Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

(39)
Londyn to nie Syria. Tu nie można wysłać do tłumienia zamieszek wojska i czołgów. I to z rozkazem: zabijać aż do skutku.
  • 2011-08-09 17:50 | maja89

    NIECH SIĘ PALI ! Może i ta nowinka, jak wiele innych z zachodu, dojdzie wreszcie do Polski...

    "Problem ma wiele źródeł" : nazywają się zbiorowo SYSTEM

    - całkowita bezkarność prawdziwych multimiliardowych złodziei z city i Canary Wharf; za skutki ich zabaw zapłacili podatnicy już dwa razy, najpierw w pieniążkach, potem przez cięcia budżetowe Tories
    - kutura bling-bling promowana bez wytchnienia przez tv; zero alternatywy
    - perspektywy dla ludzi z akcentem non-posh : mniej niż zero
  • 2011-08-09 19:05 | mark spruce

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    To nie jest nic nowego. Historia nas uczy, ze takie zamieszki juz byly na poczatku lat osiemdziesiatych w Londynie. W 1992 roku w Los Angeles doszlo do wielodniowych zamieszek w ktorych zginelo 50 osob i tysiace byly ranne, tlumionych takze przez Armie USA. Przyczyna zamieszek w Los Angeles bylo pobicie murzyna przez policjanow, co bylo sfilmowane i pokazane w telewizjach na caly swiat. W Londynie policjanci zastrzelili murzyna co stalo sie powodem ostatnich zamieszek.
  • 2011-08-09 19:23 | Prudent

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Kiedy się czyta takie posty jak maji89 to można stwierdzić, że przyczyną zamieszek takich jak w Londynie nie jest wielokulturowość ale ignorancja.

    Obecni obywatele zostali tak odciążeni z obowiązków wspólnotowych (samorządność, edukacja, opieka społeczna i emerytalna) przez administrację państwową, że nie pojmują wagi swojej roli w tworzeniu społeczeństwa.

    Masa, która posiadła wiedzę jedynie o kosmetykach, wyprzedażach lub o elektronicznych gadżetach, a nie ma podstawowej wiedzy o stanowieniu prawa, o finansach, o ekonomii jest idealną pożywką dla anarchii.

    Wystarczy teraz tylko sprzedać bajkę o Złych bankierach i o dzielnym CheGuevar'ze i przepis na rewolucję bolszewicką gotowy.
  • 2011-08-09 19:42 | Adam 2222

    Czy ONZ każe bombardować GB by pomoc powstańcom? I czy inne kraje zamrożą aktywa GB jak to zrobiono z Libia ?

  • 2011-08-09 21:51 | Anka

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Adam 2222 - jak to ktos na Twitter powiedzial - mlodzi na Bliskim Wschodzie walcza o wolnosc, mlodzi w Londynie walcza o 42 calowa plazme. To nie sa powstancy, to sa poprostu agresywne dzieciaki, rabujace i niszczace wszystko dookola.
    Choc sa na tyle sprytne, ze widza, ze policja i tak im za wiele nie zrobi, a z aresztu po paru dniach i tak wyjda. Biedni rodzice na zasilkach i tak nie beda musieli placic za szkody. A to, ze w papierach beda miec zabrudzone i za pare lat moga przez to nie dostac pracy to maja w nosie bo nie maja nadziei na zadna lepsza przyszlosc.
    Jest sporo pytan - Dlaczego te dzieciaki nie sa na jakis koloniach, czy u ciotki czy babci na wakacjach? - Kim sa ich rodzice? Dlczego tak malo policji na ulicach? Jak beda resocjalizowac tych chuliganow? Itd.
    Osobiscie nie zgadam sie by te grabieze i rozboje mialy cokolwiek fo czynienia z 'multi-kulti'.
  • 2011-08-09 23:19 | mark spruce

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Paryz byl palony w 2005 roku w wyniku zamieszek, zamieszki objely takze cala Francje, wprowadzono stan wyjatkowy. My to juz znamy z przeszlosci.
  • 2011-08-09 23:35 | max

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    brak perspektyw dla mlodych, bezrobocie, frustracja, naplyw imigrantow zyjacych na socjalu, to anarchia;
    teraz panstwo wychowuje, rodzice maja coraz mniejszy wplyw, czesto pracuja od wczesnego rana do zmroku, ulica jest szkola zycia,...,
    a oprocz tego teraz klapa dziecku nie dasz bo mozna pojsc siedziec, zaraz nasla policje, socjal, sad, szkole, psychologa, efect prawa rodzicielskie zawieszone lub odebrane;
    moze "Geniusze Narodu" (Adam 2222 :-)))) wyciagna z tego jakies wnioski?,...ale oni sa uwiklani w wojne polsko-polska - koryto najwazniejsze!!!
  • 2011-08-09 23:59 | sliema_malta

    to nie sa żadni buntownicy

    to naćpani, ohydni młodociani bandyci.
  • 2011-08-10 00:46 | Paryż? W 1990 bodajże tam się dymiło

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Licealiści chcieli spuścić do kanału swojego ministra (od edukacji) i zrobili haję. Jakieś 5 lat temu była powtórka tym razem z lumpenproletariatem (nie tylko kolorowym) w roli głównej.
  • 2011-08-10 01:35 | sliema_malta

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    "Londyn to nie Syria"

    To dobrze.

    "Tu nie można wysłać do tłumienia zamieszek wojska i czołgów"

    To nie dobrze.

  • 2011-08-10 02:51 | slawek

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    A moze szkoda ze nie mozna wyslac woska do tlumienia zamieszek w Londynie.Do tlumienia pokojowych pokojowych manifestacji w Irlandi Polnocnej rzad Wielkiej Brytani wysylal wojsko.Policja Londynska ostanio nie dobrych notowan i obecna dzialania za lagodne wobec zamieszek notowan nie podniosa.Dlaczego rzad ,MSW nie da zgody na urzycie armatek wodnych?Prezydent Francji Sarkozy bedac ministrem MSW powiedzial ze oczysci przedmiescia za pomoca szlalfa.Czemu tego nie zrobi Brytyjskie MSW?Osoby ktore rabuja sklepy jakie maja wyksztalcenie,pracowaly kiedys oficjalnie?Wiekszosc chyba pobiera pomoc socjana a pracuja dorywczo jak brakuje im kasy lub potrzebuja na wakacje.Osoby zyjace z zasilkow socjalnych i dorabiajace na czarno maja wysze dochody od osob pracujacych.Brak zdecydowanej akcji przeciw demostrantom daje im sile.Tlumaczenie ze ktos jest czarny i nie moze znalesc pracy to zdarta plyta.Obecne wydarzenia w Londynie bardiej zaszkodza obecnemu rzadowi niz afera z prasa brukowa.
  • 2011-08-10 04:15 | karul

    Zapraszam starszych

    do zastosowania wobec sytuacji w krajach kapitalistycznych tej samej miarki, jaka uzywano do oceny krajow niegdys socjalistycznych.

    Toz przeciez jest wielostronny kryzys kapitalizmu, ktory stworzyl chore spoleczenstwo (Anglia) i nie potrafi rozwiazac jego problemow, ktorego model gospodarczy chwieje sie w posadach (USA i reakcja lancuchowa), i ktorego waluty niedlugo zostana wyparte przez yuana z, przypomne pelna nazwe, Chinskiej Republiki Ludowej.

    I gdzie jest jakis zwiazek zawodowy ktory by to chcial naprawic? Czemu tym razem CIA i Watykan znowu nie zorganizuja jakiejs Solidarnosci Bis?
  • 2011-08-10 06:50 | joanna

    dla mnie nic nowego

    Zamieszki z barykadami i płonącymi samochodami przeżyłam w Londynie w 1990 r. Aresztowano wówczas 200 tys osób.Pretekstem był Poll Tax tyle, że nie sądzę by większość uczestników zadymy w ogóle wiedziała o co chodzi. A przynajmniej mieszkańcy wybitnie podłej dzielnicy Hackney, w której mieszkałam Znajomość angielskiego nie była tam bardzo powszechna a już na pewno nie czytanie gazet i oglądanie wiadomości politycznych, powszechny był brak pracy, źródłem utrzymania były rabunki i handel prochami i oczywiście zasiłki przy czym model życia na zasiłku powielało kolejne pokolenie. Podobnie jak zakończenie edukacji możliwie jak najwcześniej, bo po co. Człowiek pracujący był "frajerem". Można się doszukiwać Bóg wie jakich politycznych wytłumaczeń a prawda jest taka, że taka masa ludzi żyjących kompletnie beznadziejnie na własne życzenie czy raczej na życzenie kolejnych pokoleń rodziców, którzy nie zapewniają dzieciom żadnej przyszłości jest materiałem wybuchowym, któremu potrzeba niewiele by rabowanie staruszki zamieniło się w rabowanie sklepów. Dokładnie tacy sami ludzie zamieniali Londyn w pole bitwy po meczach. Anglicy o tym doskonale wiedzą stąd powszechne wypowiedzi nazywające zadymiarzy zwykłymi bandytami.
  • 2011-08-10 09:10 | KrzysztofMazur

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    To może przeprowadzisz się do Chin skoro tam jest tak super?
    Tam w ogóle nie tłumi się zamieszek i jest pełna wolność.
  • 2011-08-10 09:19 | Werner Holt

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Prudent nie napisał, że system jest cacy. Wskazał bardzo celnie, w którym miejscu system zawiódł. A na raj na ziemi nie ma co liczyć.
    Tak jak nie możliwe jest zbudowanie perpetuum mobile, tak nie możliwe jest stworzenie raju.
  • 2011-08-10 09:39 | Slawczan

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    @maja89 i Prudent. Oboje macie RACJĘ (moim zdaniem). Przez terytoria Wielkiej Brytanii przewala się kilka bilionów (nie miliardów) nieopodatkowanych funtów. I tej kasy nikt nie śmie tknąć.Za ekscesy chciwości City ma zapłacić CAŁE społeczeństwo? Obecnie mamy dowód na kretynizm tez Maggie Thatcher - o ,,bogactwie skapującym w dół" i o niesistnieniu ,,czegoś takiego jak społeczeństwo"(Prudencie - domagasz się ,,społeczności" od ludzi ,którzy od swojej premier dowiedzieli się ,że nie ma czegos takiego? Że istnieje tylko indywidualne JA?). Chyba ,że uważasz ,że ,,społecznie powinni" pogodzić się z ,,socjalistycznym" pokrywaniem strat wynikłych z powodu spekulacji owych bankierów. Bo panowie z banków za swoją chciwość nie zapłaca tyle co inni - w podatku AT -resta ich kasy jest bezpieczna na Kajmanach . Bogactwo nie skapnęło ale spłynęło na owe terytoria będące dowodem jakim rajem może być kraina bez podatków. Tylko ,że populacja tam zamieszkująca jest nikła - i moze całkiem dobrze żyć z parzenia kawy owym przekręciarzom w bankach...
    Druga stroną medalu jest to o czym pisze Pudent - o niszczącym wpływie socjalu traktowanego jako lekarstwo na patologie wywołane globalizacją (wywiezienie pracy do krajów takich jak Chiny) i uczieczką kapitału do rajów podatkowych. Socjal powinien POMAGAĆ ludziom ,którzy mają PRZEJŚCIOWE problemy a nie być sposobem na życie. Niestety brak pracy (pamiętajmy ,że stawka ,która jest OK dla Polaka ,który przyjechał do Angli na jakiś czas i może żyć bez upezpieczenia zdrowotnego, nie ma problemu by wysłać dziecko do DOBREJ szkoły, kupić dom. Zwykle Polacy mieszkaja po kilkanaście osób w wynajętych domach ,w podłych dzielnicach co znacząco obniża im koszta ale nie wiem czy gdyby mieszkali z rodzina w Polsce też by akceptowali na dłuższą metę(w Anglii często mieszkają tylko OKRESOWO) takie warunki.Więc nie ma się co dziwic ,że Anglicy nie chca tyrać za takie grosze jak Polacy. Analogicznie Polacy nie chcą tyrać za taką kasę jak u nas pracują Ukraincy...
    Owszem, bunt ów jest prymitywny w swoim bandytyzmie ale jak ci ludzie wychowani w marnej edukacji(bo na lepszą ich nie stać było), marnie wychowani przez rodziców tyrających na kosmicznej wysokości hipoteki i dojeżdżających godzinami do pracy (bo uciekli przed jeszcze wyższymi cenami nieruchomości+ transport publiczny jest żałosny). Rodzice nie mają czasu i siły ich wychowywać więc wychowują ich tabloidy (na czele ze The Sun Murdocha - wielkiego fana neoliberlizmu) , majace na celu dostarczenie jak najprymitywniejszych treści w celu maksymalizacji zysków. Tu następuje sprzżenie - marność edukacji publicznej ,więc brak jakichkolwiek głębszych zainteresowań. Dlatego buntownicy w Hiszpani DOMAGAJĄ się czegokolwiek - w Wielkiej Brytanii są jedynie zdolni do prymitywnej przemocy - bo ogólny prymitywizm społeczeństwa powoduje ,że ONI NAWET NIE SĄ W STANIE WYARTYKUŁOWAĆ SWOJEGO BUNTU. Zwyczajnie ich SŁOWNICTWO ,procesy myślowe są zredukowane do tak niskiego poziomu ,że nie śą oni w stanie nawet WPOWIEDZIĆ o co im naprawde chodzi...
  • 2011-08-10 09:46 | Slawczan

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Precież Chiny to spełniony sen kapitalistów - robole tyrają za tyle ile im panowie naznaczą, ekologią nikt sobie dupy nie zawrca, w razie problemów koperta wsunieta do odpowiedniej kieszeni rozwiązuje problemy a jak robole będą chcieli strajkować to zawsze można wysłać ,,siły prządkowe" by przywróciły ,,ład". Kasę w ten sposób zarobioną wysyła się do raju podatkowego a roboli w UK/USA (albo gdzie indziej) w ramach maksymalizacji zysków przez redukcję kosztów zwyczajnie na zbity pysk...
  • 2011-08-10 09:51 | Pawel Markiewicz

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Bobbies byli i sa najbardziej kompetentna policja na swiecie. Nie ma od nich lepszych. Problemem jest multi-culti, ktora doprowadzila do gettoizacji Wiekiej Brytanii i jeszcze wiekszej izolacji group spolecznych. Wielkim problem jest polityka socjalna, ktora penalizuje rdzennych miszkancow kosztem przybyszow, w tym i z Polski. Anglik, z dziada pradziada moze tylko patrzec jak zblazowany 'uchodzca' z Somalii czy Pakistanu, i ich zony, dostaja od panstwa samochody, mieszkania, laptopy dla dzieci itd. NA to naklada sie dewastacja panstwa przez rzady Labour, ktore w imie celow politycznych nauczyly czesc spoleczenstwa, ze za wychowanie dzieci odpowiada panstwo a nie rodzice, ze za chodzenie do szkoly dziciom panstwo musi placic itd. Angielski zdrowy ropzdsadek gdzies sie zagubil. Teraz to Australia daje przyklad jak sie powinno podchodzic do spraw porzadku, edukacji i cudzoziemcow!!!
  • 2011-08-10 11:30 | Tylko dlaczego tych zadymach

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    uczestniczy tyle samo białych "native hooligans" co kolorowych "dzieci emi"? Po prostu wykorzystali okazję.
  • 2011-08-10 12:06 | joanna

    bardzo mi smutno

    A jeszcze bardziej straszno, gdy czytam o "obcych", którzy są winni. Jedyni winni. Taki sam krzywdzący stereotyp jak Żyd przed wojną. To się skończy jatką.
    Ciekawe, że wśród kolorowych, których w Londynie spotkałam, nie pracowali bardzo nieliczni i wyłącznie czarni. Wśród "Anglików z dziada pradziada"- lumpa przesiedlonego z East End'zkich doków ("Obcy nie wchodzili tam nigdy, policjanci tylko we dwóch"- Jennifer Worth) nie pracował prawie nikt. Prezentowali mi sprawdzony sposób na życie (tłumaczenie może być niedokładne bo ich język to angielskim nie był, a tworem na bazie cockney): "Uródź dziecko, dostaniesz mieszkanie i kasę, jako samotna matka sporo, jak będzie mało uródź następne." I porady gdzie można dostać dodatkową kasę, jedzenie itd. Biały chłopak zajmujący się sprzedawaniem marihuany i paserką twierdził, że kolorowi zabierają prace białym i tylko dlatego diluje, ale moja sugestię by poszedł do firmy, w której pracowali moi koledzy (fizyczne robota- rozbiórki) za zupełnie normalne stawki -wyśmiał. Bo to oznacza koniec social benefit. A było to czasy thatcherowskiej prosperity! Pracy było pod dostatkiem. Ale w pracy trzeba pracować. Anglia nigdy nie była słodką krainą bez "ludzi marginesu" ale ich wytrzebiały kolonialne wojny, osadnictwo (w tym przymusowe), gruźlica, syfilis. Multi-kulti w Anglii jest dwieście lat. Tylko, że od wojny to kolorowi są siłą roboczą karmiącą angielski biały lumpenproletariat zasiłkami w większym stopniu niż przedstawicieli własnych ras.
  • 2011-08-10 12:17 | PAK

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Znamy, jak znamy. Do Francji zastosowano, przynajmniej u nas, naiwny klucz 'wojny cywilizacji' (nawet dzisiaj czytałem komentarz, że we Francji są 'getta', Londyn jest 'wielokulturowy') -- chwalono wręcz wtedy model brytyjski, jako taki, w którym nigdy nic podobnego się nie przytrafi. W przypadku brytyjskim więcej jest przytomnych głosów, że to nie kwestia etniczna, raczej ekonomiczno-kulturowa. (Nawiasem mówiąc, nasze blokowiska też bywały na krawędzi podobnych wybuchów, więc też się może kiedyś i nam przytrafić.)
  • 2011-08-10 12:30 | sugadaddy

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Well, well, well; dziwny jest ten świat - niedawno gdzieś wyczytałem, że jakiś idiota kupił osrane majtki jakiegoś ex celebryty (bo dzisiaj to on juz gryzie ziemię) za jakiś - bagatela - milion dolców. Gdzieś obok było o milionach co to z pragnienia i głodu padaja jak muchy. Fajno jest.
  • 2011-08-10 14:17 | mz

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Takie wypadki w Polsce to kwestia niewielu lat! W szkołach podstawowych, gimnazjach rośnie pokolenie bandytów. Narkotyki, alkohol, przestępczość jest coraz bardziej powszechna. O przemocy nie mówię. I totalne poczucie bezkarności. Bo dorośli edukatorzy są w epoce szkoły jeśli nie międzywojennej to socjalistycznej dyscypliny. Do tego postępujące bezrobocie wśród starszej młodzieży oraz wpływ internetu. Korzystanie z niego powinniśmy kształtować. Ale zamiast budowania kultury informatycznej dla decydentów liczy się przede wszystkim gigantyczna kasa. Problemów etniczno-kulturowych na razie, nie mamy. Ale jak długo? Napływ migrantów ze wschodu jest praktycznie nie kontrolowany. Przybysze rzadko kiedy są zainteresowani integracją. To powoli zaczyna odbijać się czkawką...
  • 2011-08-10 15:57 | mickor

    Re:No future !

    Dobrze powiedziane Sławczanie. Smutny to obrazek i mam wrażenie ze prędzej czy później będziemy go oglądać z bliska na własnym podwórku. Choć dzięki państwowym uczelniom i modzie na studia pewnie będziemy w stanie podwiedzieć o co nam chodzi - nawet w wielosylabowym niegramatycznym urzędowym bełkocie tak mile widzianym przez władze...
  • 2011-08-10 16:08 | mickor

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    A jak sądzisz, skąd się biorą naćpai ohydni młodociani bandyci ?
  • 2011-08-10 16:27 | Slawczan

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    @MZ - subtelne rożnice:
    - ja będąc dzieckiem dorastałem za schyłkowej tzw. komuny: kończyłem szkołę ok 13 30-14 30. Któreś z moich rodziców zawsze ok 15 było w domu. A i tak miałem dosyć czasu by uroić sobie jakis ,,projekcik". Narkotyki były czyms nieznanym, papierosy palili i alkohol pili ci o których dyrektorka mówiła ,że ,,czeka ich kryminał".
    - ja najwcześniej jestem w domu ok 18 (moje dziecko bedzie konczyc nadal szkołę ok 13 30 - ile czasu i jakie możliwości. Narkotyki,alkohol,chamstwo,przemoc w powszechnym użyciu.
    Po zakończeniu edukacji AD 2011 - ,,min. dwa lata doświadczenia na tym samym stanowisku/albo darmowy staż" , praca za marną kasę.
    NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT KAPITALIZMU. komuna upadła wiec There Is No Alternatie
  • 2011-08-10 16:32 | joanna

    do mz- prawie racja

    Mi też łyse osiłki na osiedlach coraz bardziej przypominają londyńska młodzieżową hołotę.Tylko, że to jest wina domu nie szkoły, po porządni ludzie wysyłają swoje dzieci do porządnych szkół, uciekają z blokowisk. A szkoła przez 6-7 godzin nikogo nie wychowa. Bezrobocie wśród młodych jest faktem, ale dobrze wychowany młody człowiek prędzej wyjedzie na zmywak niż zajmie się bandytką. Wierz mi, pracowałam z młodzieżą ocierająca się o kryminał. Nie była to młodzież biedna, była "tylko zdemoralizowana" postawą życiową rodziców. Znam i dzieci biedne a porządne, bo porządni są rodzice i otoczenie. Mój sąsiad raz spróbował poprawić budżet domowy kradzieżą (rodzice nie mieli wtedy pracy)- musiałam biec powstrzymać jego ojca bo byłby go zakatował.
    Młodzież, która nie ma wzoru z domu, nie ma skąd go wziąć. I to jest problem. Nie ma żadnego w mediach wzoru do naśladowania pozytywnego. Pokazania ludzi, którzy uczyli się, pracowali, do czegoś doszli. Albo afery, sensacje, celebryci albo tacy jak oni- pokazywani jako biedne ofiary urzędów, władzy itp. Tylko nie siebie samych i swojej rodziny.
  • 2011-08-10 16:35 | mickor

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Śliczna wypowiedź panie Pawle. A jakie wyraźnie kontrasty ! Zblazowany uchodźca z Somalii z butem na gardle rdzennego białego Anglika (z dziada - pradziada ;). Labourzyści dewastujący państwo i świetlana poka "tatcheryzmu"... Jak łatwo poukładać sobie świat według tej filozofii !! To jak western - białe i czarne kapelusze pokazują kto jest dobry a kto zły, lecz tu w roli kapelusza występuje skóra. Temat odrażająco bogatych nowych arystokratów z City wogle nie istnieje... Wielkie szklano - stalowe gmachy postawia niewidzialna ręka rynku. Żal mi tylko trochę naszych rodaków, którzy w tej wizji pełnią rolę białych murzynów - niby mają ten kolor co trzeba, ale to oni są winni ponieważ uciekli z biednej Polski szukając pieniędzy na zachodzie. Teraz robią na socialny parasol dla brytoli, ponieważ są w stanie zaakceptować niższe pensje. Czy nasi rodacy też są zblazowanymi uchodźcami ? Czy może są ofiarami losu - z dziada pradziada ?
  • 2011-08-10 19:45 | Adam 2222

    A może właśnie pozwolenie na rozruchy (policja wszędzie jest bierna gdy jej prowokatorzy robią rozróby) by odwrócić uwagę umoczenia policji, spec służb, polityków i premierów w aferę Murdocha ? Bez ich współpracy Murdoch nigdy nie byłby bezkarny

  • 2011-08-10 19:51 | Adam 2222

    "Made in China" powoduje ze ci ludzie nie maja zatrudnienia i przyszłości. To politycy pozwolili by ich sponsorzy mogli wielokrotnie zwiększyć zyski produkując w Chinach, uszczuplając podatki w kraju.

    Bezrobotny nie płaci podatku, czy za to ich tez chcesz karać ?
  • 2011-08-10 22:17 | rem

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    "Teraz panstwo wychowuje, rodzice maja coraz mniejszy wplyw..."

    PAŃSTWO wychowuje??????? Poziom szkół publicznych w UK jest fatalny, a jeśli państwo w ogóle realizuje jakiekolwiek programy pomocy dla młodzieży z biednych dzielnic, to teraz przestanie, ponieważ Cameron właśnie obciął fundusze na ten cel, rzekomo w celu ratowania budżetu (podniesienie podatków bandytom z Wall Street oczywiście nie wchodzi w rachubę).

    Chyba że za "państwo" uważasz imperium Murdocha, które rzeczywiście ma ogromny wpływ na umysły niewykształconych mas. Ogłupiło te masy kompletnie, o czym najlepiej świadczy fakt, że o ile 30 lat temu zbuntowana, wykluczona młodzież walczyła o wolność, równość i lepszy świat (cokolwiek to dla niej znaczyło), to dziś bije się o markowe buty i telewizor plazmowy wyniesiony z podpalonego sklepu.
  • 2011-08-11 09:37 | Zofia

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Sprostowanie, przestepstwa popelnione przez mlodocianych w Wielkiej Brytanii po kilku latch sa usuwane z akt, tak,
    ze nikt z nastolatkow skazanych przez sady w Londynie w ciagu kilku najblizszych dni nie zrujnuje swoich szans na znalezienie pracy.
    Z mojego zycia zawodowego znam przypadek gdy ktos dopuscil sie powaznego okaleczenia ciala inner osoby jako nastolatek, a wieku doroslym przeszedl pozytywnie CRB (Criminal Record Bureau) check czyli sprawdzenie przeszlosci kryminalnej I zostal dopuszczony do pracy z najslabszymi I najbardziej wymagajacymi ochrony w speczenstwie. Co wiecej, nawet jesli posiada sie nieformalna informacje o czyichs 'bledach mlodosci' to I tak jako pracodawca nie ma sie zadnej mozliwosci Jej wykorzystania gdyz byloby to wbrew prawu chroniacemu przed dyskryminacja.
    Z drugiej strony mozna tez cynicznie zapytac ilu z tech pladrujacych i podkladajacych ogien nastolatkw bedzie sie kiedykolwiek ubiegalo o jakakolwiek prace, inna niz taka, w ktorej kryminalna przeszlosci jest atutem? Bolesna prawda, ktorej tutejsze
    spoleczenstwo moze wreszcie bedzie mialo odwage spojrzec w oczy, jest taka, ze ci mlodzi ludzie maja juz jasno wytyczona przyszlosc - ubieganie sie o zasilek zaraz po opuszczeniu murow szkoly...
  • 2011-08-11 11:13 | julian

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Ja to się dziwię po co ludzie jadą do tej żulowni.Nie znam nikogo który by się tam dorobił.
  • 2011-08-11 22:05 | vps

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Właściwie to się zgodzę i nie zgodzę. System jest słaby, ale kiedy nie był, może jest najlepszy jaki jesteśmy w chwili obecnej skonstruować. Nie zwalałbym na niego winę, bo dzieciaki w Polsce mają owiele gorsze szanse się wyedukować. Nie ma takiej pomocy stypendialnej i wiadmo zarobki rodziców niższe. W UK mieszkałem 4 lata i oni tam naprawde mają pościelony czerwony dywan, ale do pracy. Nie ma miejsca na ziemi gdzie podając kawę, albo jeżdżąc taxówką, kupimy sobie dom w dobrej dzielnicy i poślemy dzieci na Harvard. Taki lament jest żałosny. Socjal też nie jest problemem, jak już to dla finansów publicznych państwa, ale nikt na socialu się nie dorobi niczego stałego i pewnego, to jest zawsze okresowe i mocno ograniczone, więc jaki by on nie był, trzeba mieć naprawde mocne blokady w mózgu aby budować sobie na takich filarach jakąkolwiek przyszłość. Mówie o nikłych szansach poprawienia swojego losu też jest przesadą. W Europie, może prócz Skandynawi nie ma lepszego miejsca żeby ze sobą coś zrobić, albo zrealizować marzenia. Wystarczy tylko chcieć i ciężko pracować, a przykładem są Polacy, którym się nie wiodło nad Wisłą, a odnieśli sukces na wyspach. Także nie wszyscy mieszkają na kupie, w podłych dzielnicach, jak ktoś chce coś zrobić, to w UK można, bo państwo nie przeszkadza tak jak np. nasze.
    Myśle, że probleme jest dobrobyt sam w sobie, który rozleniwia, bo lekarzami i prawnikami wszyscy nie będziemy ale można mieć przeciętne zawody o przeciętnej płacy, która wystarczy na wszystko. Problem w tym, że w UK bycie przeciętnym jest nudne. Cała ta multikulturowość sprawiła, że kraj jest jednym wielkim targowiskiem, gdzie atrakcją jest tylko towar. Instytucja rodziny, jakiejś tradycje, środowiska lokalne odgrywają tak minimalną role w życiu takiego multikulturowego społeczeństwa, że jedynem celem staje się hajs, ewentualnie osobiste pasje. Tym ludziom niczego nie brakuje, bo o brakach to mogą mówić chłopaki na polskich blokowiskach, oni materialnie mają zapewnione wszystko, nikt nie głoduje, nie śpi ze szczurami, nie zbiera na niedziurawe buty. Jedyne czego tym ludziom brakuje to jutra. Całe życie jakie ich czeka może się ograniczyć albo do robienia kariery albo do zwykłej nudy. Polska jest pod tym wględem w zdecydowanie lepszej pozycji. Mamy swoje sprawy, swoją historie i ttradycje, swoje lokalne problemy, jest tyle wyzwań, tyle rzeczy do zrobienia, tyle przeszkód do pokonania i tyle do naprawy, że to samo przez się inspiruje do życia. Żyjąc w UK przez te 4 lata nie miałem żadnych problemów ani stresów. Jedyne o czym myślałem to jak zarobić i na co to potem wydać. Tak wygląda neoliberalne i multikulturowe, zglobalizowane państwo. Nie dbasz o miejsce, bo jest otwartym targowiskiem dla wszystkich, dbasz tylko o siebie.
  • 2011-08-11 22:46 | NewWaveGirl

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Drodzy panstwo,
    „Polityka” powinna weryfikowac teksty, ktore do niej naplywaja, nawet jezeli pochodza od ludzi z autorytetem.
    „Jak gluchy nie uslyszy to sam sobie dopowie”. Wlasnie w taki sposob powstaja plotki, albo co gorsza dochodzi do falszowania historii.
    Nie chce nikogo obrazac, nikomu umiejszac, ale od nosze wrazenie, ze tekst ten to zwykle wolne przemyslenia autora pod wplywem zaslyszanej informacji bez sprawdzenia, ile w tym prawdy. Ale to tylko moje wrazenie.
    Za zamieszki w Londynie nie sa odpowiedzialni imigranci, ale brytyjczycy. To, ze wsrod nich byly osoby z wygladu przypominajace indyjczykow, arabow czy tez byli po prostu czarnoskorzy, nie zmienia faktu, ze juz od niepamietnych pokolen sa to mieszkancy Wielkiej Brytani i czuja sie brytyjczykami. A jezeli ktos uwaza, ze brytyjczykiem moze byc tylko bialy, to ich tez nie zabraklo.
    Ludzie, ktorzy brali w tym udzial to najczesciej ludzie mlodzi, masa z nich jeszcze niepelnoletnia. Pochodza oni z rodzin, w ktorych zadne z rodzicow nie pracuje i pobiera tzw. benefity. W Wielkiej Brytanii, im wiecej masz dzieci tym wieksze mieszkanie dostajesz i dostajesz pieniadze na te dzieci. Jezeli nie pracujesz, rowniez masz zapewnione pieniadze. W przeciwienstwie do Polski, nie ma tam limitu. Nie pracujesz cale zycie, dostajesz benefity cale zycie. I wlasnie tak Ci ludzie nauczyli sie zyc i taki sam sposob myslenia przekazuja swoim dziecia.
    W tym wszystkim wcale nie chodzi o jakis bunt, o walke z czyms i o cos. To po prostu zwykla anarchia i rozbestwienie mlodych chav, ned czy jak inaczej ich nazwa. Im chodzi tylko o to, zeby cos ukrasc i cos zdemolowac, a na widok policji uciekaja, gdzie pieprz rosnie. W mojej dzielnicy prawie doszlo do takich zamieszek. Z 60 osobowej grupy, policja zdazyla aresztowac tylko 4, bo reszta z przerazenia, zanim cokolwiek zniszczyli, zwyczajnie zwiala.
    Nikt w tym wszystkim nie obwinia za to imigrantow, a wlasnie system (roz)dawania zasilkow, szkolnictwo i „najwyzszy w Europie wskaznik narkomanii” (slowa jednego z Angielskich politykow na dzisiejszych obradach!). Dzis rano media poruszyly nawet temat, ze np. Polacy (tak, prosze panstwa!) przyjezdzajac, chca pracowac, a nie zerowac na panstwie, w przeciwienstwie do brytyjczykow.
    Dlatego pokazywanie zaklamanego obrazu tego co sie dzieje w WB powinno byc wrecz zabronione, bo jest to podrzeganie do ksenofobii i rasizmu, za rowno na wyspach, jak i w innych krajach.
    I prosze o wybaczenie braku polskich znakow, ale chwilowo przebywam w... Londynie, i korzystam ze sprzetu przyjaciol-Anglikow.
  • 2011-08-12 08:52 | vps

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Tylko, że ci "Brytyjczycy" są imigrantami. To, że dostali paszporty nie czyni z nich "tubylców". Polak pracuje dlatego, że przyjechał po to zaby zapracować na coś. Emigrant uciekający przed biedą ale innym nieszczęściem ucieka do "lepszego" miejsca na stałe. Tutaj jest ogromna różnica, gdyż ci "Brytyjczycy" mają znikome korzenie na wyspach, nie mają krewnych na wsi, jak co drugi z nas, wreszcie nie mają żadnych majątków przekazywanych przez pokoloenia. Czasami jedyny dobytek to mieszkanie w szeregowej kamienicy przy jakiejś ruchliwej ulicy. Ich persepktywy są mocno oraniczone, ale nie przez rasizm, system itp. bo na świecie dla emigranta nie ma lepszego miejsca niż UK czy USA. Problem w tym, że aby czegoś się dorobić, potrzebny jest czas. Potrzeba generacji aby jakaś rodzina pomnożyła majątek, zdobyła ugruntowaną pozyjcę w społeczeństwie itp. Większość tych osób jest w UK od 20 lat, mają niskie kwalifikacje zawodowe i nie wiele robią, aby ten stan zmienić, zasłaniają się ksenofobią i rasizmem. Bądźmy realistami, biedni rodzice tych nastolatków są często konserwatywni, ani myślą przystosowywać się do europejskiej kultury korporacyjnej gdzie trzeba mieć błyszczący krawat jak i zęby, super sylwetke i do pracy wstawać o 4 rano. Nie ma się co dziwić, że zawodowo przez te 20-40 lat pobytu nie odnieśli sukcesów materialnych. Ostatnia rzecz, to poczucie tożsamości i jakiegoś szacunku dla ziemi po której się stąpa. Ich dziatkowie nie walczyli o wolność tego kraju, kultura oświecenia czy romantyzmu ich nie dotyczy, królowa jest tylko ich królową urzędowo, nie czują w sobie niczego sentymentalnego względem korony itp. To że mają paszport nie sprawi, że pokochają chodniki na Brixton itd. Wszelkie tradycje rodzinne jakie posiadają, kojarzone są z ich rodzimym krajem, a nie z UK. Tylko materializm nadaje im tożsamość na tej ziemi. Może to nieistotna bzdura, ale wierze, że w podświadomości odgrywa już nieco ważniejszą rolę.

    System szkolnictwa czy rozdawania zasiłków tutaj nie zawinił. Rodzimi brytyjczycy uczą się tego samego w szkołach i też nie jeden może siedzieć na benefitach, zamiast np być kierowcą autobusu, czy hydraulikiem. Tutaj zawinił system przyznawania obywatelstwa byle komu. Co innego jest wpuścić obcych do swojego kraju, a co innego jest przyznawać im paszporty, mieszkania i zasiłki socialne.
  • 2011-08-12 16:38 | NewWaveGirl

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    Vps: Przyznaje, masz racje i zgadzam sie, ze Wielka Brytania powinna weryfikowac kogo przyjmuje na obywatela. Ale czy nie uwazasz, ze gdyby zasilki mialy swoj limit, to Ci ludzie predzej czy pozniej musieli by znalezc prace (nie ludze sie, ze wszyscy, ale czesc na pewno), a coz lepiej uczy szacunku do cudzego mienia jak nie praca? Nie zgadzam sie tez, ze byli to tylko "brytyjczycy" czyli z dziada pradziada emigranci. Idac tym tropem, mozna by stwierdzic, ze wszyscy rdzenni mieszkancy Wielkiej Brytanii sa jedynymi porzadnymi ludzmi, ktorzy ciezko pracuja, a imigranci w gruncie rzeczy zawsze sa zli. Wiec co przykladowo z Zydami, ktorzy wyjechali w czasie II Wojny Swiatowej? Przeciez oni czuja sie Brytyjczykami, wcale nie przyjechali tam 20 lat temu, maja spadki, ktore sobie przekazuja z pokolenia na pokolenia, ale jednak ich kultura jest inna, pamietaja o swoich korzeniach z Izraela, a nawet Polski. A wsrod zasilajacych szeregi "beneficiarzy" nie brakuje ludzi, ktorzy od zawsze mieszkali na wyspach, tak jak ich dziady i pradziady, ale w ktoryms pokoleniu sie "wycfanili". Dlatego bede sie upierala, iz twierdzenie, ze wina lezy w "multi-kulti" nie jest sprawiedliwym obrazem i podzega do nienawisci wzgledem imigrantow. Natomiast tak, nawet po za tematem ostatnich wydarzen, zgadzam sie, ze WB powinna bardziej zwracac uwage, kogo przyjmuje na obywatela. Za same zamieszki mysle, ze w duzym stopniu jest nauczenie tych ludzi (bezwgledu czy brytyjczyk czy "brytyjczyk"), ze nic nie musza, a wszystko moga. Jezeli obywatel nie czuje sie czescia panstwa, nie czuje sie mu potrzebny, to rodzi sie anarchia. A zaczyna sie wlasnie o tego, ze moga zucic szkole w wieku 16 lat, a potem nawet nie isc do pracy. Jak malo robisz, tym mniej Ci sie chce. Jak duzo robisz, tym wiecej Ci sie chce. A jak energii nie spozywasz na czyms praktycznym, na czyms co daje Ci satysfakcje, to idziesz w druga strone i zaczynasz wszystko niszczyc. Zauwazmy, ze w Polsce tez nie brakuje ludzi, ktorzy dni spedzaja na piciu i demolce, a zyja z handlu narkotykami. A sa to Polacy, zadni imigranci. To jest po prostu ich sposob na zycie, jedni innego nie znaja, inni nawet sie nie kwapia, zeby poznac.
  • 2011-08-19 06:25 | wujek

    Re:Zamieszki na Wyspach wzmacniają obóz anty-multikulti

    @ vps:

    Dzięki za bardzo fajne ujęcie całego problemu, gdyż zdecydowana większość wpisów świadczy, że ich autorzy po prostu nie mają pojęcia o czym jest tutaj mowa.

    W swoich wieloletnich wojażach po świecie doszedłem do prostego wniosku: rozdęty socjal przyciąga hołotę z całego świata. Tak jest w wielu krajach Europy Zachodniej jak również w Kanadzie i Australii. Jak te dwa ostanie kraje mogą sobie fundować takie eksperymenty społeczne dzięki sporym wpływom budżetowym z ewidentnie rabunkowej eksploatacji złóż naturalnych, to zagadką dla mnie jest jaki cel przyświeca krajom europejskim w tworzeniu enklaw biedy i łatwo przewidywalnego niezadowolenia. Trzeba być idiotą aby nie rozumieć, że analfabeci z Karaibów czy Afryki Zachodniej pchają się na Wyspy po socjal i tylko socjal. Część z nich doznaje zawodu, gdy okazuje się, że socjal starcza jedynie na egzystencję i stąd od czasu do czasu okazują swoje niezadowolenie - dość prosty mechanizm społeczny.

    Z innej beczki: zastanawia mnie czemu w wielu rozwiniętych krajach ludzie wpadli na dość absurdalny pomysł, że szkoła lepiej wychowuje niż podstawowa jednostka rodzinna - rodzina. Nic nie zastąpi rodziny w kształtowaniu człowieka na całe życie, żeby nie wiem ile pieniędzy rzucać na szalę wychowania przez szkołę. A rzuca się bardzo dużo, jeno płaci za to zawsze jedna i ta sama część społeczeństwa z najwyższej grupy podatkowej. W bardzo wielu kulturach ojciec tradycyjnie nie ma obowiązku zostać z kobietą, która zachodzi w ciążę. Stąd np. w Londynie jest tyle samotnych matek z Jamajki. Jakie efekty daje wychowanie dzieci w takiej rodzinie widać w wielu dużych miastach USA, gdzie notorycznie Murzyni, i rzadziej Latynosi, wychowują się bez ojców. Gangi uliczne, nagminne porzucanie szkoły przez nastolatków z powodu lenistwa, głupoty czy wczesnej ciąży. Za kilka lat będzie podobny spektakl w innym mieście - to pewne!
  • 2012-02-15 02:54 | p.e.1984

    Multikulturalizm jest metodą niszczenia europejskich państw narodowych

    Multikulturalizm jest metodą niszczenia europejskich monoetnicznych państw narodowych. Celem środowisk promujących multikulturalizm jest osłabienie spójności narodów atakowanych (niechęć do świadczeń na rzecz własnego państwa, które zajmuje się sponsorowaniem szybko się rozmnażających mniejszości etnicznych) - a ostatecznie - likwidacja ich państw. Oczywiście polityka multikulturalizmu może się skończyć tak, jak sprawa Kosowa dla Serbów - powstaniem autonomii i oderwaniem części państwa. Jest to jednak mniej prawdopodobne niż inny potencjalny skutek - utrata racji bytu przez państwo narodowe - co ma ułatwić odejście od idei państwa narodowego - na rzecz koncepcji Stanów Zjednoczonych Europy, gdzie ludność lokalna jest multietnicznym tyglem - bez wspólnoty kulturowej, o sprzecznych interesach - i bez aspiracji politycznych.
    Zachęcam do lektury tekstu "Multikulti metodą destrukcji państwa narodowego" ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/22/multikulti/ ), który w oparciu o szerokie spektrum materiałów traktuje o problemie multikulturalizmu