Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Premier Tusk i jego jazda po Polsce

(15)
Nie wiadomo, czy Donald Tusk nie żałuje swojego pomysłu kampanijnego, by busem zwiedzić Polskę i spotkać się z wyborcami.
  • 2011-09-22 18:55 | Tenno

    Nowa Polska

    Jedynym racjonalnym wyjściem jest Polska poststyropianowa. Numer ,rzecz drugorzędna.
  • 2011-09-22 20:07 | Ernest

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    "Premierze nie uczyłem się i teraz kiepsko zarabiam, jak żyć?"
    "Złamała mi się siekiera i nie mam czym pociąć drewna na opał jak żyć?"
    "Zgnilizna zniszczyła mi ziemniaki. Donaldzie jak żyć?"

    Widzę, że premier ma czas jeździć i wsłuchiwać się w takie "greckie" dyrdymały leniuchów.
    Kaczyńskiego w trosce o upośledzonych i tak nie przebije.
    Niech lepiej ustąpi miejsca Januszowi Korwinowi-Mikke albo Balcerowiczowi.
    Oni szybko pokażą leniom jak żyć na podwyższonych obrotach
    i wyjdzie to z korzyścią dla kraju
  • 2011-09-22 22:33 | Duck

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Dziwię się, że premier wyjechał w Polskę na takie spotkania - czyżby nikt nie przestrzegł go, jak będą one wyglądać? Trudno w to uwierzyć, pozostaje zatem przypuszczać, że po podsumowaniu zalet i wad takiej konfrontacji z ludźmi komuś jednak wyszło, że taka akcja się opłaca. Oczywiście jest to iście amerykański populizm, w którym najgorsze jest to, że wielu wyborców się na ten haczyk złapie. I da jeszcze jedną szansę na podstawie miłościwego przekazu płynącego z TV. Jeśli media kreują taki wizerunek Tuska, jakiego pragną wyborcy to można przypuszczać, że nie oczekują oni rozsądnego przywódcy, który pokaże skąd wziąć "wędkę", a Mikołaja, który z worka wyciągnie gotowe rozwiązania. To bardzo wymowne.
  • 2011-09-22 23:45 | Wojciech K.Borkowski

    Re: komentarz zza oceanu, felieton z Dziennika Związkowego-Chicago

    Rośnie gorączka wyborcza

    W polskich mediach rośnie gorączka wyborcza. To jest bardzo interesujące zjawisko psychologiczne. Osoby, które przez cały rok zupełnie nie interesują się polityką, teraz z uwagą słuchają wypowiedzi kandydatów do senackich foteli. Polska, pozbywająca się młodych obywateli, wysyłanych w poszukiwaniu pracy, oferuje sto etatów dla stu senatorów, czyli tyle samo co ogromne Stany Zjednoczone.
    O kształcie Senatu decydują posłowie i senatorowie, więc możemy być pewni, że sami zainteresowani nie zmniejszą liczby foteli do zasiedzenia. Propozycje, jakie padały w przeszłości mówiły o likwidacji Senatu, lub ograniczenia liczby senatorów do dwóch na każde województwo.
    Do tych propozycji nikt nie wrócił w czasie całej kadencji Sejmu. Mijająca kadencja parlamentarna w Polsce upłynęła pod znakiem walki z cieniem opozycji, co przypominało trening bokserski bez rzeczywistego przeciwnika na ringu. Unikano tematów dla Polski ważnych i podawano komunikaty o sytuacji innych krajów pogrążonych w kryzysie.
    Od dnia nieszczęśliwego wypadku pod Smoleńskiem, rozmowy rządzącej Platformy Obywatelskiej z opozycją PiS sprowadzone zostały do jednego tematu, czyli okoliczności w jakich ten wypadek miał miejsce. W tym okresie, głosy pozostałych partii mających swych posłów w Sejmie były zupełnie niesłyszalne. W okresie bezpośrednio poprzedzającym wybory, temat katastrofy lotniczej został zupełnie wyciszony. Stratedzy partyjni uznali go za mało ważny i tworzyli nowe scenariusze, podrzucając nowe tematy kampanii wyborczej. Pijarowcy partyjni emocjonalnie rozbudzili wyborców wprowadzając wiele towarzyskich wątków do kampani wyborczej. Czy to jest reakcja na sondaże zlecane przez media i partie polityczne?
    W ostatnim tygodniu naprawdę intrygującą sprawą było przyjęcie przez Sejm kontrowersyjnej poprawki Senatu, która przywróciła powszechnie krytykowaną rządową propozycję ograniczeń w dostępie do informacji publicznej. Gdy nowelizacja ustawy wejdzie w życie, rząd będzie mógł odmówić informacji na temat prywatyzowanego majątku.
    W czasie głosowania, klub PO zarządził dyscyplinę klubową i wspomagany głosami PSL przegłosował przyjęcie poprawki.
    Do tej pory Polakom się wydawało, że obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalnosci organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, co zapisano w Konstytucji.
    Po podpisaniu tej ustawy przez prezydenta, okaże się, że nam się to tylko wydawało. Fundacja Helsińska i opozycja apeluje: "panie prezydencie, niech pan zawetuje tę ustawę". Co zrobi prezydent, dowiemy się w najbliższym czasie. Prawdopodobnie ją skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli TK nie zgłosi zastrzeżeń do formalnej zgodności tej ustawy z Konstytucją, to ustawa ta wejdzie w życie.
    Tak to posłowie Platformy przewidując zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i kolejne lata rządów w RP, ułatwiają sobie życie przy podejmowaniu kontrowersyjnych decyzji. A może rząd kolicyjny PO-PSL realizuje tylko dyrektywy Brukseli ?
    Jednak dyrektywy płynące z Brukseli nie objęły chyba wszystkich dziedzin życia w Polsce. W mojej rodzinnej Łodzi, 65 letni Zdzisław Kotyński zgłosił się ze skierowaniem na zdjęcie gipsu do szpitala WAM, po kilku nieudanych podejściach w innych ośrodkach zdrowia. Zaproponowano mu zdjęcie gipsu w marcu przyszłego roku. Bezsilny stał przed szpitalem i płakał. Lekarz który założył mu gips, wyznaczył 18 września jako termin zdjęcia gipsu, ale "geniusz organizacyjny" obecnych władców Polski stworzył takie warunki, że chorym pozostaje tylko bezsilny płacz. To jest informacja z łódzkiego Ekspressu Ilustrowanego, do którego zgłosił się pan Zdzisław z ręką w gipsie. Ciekawe kogo ta ręka w gipsie wskaże na liście wyborczej w najbliższych wyborach do Sejmu i Senatu?
    Nową siłą medialną okazują się kibice piłkarscy, zwani przez media "kibolami". To jest bardzo hałaśliwa grupa. Premier Tusk spotykając się z wyborcami na trasie jego trasy wyborczej jest przez tych kibiców "witany" głośnymi i nieprzyjaznymi okrzykami. Opozycyjne partie polityczne podlizują się tej agresywnej grupie sfrustrowanych młodych ludzi. Kibice i ich reakcje na meczach i po meczach piłkarskich, to jest "ciekawostka" socjologiczna. Ta nowa, samoorganizująca się formacja "paramilitarna" powstała w III RP i jest jej wstydliwą chorobą. Czy kibice w Polsce będą się cywilizować, czy przejdą na stronę miejskich gangów, których coraz więcej w dużych ośrodkach miejskich?
    W internecie przeczytałem bardzo ciekawą refleksję dotyczącą wyborów, cytuję: "gdyby wybory mogły coś zmienić , to by dawno zostały zlikwidowane". Nie ulegajmy jednak takim błyskotliwym opiniom.
    Dla dorosłego człowieka nie ma żadnych usprawiedliwień nieobecności w wyborach parlamentarnych. Obecność jest obowiązkowa. Przed wskazaniem kandydata trzeba się trochę zastanowić, przecież wyniki tych wyborów będą obowiązywały przez nastąpną kadencję.
    Nie ulegajmy gorączce medialnej. Za dwa tygodnie będziemy znali wynik w którym nasz głos jest tylko małą cząstką, ale pomnożony przez miliony może zmienić losy nasze i naszych bliskich.

    22 września 2011
    www.wojciechborkowski.com
  • 2011-09-23 07:39 | MMK

    Ile czasu potrzeba na reformy

    "wymagają zapewne jakichś konkretnych interwencji bądź są wpisane w zjawiska i procesy, które można próbować opanować tylko poprzez wielkie przemiany i reformy, a to – jak wiadomo – wymaga czasu."

    Cztery lata to mało ?
    Przynajmniej aby zaczać ?
  • 2011-09-23 07:50 | Jaf

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Pytanie "Jak żyć" zadawane było już ponad tysiąc lat temu, a odpowiedź może być: godnie, pełnią życia lub tak, aby nie zadawać krzywd i nie odczuwać krzywd. Dzieła filozoficzne są pełne odpowiedzi - od Arystotelesa po Lenina.
    Ważniejsze chyba jest to, że gołym okiem widać, iż nie tylko chuligani stadionowi - tzw. kibole - są zapleczem PiS i w nomenklaturze gangsterskiej stanowią odziały żołnierzy tej partii, ale inne młode i niewinne istoty również dały się nabrać. Trudno oprzeć się przekonaniu, że spotkanie premiera D. Tuska z kibicami było normalną ustawką w ramach kampanii wyborczej PiS.
  • 2011-09-23 07:50 | warszawiak

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Wsrod dzikiego bydla, jezeli jedno padnie, pozostale sie tym nie przejmuja. Celem polskich rzadow, ostatnich 22 jest sprowadzenie stosunkow spolecznych do poziomu dzikiego bydla. Zeby bylo latwiej rzadzic. W czym media i KK pomagaja.
    70% polakow zyje w biedzie a pzostale 30% mowi im ze sami na siebie to sprowadzili niech wiec zdychaja. Ale bieda rowniez zje te 30%. To tylko kwestia czasu. Polityka zbedlecania polakow ewentualnie zniszczy wszystkich.

    W swym komentarzu Ernest pokazuje ze juz osiagnal oczekiwany poziom zbydlecnia.
  • 2011-09-23 08:35 | Ernest

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Ooo widzę warszawka się odezwała

    To słuchaj Pan Panie warszawiak
    Przed wojną to ojciec oddawał synów do cechu i przez dwa lata zap.ieprzali jako czeladnicy u rzemieślnika tylko za jedzenie i dach po 12h.
    Nikt nie pytał jak żyć tylko cieszył się, że może podpatrzyć mistrza w pracy i się uczyć

    Dzisiaj mamy najmłodszych emerytów i rencistów.
    Liczba opiekunów inwalidów w ostatnim roku zwiększyła się o 50%.
    Młodzi zazwyczaj po miesiącu rzucają robotę gdzie trzeba się wysilić bo i tak są na utrzymaniu rodziców.
    To spuścizna po czasach PRL, gdzie państwo było zarządcą, przyzwyczaiło nas do niesamodzielności i pytania "Jak zyć"
    Ja osobiście wstydziłbym się tak zapytać

    A bydłem to możesz nazywać swoją rodzinę jak jesteś do tego przyzwyczajony
    Ja jestem wolnym człowiekiem ale Ty tego nie zrozumiesz
  • 2011-09-23 08:57 | jagat

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    paprykarza akurat wie jak zyć, nie wiedziął ino jak się ubezpieczyć. w kraju są tysiące ludzi, którzy są bardziej uprawnieni do zadawania tego typu pytań. Z drugiej strony łatwiej drzeć ry..a - jak żyć, mi się nalezy , dajcie mi niż wziąć du..ę w troki, zakasać rękawy i do roboty...
  • 2011-09-23 09:05 | wnukmarek

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Do Jaf

    Oczywiście wszystkiemu winny PiS, bo zorganizował spotkanie premiera z kibicami w kampanii wyborczej PO. Po drugie, o tym czy ktoś został nabrany nie wiemy zawczasu, to dopiero może się okazać, a na razie to zwykłe gdybanie. Jazda premiera po kraju na 2 tygodnie przed wyborami to zwykły PR, wg mnie idiotyczny i żałosny, miał na to 4 lata, aby się temu przyglądać.
  • 2011-09-23 09:32 | Wojciech

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Na tym Tuskowym autobusie powinien wisieć baner POLITYKI.
  • 2011-09-23 11:01 | adamjer

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Nie można uprawiać skutecznie polityki bez populistycznej demagogii - do kogo trafią mądre analizy np. "Krytyki Politycznej"? Kariera zdania "Jak żyć?" jest "zasługą" nie tyle nieudolności PR-owej grupy Tuska, ile tępego dziennikarstwa - jak można tak bez zastanowienia puszczać w tłum prostacki fałsz cwaniaczka od papryki? Dziennikarze nie wiedzą, że ich los też jakoś zależy od wyniku wyborów? Oczywiście sam Tusk też się nie popisał - zamiast wsłuchiwać się w butnego groszoroba, powinien był krótko a treściwie uciąć niebezpieczną dla siebie konfrontację (np. słowami: "dopilnuję, aby terminowo dostał pan odszkodowanie z ubezpieczenia"). Wdawanie się w "ciepłą" wymianę słów z "biedakami", z góry skazane na niepowodzenie, jest momentalnie wykorzystywane przez cyniczną konkurencję - prostacki chwyt JarKacza z folią jest tego jaskrawym przykładem.
    Czy Tusk powinien, czy nie powinien jeździć po Polsce? Oczywiście lepiej się pokazać niż trzymać głowę w piasku. Ale jeździć z precyzyjnie obmyślonym planem i bez przywieszek w rodzaju Szejnfelda o buzi komedianta (jest kopią aktora grającego skretyniałego milionera z różą w gębie w filmie "Pół żartem pół serio").
    Obserwacja toczącej się kampanii wyborczej i lektura komentarzy nie dostarcza mi pozytywnych emocji. Potwierdza tylko niski poziom politycznego teatru i jego widowni. Wydatnie do takiego, a nie innego poziomu, przyczyniają się te publiczne osoby, które ostentacyjnie popierają PiS lub SLD, czy też ogłaszają wszem i wobec swoje desinteressement wyborami. Ja cieszę się, że będę mógł oddać głos na PO, które nie jest "najmniejszym złem" lecz jak wszystkie grupy interesu partią graczy relatywnie najczyściej grających, a przy okazji gry starających się - w odróżnieniu od konkurencji - coś pożytecznego zrobić. Zawiedzionych krytykantów olewających wybory namawiam natomiast do zajrzenia we własne dusze - tacyście altruistyczni, że macie czelność żądać tego od innych? ""
  • 2011-09-23 12:11 | Sir Jarek

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    ....Mamy jeszcze rząd czy juz tylko kampanijnych kolesi? Tusk jest premierem? I kto płaci za kampanię wyborcza Tuska? Przeciez to są jakies j...aja. Ale jak widac nawet PKW nie zwraca uwagi na jawny przekręt wyborczy. Dobrze, że chociaż w Unii Lewandowscy wzbudzają oburzenie. Szlag by to trafił.
  • 2011-09-23 12:32 | kaesjot

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Kibol - to w poznańskiej gwarze po prostu kibic, bez negatywnego zabarwienia i używanie tego określenia w odniesieniu do stadionowych chuliganów jest nadużyciem.
  • 2011-09-23 16:28 | wujek

    Re:Premier Tusk i jego jazda po Polsce

    Kto płaci za kampanie Tuska? Myślę, że ci sami ludzie, którzy płacili za wycieczkę smoleńską Kaczyńskiego :)