Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

(34)
W niedawnych zamieszkach ujrzeliśmy Anglię rozebraną do naga, Anglię, która nie wie, co począć ze znaczną częścią swej nieprzydatnej nikomu młodzieży.
  • 2011-09-20 10:29 | jolka

    Jest nas za dużo

    a kolejne zamieszki są tuż za progiem, 10 lat to wersja optymistyczna.
    To będzie działo się wszędzie tam, gdzie są ludzie nikomu niepotrzebni.
  • 2011-09-20 11:04 | Slawczan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Brytyjskiemu systemowi edukacyjnemu udało się w pewnym sensie spełnic przepowiednie Orwella o nowomowie jako sposobie na zlikwidowanie możliwości zwerbalizowania sprzeciwu. W tym wypadku jedynie co mogą powiedzieć ,,Ja chcę..." i ukraść/rozpier..lić coś.
    Anglicy zastanawiają się co zrobić z tymi ludzmi (z podklasy).? Ich historia dostarcza sprawdzonych rozwiązań : zwykle wyłapywano ich i wywożono do kolonii, od czasu do czasu klęska głodu zmniejszała jej pogłowie, po ,,rozdrapaniu świata na kolonie" I i II wojna znacząco zlikwidowała tą częśc populacji.
    Niestety thatcheryzm i globalizacja wytworzyły bezprecedensowo wielką underclass więc co robić? Dla zwolenników darwinizmu społecznego typu JKM sprawa była by jasna: zero zasiłków ,sprawne gestapo,sprywatyzowane obozy pracy. A dla lewicy? zasiłki? skąd kasa na to skoro cała musi być zabezpieczona w rajach podatkowych?
  • 2011-09-20 16:37 | Vera

    Pan Szostkiewicz: Dlatego

    Dlaczego jest Pan tylko tłumaczem tego artykułu a nie autorem? Dlaczego w Anglii można napisać taki (dość) głęboki artykuł analityczny, a w Polsce nikt nie wychodzi poza "rozwydrzonych bandytów", którzy zamachnęli się na święte prawo własności do samochodu i lodówki? Ten drobnomieszczański kicz.
    Jeśli Pan Szostkiewicz uznaje za celowe tłumaczenie artykułu, dlaczego nie może napisać artykułu o polskich "kibicach", który by wychodził poza inwektywy o stadionowych bandytach? Czy ci ludzie nie są także wynikiem odrzucenia i źle postawionych celów w procesach społecznych? Czy ich także nie wykorzystują bandy?
    Istnieje w Polsce aż pełnomocnik do spraw wykluczeń. Nie można by go zapytać, co ma mądrego do powiedzenia i na tej podstawie ocenić zdolność partii do rządzenia? Zamiast analizy tylko bajeczki o bandycie Staruchu.
  • 2011-09-20 16:56 | Slawczan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @Vera
    Chyba jednak sytuacja jest różna. Ci ,,bandyci" z Anglii byli kiedyś kibicami. Teraz nawet nie stać ich na piwo w pubie blisko stadionu a co dopiero mówić o bilecie na mecz.
    A nasi kibice? Bandyterka organizujaca się w mafie.
    Odnośnie pretensji ,że ,,u nas brak takiej analizy". W większości mainstreamowych mediów panuje konsensus - wszelkie analizy zalatujące lewicową( dla prawactwa - lewactwem) interpretacją są niedopuszczalne. Ostatnio trochę GW pozwala sobie odszczekiwać swoje umiłowanie oszukańczej ekonomii z pod znaku chicago boys u nas wdrażanej przez hołubionego przez GW Balcerowicza. Ale na szczęście jest tam p. Gadomski ,który czuwa by dogmatów nie podważać - to biznesowi i kapitałowi ma być dobrze, jeżeli kosztem zatrudnionych tym lepiej,wykluczeni są swoim własnym problemem, zatrudnienie ma być za stawki maksymalnie niskie i na jak najbardziej śmieciowych umowach. Anglia nas wyprzedzapod tym względem o jakieś 20 lat ale i to do nas przyjdzie .Szybciej niż za 20 lat - w nadganianu syfu jesteśmy najszybsi. Podejrzewam ,że NIGDY nie zbudujemy społeczeństwa obywatelskiego bo ono kapitalistom jest zbędne a wręcz uciążliwe. A do jego powstania sa potrzebne warunki materialne - gdy ktoś tyra po 10 (+2g-3 godz. dojazdu) godzin za 2000-2500zł to kiedy i za co ma się bawić w obywatela? Z 0ywatelami trzeba się liczyć - z zatomizowaną i uelastycznioną mierzwą nie. Sama Maggie Thatcher zniszczyła tkankę brytyjskiego społeczeństwa odysłając dużą jego część na śmietnik, wzmacniając jego klasowy charakter a dzięki segregacji edukacyjnej - absolwenci Oxfordu mogli nam zorganizować kryzys a ,,bandyci" nie umieją wysłowić się o co im chodzi.
  • 2011-09-20 17:01 | vps

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Po części uważam, że trafny artykuł ale od siebie dodałbym, że Wielka Brytania nie jest jakimś specyfikiem, które tworzy podziały klasowe itd. Nie do końca więc przyczyny szukałbym w tej kwestii, lub warunkach gospodarczych. Polacy też mieszkają na Brixton i się udaje wyrwać i nawet postrącać Brytyjczyków z wyższych klas i samemu powskakiwać na ich stołki, tym ambitniejszym. Nie ma więc żadnych ograniczeń ze strony państwa aby ci mniej zamożni nie mogli się przebić wyżej, bo skoro "naszym" bez obywatelstwa, socjalnego mieszkania itp. się udaje, to niby czemu innym się ma nie udać skoro często mieszkają tam już z jedno pokolenie.
    Myślę, że problemem jest sama kultura emigracyjna. Większość tych rodzin uciekała lub ucieka przed ogromną biedą lub innymi nieszczęściami, więc ciężko powiedzieć, że przywożą ze sobą wiedzę, kwalifikację i doświadczenia, bo jedyne co mają w głowach to strach i instynkty samozachowawcze. Trafiają do obcego miejsca, w którym wszystko toczy się inaczej, ludzie mają inne stresy i inne instynkty. Nie odnajdują się ale na zagubionych wyglądać nie chcą więc się adaptują jak mogą. Chodzą do pracy i zarabiają ile mogą zapominając już o jakimś rozwoju duchowym, bo on jest zawsze podparty wychowaniem rodziców, na tradycji i kulturze narzuconej już w dzieciństwie. Jak pisałem, dzieciństwo tych ludzi to strach albo przed kulami albo przed głodem. W świecie neonów i błyszczących witryn sklepowych są oni rodzicami tylko na papierze - bo niby jak mają wychować swoje dzieci, skoro sami nie zostali wychowani, a jak zostali to w zupełnie odmiennych warunkach z wyczuleniem innych potrzeb? Mogą oglądać seriale i sobie mówić - taką będę matka lub ojcem, ale charakter i wartości to się buduje całe życie, a najmocniej w dzieciństwie. Mój pogląd więc, polega na stwierdzeniu, że Europa to sobie systemowo z emigrantami radzi całkiem nieźle, problem w tym, że nikt nie uwzględnił tych braków kulturowych ani tego, że wartości to się ludzi uczy przez całe życie i przez pokolenia. Też pochodzę z biednej rodziny ale kraść się zawsze bałem bo mnie straszono, że gorszych rzeczy to już nie ma. Skoro 11latki sprzedają narkotyki to tylko w wyniku braki kontroli i obecności rodziców i nie mam tu na myśli obecności fizycznej bo ludzie pracowali i będą pracować zawsze, Ci bogaci często spędzają w pracy jeszcze więcej czasu. Rodziców nie ma bo nie wiedzą jak maja być, bo ich też nikt nie wychowywał. Żadne rozwiązania systemowe tutaj w niczym nie pomogą, do puki popkultura w której forma dominuje nad treścią, będzie szła w kierunku w którym idzie.
  • 2011-09-20 17:44 | Vera

    Dlaczego?

    @Sławczan
    Ale ja nie daję odpowiedzi. Ja się staram zadawać pytania. Zawsze można doszukiwać się różnic albo podobieństw. Zależy, czego się szuka. Ja szukam podobieństw.
    Racja, co do Madame Thatcher. Lat temu 20 ją podziwiałam jak i Reagana. Za naruszenie zastanych i zeskorupiałych struktur, szczególnie związków zawodowych. To było nawet potrzebne ale jako reforma a nie zniszczenie. Od czasu wielkich katastrof kolejowych, skutku reform, nic już dobrego w tym nie widzę.
    Natomiast problem widzę głębiej. W Niemczech mówi się: Z dziada pradziada na pomocy społecznej. Ale boję się o tym pisać bo zaraz odezwie się jakiś Korwin Mike, że to darmozjady. Tu chodzi o to, że sama pomoc społeczna to za mało. Ludziom potrzebne są perspektywy a nie tylko pieniądze. I wcale tu nie jest winien kapitalizm bo w Niemczech i Anglii idzie na to znacznie więcej pieniędzy. W Polsce natomiast żadne, a właściwie wydatki socjalne to renty dla 35-letnich policjantów. Problem niemiecki polega na tym, że nikt nie wie, jak to rozwiązać. Ale wierz mi, że jest wielu niegłupich ludzi, którzy nad tym myślą. O tym, jakie są skutki działań i czy pieniądze są prawidłowo wydane, wiadomo po 10 latach i wtedy już jest za późno.
    O tym wszystkim trzeba dyskutować a tymczasem w Pl chciwość wszystko zabija zgodnie z zasadą "Nienawiść bliźniego i miłość do siebie samego". Nic nie dam bo moje podatki. Niech żyje Korwin Mike.
  • 2011-09-20 17:46 | Augustus

    Re: do trzech razy sztuka

    W Angli, Grecji, Hiszpanii w niemal calej tej dostatniej Zach.Europie wyrosly cale pokolenia pozbawiane instynktu samozachowawczego, wszystko jest im podane na tacy. Praca nie jest wymogiem, rodzina (ojciec , matka ) reliktem, przezytkiem. Jest niewygodnym mowic, pisac o kompletnym zalamaniu sie struktur spolecznych, tj. rodzin. Praktycznie wszyscy uczestnicy tych rozrob sa z rodzin rozbitych, poprawilbym to, z rodzin nigdy nie istniejacych; ona ma dziecko lub dzieci by miec praktycznie wszystko, a on ? Zadnych zobowiazan. Po huraganie Katrina w Luizjanie, tysiace stalo i czekalo na "manne z nieba" i to natychmiast, a kiedy sie opoznila, Bialy Dom jest winien a szczegolnie prez. Bush. Niewazne, ze w Atenach, Londynie czy Nowym Orleanie ten protest konczy sie wandalizmem, rabunkiem i niejednokrotnie zabojstwami.
    Jak mozna wytlumaczyc Breivika ?
    Przeciez mial wszystko ?

    Panie Slawczan.
    Jeszcze nie tak dawno temu chcial Pan budowac gilotyny dla takich jak DSK. Teskni Pan za ta zcentralizowana gospodarka i wolnoscia slowa systemu komunistycznego. Ta znienawidzona przez takich jak Pan globalizacja wyrwala setki milionow z widma glodu, beznadziejnosci, dala im nadzieje.
    Chiny, Indie, Indonezja, cala Pldn. Ameryka, … to sa miliardy ludzi.
    Na szczescie pojawili sie przywodcy jak prez. Reagan i PM Thatcher. Rozgonili rozwydrzone, komunizujace zwiazki zawodowe dali Angli, USA lata pelnego zatrudnienia. Bez nich tacy jak Pan nie mogli by na "karte rowerowa"; podrozowac, pracowac, mieszkac gdzie im sie tylko podoba no i oczywiscie, miec komputer. Zapewne zmontowany z czesci wyprodukowanych w Indiach, Chinach, Filipinach, etc.
    Panska niescislosc historyczna; Anglia w obu wojnach stracila cale generacje najlepszych ludzi. Na polach Flandrii, ktore staly sie tego symbolem , poleglo dziesiatki tysiecy mlodych Anglikow, ochotnikow . Od synow arystokracji, do bezrobotnych. Po “9/11“ w USA, od zwyklego Joe do prezydenta, ludzie nosza symbol kraju – Stars and Stripes, w Anglii na znak solidarnosci widac inny symbol – Czerwony Mak. To wlasnie symbol z Flandrii, symbol poswiecenia w imie wolnosci innych.

  • 2011-09-20 18:05 | Tenno

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Jeszcze 2-3 lata rządów z nadania styropianu i będziemy mieć to samo. Raźno zmierzamy w tym kierunku.Ale kogo to obchodzi, ważny jest tylko własny interes.
  • 2011-09-20 19:18 | Tichy62

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Gdzie tu bunt? Demolka, kradzież telewizora, ipoda, czy modnego ciucha ma być jakimś buntem? Ciekaw jestem, czy jak Autorowi tekstu zakapturzone gnojki dla zabawy spalą samochód też ich nazwie buntownikami. Złodziej, jest złodziejem, a nie "buntownikiem" walczącym o "słuszną" sprawę. Tu nie ma żadnego "buntu" Jest stara jak świat chęć nażarcia się i nachapania na cudzy koszt. Od 1945 roku w Wlk. Brytanii rządzą zwolennicy państwa opiekuńczego (Thatcher była wyjątkiem!) To nie straszni neoliberałowie, to dzieci pokolenia "szajs girls" pokazały swoje oblicze.
  • 2011-09-20 19:31 | Vera

    Drogi Tenno

    To za bardzo hasłowe i za krótkie, żeby skomentować. I tak wszyscy umrzemy, może za 2-3 lata.
    Jeśli Ci się polityka nie podoba, jest Palikot, jest alternatywa, są wybory, są politycy, którzy sikają ze strachu. Ale jeśli wybierzesz PiS będziesz miał dalej awantury, klękanie, krzyże, obrażonych, zdrajców i zaprzańców. A Palikot to pierwszy w Polsce człowiek, który nie musi się dorabiać na sejmie. Pomyśl.
  • 2011-09-20 22:01 | Pickard

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Wojna albo kolonizacja - jedyne rozwiązania. Albo - jak w "Marsie" Rafała Kosika - kto czytał, wie co mam na myśli...
  • 2011-09-20 23:38 | m.

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Moze czas skonczyc z systemem "czy sie stoi, czy sie lezy, council flat sie nalezy" i chorym system doplat do praktycznie wszystkiego?
    Niektórym sie oplaca bardziej siedziec w domu i produkowac bachory za dotacje, niz szukac pracy. Sa tez specjalisci, którzy pracuja tylko na pol etatu, zeby czasem za duzo nie zarobic, bo im obetna housing benefit. A tak moga plód dnia lezec przed telewizorem a panstwo im doplaca do czynszu i wychodza na swoje.
    Opinie, ze ci ludzie nie maja szans na awans spoleczny i w ogóle brak im prespektyw, moze poza podpaleniem sklepu z elektronika, to jest jakas bajeczka. Skoro tylu emigrantów, równiez z PL potrafi tam do czegos dojsc i to nieraz startujac zupelnie od zera, to znaczy, ze i chlopcy w kapturach moga sie za cos zabrac. Tylko nikt im tego za darmo nie da.

    Tichy62: mna tez trzesie jak widze, ze zwyklych bandziorów nazywa sie "buntownikami". Zeby byc buntownikiem trzeba miec jakies idee, o które sie walczy. "Chce nowe trampki/ipoda/plazme (za darmo)" nie brzmi jak rewolucyjne haslo.
  • 2011-09-20 23:57 | grzegi25

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @ Augustus

    Jak wytłumaczyć Breivika?

    Może tak, że choć ,,miał wszystko", to nie miał sensu istnienia i dlatego wytworzył sobie własny sens. A ponieważ wszelkie uznane wartości moralne są arbitralnymi tworami człowieka (a w każdym razie nikt jeszcze nie dostarczył dowodu na obiektywne obowiązywanie jakichkolwiek wartości), nic nie stało na przeszkodzie temu, by Breivik wytworzył sobie własny system wartości i działał według niego - jeśli tylko zdołałby przezwyciężyć strach przed siłą fizyczną i siłą potępienia ze strony społeczeństwa (a zdołał...).

    Świat, cywilizacja nie dostarcza sensu istnienia. Dostarcza (i zawsze dostarczała) jedynie środków znieczulających - kulturę, usprawnienia techniczne, religię, itp. - które mają sprawić, że jednostki przejdą przez te swoje biologiczne kilkadziesiąt lat bez zbytniego rzucania się, za to z korzyścią dla reprodukcji i ekspansji całego systemu, którego jedynym pewnym celem jest właśnie reprodukcja i ekspansja (czyli to, co w przypadku innych gatunków). Dziś te środki po prostu już nie działają, a nowych na horyzoncie nie widać.
  • 2011-09-21 00:15 | grzegi25

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @ Tichy62

    <<Złodziej, jest złodziejem, a nie "buntownikiem" walczącym o "słuszną" sprawę.>>

    A jaka sprawa jest słuszna? Walki o zbawienie całego świata? Indywidualnego wpasowania się w istniejące warunki i obowiązujące normy?
    Twierdzę, że nie ma żadnej obiektywnej różnicy między tymi dwoma, a sprawą wybijających szyby wystawowe i zabierających, co im się żywnie podoba.
    Wszystkie są tylko różnymi emanacjami maskowanej lepiej lub gorzej siły.
  • 2011-09-21 00:24 | grzegi25

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    <<"Chce nowe trampki/ipoda/plazme (za darmo)" nie brzmi jak rewolucyjne haslo.>>

    Cóż... jaki ancien regime, taka Rewolucja.

    A co do ,,buntownika", to żeby nim zostać wystarczy odrzucić istniejący porządek - nie trzeba proponować niczego w zamian. Tak było przynajmniej do tej pory. Bo tutaj zdaje się kilka osób ma jakieś romantyczne wyobrażenie buntownika...
  • 2011-09-21 02:11 | Herstoryk

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Zaczyna mi się to jakoś dziwnie kojarzyć z Imperium Rzymskim w okresie schyłkowym. Na jednym skraju superbogacze i spekulanci, w środku kurcząca się klasa średnia łudząca się ideą porządku społecznego i cnót rzymskich, na drugim skraju ocean drapieżnego bezideowego motłochu, żyjącego dla chleba (z łaski aspirujących polityków i urzędników) i krwawych igrzysk. To wszystko pod wątpliwą ochroną legionowych najemników, opłacanych coraz gorzej z bankrutującego skarbca, trzeszczącego pod rosnącym deficytem. Dekoracje i rekwizyty są nowe, ale scenariusz jakby podobny.
  • 2011-09-21 09:49 | Slawczan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @Vera - ja popieram Palikota. Myślą słowem i uczynkiem. Nie popieram jego programu gospodarczego ale jego postulaty kulturowe są moimi. Wierzę ,że uwolnienie społeczeństwa polskiego od owej opacznej zinstytucionalizowanej ,,polackości" wyzwoli energię społeczną,da znaczące oszczędnośi finansowe a co ważniejsze wymusi powstanie lewicy (wreszcie) a ta nie bedzie miała ucieczki w kulturową ściemę. Jeżeli ma być libberalizm to nich nie polega on tylko na promowaniu wyzysku pracy przez kapitał tylko także niech bedzie obyczajowy. Bo u nas są partie popierające wyzysk (PO i PiS, SLD) a le w sferze obyczajowej są jak beton. Precz z nimi do piekła...hipokrytami
  • 2011-09-21 10:10 | Slawczan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @Augustusie - zgadzam się ,że socjal jako płacenie za ,,nicnierobienie" deprawuje ale wyzysk też niszczy (,,Praca nie jest wymogiem, rodzina (ojciec , matka ) reliktem, przezytkiem. Jest niewygodnym mowic, pisac o kompletnym zalamaniu sie struktur spolecznych, tj. rodzin" - to ty). Podczas emigracji pracowałem w firmie gdzie często zostawaliśmu dłużej w pracy. Konstatacja mojego kolegi - wiesz od 3 dni nie widziałem swoich najmłodszych dzieci - gdy wychodzę one śpią - gdy wracam też śpią. Wiesz jaka była różnica między ta pracą w IRL a PL? W IRL za tą pracę na nadgodzinach było wszystko co do centa zapłacone a w Polsce? (mówię o tej Polsce gdzie panuje system kapitalistyczny-niebudżetowej) Normą jest niepłacenie. Oczywiście pochwalisz pewnie owe niepłacenie (jako wyraz elastyczności rynku pracy) albo liberlnie udzielisz porady ,,zmień pracę na lepszą" (otóż w tej okolicy wszyscy tak robią).
    Jako pocieszenie podajesz awans biednych krajów. Cudownie. A co zbędnymi ludzmi do pracy na Zachodzie? Nie każdy może zstac lekarzem ,maklerem? Nie każdy jest super zdolny. Mnóstwo to przeciętniacy. Więc jaka twoja recepta? Zero socjalu - niech sobie radzą sami? Czy praca przymusowa w obozach pracy- dla tych co nie chcą przyjąc posady ciecia na bramie 260 h po 3 zł? Oczywiście taki człowiek powinien zgodnie z twoimi pogladami jeszcze zająć rodziną ,byc elastyczny i wyprowadzić sie w razie czego ze swojej miejscowości albo byc gotów dojeżdżać.
    Nie dostrzegasz ,ze twoje poglądy są pełne sprzeczności?
    - mobilność (gotwowość do ,,podążania" za pracą) oznacza ,ze taka rodzina nigdzie się nie zakorzeni ,dziecko będzie ciągle traciło kolegów
    - elastyczność w zatrudnieniu oznacza ,ze ciągle mamy jej szukać. A co jeżeli np. ja znalazłem- żona nie" ? Żona powinna się wykazać ,,mobilnością"? (p. 1) Co wtedy ze ,,spoistością" rodziny? Jakieś plany na przyszłość?
    - zwykle takie poglądy na życie jak ty prezentujesz głoszą studenci, oraz ludzie wyższej klasy średniej ,którzy zwyczajnie społeczeństwa nie potrzebują. Mieszkają w osiedlach-twierdzach, mają zawody ,które prawie zawsze przynoszą kasę (lekarze adwokaci) i gwaratują zatrudnienie.
    Cóż ,jedynym momentem gdy mogą spokornieć jest moment gdyby usłyszeli coś w stylu: ,,nie bedziemy pana leczyć dalej bo pana super ,prywatna polisa nie pokrywa dalszych kosztów terapii" .Miło by takiego zwolennika życia na ,,swój" rachunek wtedy zobaczyć? ciekaw jestem czy by odmówił przyjęcia terapii za kasę z NFZ?
  • 2011-09-21 10:15 | Slawczan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @ Herstoryk - piękna analogia.Nawet przenikanie ,,barbarzyńców" podobne - najpierw jako użyteczni najemnicy (,,gastarbeiterzy"). Wiadomo co było potem. WĘDRÓWKI LUDÓW. Czyżby wspólcześni ,,Goci,wandale itd." stali już w Afryce...
  • 2011-09-21 11:27 | Slawczan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @grzegi25
    Polecam B. Barbera ,,Skonsumowani" . Breivik to ekstremalny produkt współczesnego konsumpcjonizmu.A jednocześnie ekstremalny przykład jego konstestatora. Types wychowany w tak nasyconym społeczeństwie ,że po prostu niczego ,,normalnego" nie pragnął ,znalazł inny wypełniacz nadający sens jego egzystencji - obronę ,,białej" Norwegii/rasy i misję ukarania ,,sprawców" jej upadku. Jednocześnie, co raz pospolitszy jest model wychowywania w którym afirmuje się własne ,,ja" powoduje zanik empatii i gotowość do wściekłego bronienia własnego ekonomicznego status quo. Metody dostarczyły mu gry komputerowe, i skrajna prawica. Choć może jest ,,zwykłym" psychopatą,który był zbyt inteligentny by od swojego czynu nie dororobić ideologii. Gdyby nie dostał by się pod wpływ skrajnej prawicy, gdyby jej poglądom nie nadana znamion ,,normalności" (w koncu rasistowski dyskurs stał się pełnoprawnym uczestnikiem mainstreamu - vide Austria, Holandia, Dania, Szwecja, Finlandia ,Węgry) to znalazłby sobie inne motywacje? Zwracam uwagę ,że poza lokującymi się na przeciwległym biegunie Węgrami sa to najzamożniejsze kraje Europy których socjalny model polityki społecznej jest co raz bardziej zagrożony przez jednoczesne obniżanie obciążeń dla najzamożniejszych współobywateli przy ,,znikaniu" pracy relokowanej do krajów o niższych kosztach co powoduje przeciążenie systemu socjalnego przez ,,niepotrzebnych" zredukowanych. Imigranci sa pewnym obciążeniem ale przede wszystkim doskonałą wymówką pozwalając skierować gniew ,,zredukownych" na rzekomych konkurentów do zasiłków.
  • 2011-09-21 18:18 | Augustus

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Panie Slawczan a takze inni Panowie i Panie
    Ani z Panem ani z nikim innym nie zamierzan sie wdawac w dyskusje na temat jaki system jest najlepszy. Pan daje przyslowiowa rybe glodnemu a ja wedke. Kraje jak USA, Kanada, Australia wybudowaly cywilizacje rekoma tych ciemnych, niewyksztalconych mas ktore przeszly przez pieklo uprzedzen; rasowych, religijnych, etniczych. W Pld. Ameryce praktycznie kazdy emigrant musial sobie wykarczowac pole by przezyc, a byli to ludzie dla ktorych klimat byl zabojczy, ale juz w pierwszym pokoleniu mieli swoje domy, koscioly, w drugim lekarzy, maklerow, etc.
    I tak jest do dnia dzisiejszego.
    Stanie z otwarta geba skierowana do nieba w oczekiwaniu na manne … jest tylko oczekiwaniem. O wlasna godnosc, czy to w pracy, czy na ulicy kazdy musi dbac sam, inaczej mowiac nie dac sobie w "kasze dmuchac". Chce Pan byc traktowany z szacunkiem w pracy, na ulicy, w internecie …
    Prosze zaczac od form Pan/Pani.
    A nade wszystko, miec wyznaczony cel; dlaczego to robie, jak dlugo i dla kogo. Jezeli celem jest tylko plazma, efekty sa takie jakie sa. Nawet ci najbardziej przecietni maja cos nieprzecietnego do zaoferowania. Brat mego kolegi z ulicy, ktorego system wyslal do specjalnej szkoly (niedorozwiniety jak twierdzili) jest dzisiaj milionerem w Polsce, a co najgorsze, byl za glupi by oszukiwac.

    PS.
    Prorokowanie, oczekiwanie i nadzieje na upadek USA jest tylko oczekiwaniem, prorokowaniem i beznadzieja.

  • 2011-09-21 23:56 | m.

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Nie widzisz obiektywnej roznicy miedzy czym, "zbawianiem swiata" (cokolwiek mialoby to znaczyc) i malolatem, ktory pali lub/i rabuje sklep?

    Przeciez ci "buntownicy" w kapturach niczego nie chca zmieniac, tym dzieciakom jest bardzo wygodnie w tym systemie, maja council flat, housing benefity, zasilek dla bezrobotnych, rodzicielski, znizke czasem i 100% za oplaty nastudiach (z tego to chyba raczej nie korzystaja). Tylko czasem nie starcza na bardziej plaskiego ipoda, nowe adidasy czy inne bzdety. To nawet nie jest bunt tylko zwykly oportunizm. Grupa osob zaprotestowala, bo zginal jakis zlodziejaszek, ktory wyciagnal pistolet do policjantów (prawdopodobnie powinni sie byli dac zastrzelic, wtedy by byla sprawiedliwosc) a reszta po prostu korzystala z zamieszania i brala co w lapy wpadlo.
    To sie po naszemu nazywa szaber.
  • 2011-09-22 16:53 | muffin666

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Z pewnym zdziwieniem odnotowałem tytuł "Białe śmieci". Zajęło mi chwilę by zorientować się, że jest to dosłowne tłumaczenie idiomu angielskiego "White trash" (http://en.wikipedia.org/wiki/White_trash). Po raz pierwszy spotkałem się z tym wyrażeniem w języku polskim. Czyżby ten idiom był już transplantowany do polszczyzny? Pytam, bo nie wiem, bez cienia złośliwości.
  • 2011-09-23 07:01 | CogitoMan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Nie wiem czy powszechna polityczna glupota jest wynikiem propagandy polskiej prasy czy tez zwyklego lenistwa intelektualnego. Przypuszczam ze oba czynniki maja tu swoj wplyw. Aczkolwiek jest wiele przyczyn ktore sie skladaja na wspolczesny obraz dzisiejszej mlodziezy,to brak perspektyw na przyszlosc jest jednym z podstawowych czynnikow. Innym katastroficznym czynnikiem celowo ignorowanym przez media jest masowa imigracja ktora sie nie chce zintegrowac. Jesli chodzi o Brewika to napiecia spowodowane masowym naplywem immigrantow w krajach skandynawskich jest celowo ignorowane w mediach kontrolowanych przez globalistow (okolo 95% mediow ktore sie licza, Polski rynek medialny ma te same proporcje). Dla tych ktorzy znaja angielski polecam artykol z niezaleznych mediow.

    http://www.freethoughtnation.com/contributing-writers/63-acharya-s/594-sweden-unsafe-for-jews-women.html

    Dla tych ktorzy nie znaja angielskiego glowne tezy tego artykolu to:
    -Immigracja glownie z krajow arabskich jest czynnikiem kriminogennym w Szwecji. 100% gwaltow w tym kraju i znaczna wiekszosc przestepstw jest spowodowana przez immigrantow.
    -Glownymi silami ktore promuja imigracje sa zydowske agencje (video no 2 gdzie zydowka oficjalnie deklaruje role zydowskich organizacji w promocji imigracji)
    -Celem masowej imigracji jest zniszczenie kultury i poczucia tozsamosci/przynaleznosci do rodzimego kraju.

    Dla tych ludzi ktorzy nie maja pojecia jak Szwecja funkcjonowala przedtem powiem z osobistego doswiadczenia sprzed 30 lat, ze na przyklad domy na wsi nigdy nie byly zamkniete, nawet podczas nieobecnosci lokatorow.Cos takiego jak gwalt byl nie do pomyslenia a jedyne przestepswo o jakim rozpisywala sie lokalna prasa byla wybita szyba w drzwiach na klatce schodowej.

    Jesli w Polsce nic sie nie zmieni ten sam los spotka nas za kilkanascie lat. Jedyna nadzieja jest w tym ze Fabianistyczny potwor zwany Unia Europejska rozleci sie zanim nieodwracalne szkody zostana wyrzadzone w tym kraju.Dla tych ktorzy w dalszym ciagu nic nie rozumieja pragne dodac ze Brytyjczycy masowo EMIGRUJA z Anglii. Glownym tlumaczniej w ich przypadku jest ze sie czuja obcy w swoim wlasnym kraju.

    P.S. Rzadko pisze po polsku i dlatego nie mam polskiego alfabetu na tym komputerze.
  • 2011-09-23 09:05 | Slawczan

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Panie Augustus - proszę o wybaczenie jeżelim ,,pana" Panu umknął. Jako lewcatwo generalnie ,w dyskusjach stawiam na większa bezpośredniość ale co tam jak czyjeś ego potrzebuje ,,panowania" niech że ma. Zbyt wiele razy w życiu spotkałem się absolutnym brakiem szacunku ze strony ludzi ,którzy bynajmniej form ,,Pan/Pani" nigdy nie zapominali użyć co nie zmieniało treści.
    A czy Pan żeś swoje oletko ,,osbiście wykarczował" ? I skąd ,że przypuszczenie ,że lewica chce czekać z ,,otwartą gębą na mannę z nieba" . Są to komunały zupełnie niemerytoryczne. Jesteś zwyczajnie zaczadzony darwinizmem społecznym i tyle. ,,Mi się udało wiec i tobie powinno a jak nie toś nieudacznik". Zakładam ,że jesteś tym za kogo chcesz uchodzić czyli człowiekiem sukcesu należącycm do wyższej grupy zaszeregowania podatkowego. Jeżeli nie to oznacza ,że jesteś studencina ,który nasłuchał się bredni Korwina.
    Ale optymistycznie zakładam opcje nr 1. :-)
    Powtórzę swoją ostatnią kwestię bo pośród pouczeń o otwartej gębie lewactwa czekającego na mannę z nieba socjalu zapomniałeś ustosunkować się do tegóż dylematu: Carabiasz tyle by wykupić sobie PRYWATNĄ polisę ubezpieczeniową tej jakości ,ze nigdy nie usłyszysz: PRZEPRASZAMY I JEST NAM NIEZMIERNIE PRZYKRO ALE MUSIMY PRZERWAĆ DALSZĄ TRAPIĘ GDYŻ PANA POLISA NIE POKRYWA DALSZYCH KOSZTÓ LECZENIA. Czy wtedy spokojnie sobie umrzesz? Czy skorzystasz ze znienawidzonego NFZ (albo NHS)? Bo zgodnie z twoimi teoriami odpowiedź powinna zabrzmieć : Okazałem się nie dość dobry by zapewnić sobie odpowiedniej jakości polisę dlatego z pokorą umieram.
    Bo większość tak znienawidzonych przez ciebie ,,lewackich" (bo chyba tak tacy jak Pan nazywają swoich przeciwników?) nieudaczników zwyczajnie była nie dość dobra by sobie taką ,,super polisę wykupić". Dlatego często nie mają pracy. A nie dlatego ,że są leniami jak Pan masz czelność sugerować.
    Odnośnie szacunku i godności - owszem można walczyć o swoje gdy warunki zewnętrzne umożliwiają to: pracodawca nas zatrudnić nie musi - my często u niego pracować musimy bo pracę BARDZO ciężko znaleźć (ja swojego dziadowstwa szukałem ponad rok) Oczywście jako liberał powiesz Pan : zmień pracę na lepszą ;w naszej okolicy w mojej branży wszyscy tacy sami więć będzie to zmiana zła na zło.
  • 2011-09-23 12:55 | grzegi25

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @ Augustus

    Aha, nie zamierza się Pan wdawać z nikim w dyskusję, tylko od razu wszystkim powie, jaki system jest najlepszy :)

    Ale widzi Pan, mnie nie obchodzi, jaki system jest najlepszy, ani czy w ogóle jakiś system jest najlepszy. Każdy system będzie narzucał mi swoje wartości, wychowywał mnie w nich, stwarzał ograniczenia moim możliwościom i jednocześnie je definiował razem z możliwymi celami (które taką dla Pana odgrywają rolę). W każdym systemie to ja istnieję dla systemu - choćbym miał głębokie poczucie spełnienia - bo system jest ode mnie niepomiernie większy, bo będę zawsze jego trybem, możliwym do urobienia i zastąpienia, bo będę w swoim istnieniu ograniczony czasowo, w przeciwieństwie do systemu, który w założeniu ma być trwały (cykliczny, reprodukujący się), właściwie nie wiadomo, po co (po to, aby dać kolejnym generacjom ludzi szansę na zakosztowanie wspaniałości życia?).

    A co do Pańskich porad, to ja też mam jedną dla Pana. Jeśli ktoś kiedyś zabierze Panu Jego ,,plazmę", niech Pan ma pretensje tylko do siebie. Nie zadbał Pan o własną godność, dał sobie w kaszę dmuchać!

    Ave, Augustus Caesar!
  • 2011-09-23 21:41 | Augustus

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Pan/Pani Muffin666.
    Jest to bardzo nieudane tlumaczenie "biale smiecie". Z kilku powodow; doslowne tlumaczenie nie odzwierciedla znaczenia kulturowego ani zrodel powstania. Tego wogole nie powinno sie tlumaczyc, zostawic w originale. "White trash" jest odpowiednikiem "nigger" i ma tylko sens w spoleczenstwach jak amerykanskie,francuskie czy brytyjskie gdzie obie grupy rasowe musza dzielic ten sam obszar. "White trash", "redneck" odnosi sie do grup spolecznych z ktorymi socjolodzy i antropolodzy maja problem definicji. "White trash", czyli na wpol analfabeci nie tylko w podstawach czytania i pisania, ale i glowny klient TV programow tzw. reality. W USA, okupuja caly obszar glownie jednak poludnie. Natomiast ci ktorzy sadza, ze do nich nie naleza, na ogol sa w bledzie. Obecnie "white trash" to nie zarobki czy ich brak ale mentalnosc, jest wiele takich ktorych codziennie swiat oglada w TV nie podejrzewajac, ze tak w rzeczywistosci to wlasnie oni. Slowo "nigger" pochodzi od "negro" i jest kreacja "white trash". "White trash" odnosi sie do tylko czesci spoleczenstwa, natomiast "nigger" ubliza kazdemu czarnemu.
    I jedno i drugie nie ma sensu w Polsce. Przez stulecia wytworzylismy sobie caly slownik obelg. Wystarczy poczytac wpisy, nie tylko w Polityce.

    Panie Slawczan. Panski cynizm i silenie sie na kurtuazje jest zenujace. Nie ma absolutnie sensu na dyskusje z prostej przyczyny – braku Panu akceptacji faktu, ze inni moga miec swoje zdanie. Jest to typowe dla fanatykow, przezartych nienawiscia. Pan chce budowac gilotyny. Wystarczy zajrzec do archiw Polityki by poczytac Panskie wpisy. Praca, jak licencja pilota jest przywilejem a nie prawem. Prawem jest w Polnocnej Korei (niewolnictwo) i do niedawna bylo w Sowietach (gulagi).

    Pan/Pani grzegi25. Ja nie uczuje sie "bycia nikim w rekach systemu", ja jestem jednym z tych tworza "system"; glosuje, interesuje sie zyciem mego otoczenia, interesuje mnie los mego kraju.
    A co Pan/ Pani robi by zycie bylo znosniejsze dla innych ?
    Tworzy Pan/Pani miejsca pracy, doksztalca sie, rozmawia z soltysem, burmistrzem, obchodzi Pana/Pania ta dziura w chodniku …
    Moje widzenie rzeczywistosci ulega ciaglej korekcie, ale jestem jej aktywna czescia a nie bezwolnym, oczekujacym na decyzje innych.
    Natomiast Augustus to moje imie,to drugie.
  • 2011-09-24 11:27 | grzegi25

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Panie Augustusie

    Może Pan sobie wyobrażać, że aktywnie współtworzy Pan system jako autonomiczna jednostka. Może to nawet Panu dawać jakie poczucie wartości.
    Ale na jakiej podstawie oczekuje Pan, że inni obecność systemu uszanują? Na jakiej podstawie sankcjonuje Pan zamykanie w więzieniach ludzi, którzy aktywnie odrzucają system (występując przeciw jego wartościom i zasadom), czy w ogóle jakichkolwiek ludzi - na jakiejż, jeśli nie na takiej, że system (i Pan jako jego współtwórca) ma siłę to uczynić - siłę fizyczną i siłę dyskursu, wytworzonego wewnątrz siebie?

    Jedynym z przejawów oddziaływania dyskursywnego jest Pańskie pytanie o to, co robię, aby życie było znośniejsze dla innych. Tak jakby było oczywiste, że żyję po to, aby uczynić innym znośniejsze życie... Inna rzecz, że nie wiadomo, dlaczego życie miałoby być znośniejsze i co by to właściwie miało znaczyć. Znośniej przyjąć swoją rolę ,,aktywnej części" systemu?
    Podobnie dyskursywne jest Pańskie stwierdzenie, iż praca jest przywilejem - odpowiadające na dyskurs mówiący, że jest ona prawem. A ja się pytam, dlaczego praca miałaby być jednym, albo drugim?
  • 2011-09-24 12:09 | Adam 2222

    Znudzenie i "Chcą, czego chcą, a dobrze wiedzą czego – i to od razu" to była silą napędową KOR, S i nas w latach 80tych. Poparte kasa z Zachodu. W Londynie wystąpiono przeciw tym co "dali kasę/poparcie" dla KOR i S wiec oni są be.

  • 2011-09-26 17:31 | Augustus

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    grzegi25
    Uzywajac niemodnego zwrotu,cale pokolenia sie krwawily by Pan/Pani mial prawo wyboru zycia jakie Panu/Pani odpowiada. Spoleczenstwa z wlasnej woli i za zgoda wiekszosci ustanowily prawo naczelne - konstytucje. Lamanie prawa niesie konsekwencje, wydaje sie to logiczne, uwaza Pan/Pani, ze prawo (system) godzi w Panska wizje zycia, wiec jego zlamanie jest usprawiedliwione, natomiast system, jest opresyjny i zamyka mnie w wiezieniu. Czyli Pan/Pani tworzy swoja "konstytucje" bez zgody reszty spoleczenstwa w ktorym zyje i daje ochrone, w tym prawna.
    Piszac o mnie, ze "sobie wyobrazam tworzenie systemu, by miec poczucie wartosci i w oczekiwaniu iz inni to uszanuja", pisze to Pan/Pani w trybie przypuszczajacym. Nie,ja sobie nie wyobrazam. Bedac aktywnym w zyciu mego kraju nie jest wyobrazeniem a juz napewno nie oczekuje szacunku od innych. Nie jest to rowniez altruizmem. Zyc lepiej niz poporzednie pokolenia, wygodniej z coraz wieksza mozliwoscia wyboru jest nastepstwem wyboru jakie mi daly poprzednie pokolenia. W tym wybor, czy mam zamiar utrzymywania tych ktorzy odrzucaja system i zyja wedlug wlasnej "konstytucji", ale z moich podatkow. Mam prawo odmowic. Mam prawo odmowic pracy, mam prawo dac ten przywilej; wybrac sobie hydraulika, czy malarza do mego mieszkania.
    Zeby zrobic zycie znosniejsze, nie tylko moje, wystarczy, np. nie prowadzic auta po pijanemu, nie wypluwac gumy na klatce schodowej, nie dmuchac mi w nos dymem w miejscach gdzie palenie jest zabronione, etc.
    Wszystko zamyka sie w jednym; nie lubi Pan/Pani praw i metod jakim system zarzadza krajem ? Prosze walczyc o zmiane konstytucji, systemu. Ale jedyna akceptowana forma - demokratyczna. Polska nie jest krajem totalitarnym i jak Anglia, Francja, USA jest demokracja, niszczenie wiec mego domu, sklepu, interesu, dorobku zycia w "protescie", jest nie do przyjecia.
    Tak, w imie prawa usankcjonuje uwiezienie i w imie tego samego prawa w obronie mego zycia, mojej rodziny moge odebrac napastnikowi zycie.
    Pseudo: nihilzm, relatywizm i anarchizm wyrzucilismy (my, czesc mego pokolenia) wraz z pusta butelka po wypitym "belcie" do smieci.
    Wybralismy sport "na plazmie" w weekendy, a od poniedzialkow, … tworzenie systemu.
  • 2011-09-26 21:47 | grzegi25

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Może mi Pan odebrać życie. Nie, nie daję Panu żadnego prawa do tego. Pan go nie potrzebuje, jak i ja go nie potrzebuję, by zrobić to samo z Panem, jeśli uznam to za korzystne (jako Pan uznaje w pewnych sytuacjach), albo bronić się przed Panem.
    Może Pan zamykać w więzieniach ludzi, jeśli ma Pan do tego siłę, i może to maskować moralno-prawnym dyskursem, jak i ja mogę ten dyskurs demaskować, wskazując np., że nie ma żadnego związku między czynem tzw. zabronionym, a karą - prócz politycznej użyteczności - i że związek ten jest dopiero dyskursywnie tworzony.

    Jeśli całe pokolenia krwawiły się dla mnie i dla możliwości mojego wyboru - daremna była ich walka i niepotrzebnie przelewały krew. Nie żal mi ich - one odebrały już swoją nagrodę. Ja nie zamierzam szantażować następnych pokoleń (jeśli takowe będą) poczuciem winy i przymusem wdzięczności.
    Za co mam być wdzięczny? Za wydanie na świat, za tresowanie w systemowych wartościach? Za to, że mogę stanowić małe ogniwo w ewolucji gatunku, która sama w sobie jest bezsensowna, bo zmierzająca jedynie do nieskończonego trwania samej siebie? Wariacka sztafeta pokoleń, aby łatwiej, aby przyjemniej...

    Nie zamierzam zmieniać systemu. Jestem jego częścią, bo nie mam wyboru i nigdy mi go nie dano, ale go nie uznaję, więc póki mi się nie znudzi będę na nim pasożytować bez poczucia winy, jak on zamierza pasożytować na mnie, przez ciągłe urabianie mnie pod siebie. Pańskie podatki - są Pańskie tylko pod pewnym względem. Skąd u Pana pewność, że Jego praca jest warta kęsa chleba, który codziennie bierze Pan do ust, jeśli nie stąd, że społeczeństwo tak arbitralnie uznało? Odrzucam demokrację, która opiera się na ideologicznym założeniu, że życie i wola milionów są warte więcej niż życie i wola jednostki. Odrzucam pomysł, że człowiek posiada jakieś prawa, których nie może nawet z siebie strząsnąć, bo jest to polityczny instrument narzucania temuż człowiekowi obowiązków.

    Pewnie mógłbym stać się drugim Breivikiem, gdyby nie to, że zbyt jasno zdaję sobie sprawę, iż wymyślona przez jednostkę ideologia jest równie bezsensowna jak ideologia społeczeństw.

    Zapewne też nie osiągnę niczego w życiu, ale po prawdzie, co tu jest do osiągania? I tak umrę.
  • 2011-09-27 19:29 | Augustus

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    grzegi25
    Dalem sie wciagnac w pisanine z Budowniczym Gilotyn i Wannabe, kto wie, moze to jedna osoba. Kompletnie zmarnowanych 30 minut.
    Skad wy sie wszyscy bierzecie ? A moze za duzo cukru w dietcie?
    Polska to nie jakis system, to kraj z milionami zon, matek, ojcow, synow,… Kraj normalny na dorobku. W wiezieniach, w Polsce nie ma wiezniow politycznych czy sumienia, sa tylko kryminalisci, tj. zlodzieje, mordercy, bandziory, pedofile, itp, itd. A ci co podnosza reke by pozdrowic Adolfa sa zwyklymi kretynami. Zeby byc Breivikiem czy McVeigh trzeba miec pasje, nawet ta zle ukierunkowana. Siedzenie w domu i wsciekanie sie na caly swiat powoduje tylko nadwage i hemoroidy. Nasze drogi sie nie skrzyzuja, conajwyzej pomysle o Panu jak mi sie wypluta guma do zucia przylepi do buta.

    Get real.
    Goodbye.
  • 2011-09-27 22:54 | grzegi25

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    @ Augustus
    Polska to nie system, złodzieje i pedofile są źli i powinni siedzieć, polityczni są dobrzy i powinni być na wolności, a kto myśli inaczej, ten wuj! :)

    Jeśli takie mądrości chciałeś tu sprzedawać, to marnowałeś nie tylko swój czas.

    Adieu!
  • 2011-10-12 19:17 | Tenno

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    PIS nie moja bajka, ONI TEZ SĄ styropianowi. POMYŚL.