Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Min. Rostowski w P.E.

(8)
2011-09-14 13:48 | Sławomir Osiński
Bicie piany w mediach o "anegdocie" wygłoszonej w Parlamencie Europejskim.
Idiotyczny komentarz posła PiS,Kamińskiego[niedouczony?]
A kto doszedł do władzy po kryzysie w latach 30-tych 20 w.?[nie Hitler i Mussolini?].
Co się póżniej wydarzyło?.Co było pokłosiem upadku gospodarczego na świecie w 20 w.?
Nie wolno wyrywać z kontekstu jakieś zdanie,ale czytać całość.
Rostowski mówił o rozpadzie strefy euro,co może doprowadzić do rozpadu całej unii i dalszych konsekwencjach.Tylko jedność ,gwarantuje krajom europy bezpieczeństwo.I tak trzeba czytać końcową "anegdotę" ministra,a nie ją wyśmiewywać.Wypowiedz ta miała na celu wzmóc wysiłki państw UE w celu zażegnania konsekwencjom kryzysu finansowo-gospodarczego.
  • 2011-09-14 19:58 | jvelzkeyek

    Re:Min. Rostowski w P.E.

    Minister Rostowski i jego troski


    Wojną PE postraszył Vincent Rostowski.
    Donald Tusk podziela ministra troski.
    Vincent rozbił glinianą puszkę Pandory,
    wypuszczając na wolność wojenne potwory.
    Minister podgrzał w Europie atmosferę,
    bo w zahamowaniu kryzysu robi się niewiele.
    Czy możni Europy się wystraszą
    i ogniska kryzysu gospodarczego wygaszą?
    Czy uda się włoskie pasa zaciskanie?
    Czy Grecja bankrutem zostanie?
    Czy Hiszpania kryzys chwyci za rogi?
    Czy Irlandia stanie na nogi?
    Czy kryzys Portugalię dopadnie?
    Czy Unia Europejska się rozpadnie?
    Tagi: kryzys rostowski UE
  • 2011-09-14 23:06 | P.Baranowski

    Re:Min. Rostowski w P.E.

    Ostatecznie przecież Pan mgr Rostowski powiedział tylko to, co myśli bardzo wielu Polaków. Przecież wielu ludzi rozumie, obserwuje, myśli i na tej podstawie widzi wyraźnie narastające zagrożenie wojną. Może nie koniecznie światową, ale też i nie lokalną, gdzieś tam daleko od nas...
    Więc nie treść tej wypowiedzi jest błędem, tylko to, że Pan Rostowski nie jest osobą prywatną i jego osobiste prywatne obawy nie mają prawa się przebijać do jego publicznych wypowiedzi, odwrotnie niż np. moje.
    Więc mówił rzeczy oczywiste ale w niewłaściwym miejscu, do niewłaściwego gremium. Podobnie i z tą "zieloną kartą"; każdy z nas, prywatnych osób przecież tak samo by postępował; gdyby wierzył w realne zagrożenie wojną - chciałby uciec przed tym albo choćby zabezpieczyć swoich najbliższych... tyle że ja, zwykły obywatel mogę i mam prawo to powiedzieć, a on szczególnie przed takim forum nie ma prawa okazywać żadnej prywatności. Po prostu - coś za coś... Więc prywatnie rozumiem go i popieram ale ponieważ nie ma on prawa do prywatności - trzeba tę wypowiedź ostro potępić...
    (http://blogbaranowskiego.blogspot.com)
  • 2011-09-15 08:36 | wnukmarek

    Re:Min. Rostowski w P.E.

    2011-09-14 13:40 Sławomir Osiński

    Tylko fanatycznie zaślepiony zwolennik PO może napisać takie bzdury. Rostowski, a słuchałem wiele jego wystąpień w sejmie,więcej starał się ośmieszać przeciwników niż udzielać merytorycznych odpowiedzi, jest bardziej politykiem niż ministrem. W finansach Polski tyka bomba, a on radzi Europie co ma robić. On już wie, co ma robić. Zielona karta lub wiza do USA, ciekawe tylko kto po jego ucieczce zgasi światło. Zgadzam się z P. Baranowskim, że prywatnie to minister może opowiadać dyrdymały, ale na forum parlamentu europejskiego wyszedł na kretyna, tylko dlaczego ośmiesza nas. Typowe dla platformersów jest to, że znowu wszystkiemu winny PiS, tym razem w osobie Kamińskiego. Rozumiem i przyzwyczajony jestem do oszołomiastych i kontrowersyjnych wypowiedzi PiS-u, ale żeby tacy światowi, mający monopol na prawdę i kulturę politycy, czy ministrowie z PO dawali takie plamy, jestem zdruzgotany. A poważnie, PO czy PiS, jeden diabeł, i ci i tamci najlepiej gdyby zniknęli lub ulegli marginalizacji, dość już z jednej strony oszołomstwa a z drugiej permanentnego i coraz bezczelniejszego kłamstwa.
  • 2011-09-15 10:22 | P.Baranowski

    Re:Min. Rostowski w P.E.

    "Rostowski, a słuchałem wiele jego wystąpień w sejmie,więcej starał się ośmieszać przeciwników niż udzielać merytorycznych odpowiedzi, "
    Widzę, że może zbyt wiele tych wypowiedzi Pan słuchał, bo cecha ta jakby zaczęła się Panu udzielać... Bardzo proszę mniej epitetów o przedmówcy a więcej na temat. Niestety dziś "zaślepienie" i "fanatyzm" jest najbardziej charakterystyczną cechą polityki polskiej...
    Nie jestem "zaślepionym, fanatycznym zwolennikiem PO" ani też żadnej innej organizacji. Oczywiście zgadzam się z oceną wypowiedzi ministra ale przecież nie jest jedynym takim "mówcą" w PO jak i w PiS. A pokrzykiwania Ministra Sikorskiego w Sejmie? A "intelektualny bełkot" Ministra Boniego? A zacietrzewione, psychotyczne wypowiedzi Pana Maciarewicza? Także na poziomie tzw. szeregowych działaczy partyjnych, zapraszanych do studiów radiowych, gdzie wrzeszczą do siebie wszyscy jednocześnie i jak się czasem wydaje - tylko niewielkiej iskry potrzeba by rzucili sobie do gardeł lub rozrywali się gołymi rękoma na strzępy... Taki powstał obyczaj i tylko jakaś hipotetyczna, masowa "niezgoda społeczna" mogłaby być może zmusić tych ludzi do opamiętania. Hipotetyczna - bo w praktyce nie ma takich możliwości społecznych. Politycy nawzajem dostosowują się czasem może nawet mimowolnie do ogólnego poziomu czy modelu zachowań, więc nie widzę w tej sprawie żadnego ewenementu. Realnie jest taka sytuacja, że "albo PO - albo PiS" i to jest właśnie największą bolączką ale i obiektywną rzeczywistością z którą nie da się dyskutować.
    Od pewnego czasu jako humanista widzę i odczuwam to, że ludzkość zmierza do wojny. To bardzo subtelne sygnały, widoczne przy ocenie codziennych, nawet banalnych zdarzeń czy wypowiedzi publicznych, sekwencji następujących po sobie wydarzeń. Wojna rodzi się w uczuciach, w emocjach, gdzieś w umysłach ludzkich a pożywkę czerpie z polityki i jej skutków gospodarczych. Dlatego pozostaję tu przy swoim zdaniu, akurat zbieżnym z poglądem Ministra o ile był on autentyczny a nie wyreżyserowany na jakieś zapotrzebowanie polityczne. Jestem pewien, że humaniści powinni o tym mówić publicznie, w konwencji publicystyki i na własne, osobiste "konto". Ale nie Ministrowie i nie do takiej publiczności. A któż powiedział, że ministrowie są jakąś elitą kulturalną lub intelektualną; to mit z czasów PRL-u. To często dość prości ludzie z bardzo wąskim wykształceniem i obarczeni powszechnymi ludzkimi wadami. Jakość polityków i polityki nieustannie spada i to jest jeden z sygnałów o których wspominałem wcześniej. "Z dwojga złego" może lepszy byłby taki eksperyment, że to PiS stworzy Rząd a PO - opozycję. Jako opozycja PO może zrobić sporo dobrego.
  • 2011-09-15 10:45 | Sławomir Osiński

    Re:Min. Rostowski w P.E.

    "Tylko fanatycznie zaślepiony zwolennik PO może napisać takie bzdury."

    Poczytaj sobie komentarze zagraniczne,a następnie usiądż do klawiatury,i napisz coś co będzie miało odrobinę sensu.
    Ja napisałem tylko to, w jaki sposób odebrano poza naszym krajem [całościowo]wypowiedz w PE ,min. finansów w imieniu kraju,sprawującego prezydencję w Radzie UE.Nie wyszedł,jak to napisałeś, na kretyna,bo jego wypowiedż była w PE czymś normalnym.
    To, co "na zachodzie" odebrano jako przestrogę wynikającą z historii,w naszym,[wyborczym], ciemnogrodzie wykorzystano do ataku na ministra i rząd.
    "starał się ośmieszać przeciwników niż udzielać merytorycznych odpowiedzi,"-
    - w czasie ostatniej debaty na temat finansów,było kilkunastu posłów PiSu na sali.Rostowski powiedział z czego składają się oszczędności na sumę 82 mld.zł.o co pytali,wyjaśnił także sytuację finansów państwa.Ale to posłów opozycji nie interesowało.Wejdż proszę do arch.sejmu i poczytaj TREŚĆ pytań do min.Rostowskiego,a zrozumiesz STYL jego odpowiedzi.Do tej pory pytają o te 82 mld.- gramotni razumieją,że kierują to nie do min. ale do wyborców.
  • 2011-09-15 11:34 | P.Baranowski

    Re:Min. Rostowski w P.E.

    1. Nigdy nie twierdziłem, że "Minister Rostowski wyszedł na kretyna";
    2. Z mojego dotychczasowego doświadczenia wynika, że jeśli ktoś (np. minister) nagle robi lub mówi coś niezwykle kontrowersyjnego, to może oznaczać po prostu zamiar zwrócenia powszechnej uwagi na tę wypowiedź a odwrócenia uwagi od czegoś dużo ważniejszego co władza chce przeprowadzić "w tle". Akurat przy naszej niekompetentnej i rozentuzjazmowanej "klasie" polityków - doskonale to się udaje.
    3. Ponieważ nie zrezygnował Pan ze swojego protekcjonalnego traktowania mnie jako rozmówcy, z występowania tu z pozycji "nieomylnego znawcy" łaskawie raczącego rozmawiać z głupcem który nie potrafi napisać "czegoś co by miało odrobinę sensu" - nie widzę możliwości dalszej dyskusji. Bardzo dziękuję za dotychczasową wymianę poglądów.
  • 2011-09-15 11:57 | Sławomir Osiński

    Re:Min. Rostowski w P.E.

    Wielce Szanowny Panie.
    W moich wpisach,w żadnym zdaniu nie odniosłem się do treści zamieszczonych przez Pana.Proszę łaskawie ponownie przeczytać mój wpis"2011-09-15 10:45 | Sławomir Osiński ",a spostrzeże Pan cytaty"----",z postu"2011-09-15 08:36 | wnukmarek ",do których się ustosunkowałem.
    Z pkt.2 zgadzam się całkowicie.
    Z pkt.3 nie mogę się zgodzić,gdyż treść i forma[jak już napisałem] mojego wpisu,była reakcją na formę postu "2011-09-15 08:36 | wnukmarek ",skierowanego do mnie.
    Z wyrazami szacunku.