Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z prof. Touraine'em

(20)
Rozmowa z profesorem Alainem Touraine’em, francuskim socjologiem, o Solidarności, Unii Europejskiej, globalizacji i świecie, który trzeba opisać na nowo
  • 2011-09-23 14:16 | ETM79

    walka klas

    nic z tego,
    w dalszym ciągu trwa klasyczna walka klas, względem własności środków produkcji
    wystarczy przeanalizować komentarze do artykułów o PRL w GW !
  • 2011-09-23 16:05 | libcia

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Rozmowa o niczym.
  • 2011-09-23 16:27 | Mikołaj

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    nie zgodzę się, że o niczym. to prawda, że panowie rozmawiają o abstrakcji abstrakcji, która prowadzi do kolejnej abstrakcji... coś się jednak z tego wyłania. wydawać by się mogło, że każdy może stwierdzić, że "świat się zmienia", "epoka się skończyła", ale nie każdy jest w tym wiarygodny. nieznany profesor mnie jednak przekonał, że wie o czym mówi. ja też odczuwam wiatr zmian, który "na górze" nie jest rozumiany. ale przecież zawsze tak było, prawda?
  • 2011-09-23 19:33 | vps

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    "nic z tego", "rozmowa o niczym"... poczekajmy jeszcze do rana, pewnie z 5-6 podobnych haseł poleci, że bzdura, kłamstwo, strata czasu ble ble ble, bo ja wiem jak jest.

    Moim skromnym zdaniem - to jest własnie problem. Demokracja to system, w którym każdy, czy wie czy nie wie, zna się lub nie, może mieć swoje zdanie i je głosić. Piękne, w praktyce jednak wygląda to tak - zgłupieliśmy. Niby tyle wiemy, bo jest sieć, tyle możemy bo jest sieć, ale kto nada temu jakikolwiek kierunek skoro każdy autorytet można obalić? Może i fajnie, że po jakiś 10000 latach istnienia cywilizacji, ludzkość doszła w ewolucji do etapu w którym, liczy się każdy, a nie tylko wybrani ( przynajmniej w oficjalnym tonie ). Było kiedyś o tyle łatwiej, że nawet jeśli ktoś wybierał złą drogę, to był w stanie ją narzucić światu, czasami poszliśmy za daleko i zbłądziliśmy, czasami opamiętaliśmy się w porę. Dziś wygląda tak, że jak już ten trzeci świat nas dogoni, nawet jak nas wyprzedzi, to i tak nie będzie miał nic innego do zaoferowania, jak zwykłą nudę konsumpcji i pustkę globalizacji. Dostojewski pisał o tym, że diabeł jest światu potrzebny, bo nie działo by się nic, nie istniałby nawet czas, a Pan Bendyk pisze w jednej ze swoich książek, że światu potrzebna jest miłość i to jedyna droga. Poetycko mówiąc, czekamy na diabła, który pchnie nas na drogę miłości. Oby ten okres przemian, którego teraz jesteśmy świadkami, tak własnie się skończył. Pamiętać tylko trzeba, że jak nie boli, to znaczy, że nie żyjesz.
  • 2011-09-23 21:23 | polwkut

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    piekna analiza !
  • 2011-09-23 22:41 | Vera

    Dla mnie nie jest bez sensu

    "Ruch radykalnie centrowy" czyli Radykalni Centryści. Toż to genialne. Bardzo mi się podoba. Świetnie pasuje do PiS.
    Ma 86 lat i taki wywiad.

    @VPS - Gratuluję.
    Mnie też boli ten zalew bełkotu (mojego własnego też).
  • 2011-09-24 00:25 | maksymilian

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Generalnie trzeba zgodzić się z ogólną tezą, że tradycyjne pojęcia stają się coraz mniej użyteczne do opisu zmieniającej się rzeczywistości społecznej, że trzeba jakby zacząć "od zera" i stworzyć nowe narzędzia opisu. Niemniej jednak szanowny profesor mógłby wypowiadać się nieco jaśniej,bo poziom abstrakcji odlatuje czasami w kosmos. Stawiam piwo za wyjaśnienie mi co np. "poeta miał na myśli" w poniższym wywodzie:
    "... A główna zmiana polega na tym, że dziś to nie status społeczny, np. przynależność do klasy, określa kondycję jednostki, lecz odwrotnie – to na poziomie jednostki kształtuje się podmiotowość społeczna i polityczna, ona tworzy swoją historię i w rezultacie decyduje o możliwości działania nie tylko swojej osoby, lecz także działania zbiorowego..."

  • 2011-09-24 00:25 | edi

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Moze i abstrakcyjnie, moze i troche naginane i naiwnie - ale mimo wszystko znalesc mozna sporo prawdy w wywiadzie. Sam wywiad - ciekawy, dla humanistow sredniowiecznej definicji pobudzajacy do refleksji. Zwlaszcza pod wrazeniem rozmowcy jestem - 86 lat, a orientuje sie lepiej w sytuacji geopolitycznej lepiej niz 95% 'ekspertow'.

    Za bledy przepraszam - pisze z tabletu, ktory do pisania nie lubi byc uzywany
  • 2011-09-24 02:57 | Adam Bohynski

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Maksymilian stawiaj piwo. Odpowiedz brzmi - poeta nic nie mial na mysli - zwyczajnie uzyl slow, ktore zna, usilujac madrze i nie banalnie odpowiedziec na rownie madre i nie banalne pytanie. Gdzie i kiedy na piwo ? AB.
  • 2011-09-24 07:40 | Bob

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Fenomenalny wywiad! To ze w krajach demokratycznych politycy nie maja juz prawie nic do powiedzenia jest niestety faktem. Wszyscy wspolczesni europejscy czy amerykanscy politycy wydaja sie miernotami, bo co oni niby moga? Rzeczywistosc kreuja teraz banki,gieldy, korporacje oraz google czy inne twory dzialajace na skale ponad-panstwowa. Robia co chca, a rzady zachowuja sie jak zwiazki zawodowe, ktore nie dosc ze musza nazbierac na sluzbe zdrowia, emerytury, drogi etc. to jeszcze spijaja piwo nawazone przez wyzej wymienionych. Jak podskocza "biznesowi", to ten odejdzie do innego kraju. A zwyklym zjadaczom chleba przestaje sie podobac taka rzeczywistosc wiec zmiana systemu wczesniej czy pozniej nastapi. I szkoda tylko ze wolni Polacy wchodza w swiat kapitalizmu w ostatniej jego fazie.
  • 2011-09-24 08:44 | vps

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    @maksymilian - to oznacza, że jak kiedyś byłeś chłopem, to mogłeś decydować tylko, gdzie zasiejesz i jak. W innych sprawach nie miałeś nic do powiedzenia, przez co to klasy takie jak mieszczaństwo, arystokracja, chłopi decydowali o tym jak będzie, jedynie do granic swojej przynależności. Dziś na wybory ma prawo iść każdy, każdy może strajkować, każdy może napisać książkę i każdy może być Breivikiem, czyli samodzielnie zmienić historię. Jeszcze 100 lat temu, chłop jak miał dość i poszedł z kosą wyżynać mieszczuchów, to by kolesia odstrzelili i było by po sprawie. Dziś taki czyn sprawia, że świat jest zszokowany co oznacza, że jednostka ma taką władzę, że może w pewnym stopniu zmieniać ten świat, bo ciężko powiedzieć, że np. w Norwegii nic się nie zmieni. Każdy z nas ma tą władzę, bo każdy z nas może kształtować porządek poprzez wybory czy udział w kulturze i każdy może ten porządek niszczyć poprzez różne wychylenia od normy - ja to tak rozumiem.

    Od siebie dodam jeszcze, że aby uniknąć nieciekawej przyszłości i jakiś skrajnych zmian, musimy się nauczyć brać odpowiedzialność za WSZYSTKIE czyny, zamiast zwalać na polityków, media czy korporacje. To co ja napiszę, na tym forum, może mieć wpływ np. na to jaką decyzję wyborczą podejmie powiedzmy 10 osób, które przeczyta mój post. Mogę popełnić błąd i namówić kogoś do złego, ale fajnie by było jakbym to zrobił z powodu niewiedzy, a nie przez zwykłą ignorancję i lenistwo. Nigdy tej pewności nie mam, kto patrzy, a ocean składa się z kropel wody i mówienie, że jedna kropla tutaj niczego nie zmieni jest chyba dużym cynizmem.
  • 2011-09-24 12:11 | maksymilian

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Student Gavrilo Princip strzelając do arcyksięcia Ferdynanda w 1914r też wziął sprawy w swoje ręce i wywołał I Wojnę, więc przykład z Breivikiem co najmniej nietrafiony a już bardzo niesmaczny. Parędziesiąt lat temu ludzie też mogli iść na wybory, strajkować i pisać książki, Hitler też był całkiem przypadkowym i przeciętnym osobnikiem a zrujnował pół świata czyli "samodzielnie napisał historię" wg Twojej logiki. Nie o tym mowa w wywiadzie, dotyczy on zmian obrazu świata, transformacji dokonującej się w ostatnich latach. Nie przeczę, że poglądy prof. Touraine'a są interesujące i świeże, niemniej prowadzący rozmowę mógł przycisnąć interlokutora do jaśniejszego wyłożenia myśli.
  • 2011-09-24 13:52 | vps

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    @maksymilian - mówisz o wieku XX czyli o okresie kiedy powstawała demokracja, kwitł kapitalizm itd. Ja pisałem o okresach wcześniejszych. Te procesy zaczeły się około 100 lat temu, a trwają do dziś, i dziś ich skala jest już tak znacząca, że każdy odczówa to na własnej skórze. Student Gavrilo Princip musiał zabijać arcyksięcia aby coś zmienić, a Hitler musiał mieć armie i ideologię. Breivik może strzelić do pierwszych 10 osób które spotka w parku, cały świat o tym wie po 10 minutach i to powoduje wstrząs.
    Co do dosłownego tłumaczenia cytowanego fragmentu wywiadu, to jak już się upierasz przy latach 50np. to różnica byla taka, że klasa średnia swoimi potrzebami mogła nadawać kierunek gospodarce, kształtować mody i decydować o popycie. Dziś globalizacja rządzi się swoimi prawami, klasa średnia zanika, a każdy głupią paczką, wpisie na forum czy tagu na murze może powiedzieć co jest prawdą, a co nie jest, dlatego, coraz trudniej wybrać tą właściwą. 50 lat temu nie było globalnej sieci ani tak rozrośniętej komunikacji. Zanim ktoś się zorientował, że ktoś inny nas nabiera, musiało minąć trochę czasu. Wszyscy kiedyś kochali James'a Bond'a, a dziś każdy wie, że to sztuczki, i efekty komputerowe, coraz trudniej jest nas przekonać do jakiegokolwiek nurtu. Transformacja o której piszesz, trwa cały czas bo nic nie stoi w miejscu, dziś jest tylko gwałtowniejsza i bardziej widoczna.
    Jeśli masz inną teorię - chętnie przeczytam :)
  • 2011-09-24 16:41 | KrzysztofMazur

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Prawdopodobnie może chodzić o to, że profesor całe życie wierzył w materialistyczno-technologiczno-klasowy determinizm, a teraz okazało się to jawną bzdurą i nie można dalej jej powtarzać. Stąd tzw. punk zero profesora. Ludzie zawsze tworzyli grupy, a nie odwrotnie i kultura zawsze była ważniejsza od materii. Metodologia obserwowania grup społecznych okazała się jawnie błędna. Trzeba zrozumieć jednostki, żeby wiedzieć jak grupy powstają.
  • 2011-09-24 18:39 | rem

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    @bob: "Rzeczywistosc kreuja teraz banki,gieldy, korporacje oraz google czy inne twory dzialajace na skale ponad-panstwowa. Robia co chca, a rzady zachowuja sie jak zwiazki zawodowe, ktore nie dosc ze musza nazbierac na sluzbe zdrowia, emerytury, drogi etc. to jeszcze spijaja piwo nawazone przez wyzej wymienionych. Jak podskocza "biznesowi", to ten odejdzie do innego kraju".
    ___________

    Nie ma wyjścia - trzeba stworzyć rząd światowy, którego tak boją się wielbiciele spiskowych teorii dziejów...
  • 2011-09-25 12:29 | Krokodyl

    Politycy

    Mam wrazenie, ze te w kolko powtarzane hasla
    Politycy nic nie moga
    wszystko ustala rynek i korporacje
    Globalizm, ktorego nikt nie moze kontrolowac.

    To w duzej mierze bzdury majace sluzyc za alibii tym co sie dorwali do wladzy i chca jedynie upiec wlasna pieczen.

    Jak to jest, ze pomimo "braku wplywu politykow" na rzeczywistosc istnieja w obiektywny sposob panstwa dobrze i zle rzadzone.
    Panstwa, ktore wladowaly sie po uszy w kryzys.
    Panstwa gdzie wszystko sie sypie.

    Ale sa tez panstwa, ktore kwitna,gdzie istnieje solidaryzm spoleczny, patriotyzm itd.

    Czyzby jednak ludzie i wladza mialy cos do powiedzenia?
    No ale jezeli to prawda to mozna bedzie rozliczac politykow...

    Wiec pieprzy sie w kolko o tym, ze nic nie mozna.

    Skoro nic nie mozna to po co i dlaczego placimy na panstwo o politykow coraz wiecej naszych wlasnych pieniedzy... (obecnie okolo polowy zarobionych przez nas pieniedzy - - idzie na panstwo - ktore NIC nie moze bo "...globalizm bo nowe formy komunikacji, bo korporacje , bo rynki finansowe itd" ).
  • 2011-09-25 14:51 | higienista1

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    To, co jest novum to wymiar globalny procesow społecznych i gospodarczych w kryzysowej fazie kapitalizmu w roznych jego fazach biorac pod uwagę wymiar światowy. Dynamika , zlozona struktura , polityczne uwikłanie tych procesów utrudnia moim zdaniem identyfikację struktury i skutkow.Czlowieka nadal w duzym stopniu okresle jego otoczenie Dzisiaj identyfikuje sie coraz częściej z szersza , ponadnarodową wspolnota kulturowa.
  • 2011-09-26 20:36 | joanna kopytowska

    Re:Rozmowa z prof. Touraine'em

    Ciekawe ale nie do końca zrozumiałam o co chodzi Profesorowi ,on uważa ze człowiek uwolnił sie od społeczeństwa ,od dawnego społeczeństwa chyba to znaczy od kościoła ,religii , szkoły czy uczuc patriotycznych ,teraz działa w swoim imieniu i dla siebie , no i tu jest pies pogrzebany bo te wszystkie instytucje trzymaly kiedyś jako tako w ryzach ludzkie ego , a teraz wolna amerykanka ,człowiek a właściwie Europejczyk jest jak pies spószczony z łańcucha ,gania to tu to tam ,głównie za łatwym groszem , i tak powoli pogrąża się w barbarzyństwie ,chyba ....
  • 2011-09-27 10:20 | Krokodyl

    Dyktat rynku

    Dyktat rynku, demontarz dawnych struktur spolecznych, atomizacja itd.
    Nic z tych rzeczy nie jest de facto:
    "obiektywnym procesem, ktorego nie da sie zatrzymac i z ktorym fatalistycznie musimy sie pogodzic...".

    To mit realizowany w ramach pewnej ideologii - ideologii neoliberalnej.
    Stoja za tym bardzo nieobiektywne i bardzo personalne interesy konkretnych grup spolecznych.

    Spokojnie mozna sobie wyobrazic odwrocenie trendow jezeli ludzie sie ponownie zorganizuja a nieefektywna i wewnetrznie sprzeczna ideologia zawali sie pod wlasnym ciezarem.

    Moze nastapic odnowa miejscowej i obywatelskiej demokracji wraz z odrodzeniem sie lokalnej tozsamosci - to rowniez efekt nowych mediow i paradoks globalizacji.

    Mimo, ze wielu by chcialo bysmy w to uwierzyli jednak to w dalszym ciagu ludzie moga ksztaltowac swoja rzeczywistosc cywilizacyjno-kulturowa.
  • 2011-10-30 02:34 | Marcin

    Re: Politycy

    @Krokodyl
    Obserwujac krajowa scene polityczna i jej ewolucje po roku 1989 jeden glowny wniosek mozna wyciagnac: politykom chodzilo wylacznie o wlasne korzysci, narod potrzebowali tylko po to, aby na nich co kilka lat glosowal. Zaczeli bardzo skromnie jak w komunie, przez caly czas budujac wlasne kominy placowe. Czyim kosztem nie musze nikomu mowic, o tym wie kazdy kto potrafi zliczyc do trzech. Oczywiscie wsrod nich byli i tacy ktorzy zalapali sie na jedna kadencje, dla nich byl to krotki okres zlapania Pana Boga za nogi. Nie pamietali o reszcie narodu za grosz, robia tak do dzisiaj. Haslo: rzad sie sam wyzywi bardziej niz kiedykolwiek pasuje do nich. Materializm jest glownym motorem ich dzialan.
    To wszystko jest oczywiscie chore, ludzie ci niby prawi mowiacy wszem i wobec ze oni to reprezentuja Prawo i Sprawiedliwosc pokazali tuz po tych wyborach jak oni rozumieja sprawiedliwosc. Mam tu na mysli 40 letnich prokuratorow na "emeryturze". Bylo im malo jednego grubego portfela, chcieli wiecej i wiecjej. Liczyc na to ze oni cos zrobia dla spoleczenstwa jest tym samym jak liczyc na przestepce ze nagle obudzi sie w nim sumienie i zacznie oddawac to co nagrabil. Prosze pamietac ze "cywilizowany" czlowiek juz od dluzszego czasu zachowuje sie gorzej od zwierzat. Nie wiem kiedy wrocimy do ludozerstwa, kulturowo jestesmy tego blisko. Nie jest to bynajmniej polski problem, tak wyglada caly dzisiejszy globalizm. Ci ktorzy to dostrzegaja okupuja dzis gielde. Ty na razie tylko akt rozpaczy, bo reszta spoleczenstwa swiatowego jest, dyspozycyjne media temat przedstawiaja w krzywym zwierciadle, albo wogole go nie przedstawiaja. Tymczasem wszyscy zmierzamy do samounicestwienia, na koncu ktorego bedzie po nas atomowy pyl.