Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kamery w miastach - wszędzie nas widzą

(9)
Dla części obywateli coraz powszechniejsze systemy miejskiego monitoringu to gwarancja bezpieczeństwa. Dla innych to dowód rosnącej inwigilacji.
  • 2011-09-05 16:23 | bywały

    upoliyjnienie

    Jak zwykle tam, gdzie są istotne potrzeby, tam prawodawca śpi..... W sprawach, które mogą przydać mu poklasku (a i głosów sporo) prawodawca potrafi być aktywny - leczenie nikotynistów akcyzą i ich gnębienie, aborcja..... Jeśli jednak przedmiotem jest odpolicyjnianie kraju, jeśli przedmiotem prac ma być choćby tylko cywilizowanie upolicyjniania, to parlament się nie spieszy.
    Gdyby ktoś pokusił się i porównał ilość "służb" w PRL-u i dziś, ilość pracowników tych służb przypadającą na 10 000 mieszkańców, ilość służb posiadających prawo do inwigilowania, stosowania technik operacyjnych i przemocy to zapewne okazałoby się, kto jest prawdziwym wygranym na przemianach 1989 roku. Zapewne nie jest poprawnym politycznie pisanie dziś, niemal w rocznicę porozumień sierpniowych, takich słów, ale takie są fakty. A przecież służby były wielokrotnie czyszczone, sprzątane, dekomunizowane, odmładzane i co tam jeszcze sobie kto wymarzył. Nawet sprzątał w nich Macierewicz. No to chyba posprzątali stare a wyhodowali nowe - jeszcze gorsze, lepiej wyposażone, bardziej uprawnione i o wiele bardziej brutalne.
    W "starych czasach" normą było pomieszczenie w biurowcu firmy w którym rezydował "smutny pan". Teraz może i tych pomieszczeń nie ma, ale niemal każdy policjant może przeglądać biling moich rozmów, przeglądać monitoring i na tej podstawie ustalać czy kupiłem świeżą czy lekko zwiędłą pietruszkę. Teraz rządzi ciekawa zasada - spółki, firmy, samorządy mają często wręcz obowiązek wydawania własnych pieniędzy na potrzeby organów ścigania. Kluby sportowe muszą posiadać monitoring stadionów (wykonany na własny koszt) a pożytek czerpie z niego policja, prokuratura ścigając stadionowych bandytów. Oczywiście - policja i prokuratura nawet własnej płyty na nagranie materiału nie dadzą, a o płaceniu za materiał nikt nie słyszał. Kolej, samorządy, markety udostępniają nieodpłatnie nagrania bo muszą, albo... w imię "dobrej współpracy". A obywatel nie ma nic do powiedzenia. Obywatel jest nagrywany na wszelkich infoliniach i nie ma możliwości wyboru takiej, która nie jest nagrywana, jest nagrywany jego obraz i... nie ma nic do powiedzenia.
    Policyjność rządzi!
  • 2011-09-05 16:40 | otu

    Re:Kamery w miastach - wszędzie nas widzą

    niestety spoleczenstwo staje sie coraz bardziej brutalne, nie przestrzegajac zadnych przepisow. Nic dziwnego, ze "panstwo" usiluje z tym walczyc. Samo monitorowanie nie jest jeszcze takim zlem, jakby sie moglo wydawac. Pomaga i zapobiega w wielu wypadkach. W moich czasach licealnych /60 lata/ budynek znanego liceum stal otworem, jedynie rano wozna sprawdzala wchodzacych czy maja naszyte tarcze. I przez 4 lata pobytu w "zakladzie" nie bylo ani jednej powazniejszej rozroby. Obecnie budynek jest monitorowany, wchodzi sie na specjalna przepustke i chyba budynku pilnuje jakies security. W Wiedniu, gdzie mieszkam od jakiegos czasu, duza czesc tramwajow, autobusow, szybkiej kolejki jest monitorowana /ostrzegaja o tym nalepki na drzwiach/, efekt bardzo duze zmniejszenie wandalizmu. Podobnie na osiedlach /gemeinde/, po wprowadzeniu monitoringu zmniejszenie aktow wandalizmu o ok 70%. W wielu wypadkach pomaga to policji w znalezieniu sprawcow. A tak przy okazji zyjemy w obecnie w spoleczenstwie, ktore jest permanentnie inwiligowane na rozmaite sposoby. Zaczyna sie to od momentu zarejestrowania nowego obywatela w USC, tam dostaje swoj pierwszy numer, pierwsza "kartoteke" i dalej idzie juz jak po sznurku...
  • 2011-09-05 16:51 | wnukmarek

    Re:Kamery w miastach - wszędzie nas widzą

    Władza musi wiedzieć o obywatelach wszystko, dla własnego dobra. O takich przywilejach jakie ma policja i służby, to się nikomu nawet za PRL-u nie śniło, chyba że przed 1956. Politycy zabezpieczają się przed ewentualnym gniewem ludu. Wyciągają wnioski i lekcje z historii. Obalano komunę, różne dyktatury, to przecież ich też to może spotkać, dlatego trzeba być gotowym i profilaktycznie zabezpieczonym. Oczywiście wszystko pod płaszczykiem bezpieczeństwa obywatela.
  • 2011-09-05 18:40 | bywały

    upolicyjnienie

    Jest nas dwóch w tym upolicyjnionym kraju
  • 2011-09-05 20:32 | Tenno

    Re:Kamery w miastach - wszędzie nas widzą

    Trzech.
  • 2011-09-06 06:24 | przedostatni mohokanin

    Re:Kamery w miastach - wszędzie nas widzą

    czworo
  • 2011-09-06 11:59 | bóbr

    Re:Kamery w miastach - wszędzie nas widzą

    Lokalna refleksja wywołania tekstem pana Marka oraz decyzjami władz o wzmożeniu monitoringu:

    http://bobrzanie.pl/blog/2011/09/02/letowski/wielki-brat-nie-patrzy-w-lustro
  • 2014-04-09 14:02 | design

    Kamery w miastach i w budynkach

    Telewizja przemysłowa wykorzystująca kamery megapikselowe jakości HD, dostępne przez internet poprzez IP są stosowane nie tylko do monitoringu miast, ale również coraz częściej są wszechobecne w budynkach. Na żywo, jak u "Wielkiego Brata" podglądają nasze życie a my nawet nie musimy sobie z tego zdawać sprawy. Ciekaw jestem czy kamery wiszące nad skrzyżowaniami i ulicami przynoszą jakieś korzyści. Wypadałoby wyeliminować piratów drogowych. Codziennie krew mnie zalewa, gdy obserwują jak głupota i egoizm dużej części z nich naraża na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu.
  • 2014-04-29 00:24 | eufrat

    Re:Kamery w miastach - wszędzie nas widzą

    Całkowicie się zgadzam z Panem. Kamery już są nieodłącznym elementem naszego "krajobrazu". Ostatnio byłem w jednym z centrum handlowych w Łodzi i gdy byłem w toalecie zastanawiałem się, czy jestem rzeczywiście sam czy też monitoring CCTV ma mnie "na oku". Niedługo może być tak jak w amerykańskim filmie, że kontrola dostępu przed wejściem do budynku a gdy zboczę z drogi to włączają się alarmy.