Twórca największego na świecie imperium nie wyglądał jak typowy Azjata ani nie miał wielu cech, które mu przypisujemy. Warto o tym pamiętać, wybierając się do kina na film „Czyngis-chan”.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną