Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rynki finansowe - jak to działa

(17)
Czym są groźne i tajemnicze rynki finansowe – na które tak często powołują się komentatorzy – mogące doprowadzić do bankructwa Grecji, sparaliżować działania Niemiec i Francji, wymierzyć karę USA? Kto je powołał do życia? Czyim interesom służą?
  • 2011-08-25 11:35 | ejd

    Ekonomię trzeba napisać jeszcze raz, od nowa!

    Pieniądze muszą mieć pokrycie w towarach. To w rolnictwie i przemyśle pieniądze nabierają swoją wartość. Rynki finansowe generują pieniądze ze spekulacji walutą, funduszami emerytalnymi, derywatami, itd. To jest ekonomiczna aberracja, którą dłużej utrzymać się nie uda. Zatem trzeba wrócić do korzeni. Pieniądz nie jest towarem, zawsze był i będzie ekwiwalentem dóbr materialnych i niematerialnych. Dlatego sfery materialne i pieniężne muszą zrównoważyć się. PIENIĄDZE ZA KTÓRYMI NIE STOI REALNA WARTOŚĆ MUSZĄ ZNIKNĄĆ. Jaki sens ma handel walutą na forexie?
    Milton Friedman pisał, że nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Ta mantra jest powtarzana przez wielu ekonomistów. Niestety, nie ma zastosowania do pieniędzy. Tu chodzi przede wszystkim o nie istniejące papiery wartościowe zamkniętych fabryk, czy innych śmieciowych papierów wartościowych. Jeżeli „ciastko” w realu zostało skonsumowane, to nie istnieje jego finansowa podstawa.
  • 2011-08-29 09:09 | vps

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Moje zdanie jest takie, że człowiek nie może być bezrefleksyjną maszyną nastawioną na akumulacje zysku. Fajny artykuł, zgadzam się z ostatnim akapitem, że rynki dyscyplinują gospodarkę, ale "ale" jest takie, że to jest system. Bezduszny sysem którego celem jest rentowność za wszelką cenę. Są takie problemy jak środowisko i zasoby naturalne, rodzina i wartośći moralne, pokój, prawa człowieka. Myślę, że radzilibyśmy sobie z tymi problemami lepiej, gdyby nie były one tak mocno powiązane z tym systemem wiecznej akumulacji zysku. Chinczycy są przkładem kraju, który dał się pochłonąć systemowi. Nieludzkie warunki pracy i wyzysk, czy niszczenie środowiska, już nie mówiąć o całkowitej materializacji życia, to nas wszystkich czeka, jeśli prawa rynku będą decydowały o naszym losie i wartości. Kapitalizm działał w okresie w którym 20 osób pracowało na jednego kapitalistę. Dziś wszyscy domagają się dobrobytu, nikt już nie chce należeć do klasy robotniczej. Pompowanie takich pieniędzy pozbawionych ekwiwalentu o czym pisze wyżej "ejd" dopiero się zacznie. Z braku laku zaczniemy zarabiać grając na emocjach innych i najbogadszy będzie ten, który najlepiej potrafi udawać.
  • 2011-08-29 10:52 | bryka

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Zasadniczym i całkowicie niemoralnym aspektem relacji tzw "rynków" do finansów i budżetów publicznych jest radykalna asymetria dochodowa."Rynki" i ludzi z nich żyjacy generują bogactwo "w globalnym systemie finansowym" ,oczywiście z ryzykiem ,lecz jak widac ostatnio działa tu zasada prywatyzacji zysków i nacjonalizacji strat,czyli ryzyko nie jest wysokie.Finanse publiczne muszą oszczędzac ,wpędzając ludzi w biedę,albowiem "rynki" ukarzą nieoszczędnych bankructwem.Nie działa tu zasada wsparcia publicznych zadłużonych przez rynki.Wręcz odwrotnie dług jest "urynkowiany" z morderczym,dla zadłużonych wzrostem ceny.Ciekawa jest rola ratingów.Co się musi zdarzyc by obligacje rządowe ,które są doskonałym środkiem "materializacji" pieniadza wirtualnego (prawie jego prania) zaczęły raptem "podśmierdywac" ?.Rating decyduje.A co zmieniło się raptownie w gospodarkach PIGS ,z dnia na dzień,by rating był obniżony.Nic materialnego.
  • 2011-08-29 13:19 | Vera

    Tak sobie mały Jasio wyobraża ekonomię

    "Podaż spotyka popyt"??
    Ale przecież do kryzysu doszło z powodu handlu gorącym powietrzem, czyli tzw "pustą sprzedażą" papierów, których się niema. To właśnie zakaz tego handlu jest głównym tematem dyskusji. I wcale nie jest konieczne porozumienie wszystkich rządów świata. To bajka.

    "Popyt spotyka się z podażą". A jak się organizuje spotkanie, kiedy transakcji dokonuje się w ciągu 0,01 sekundy. Deutsche Bank musiał przenieść komputery z Niemiec do NY bo czas przesyłu danych uniemożliwiał pracę. Od kiedy to taki handel ma na celu inwestowanie w gospodarkę albo zwrot pożyczki z procentami. To chyba znowu bajeczka z podręcznika ekonomii dla niemowląt. To są wysoko spekulacyjne operacje, których celem jest zakup i sprzedaż akcji w ciągu kilku sekund dla minimalnego zysku. Na akcji zarabia się 0,1 centa ale poruszając miliardy można się obłowić.
    Artykuł można byłoby przyjąć gdyby nie następna bajeczka o inwestorach zamiast zgodnych z rzeczywistością określeń kombinatorzy, cwaniacy i spekulanci.
    Drugim ważnym tematem dyskusji w celu ukrócenia tego typu praktyk jest podatek (planowane 0,1%) od każdej operacji. W ten sposób dzikie i histeryczne spekulacje zmniejszone zostaną o 90%.
    Kolejnym krokiem byłby podatek spekulacyjny, np 30% od zysku w przypadku sprzedaży akcji wcześniej niż pół roku od zakupu. Dopiero wtedy można byłoby skorzystać ze słowa "inwestor".

    Niestety silne lobby finansowe blokuje wszystkie reformy w USA a Brytyjczycy bardzo się boją utraty swojej pozycji finansowej i Londynu jako centrum. To są prawdziwe przyczyny problemów.
  • 2011-08-29 13:38 | Wojciech

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Ten pan robi ludziom wodę z mózgu. Parodia ekonomii. Nic dziwnego,że jest doradcą lub co gorsze tzw niezależnym ekspertem.
  • 2011-08-29 15:48 | jotkaes

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Nic dodać nic ująć do komentarzy pierwszych 5-ciu dyskutantów ( nie wiem, kiedy się mój ukaże). Ciągle prezentowałem podobne stanowisko nazywając tzw. "inwestorów" spekulantami i pasożytami a obroty na giełdach przelewaniem z pustego w próżne. Twierdziłem , że prawdziwą wartością jest praca ludzka a szczególnie na ile to , co w jej efekcie powstaje jest niezbędne i/lub przydatne ludziom.
    Janczarzy liberalizmu wyzywali mnie od ciemniaków, chłopskich filozofów i wsiowych głupków.
    Coraz bardziej skłaniam się do przekonania, że niedługo trzeba będzie przepraszać Marksa i przyznać mu rację.
    Ale czy to coś zmieni a zwłaszcza, czy ewentualne zmiany odbędą się bez rewolucji, targania po szczękach a nawet wyciągnięcia gilotyn ?
  • 2011-08-30 00:38 | Mike

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Niestety trzeba sie zgodzić z poglądem juz wyrazonym, że artykół "robi wodę z mózgu" osobom nie znającym sie na mehcnizmach giełdowych. Giełdy całkowicie wymknęły się spod kontroli rządów i "żyja własnym życiem". To tak naprawdę, że względu na mnogość krótkich rynków, hazard uprawiany w majestacie prawa. Dobrze,że polska gospodarka ta mało zależy (bezpośrednio) od giełd. To tłumaczy w dużej mierze nas sukces w ostatnich latach. Ciekawe jak szybko uda się państwom zapanować ponownie nad rynkami finansowymi?
  • 2011-08-30 02:06 | Tomek

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Gwoli ścisłości: kariera banku inwestycyjnego Goldman Sachs, której prezes Lloyd Blankfein mówił, że jest po prostu bankierem, który „wykonuje pracę Boga” póki co się nie zakończyła.



  • 2011-08-31 17:42 | jwk

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Czy rynki rządzą światem? Odpowiada Witold M. Orłowski ( Polityka Nr 35 )- ekspert na każdą pogodę:
    „Widać więc jasno, że rynek finansowy nie przypomina tajnej organizacji, kierowanej przez wąską grupę ludzi. To raczej ogromny tłum inwestorów.………………..Jednocześnie(…) nabrały siły prywatne instytucje, które dziś w znacznej mierze wpływają na przepływ informacji i mogą sterować emocjami na rynku.” I konkluzja „ ‘opinie rynków’ mogą być czasem krzywdzące i histeryczne. Ale zazwyczaj po prostu dyscyplinują rządy, zmuszając je do racjonalnego działania.” Na przykład lekkomyślną Szwajcarie ? No cóż, rządy muszą posprzątać po niszczących zatrudnienie, oszczędności, społeczną spójność i demokrację, spekulacjach do następnej ich fali. Czy o to Panu Profesorowi chodzi? A może przyszedł czas by starać się przywrócić demokratycznie wybranym rządom niezbędną suwerenność gospodarczą, której pozbawiło ich neoliberalne zaczadzenie.

  • 2011-09-04 07:03 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    Stąd podział na ekonomistów fizycznych (ilościowców) i jakościowców.
    Ilościowcy posługują się zrozumiałym językiem matematyki,który w prostej linii prowadzi do znaczenia gospodarczego patriotyzmu.
    Jakościowcy generują utopię,która ma swój finał w walce o pieniądz.
  • 2011-09-04 07:17 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    W książce PUŁAPKA Jams Goldsmith ocenił GATT i globalny wolny handel jako grożną utopię.
    Chińczyk Song Hongbing w książce WOJNA O PIENIĄDZ na historię systemów sprawowania władzy i ich bohaterów od XVII wieku nałożył sposób finansowania.Doszedł do oceny stanu aktualnego dotyczącego kreowania kryzysów i ukazania beneficjentów.Jako doradca rządowy z pewnością napisał tą książkę w intencji,że trzeba się bać Zachodu od strony jego zdolności do kłamstwa i manipulacji.
    Ciągle jest aktualne pytanie jaki rozwój?Tym bardziej,że w ramach praw stworzenia i natury demografia stała się komponentem naturalnego środowiska.
    Godzi się tu przypomnieć hasła Młodej Europy,na które wpływ miała polska romantyczna myśl polityczna :
    "Jedyny Bóg!
    Jedynym władcą prawo jego!
    Jedynym tłumaczem tego prawa ludzkość".
    Z tłumaczenia należy wyeliminować biblijne kłamstwa,które stały się korzeniami rasizmu.
  • 2011-09-05 10:34 | jwk

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    P.S.Der Spiegel Online w tym samym tygodniu na ten sam temat opublikował artykuł p.t.The Destructive Power of the Financial Markets !
  • 2011-09-15 17:46 | MMK

    Mantra przyczyny kryzysu

    "Ale przecież do kryzysu doszło z powodu handlu gorącym powietrzem, czyli tzw "pustą sprzedażą" papierów, których się niema. "

    Taak ? A nie dlatego że Zachod sie pozadłużał do stanu że nawet rynki napchane wirtualnym pieniądzem nie chcą kupować już obligacji ?
    Jak by nie było długów w postaci obligacji, Grecja miałaby gdzieś swój ranking i czym się handluje na rynkach. :)

    Ale prościej powtarzać za politykierami i biurokratami że "rynek zły i winny" :) i że trzeba go opodatkować/kontrolować...
  • 2011-09-15 17:49 | MMK

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    "jest podatek (planowane 0,1%) od każdej operacji. W ten sposób dzikie i histeryczne spekulacje zmniejszone zostaną o 90%. "

    A nie przeniosą się na inny rynek bez podatku ? ;)
  • 2011-09-15 17:55 | MMK

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    "podatek spekulacyjny, np 30% od zysku w przypadku sprzedaży akcji wcześniej niż pół roku od zakupu"

    Co ma rynek akcji do kryzysu zadłużenia Zachodu ? ;)

    Pozatym to tez międzynarodowy rynek. Jak się opodatkuje jakąś giełde to przykładowy Deutsche Bank przeniesie swoje komputery w jakiś inny b. liberalny zakątek ;)
  • 2011-09-15 19:36 | MMK

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    "Zasadniczym i całkowicie niemoralnym aspektem relacji tzw "rynków" (...) Finanse publiczne muszą oszczędzac ,wpędzając ludzi w biedę,albowiem "rynki" ukarzą nieoszczędnych bankructwem"

    A jak by bylo "symetrycznie dochodowo" i "moralnie" ?
    Że można wiecznie zadłużać państwo wpędzając ludzi w "bogactwo" ?


    "Nie działa tu zasada wsparcia publicznych zadłużonych przez rynki.Wręcz odwrotnie dług jest "urynkowiany" z morderczym,dla zadłużonych wzrostem ceny"

    A na czym miałoby polegąc owo wsparcie ? To że jak ktoś sobie kupił obligacje grecką, to potem musi dopłacać Grecji do budżetu, bo brak chętnych na kolejne obligacje ?

    Nikt (a tym bardziej "rynki") nie zmuszał Grecji do zadłużania.
  • 2011-09-15 19:43 | MMK

    Re:Rynki finansowe - jak to działa

    "No cóż, rządy muszą posprzątać po niszczących zatrudnienie, oszczędności, społeczną spójność i demokrację, spekulacjach do następnej ich fali."

    Posprzątać jak "posprzątały" w Grecji w tym kryzysie, w USA (na kredytach na nieruchmości) przy poprzednim, czy jak posprzątały po padających bankach w Irlandii ?
    Tak jak sprząta Łukaszenka czy PRL był wysprzątany ?
    Towarzysze, bogactwo ludzi bierze się z pracy w liberalnym państwie, a nie z "działań" polityków i biurokratów, którzy są tylko kosztem i utrudnieniem.