Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czyli kot

(23)
Ach, jakie to szczęście, że cztery lata temu Adam Nergal Darski podarł Biblię.
  • 2011-09-21 08:52 | zygmuntfr

    Bo jak Hofmanowi w rodzinie ktoś zgwałci kobietę i ta będzie przerywać ciążę to

    jest jego prywatna sprawa. No ale jak w innej rodzinie coś podobnego będzie miało miejsce to już prywatną sprawą nie jest. Filozofia typowego pisowca. Oni wszyscy tak myślą. W dodatku niczym księża i biskupi mówią co innego a robią co innego. Oszukują i wyłudzają a wiernym mówią nie kradnij, bądż prawdomówny.
  • 2011-09-21 09:55 | ziołolipa

    Re:Pies czyli kot

    Jak zwykle, celnie. Teraz słucham "Trójki" lecą elektrycy.
    pozdrawiam
  • 2011-09-21 11:52 | Kecaj

    Re:Pies czyli kot

    Hofman to intelektualne dno, a Tomaszewski... wiadomo od dawna, nogi mniej chwytne niz rece. :)))
  • 2011-09-21 19:57 | Woziwoda

    Re:Pies czyli kot

    Już nie mówiąc o łepetynia, ta niczego normalnego nie łapie. A śmieci i owszem.
  • 2011-09-21 20:17 | Marriu

    Re:Pies czyli kot

    Wypromowany w czasach PRL dziadek, w czasach, kiedy nic śmiesznego oprócz niego nie było myśli, że nadal śmieszny jest.
    Otóż Panie Tym: co by zrobił Pan Hoffman, gdyby taka sytuacja zdarzyła się w jego rodzinie to jest naprawdę jego prywatna sprawa.
    Problem polega na tym - czego jak widać Pan nie rozumie - żeby ani Pan Tym ani Pan Hoffman nie mogli zrobić zbyt wiele. Bo życie jest podstawowym wartością bezwzględną - to oznacza, że w imię ratowania życia odrzuca się wszystkie inne względy.
    Rozumiem Pańską ułomność w tej sprawie, bo udało się Panu urodzić w czasach, kiedy aborcja już była dozwolona i myśli Pan, że należy do tych wybranych, którym się udało.
    Jak jednak słusznie zauważyła kiedyś w audycji telewizyjnej działaczka pewnej instytucji z angielska nazywanej prof-life, aborcja jest ludobójstwem, bo z jej powodu ucierpiało dużo więcej istnień niż w czasie całego Holocaustu.
    Wychowany w czasach liberalnej komuny jest Pan oczywiście nierofermowalny i rozumiem, że nie dociera do Pana informacja, że dziecko ma prawo do życia niezależnie od tego, że jego ojciec jest przestępcą. Bo do tego sprowadza się donoszenie ciąży powstałej w wyniku gwałtu.
    Tak łatwo i frywolnie lewakom powiedzieć, że dzieci się rodzą, tzn wydobywają się z jakiejś nieokreślonej otchłani. W zasadzie zastanawiam się, czy lewacka moralność nie zaneguje kiedyś ciąży jako takiej uznając ją za zjawisko sprawiające, że nie będzie spełniony parytet i zobowiązujące - najlepiej NFZ - do hodowli ludzi in vitro od poczęcia do uzyskania - zapewne unijna dyrektywą - określonej masy ciała - w inkubatorze...
  • 2011-09-21 22:26 | jacekplacek

    Re:Pies czyli kot

    No, dalej, dalej... Czekamy z niecierpliwością na twoje wypociny dziadku spod krzyża. Ohyda.
  • 2011-09-21 22:29 | jacekplacek

    Re:Pies czyli kot

    Zresztą masz tyle gazet "polskich" "naszych" "niedzielnych" - po co się tutaj, wśród normalnych ludzi, produkujesz? Na co liczysz? Na sławę, czy "wierszówkę" od swoich za odwagę? Niesmak...
  • 2011-09-21 22:32 | muffin666

    Re:Pies czyli kot

    "Wypromowany w czasach PRL dziadek, w czasach, kiedy nic śmiesznego oprócz niego nie było myśli, że nadal śmieszny jest. "

    Mocne!

    Nie wiem jak Państwo, ale jeżeli o mnie idzie to ja sp...
  • 2011-09-22 09:06 | poniek

    Re:Pies czyli kot

    I have a dream ... Frekwencja na wyborach 100 % i PIS uzyskuje 4 %. Wiem, nierealne ale pomarzyć wolno.
  • 2011-09-22 11:19 | Stanisław Tym

    Re:Pies czyli kot

    W tym kraju tacy szlachetni panowie jak Marriu najwięcej troszczą się o losy dopiero co poczętych dzieciątek. Po ich udanym porodzie zupełnie tracą nimi zainteresowanie, przerzucając obowiązki ich chowania rodzicom, a w wypadkach gwałtu, młodocianym, nieprzygotowanym matkom. Oczywiście szlachetność takich panów nie obejmuje matek, one są naczyniem bożym i nie powinny mieć praw dysponowania swoją osobą. To samo dotyczy patologii płodu. Nie jest istotne uszkodzenie płodu, matka ma urodzić takie dziecko i borykać się z nim do końca życia. Bo Pan Marru jest szlachetny.
  • 2011-09-22 12:41 | sugadaddy

    Re:Pies czyli kot

    Ciekawe, czy pan Marriu byłby taki szlachetny, gdyby to chłopy zachodziły w ciążę? Myślę, że byłby w pierwszym szeregu popierających aborcję.
    Ten typ tak ma.
  • 2011-09-22 15:09 | MorAmarth

    Brednie

    Najlepszym komentarzem do wypisywanych bredni jest chyba jednak jego brak. A niejaki Marriu brednie pisze, a co gorsze Fronda lub Gazeta Polska pomyliła mu się z Polityką. No ale człowiek omylny jest tylko różnica polega na tym, iż jedni mają tego świadomość inni żyją w mgle amoku i ignorancji.
  • 2011-09-22 15:11 | MorAmarth

    Re:Pies czyli kot

    Ciśnie mi się, chociaż do śmiechu mi nie było, tylko jedno słowo SUPER!
  • 2011-09-22 23:30 | MB

    Re:Pies czyli kot

    "Miś" wiecznie żywy. Tylko nonsensy dziś jakby mniej zabawne.
  • 2011-09-22 23:42 | olka

    Z tym Palikotem to ma pan rację- zagłosuję na niego,

    bo coraz bardziej mnie to wszystko mierzi. Kiedys był we Wrocławiu na Rynku i sluchałam co mówi.To co powiedział najważniejszego: nie tworze partii dla kasy.I to mnie przekonuje.
  • 2011-09-23 16:48 | adamjer

    Re:Pies czyli kot

    Lubię Pańskie poczucie humoru, Panie Stanisławie, ale blisko wyborów mógłby Pan sobie darować agitacji za Palikotem i potraktowania jako nijakiej reszty wyścigowego peletonu. Tym bardziej, że nie wierzę, iżby Pan nie dostrzegał różnic programowych między partiami i nie wiedział, że wszyscy politycy są graczami, przy czym na polskiej scenie dziś PO gra relatywnie najuczciwiej. Palikota można lubić jak Wojewódzkiego czy Sz.Majewskiego; i tyle. Co do kretynów, to niech się Pan nie zniża do polemiki z nimi. Serdecznie pozdrawiam. ""
  • 2011-09-24 08:03 | ktm

    Re:Pies czyli kot

    "Na szczęście autor poprawki... ogłosił, że jej wprowadzenie nie tylko nie ograniczy jawności, ale wręcz będzie jej sprzyjać. Krótko mówiąc, jeśli w mieszkaniu w ciągu dnia opuści się rolety, to zrobi się widniej".
    Podziwiam zręczność dziennikarską pana Tyma, ale nie da się prowadzić poważnych negocjacji gospodarczych z kilkoma kontrahentami ujawniając na bieżąco szczegóły propozycji i ofert. Jeżeli jedni będą wiedzieli, co oferują inni, to negocjacje staną się farsą.
    Czy ktokolwiek z krzyczących o zamachu na demokrację, sprzedając mieszkanie informuje jednego chętnego do kupna o tym, co proponuje inny.
    Skoro podniósł się wielki krzyk, zapewne pozostanie jak było dotychczas - najważniejsze informacje będą utajniane na wiek wieków, tzn. do czasu ewentualnego odtajnienia.
    A sposób uchwalenia był rzeczywiście arogancki i głupi. Aby wymyślić taką metodę tuż przed wyborami trzeba nie byle jakiego durnia.
    Ale jak widzę na forum, dyskutantów obchodzi jedynie gwałt i ochrona życia poczętego, więc po co panie Stanisławie trudzi się pisaniem na inne tematy.

  • 2011-09-24 15:50 | elaryszard

    Re:Pies czyli kot

    Zawsze przy tego typu ostrej argumentacji nt. aborcji zastanawia mnie, czemu życie poczęte jest przez "bojowników o sprawę" jedynie w macicy. Czy każdy z nas nie jest przykładem życia poczętego ? A jeśli tak, to czemu nie ma walki z takimi śmiercionośnymi, dostępnymi powszechnie, towarami jak alkohol, papierosy itp. używki, oraz żywność szkodliwa dla zdrowia ? Do dzieła !
  • 2011-09-24 19:47 | mz

    Re:Pies czyli kot

    Podoba mi się poseł Hofman. Tyle w nim rycerskości!!! Zakuty łeb!
  • 2011-09-24 20:28 | atalia

    dedykacja Tymowi, może kiedyś dorośnie i zrozumie

    Byliśmy realistami do przesady; kładliśmy nadmierny nacisk na zwierzęce cechy człowieka i na najgorsze strony społeczeństwa, Hippolyte Taine.
  • 2011-09-26 08:23 | jajakoja

    Re:Pies czyli kot

    zycie to nie zygota i zycie to nie embrion, wiem, ze oszolomowi, ktory wlasna sperme nazywa zyciem i zbiera do flaszeczki jako bezcenna trudno to pojac, pozostaje tylko mu wspolczuc, choc moze bardziej kobiecie, ktora bedzie zmuszal do wspolzycia.
  • 2011-09-26 13:12 | tez dziadziu

    Re:Pies czyli kot

    Jeden rozsadny komentarz, reszta mozna by powiedziec jezykiem niedoscignionego marszalka od motylkow to belkot. Coz mozna dodac? Moze tak: Wpada bandzir do chalupy i sklada matce propozycje - zabij dzieciaka (powiedzmy siedmiolatka) bo jak nie to gwalce. Matka zabija, bo ma prawo, bo to przeciez jej prywatna sprawa. Co do Krzyza to tez racja, w Polsce mozna sobie bezkarnie posikac, a co z rownym traktowaniem innych wyznan? Moze tak Mucha z "niemcem" posikaja sobie na Koran? No jazda...
  • 2011-09-26 14:43 | Papiak

    pies czyli kot

    Nie kandyduję dla kasy, cha!, cha! cha! Tylko długi go gonią i wściekli wierzyciele, którym nie zapłacił za propagandowo reklamowe usługi. Głosujcie, głosujcie na zbawcę z cudzych kieszeni.