 6 tys. wziętych do niewoli oficerów i podoficerów polskiej armii). Między innymi gen. Rómmel, gen Kutrzeba i inni.