Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czyli kot

(13)
Do tej pory w kampanii wyborczej najbardziej podobały mi się: hiphopowy klip PSL i próba wejścia Janusza Palikota do siedziby PiS na zapowiedzianą przez partię debatę na temat edukacji. Palikot stał pod drzwiami kilka godzin (przynajmniej tak mówił), a im bardziej stał, tym bardziej go nie wpuszczali.
  • 2011-08-31 09:41 | zygmuntfr

    Jak zwykle świetny tekst.

    Pozdrawiam autora
  • 2011-08-31 12:13 | atalia

    PP

    Wiadomo, że Propaganda Prorządowa jest największym osiągnięciem wszelkiej aktywności Pana Tyma. Ja po prostu nie bardzo sobie wyobrażam w tej chwili, jak może funkcjonować Propaganda w takim kraju jak nasz bez Tyma, dr. I. Kovacs
  • 2011-08-31 12:19 | ziołolipa

    Re:Pies czyli kot

    Zgadzam się w całej rozciągłości.
    pozdrawiam Autora
  • 2011-08-31 12:33 | PIRS

    Re:Pies czyli kot

    PiS to prawdopodobnie potomkowie starożytnego plemienia, które zamieszkiwało obecne ziemie polskie jeszcze przed Piastem. Kiedy rządzili i mianowali w jakimś resorcie swojego ministra to mówili o "odzyskiwaniu" tego resortu.
  • 2011-08-31 15:30 | liz

    Re:Pies czyli kot

    jak zwykle super!
  • 2011-08-31 22:02 | andybara

    Re:Pies czyli kot

    u nas w Zabrzu mamy przepiękny budynek sądu, szkopuł w tym ze poniemiecki i co z nim zrobić?
  • 2011-09-01 09:25 | Prudent

    Re:Pies czyli kot

    Aktywnością Pana Tyma jest wynajdywanie absurdów w otoczeniu

    Co zrobić jeżeli w jednej partii nagromadziło się ich tyle, że można by nimi obdzielić kilka państw.

    Co więcej, ta partia ma szanse wygrać najbliższe wybory
    Wtedy już wszyscy będziemy wesoło pląsać przez najbliższe cztery lata w korowodzie smoleńsko-powstańczo-antyaborcyjnym
  • 2011-09-01 21:26 | anarcho-emeryt

    Re:Pies czyli kot

    Wszystko sie zgadza!!! TY nie mozesz sobie WYOBRAZIC!
    Wlasnie brak wyobrazni oraz poczucia humoru jest podstawa istnienia ludzi takich jak J. Kaczynski & Co oraz ciebie ...
  • 2011-09-01 22:09 | Jerry

    Re:Pies czyli kot

    A mi się wydaje - posługując się powiedzonkiem pana Kazimierza Górskiego - że Pan Tym po prostu wykpiwa głupotę, ograniczenia umysłowe oraz naiwny radykalizm tzw. wybrańców narodu. A ci muszą liczyć się z tym, że gdy dostali się na widok to ludzie patrza się im na ręce i nie wystarczy udawać mądrego, trzeba nim być. Brawo Panie Stanisławie,
  • 2011-09-01 22:49 | jacekplacek

    Re:Pies czyli kot

    Na razie mamy plastry, maści i wodę utlenioną, od czasu do czasu zdarza się zastrzyk podskórny.
    Kiedyś na takie cóś mówiono dosadniej: leczenie syfa pudrem. Estetów z miejsca przepraszam.
  • 2011-09-02 02:01 | SW

    Wzorzec (czy jak kto woli Matka) wszystkich debat ;-)

    No i jak tu się nie rozczulić, czytam właśnie komentarze o tej tak zwanej „debacie” Tuska z Pawlakiem. Wszyscy zgodnie drą łacha z tej szopki, obśmiewają niemiłosiernie, z jednym wyjątkiem wszakże. Oto panowie Kik i Jabłoński, najbardziej niezależna i bezstronna para komentatorów, jaką Tusk Vision Network mogło znaleźć, nie licząc Wołka z Kuczyńskim, no, ale to psychole, więc startują w innej kategorii wagowej, więc Kik i Jabłoński oceniają „debatę”. Ileż subtelnych pochwał, ileż zachwytów nad delikatnym uwypukleniem pewnych różnic pomiędzy oboma partnerami, które jednak obaj starają się przezwyciężyć w imię ważniejszych interesów.

    Nic nie zmyślam, tak właśnie jest napisane:

    „to była debata w rodzinie, gdzie dwaj bracia z troską pochylili się nad sprawami państwa; jednostronna prezentacja poglądów premiera i wicepremiera na tematy stawiane przez dziennikarza" . Pawlak i Tusk byli znakomicie przygotowani, ale też wzajemnie się uzupełniali. "Udało się Tuskowi pokazać subtelne różnice pomiędzy programem PO i PSL, w sposób nieantagonistyczny. Kilka razy doszło do subtelnego, ale wyraźnego pokazania pewnych różnic w punktach widzenia, np. na KRUS, zarobki nauczycieli akademickich. Udało się pokazać drobne różnice w tym zwartym pozornie tandemie, że idą razem, ręka w rękę i choć w niektórych sprawach są odmiennego zdania, to uznają, że są cele ważniejsze od tych drobnych różnic"

    Kurczę, toż to poezja, facet marnuje się w socjologii, przecież to gotowa inwokacja, jak „Litwo, Ojczyzno moja”, albo „Ogary poszły w las”!

    „Bracia z troską pochylili się nad sprawami państwa!” Czujecie to? Andrzeju Wajdo- scenariusz gotowy! Narada braci, półmrok, lampa nad stołem, dym z papierosów, bracia pochylają się nad sprawami państwa.

    „Ech, Donek, jak tu zrobić, żeby było dobrze!”

    „Nie wiem, Waldi, ten Kaczyński tak strasznie przeszkadza, jątrzy, no, po prostu nie ma jak reformować państwa!”

    „Tak, tak...” zadumał się smutno brat Donald „ Nic nie zrobimy, dopóki PiS wciąż ma tyle władzy”

    „To znaczy, co PiS ma konkretnie?” zdziwił się mniej lotny Waldi.

    „No, tak ogólnie” doprecyzował Donald.

    „ Aaa, ogólnie, to tak” zgodził się Waldi „ Widzisz, to piękne, mimo drobnych różnic między nami uznajemy, że są cele ważniejsze od tych drobnych różnic.”

    „Tak, idziemy razem, ręka w rękę”

    „Ale fajowo, Donek!”

    „Nieantagonistycznie....”

    No, dalej, to już Wajda musi pociągnąć sam, nie wątpię, że sobie da radę. Torby rzygawki wliczone w cenę biletu, popcorn trzeba dokupić samemu.

    Jeden tylko był zgrzyt tej tak udanej, nieantagonistycznej debaty. Jakże słusznie obaj bezstronni komentatorzy zauważyli, że prowadzący Gugała nie dorósł do sytuacji. Mianowicie wcielił sie w rolę Jarosława Kaczyńskiego, psując nastrój i zakłócając tok narracji swoimi jątrzącymi i dzielącymi Polaków pytaniami.

    „dziennikarz posuwał się do czegoś, co dziennikarzowi nie przystoi, czyli kłócił się z nimi. Prezentował swoje poglądy, próbując przeciwstawiać je poglądom premiera i wicepremiera, co oznaczało, że faktycznie odgrywał rolę Jarosława Kaczyńskiego" -zgromił nikczemnego dziennikarza Kik.

    Jak wiadomo, Gugała, podobnie, jak cały Polsat, słynie z tego, że sprzyja PiSowi i wciela się w rolę Kaczyńskiego przy wielu okazjach, także towarzyskich, poza kamerą. Podobno widziano go , jak trzyma namiot Solidarnych 2010 na bucie, z lekka jedynie zamaskowany w stylu Zorro. Jak się wydaje, kierownictwo Polsatu powinno wyciągnąć wnioski z tej słusznej krytyki i przywrócić pluralizm poglądów w stacji, tak, by już żaden z dziennikarzy nie śmiał się wcielać w rolę Jarosława Kaczyńskiego i swoimi bezczelnymi pytaniami wprawiać debatujących samych z sobą ministrów w zły nastrój.
  • 2011-09-02 10:23 | m.

    Re:Pies czyli kot

    Spolszczyc.
    Np. przerabiajac strukture na typowo polski dworek szlachecki
  • 2011-09-05 11:10 | krokodyl

    Czy Pies czy kot i tak bedzie Pi.S

    Oczywiscie bomba i dowcipnie ale jakis taki lekki niesmak zostaje.

    Tyle smiesznych i absurdalnych rzeczy dzieje sie na platformie (tej dostawionej do koryta -(od morza do tatr od lewa do prawa)) i tu jakos zapal i ciety jezyk kolowacieje... Przeciez nie dlatego, ze strach?
    Ze PiS smieszniejszy?
    A Kutz z Niesiolowskim nie sa smieszni? a poprawnosc polityczna nie jest falszywa i warta pietnowania?
    A Gowin z Sierakowska w jednej "partii" to nie absurd?
    Tak by sie chcialo uwierzyc w niezaleznosc.
    A tu te 20% moherow i nawiedzonych dziadkow sa jedynym terenem do latwego robienia sobie jaj?

    Jakies to niesmaczne i jakby to nie Tym...