Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Koalicja rzadowa

(1)
2011-08-02 16:22 | Janusz 40
Trwa mać, trwa mać...

Dzisiaj wielkie poruszenie
przewietrzanie, odpuszczenie
Sam największy Archikrator
dał najwyższe pozwolenie.
wszelki pismak laptop bierze,
gotów smędzić i pacierze.
Dzisiaj wielki bal w operze -
pardon, pardon - w blogosferze.
Temat teraz zabrzmi swojsko,
na tapecie teraz wojsko.
Teraz już się nikt nie stracha
z wojska ciągnąć sobie łacha.
Z czterech estrad rżnie muzyka,
z czterech estrad rżnie krytyka

Kto zawinił, czyja wina,
gdzie własciwie ta przyczyna?
Pan minister wyśmienity,
brak zastrzezen i do świty.
Tak się zdaje wszystko składać
- to kapitan, szkoda gadać,
to sierżanty i kaprale;
pułkownicy?- Oni wcale

Już szaleją redaktory,
publicysty i klakiery,
praktykanci , prezentery,
wydrwigrosze, celebryci -
każdy się za pióro chwyci
- obojętnie z jakiej strony
byle poczuć smak mamony.
Ten się sprzedać tanio może,
ta by chciała, ale drożej.
Co jest w cenie, co się liczy;
ze mną wszystko - jeden krzyczy.
Temu co się weżyk przyśni.
musi we łbie mieć coś z wiśni.
Wielu z innych dygnitarzy
także wiśnię ma na twarzy.

W okolicznych tabloikach
klębi się robota dzika;
co sekundę, co kwadransik
polityczny kontredansik;
piszę się tak, ot z polotem;
w blogosferę już z powrotem.
Missy, Offy posmętnieli -
dobre imię diabli wzięli.
Błysnąć panegirykiem
chce Renatka z Erneścikiem;
Mila mądra jest jak sowa;
swe mądrości Milu schowaj.

Ten, co wczoraj się odważył,
dzś nie stracił swojej twarzy.
Nie stracili ludzie morza,
oni widzą przez przestworza
oceanów oraz mórz,
iż ten niby nocny stróż
bez skrupułów naród goli -
-odmóżdżony - to nie boli.

Stół na balu się ugina;
jest podróba, paszkwilina,
wypocina, plagiacina,
są dania ruskie, dania niemieckie,
zdarzą się nawet dania radzieckie,
francuskie sery i owoc morski,
no i astrachań, jakże - kawiorski.
Dżawachadze prync gruziński
dał bulowi tyłek swiński.
A Gołota z panią Jolą
wciąż tam o coś się certolą.
Ideolo, ideolo.
Pewien ze Ślaska reżyser
zjadł sam jeden cały ser;
żółcią oblał cały stół;
nie byk on, lecz wół.

A najgorzej przy honorze
- tam na zabój, tam na noże;
ten go nie miał, ten go stracił,
ten do szczętu przekabacił,
temu całkiem niepotrzebny,
temu widzi się podniebny;
by być wyższy - hyc na stołek;
takich potrzeb nie ma wołek.

Jeszcze na finał będzie atrakcja
tak ma w zwyczaju dobra redakcja:
Oto łódź płynie w forsy potoku,
w niej koalicja z pijarem w kroku
i beznadziejnym łyskaniem w oku.
Skrzecząc szlagiera - komu dziś zabrać,
kogo oszukać, komu nic nie dać -
- obnaża wdzięki - trwa mać, trwa mać...

Na tajniaka tajniak mruga
to jest trzecia, a nie druga;
to ta trzecia- nic nie warta,
dużo lepsza była czwarta.

Wie to naród, ale czy
ktoś to dobrze policzy?
Bo przy urnach czary mary
zawsze były, jak świat stary.