MR: nie jestem ani ja, ani tym bardziej redakcja „Polityki” za czy przeciw GMO.
KL: Odnoszę inne wrażenie. Przykładowe powody: Polityka nie zgodziła się opublikować polemiki z poprzednim artykułem red. Solskiej, niezwykła zaciekłość, z jaką Pan ripostuje, czy to na forum, czy w odpowiedziach na dwa artykuły polemiczne (Greenpeace i mój). Mam przy tym wrażenie, że te riposty mają za zadanie raczej zdyskredytować interlokutorów niż podać merytoryczne argumenty.
MR: Wielokrotnie czytałem depesze Wikileaks na temat amerykańskiego lobbingu w Polsce. USA niewątpliwie jest stroną w sporze o GMO, a nie arbitrem, i pragnie dbać o swoje interesy. Nie ma w tym chyba nic złego, […]
KL: Oczywiście, mają prawo i nikt im tego nie może zabronić. Widzę natomiast wiele złego w tym, że przedstawiciele polskiego rządu zakulisowo układają się z przedstawicielami obcego państwa (Pawlak: „po cichu zmienimy przepisy o GMO”), urzędnicy w rozmowie z przedstawicielami rządu USA wygłaszają krytyczne opinie na temat pracy rządu (w duchu: „my wam sprzyjamy, ale politycy niepotrzebnie przejmują się opinią społeczną i nie chcą się zgodzić na GMO”), dziennikarze skarżą się „TERAZ nie mogę znów pisać o GMO, bo poprzedni artykuł był bardzo źle przyjęty przez czytelników (red. Zagórski z Gazety Wyborczej), a polscy naukowcy PODPOWIADAJĄ Amerykanom, jak skutecznie przekonywać polskie społeczeństwo do GMO!
KL: Użala się Pan nad pół hektarem upraw GMO zniszczonych przez Greenpeace (http://www.cosmosmagazine.com/blog/4523/the-sad-sad-demise-greenpeace). Szkoda, że nie bierze Pan w obronę rolników tradycyjnych i ekologicznych, którym uprawy GMO zanieczyściły (zniszczyły) setki hektarów ich upraw. Ci rolnicy nie mogli już sprzedać swoich zbiorów jako „GMO-free”, stracili certyfikaty rolnictwa ekologicznego, a nawet byli podawani do sądu za kradzież opatentowanej „własności intelektualnej” Monsanto i płacili setki tysięcy USD odszkodowań. To jest scenariusz, który nam grozi w Polsce i dlatego wiele środowisk sprzeciwia się legalizacji upraw GMO w naszym kraju.
MR: Przykład z produkowaną przez bakterie ludzką insuliną nie jest żadnym „argumentem demagogicznym”.
KL: Owszem jest. A to dlatego, że dyskusja dotyczy ustawy o nasiennictwie i zgody na polowe uprawy roślin GMO, a nie zastosowań mikroorganizmów GMO w farmacji. To jest po prostu przykład nie na temat.
MR: Skrócona przez Panią ustawowa definicja GMO świetnie pasuje również do pszenżyta.
KL: To że Panu „pasuje”, nie stanowi wykładni prawa. Pszenżyto to NIE jest GMO.
MR: Co do patentów – pisałem, że jest to kontrowersyjny problem i wart debaty.
KL: Czekamy zatem na artykuł opisujący społeczne i ekonomiczne skutki patentowania roślin i zwierząt, które służą do produkcji żywności. Ze szczególnym uwzględnieniem problemu suwerenności żywnościowej społeczeństw.
MR: Czy może Pani podać przykład danych liczbowych w dokumencie ISAAA, które są nierzetelne?
KL: Nierzetelne jest to, że ISAAA publikuje wyłącznie dane na temat wzrostu areałów GMO, a nie pisze o spadkach. To jest element strategii marketingowej koncernów, które przekonują nas, że przed GMO nie ma odwrotu. ISAAA nie mówi na przykład, że: 80% upraw GMO znajduje się obecnie zaledwie w 3 krajach: USA, Argentynie i Brazylii. W Chinach uprawy GMO to ledwie 2,9% areału uprawnego, a w Europie areał upraw spadł o 23% na przestrzeni lat 2008-2010. W skali świata ponad 99% rolników nadal nie używa technologii GMO.
Dziwnym trafem, Polityka również nie pokazała przesłanej przeze mnie tabeli, która pokazuje wycofywanie się Europy z upraw GMO. Ciekawe dlaczego?
MR: „nie mam żadnych danych, by wątpić w rzetelność prac EFSA – wręcz przeciwnie.”
KL: Dokładna lektura opinii Panelu GMO EFSA dostarcza wielu wątpliwości, bo nie wiadomo na jakiej podstawie niektóre niepokojace objawy biochemiczne czy morfologiczne są przez EFSA uznawane za “biologicznie nieistotne”. Polceam choćby te 2 przykłady: http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/doc/182.pdf
http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/doc/323.pdf
MR: Nie rozumiem Pani krytyki zatwierdzenia przez EFSA kukurydzy 1507 firmy Pioneer. Herbicyd, o którym Pani wspomina, to glufosynat amonowy, który jest zupełnie osobnym produktem od GMO i można go dziś kupić w Polsce do stosowania w konwencjonalnych uprawach. Skoro jest zatwierdzony do użycia, to dlaczego miałby być szkodliwy z kukurydzą GMO a nieszkodliwy, jeśli dobrze Panią rozumiem, z kukurydzą nie-GMO?
KL: właśnie w tym problem, że Pan nie rozumie, albo udaje, że nie rozumie. Glufosynat amonowy nie jest „osobny od GMO”, które zostały zmodyfikowane, aby można było je nim opryskiwać. Podobnie jak odmiany Roundup Ready nie są „osobne” od Roundupu. Są sprzedawane w pakiecie. Są używane do oprysków roślin GMO. My te substancje zjadamy jedząc GMO. Te substancje nie są zdrowe. Monsanto zapłaciła kary sądowe za reklamowanie Roundupu jako biodegradowalnego i bezpiecznego. W doświadczeniach in vitro Roudup jest toksyczny dla komórek, powoduje też zaburzenia rozwojowe u kręgowców. Ciekawe dlaczego Pioneer nie pokazuje badań toksyczności kukurydzy traktowanej glufosynatem? Ciekawe czemu EFSA tego nie kwestionuje?
MR: Szkoda, że powołując się na publikacje z „Nature Biotechnology” oraz „Scientific American” nie napisała Pani, iż problem ten nie dotyczył wszystkich uczonych (protestowała grupa 26 naukowców, w większości entomologów, a cała sprawa rozgrywała się w USA) i wygląda na to, że został rozwiązany.
KL: zabawna argumentacja. Czyżby entomolodzy byli jakimiś mniej istotnymi naukowcami??? I ilu protestujących naukowców chciałby Pan widzieć, żeby Pan uwierzył, że problem istnieje? Może warto zwrócić uwagę, że problem „został rozwiązany” dzięki odważnej postawie tych 26 naukowców? Co nie znaczy, że nie istniał. Co nie znaczy, że ten problem wciąż nas dotyka, bo rozwiązanie zarysowało się w październiku 2010 roku http://www.emilywaltz.com/News_briefs_10_Oct_Monsanto.pdf Potrzeba lat, aby wykonać doświadczenia nad bezpieczeństwem GMO według nowych zasad, wynegocjowanych pod presją 26 amerykańskich naukowców – czyli bez nadzoru koncernów. Pierwszych publikacji powstałych bez kontroli koncernów możemy się spodziewać najwcześniej za 3 lata. Czyli – na dziś – nic się nie zmieniło!
MR: Co oczywiście nie oznacza, że koncernom nie należy bardzo uważnie patrzeć na ręce.
KL: zachęcam do dziennikarskiego śledztwa :)
MR: Czy może Pani wskazać, na jakiej podstawie opiera swoją opinię: „Publikacji naukowych, które wskazują na różne niepokojące efekty diety z GMO jest sporo i coraz ich więcej”? Prosiłbym o konkretne dane.
KL: Podam w osobnym poście, bo tutaj się to może nie zmieścić
Krytyka prac Malatesty, którą Pan przytoczył, jest typową krytyką stosowaną przez lobby koncernów biotechnologicznych. Lubią zarzucać, że w badaniach użyto „nie wiadomo jaką soję GMO”. Zakładam, że z kosmosu tej soi nie wzięto. To była ta sama soja, którą jedzą zwierzęta i konsumenci. A należy podkreślić, że nikt poza zespołem Malatesty nie wykonał dotąd tak szczegółowych badań
Odnośnie pracy (autorstwa Aris i Leblanc) na temat toksyny Bt, którą „znaleziono nawet we krwi pępowinowej nienarodzonych dzieci!” - znów kierunek krytyki jest zabawny – że niby nie wiadomo, skąd te świństwa (toksyna Bt, pochodne glifosatu, etc) znalazły się we krwi konsumentów. Może nie z żywności GMO. No to pewnie tez z Kosmosu. Tam pewnie jest mnóstwo toksyny Bt, oczywiście inaczej niż kanadyjskich supermarketach. Tak samo argument, że „obawy nie znajdują odzwierciedlenia w innych publikacjach naukowych”. Oczywiście, że nie znajdują, bo to jest pierwsza publikacja, która pokazuje obecność tych substancji we krwi konsumentów!
MR: Powołuje się Pani również na raport Charlesa Benbrooka. Jednak nie wspomina Pani, że nie jest to dokument niezależnej osoby ani stojącej za nią niezależnej instytucji naukowej. Warto zatem wziąć pod uwagę, że dr Benbrook, ekonomista rolniczy, jest „głównym naukowcem” Organic Center”
KL: Tak się składa, że Benbrook korzysta w swoich analizach z oficjalnych danych USDA (Departamentu Rolnictwa USA). Czy Pan kwestionuje dane rządu USA? A poza tym, dlaczego kwestionuje Pan analizy ekonomisty związanego z rolnictwem ekologicznym, a nie kwestionuje Pan analiz specjalistów związanych z przemysłem GMO?
MR: Chwasty mogą uodpornić się na herbicydy niezależnie od GMO, bo te same substancje chwastobójcze są przecież stosowane w rolnictwie konwencjonalnym.
KL: Na przestrzeni 30 lat w rolnictwie konwencjonalnym pojawiły się 2 gatunki chwastów odpornych na herbicydy, a w uprawach GMO – kilkanaście. Te liczby mówią same za siebie.
MR: Raport o GMO w USA National Academy of Sciences, na który obydwoje się powołujemy, porusza tę kwestię (superchwastów) i wskazuje, jak można próbować radzić sobie z tym niebezpieczeństwem.
KL: Pytanie brzmi – po co mamy sprowadzać to niebezpieczeństwo do Polski???
Na szczęście w Polsce wciąż mamy rolnictwo, które jednym wydaje się „zacofane”, a inni widzą w nim ostoję bioróżnorodności i podstawę zrównoważonej produkcji zdrowej żywności. Proszę nie porównywać naszego rolnictwa do agrobiznesu, w którym leje się hektolitry chemii na pola. To jest wartość, którą powinniśmy ochronić, bo to nam daje przewagę konkurencyjną w Europie.
Nie musimy też rezygnować z głębokiej orki w trosce o stan wód gruntowych, właśnie dlatego, że w Polsce nie stosuje się tyle pestycydów, co w USA. Głęboka orka to skuteczna metoda zwalczania chwastów, która pozwala zmniejszyć ilość chemii w rolnictwie. I koło się zamyka.
MR: Kwestię “GMO a Watykan” wyjaśniłem dokładnie w dyskusji pod moim tekstem.
KL: Na szczęście przyznał Pan ostatecznie, że afirmatywne stanowisko wobec GMO nie było firmowane przez Papieską Akademię Nauk. Watykan i Akademia oficjalnie to zdementowały. Cała ta sprawa, to kolejny przykład, jak lobby GMO walczy o rząd dusz.
MR: Moja generalna konkluzja w związku ze sporem o GMO jest natomiast taka: jak powietrza potrzebujemy w Polsce rzetelnej i racjonalnej debaty o GMO, zamiast obecnego straszenia transgenicznymi roślinami i panującej wokół nich histerii.
KL: Zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%. Życzyłabym sobie rzetelnej dyskusji o sensie wprowadzania GMO do polskiego rolnictwa. Chciałabym, aby media próbowały odpowiedzieć na pytanie, czy to się opłaci polskim rolnikom i polskiej gospodarce. Zamiast przekonywać czytelników o zaletach insuliny produkowanej przez bakterie GMO.
Wyszukaj na forum
Forum
Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
(21)
Publikacji naukowych, które wskazują na różne niepokojące efekty diety z GMO jest sporo i coraz ich więcej.
-
-
publikacje naukowe wskazujące na zagrożenia ze strony upraw i żywności GMO
Zaburzenia ultrastruktury komórki. Seria prac badawczych zespołu Manueli Maltesty z Uniwersytetu w Urbino we Włoszech. We wszystkich doświadczeniach myszy karmiono standardową karmą laboratoryjną z dodatkiem 14% soi (odpowiednio - modyfikowanej lub konwencjonalnej). Badania różnych narządów i stadiów rozwojowych prowadzono m.in. z wykorzystaniem mikroskopii elektronowej, technik immunoelektronowych, pomiarów ekspresji genów i standardowych analiz biochemicznych.
Prace wykazały zmiany ultrastruktury komórek różnych narządów. Żadne prace na których opierają się atesty FDA i EFSA nie zawierają tego typu analiz na poziomie ultrastruktury komórki!
1.Malatesta M, Caporaloni C, Rossi L, Battistelli S, Rocchi MB, Tonucci F, Gazzanelli G. Ultrastructural analysis of pancreatic acinar cells from mice fed on genetically modified soybean. J Anat. 2002 Nov;201(5):409-15.
2.Malatesta M, Biggiogera M, Manuali E, Rocchi MB, Baldelli B, Gazzanelli G. Fine structural analyses of pancreatic acinar cell nuclei from mice fed on genetically modified soybean. Eur J Histochem. 2003;47(4):385-8.
3.Vecchio L, Cisterna B, Malatesta M, Martin TE, Biggiogera M. Ultrastructural analysis of testes from mice fed on genetically modified soybean. Eur J Histochem. 2004 Oct-Dec;48(4):448-54.
4.Cisterna B, Flach F, Vecchio L, Barabino SM, Battistelli S, Martin TE,Malatesta M, Biggiogera M. Can a genetically-modified organism-containing diet influence embryo development? A preliminary study on pre-implantation mouse embryos. Eur J Histochem. 2008 Oct-Dec;52(4):263-7.
5.Battistelli S, Citterio B, Baldelli B, Parlani C, Malatesta M. Histochemical and morpho-metrical study of mouse intestine epithelium after a long term diet containing genetically modified soybean. Eur J Histochem. 2010 Aug ;54(3):e36.
6.Malatesta M, Caporaloni C, Gavaudan S, Rocchi MB, Serafini S, Tiberi C, Gazzanelli G. Ultrastructural morphometrical and immunocytochemical analyses of hepatocyte nuclei from mice fed on genetically modified soybean. Cell Struct Funct. 2002 Aug;27(4):173-80. Erratum in: Cell Struct Funct. 2002 Oct;27(5):399.
7.Malatesta M, Tiberi C, Baldelli B, Battistelli S, Manuali E, Biggiogera M. Reversibility of hepatocyte nuclear modifications in mice fed on genetically modified soybean. Eur J Histochem. 2005 Jul-Sep;49(3):237-42.
8.Malatesta M, Boraldi F, Annovi G, Baldelli B, Battistelli S, Biggiogera M,Quaglino D. A long-term study on female mice fed on a genetically modified soybean: effects on liver ageing. Histochem Cell Biol. 2008 Nov;130(5):967-77.
9.Malatesta M, Perdoni F, Santin G, Battistelli S, Muller S, Biggiogera M. Hepatoma tissue culture (HTC) cells as a model for investigating the effects of low concentrations of herbicide on cell structure and function. Toxicol In Vitro. 2008 Dec;22(8):1853-60.
Szkodliwe oddziaływanie, na organizmy żywe, preparatów herbicydowych stosowanych w uprawie GM odmian typu HR (herbicide resistant – ok. 90% światowych upraw GMO to uprawy typu HR!). Ryzyko zaburzeń płodności. Zaburzenia cyklu komórkowego i genotoksyczność – potencjalnie o znaczeniu rakotwórczym. Wykrycie obecności toksyny Bt i herbicydów typu Roundup we krwi ciężarnych i we krwi pępowinowej noworodków (2011 r.).
10.Paganelli A, Gnazzo V, Acosta H, López SL, Carrasco AE. Glyphosate-Based Herbicides Produce Teratogenic Effects on Vertebrates by Impairing Retinoic Acid Signaling. Chem Res Toxicol. 2010 Aug 9.
11.Richard S, Moslemi S, Sipahutar H, Benachour N, Seralini GE. Differential effects of glyphosate and roundup on human placental cells and aromatase. Environ Health Perspect. 2005 Jun;113(6):716-20.
12.Marc J, Mulner-Lorillon O, Boulben S, Hureau D, Durand G, Bellé R. Pesticide Roundup provokes cell division dysfunction at the level of CDK1/cyclin B activation. Chem Res Toxicol. 2002 Mar;15(3):326-31.
13.Benachour N, Séralini GE. Glyphosate formulations induce apoptosis and necrosis in human umbilical, embryonic, and placental cells. Chem Res Toxicol. 2009 Jan;22(1):97-105.
14.Gasnier C, Dumont C, Benachour N, Clair E, Chagnon MC, Séralini GE. Glyphosate-based herbicides are toxic and endocrine disruptors in human cell lines. Toxicology. 2009 Aug 21;262(3):184-91.
15.Marc J, Mulner-Lorillon O, Bellé R. Glyphosate-based pesticides affect cell cycle regulation. Biol Cell. 2004 Apr;96(3):245-9.
16.Bellé R, Le Bouffant R, Morales J, Cosson B, Cormier P, Mulner-Lorillon O. [Sea urchin embryo, DNA-damaged cell cycle checkpoint and the mechanisms initiating cancer development]. J Soc Biol. 2007;201(3):317-27.
17.Marc J, Bellé R, Morales J, Cormier P, Mulner-Lorillon O. Formulated glyphosate activates the DNA-response checkpoint of the cell cycle leading to the prevention of G2/M transition. Toxicol Sci. 2004 Dec;82(2):436-42.
18.Mañas F, Peralta L, Raviolo J, García Ovando H, Weyers A, Ugnia L, Gonzalez Cid M, Larripa I, Gorla N. Genotoxicity of AMPA, the environmental metabolite of glyphosate, assessed by the Comet assay and cytogenetic tests. Ecotoxicol Environ Saf. 2009 Mar;72(3):834-7.
19.Mañas F.; Peralta L.; García Ovando H.; Weyers A.; Ugnia L.; Larripa I.; Gonzalez Cid M.; Gorla N. Genotoxicity of Glyphosate assessed by the comet assay and cytogenetic tests. Environmental Toxicology and Pharmacology 28 (2009): 37-41.
20.Lajmanovich RC, Sandoval MT, Peltzer PM. Induction of mortality and malformation in Scinax nasicus tadpoles exposed to glyphosate formulations. Bull Environ Contam Toxicol. 2003 Mar;70(3):612-8.
21.Malatesta M, Biggiogera M. Can a genetically-modified organism-containing diet influence embryo development? A preliminary study on pre-implantation mouse embryos. Eur J Histochem. 2008 Oct-Dec;52(4):263-7.
22.Biological effects of transgenic maize NK603xMON810 fed in long term reproduction studies in mice Redakcja: Dr. A. Velimirov, Dr. C. Binter, Univ. Prof. Dr. J. Zentek. Zespół badawczy: N. Cyran, Dr. C. Gülly, Dr. S. Handl, G. Hofstätter, F. Meyer, Dr. M. Skalicky, Prof. Dr. R. Steinborn, Department/Universitätsklinik für Nutztiere und öffentliches Gesundheitswesen in der Veterinärmedizin, Forschungsinstitut für biologischen Landbau – FiBL
23.Aris A, Leblanc S. Maternal and fetal exposure to pesticides associated to genetically modified foods in Eastern Townships of Quebec, Canada. Reprod Toxicol. 2011 Feb 18. [Epub ahead of print]
Uszkodzenia organów u zwierząt karmionych GMO
24.Ewen SW, Pusztai A. Effect of diets containing genetically modified potatoes expressing Galanthus nivalis lectin on rat small intestine. Lancet. 1999 Oct 16;354(9187):1353-4.
25.Magaña-Gómez JA, Cervantes GL, Yepiz-Plascencia G, de la Barca AM. Pancreatic response of rats fed genetically modified soybean. J Appl Toxicol. 2008 Mar;28(2):217-26.
26.Vecchio L, Cisterna B, Malatesta M, Martin TE, Biggiogera M. Ultrastructural analysis of testes from mice fed on genetically modified soybean. Eur J Histochem. 2004 Oct-Dec;48(4):448-54.
27.J Fish Dis. 2007 Apr;30(4):201-12. Evaluation of stress- and immune-response biomarkers in Atlantic salmon, Salmo salar L., fed different levels of genetically modified maize (Bt maize), compared with its near-isogenic parental line and a commercial suprex maize. Sagstad A, Sanden M, Haugland O, Hansen AC, Olsvik PA, Hemre GI. National Institute of Nutrition and Seafood Research, NIFES, Bergen, Norway. Ryby karmione kukurydzą GM wykazywały znamiennie niższy poziom enzymu katalazy w wątrobie i znamiennie wyższy w jelicie. W wątrobie obserwowano także podwyższony poziom białek stresu komorkowego (HSP70). Ryby karmione GMO miały też znamiennie zmienioną ilość limfocytow i monocytow we krwi. Konkluzja: ryby karmione GM kukurydzą wykazywały nieistotne zmiany ilości i aktywności białka HSP70, ale znaczące zmiany w populacji białych krwinek związanych z odpornością organizmu.
GMO i alergie. Białko Cry1Ac wywołuje silną reakcję immunologiczną u myszy, w śluzówce jelita cienkiego występują receptorów tego białka. Zespół Vázquez-Padrón prowadzi badania nad zastosowaniem tego białka jako adjuwantu – czyli substancji dodawanej do szczepionek, której rolą jest zwiększenie systemowej odpowiedź immunologicznej na szczepienia przeciwko różnym chorobom
28.Vázquez RI, Moreno-Fierros L, Neri-Bazán L, De La Riva GA, López-Revilla R. Bacillus thuringiensis Cry1Ac protoxin is a potent systemic and mucosal adjuvant. Scand J Immunol. 1999 Jun;49(6):578-84.
29.Nordlee JA, Taylor SL, Townsend JA, Thomas LA, Bush RK. Identification of a Brazil-nut allergen in transgenic soybeans. N Engl J Med. 1996 Mar 14;334(11):688-92. Cisterna B, Flach F, Vecchio L, Barabino SM, Battistelli S, Martin TE,
30.VAZQUES-PARDON R.I., MORENO-FIERROS L., NERI-BAZAN L., DE LA RIVA G.A., LOPEZ-REVILLA R. 1999. Intragastric and intraperitoneal administration of Cry1Ac protoxin from Bacillus thuringiensis induces systemic and mucosal antibody responses in mice. Life Sci. 64(21): 1897-912.
31.VAZQUES-PARDON R.I., GONZALEZ-CABRERA J., GARCIA-TOVAR C., NERI-BAZAN L., LOPEZ-REVILLA R., HERNANDEZ M., MORENO-FIERROS L., DE LA RIVA. G.A. 2000 a. Cry1Ac protoxin from Bacillus thuringiensis sp. kurstaki HD73 binds to surface proteins in the mouse small intestine. Biochem Biophys Res Commun. 271(1): 54-8.
32.VAZQUES-PARDON R.I., MORENO-FIERROS L., NERI-BAZAN L., MARTINEZ-GIL A.F., DE LA RIVA G.A., LOPEZ-REVILLA R. 2000 b. Characterization of the mucosal and systemic immune response induced by Cry1Ac protein from Bacillus thuringiensis HD 73 in mice. Braz J Med Biol Res. 33(2): 147-55.
33.J Agric Food Chem. 2005 Nov 16;53(23):9023-30. Transgenic expression of bean alpha-amylase inhibitor in peas results in altered structure and immunogenicity. Prescott VE, Campbell PM, Moore A, Mattes J, Rothenberg ME, Foster PS, Higgins TJ, Hogan SP.
Division of Molecular Bioscience, The John Curtin School of Medical Research, Australian National University, Canberra, ACT, Australia. Gen inhibitora alfa-amylazy z fasoli (Phaseolus vulgaris L. cv. Tendergreen) przeniesiony do grochu (Pisum sativum L.) produkował w komórkach grochu białko o zmienionych właściwościach. Na modelu mysim wykazaliśmy, że spożywanie tej zmodyfikowanej formy inhibitora (ale nie jego naturalnej formy) powoduje reakcję zapalną (antigen-specific CD4+ Th2-type inflammation). Obserwowano także krzyżową reakcję immunologiczną na inne białka grochu, wywołaną obecnością transgenicznego inhibitora. Konkluzja: przeniesienie genu metodą transgenezy do rośliny, w której ten gen naturalnie nie występuje, może sprawić, że białko produkowane z transgenu ma zmienione właściwości (np. nabiera cech alergenu).
Wadliwe zasady oceny ryzyka GMO: za krótkie testy, lekceważenie efektów subchronicznych, blokowanie możliwości prowadzenia prac badawczych etc
34.Séralini GE, de Vendômois JS, Cellier D, Sultan C, Buiatti M, Gallagher L, Antoniou M, Dronamraju KR. How subchronic and chronic health effects can be neglected for GMOs, pesticides or chemicals. Int J Biol Sci. 2009 Jun 17;5(5):438-43. Review.
35.Domingo JL. Toxicity studies of genetically modified plants: a review of the published literature. Crit Rev Food Sci Nutr. 2007;47(8):721-33. Review.
36.de Vendômois JS, Roullier F, Cellier D, Séralini GE. A comparison of the effects of three GM corn varieties on mammalian health. Int J Biol Sci. 2009 Dec 10;5(7):706-26.
37.WALTZ E. 2009. Under Wraps, Nature Biotechnology 27(10): 880-882.
38.DO Seed Companies Control GM Crop Research? 2009. Scientific American Magazine, <http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=do-seed-companies-control-gm-crop-research>,
Losy „obcego DNA” w organizmie po spożyciu GMO. DNA z wektorów stosowanych w konstrukcji GMO nie jest trawiony całkowicie w układzie pokarmowym ssaków. Jego fragmenty są znajdowane w tkankach zwierząt karmionych GMO a nawet wydzielane w mleku.
39.Netherwood T, Martín-Orúe SM, O'Donnell AG, Gockling S, Graham J, Mathers JC, Gilbert HJ. Assessing the survival of transgenic plant DNA in the human gastrointestinal tract. Nat Biotechnol. 2004 eb;22(2):204-9.
40.Tudisco R., Mastellone., Cutrignelli M.I, Lombardi P, Bovera F., Mirabella N., Piccolo1 G., Calabro, S., Avallone L., Infascelli F., 2010, Fate of transgenic DNA and evaluation of metabolic effects in goats fed genetically modified soybean and in their offsprings. Animal 2010
41.Chainark, P. (2008) Availability of genetically modified feed ingredient II: investigations of ingested foreign DNA in rainbow trout Oncorhynchus mykiss. Fisheries Science, 74(2): 380-390(11)
42.Ran,T, Mei, L., Lei, W., Aihua, L., Ru, H., Jie, S (2009) Detection of transgenic DNA in tilapias (Oreochromis niloticus, GIFT strain) fed genetically modified soybeans (Roundup Ready). Aquaculture Research, Volume 40 (12): 1350-1357
43.Mazza R, Soave M, Morlacchini M, Piva G, Marocco A. Assessing the transfer of genetically modified DNA from feed to animal tissues. Transgenic Res. 2005 Oct;14(5):775-84.
44.Sharma R, Damgaard D, Alexander TW, Dugan ME, Aalhus JL, Stanford K, McAllister TA. Detection of transgenic and endogenous plant DNA in digesta and tissues of sheep and pigs fed Roundup Ready canola meal. J Agric Food Chem. 2006 Mar 8;54(5):1699-709.
45.Schubbert R, Hohlweg U, Renz D, Doerfler W. On the fate of orally ingested foreign DNA in mice: chromosomal association and placental transmission to the fetus. Mol Gen Genet. 1998 Oct;259(6):569-76.
Aspekty środowiskowe i problemy w rolnictwie. Pojawianie się szkodników odpornych na toksynę Bt, „superchwastów” odpornych na herbicydy, „ucieczka transgenów” do środowiska, zanieczyszczenie genetyczne odmian konwencjonalnych, etc.
46.WOLFENBARGER L.L., PHIFER P.R. 2000 The ecological risks and benefits of genetically engineered plants. Science. 290(5499): 2088-93.
47.Ferré J, Van Rie J. Biochemistry and genetics of insect resistance to Bacillus thuringiensis. Annu Rev Entomol. 2002;47:501-33. Review.
48.Griffitts JS, Aroian RV. Many roads to resistance: how invertebrates adapt to Bt toxins. Bioessays. 2005 Jun;27(6):614-24. Review.
49.Heckel DG, Gahan LJ, Baxter SW, Zhao JZ, Shelton AM, Gould F, Tabashnik BE. The diversity of Bt resistance genes in species of Lepidoptera. J Invertebr Pathol. 2007 Jul;95(3):192-7. Epub 2007 Mar 25. Review.
50.Downes S, Mahon R, Olsen K. Monitoring and adaptive resistance management in Australia for Bt-cotton: current status and future challenges. J Invertebr Pathol. 2007 Jul;95(3):208-13. Review.
51.Tabashnik BE, Van Rensburg JB, Carrière Y. Field-evolved insect resistance to Bt crops: definition, theory, and data. J Econ Entomol. 2009 Dec;102(6):2011-25. Review.
52.Gaines TA, Zhang W, Wang D, Bukun B, Chisholm ST, Shaner DL, Nissen SJ, Patzoldt WL, Tranel PJ, Culpepper AS, Grey TL, Webster TM, Vencill WK, Sammons RD, Jiang J, Preston C, Leach JE, Westra P. Gene amplification confers glyphosate resistance in Amaranthus palmeri. Proc Natl Acad Sci U S A. 2010 Jan 19;107(3):1029-34.
53.Jenczewski E, Ronfort J, Chèvre AM. Crop-to-wild gene flow, introgression and possible fitness effects of transgenes. Environ Biosafety Res. 2003 Jan-Mar;2(1):9-24. Review.
54.Arnaud JF, Viard F, Delescluse M, Cuguen J. Evidence for gene flow via seed dispersal from crop to wild relatives in Beta vulgaris (Chenopodiaceae): consequences for the release of genetically modified crop species with weedy lineages. Proc Biol Sci. 2003 Aug 7;270(1524):1565-71.
55.Gepts P, Papa R. Possible effects of (trans)gene flow from crops on the genetic diversity from landraces and wild relatives. Environ Biosafety Res. 2003 Apr-Jun;2(2):89-103.
56.Séralini GE, Cellier D, de Vendomois JS. New analysis of a rat feeding study with a genetically modified maize reveals signs of hepatorenal toxicity. Arch Environ Contam Toxicol. 2007 May;52(4):596-602.
57.PINEYRO-NELSON A., VAN HEERWAARDEN J., PERALES H.R., SERRATOS-HERNANDEZ J.A., RANGEL A., HUFFORS M.B., GEPTS P., GARAY-ARROYO A., RIVERA-BUSTAMANTE R., ALVAREZ-BUYLLA E.R. 2009. Transgenes in Mexican maize: molecular evidence and methodological considerations for GMO detection in landrace populations. Mol Ecol. 18(4): 750-61.
58.QUIST D, CHAPELA I. 2001. Transgenic DNA introgressed into traditional maize landraces in Oaxaca, Mexico. Nature 414: 541–543
59.ROSI-MARSHALL, E. J., TANK J.L., ROYER T.V., WHILES M.R., EVANS-WHITE M., CHAMBERS C., GRIFFITHS N.A., POKELSEK J., STEPHEN M.L. 2007. Toxins in transgenic crop byproducts may affect headwater stream ecosystems. Proc Natl Acad Sci U S A 104(41): 16204-8
60.SAJI H., NAKAJIMA N., AONO M., TAMAOKI M., KUBO A., WAKIYAMA S., HATASE Y., NAGATSU M. 2005. Monitoring the escape of transgenic oilseed rape around Japanese ports and roadsides. Environ Biosafety Res. 4(4): 217-22.
Aspekty ekonomiczno-społeczne: drogie nasiona, zyski mniejsze od oczekiwanych, brak na rynku odmian pozwalających rekompensować zmiany klimatu czy skutki suszy, zasolenia gleb etc. Rosnące zużycie pestycydów w uprawach GMO, problem superchwastów, etc.
61.National Research Council. 2010. The Impact of Genetically Engineered Crops on Farm Sustainability in the United States. Washington, DC: The National Academies Press
62.Economic Impact of Dominant GM Crops Worldwide: a Review. EUR 22547 EN Manuel Gómez-Barbero, Emilio Rodríguez-Cerezo. EUROPEAN COMMISSION DG JRC-IPTS, Sustainability in Agriculture, Food and Health Unit December 2006
63.Failure to yield: Evaluating the Performance of Genetically Engineered Crops. Doug Gurian-Sherman, Union of Concerned Scientists, April 2009
64.The Organic Center Critical Issue Report: The magnitude and impact of the biotech and organic organic seed price premium, Charles Benbrook, December 2009).
65.The Organic Center Critical Issue Report: Impacts of Genetically Engineered Crops on Pesticide Use in the United States: The First Thirteen Years, Charles Benbrook November 2009
Dokumenty rządów Niemiec, Francji i Luxemburga wprowadzające zakaz upraw MON810. W każdym dokumencie przytoczono liczne cytowania prac naukowych dowodzących szkodliwości upraw GMO dla środowiska i podnoszących wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa zdrowotnego
66.Federal Office for Consumer Protection and Food Safety (BVL), Berlin To Monsanto Europe S.A., Brussels 17 April 2009, Dr. Helmut Tschiersky-Schöneburg, President Federal Office for Consumer Protection and Food Safety Braunschweig, 17 April 2009
67.Argumentaire ŕ l’appui de la clause de sauvegarde des autorités luxembourgeoises relative ŕ la mise en culture du maďs génétiquement modifié MON810 au titre de l’article 23 de la Directive 2001/18/CE modifiée
68.Comité de préfiguration d’une haute autorité sur les organismes génétiquement modifiés institué par le décret n°2007-1719 du 5 décembre 2007 Avis sur la dissémination du MON810 sur le territoire français
Streszczenie dokumentu niemieckiego (cyt 66):
Ekspozycja na toksynę Bt
Obecnie wiadomo, że toksyna Bt może osiągać wysokie stężenia troficzne (odżywcze) (Haarwood et al. 2005; Zwahlen & Andow 2005; Obrist et al. 2006; Harwood et al. 2007). Stężenia te mogą być takie same lub wyższe niż w tkance roślin GM (np. Dutton et al. 2002: Tetranychus urticae; Obrist et al. 2006: Frankiniella tenuicornis). Dostępne dane naukowe wykazały, że występuje długoterminowe zanieczyszczenie toksyną Bt (Cry1Ab) na polach, co ma wpływ na organizmy niedocelowe rożnych grup taksonomicznych. Białko Cry1Ab z kukurydzy MON810 rozprzestrzenia się poprzez pyłek w znacznie większej ilości, niż wcześniej przypuszczano (Hofmann 2007). Inaczej niż czysta toksyna Bt (Używana jako naturalny pestycyd), białko Bt zawarte w pyłku roślin nie rozkłada się pod wpływem światła UV. Kilka analiz (Tapp & Stotzky 1998, Crecchio & Stotzky 1998, 2001) wykazało długotrwałe utrzymywanie się toksyny w glebie (ponad 200 dni). Badania nad rozkładem roślin kukurydzy GM wykazały ponownie, że w klimacie umiarkowanym białko Bt wykazuje długotrwałą stabilność w glebie (ponad 200 dni) (Zwahlen et al. 2003). Baumgarte & Tebbe (2005) oraz Hopkins & Gregorich (2004) przedstawili podobne dane dla Niemiec i Kanady. Zwahlen et al. (2003) wykazał, że orka spowalnia rozkład Bt, a w zimie rozkład toksyny w ogóle się zatrzymuje. Toksyna Bt przedostaje się do ekosystemów wodnych poprzez zanieczyszczone wody powierzchniowe z pól, pyłek i resztki roślin uprawnych. Nowe badania pokazały, że woda i osady denne mogą zatrzymywać znaczne ilości toksyny Bt z pól uprawnych (Douville et al. 2007; Rosi-Marshall et al. 2007).
Eko-toksyczność białka Bt
Organizmy warstwy powierzchniowej
Marvier et al. (2007) wykazał w swojej meta-analizie, że toksyna Bt z kukurydzy GM ma słabszy efekt toksyczny na stawonogi niż toksyna Bt stosowana do oprysków (pestycyd naturalny), ale większy – niż w przypadku tradycyjnej, nieopryskiwanej kukurydzy.
Motyle
Białko Cry1Ab oddziałuje nie tylko na organizm docelowy (szkodnik omacnica prosowianka, Ostrinia nubilalis) ale również na inne gatunki motyli. Toksyna Bt przenosi się z pyłkiem roślinnym co najmniej na odległość 2 km (Hofmann 2007). Pyłek jest także roznoszony przez motyle. Larwy odżywiające sie liśćmi zjadają pyłek z toksyną Bt. Wykazano, że w Niemczech i Austrii występuje nakładanie się rejonów uprawy kukurydzy i bytowania różnych gatunków motyli w różnych stadiach rozwojowych (Schmitz et a. 2003; Traxler et al. 2005). Wykazano, że liczne organizmy niedocelowe są wraŜliwe na toksyny Cry1 (Losey et al. 1999; Hansen-Jesse Obrycki 2000; Hellmich et al. 2001; Zangerl et al. 2001; Felke et al. 2002; Dively et al. 2004; Mattila et al. 2005; Lang & Vojtech 2006). Chociaż pyłek kukurydzy MON810 zawiera dość niską ilość białka Cry1Ab, także wpływa on szkodliwie na organizmy niedocelowe (Dively et al. 2004). Badania wykonane w Instytucie Juliusa Kuhna wykazały, że jednorazowe spożycie 5 ziaren pyłku kukurydzy Bt176 daje efekty subletalne u larw motyli (Felke & Langenbruch 2001, 2003, 2005; Felke et al. 2002). Badania tej grupy pokazały rownież szkodliwość pyłku dla larw motyli rusałki (Inachis io) i rusałki pokrzywnika (Aglais urticae) z siedlisk w pobliżu upraw GM kukurydzy. Są także dane wskazujące wysoką szkodliwość pyłku Bt176 dla pazia królowej (Papilion machaon) Lang & Vojtech (2006). Wykazano, że 30% larw tych motyli ginie po zjedzeniu zaledwie ok. 9 ziaren pyłku. Toksyna Bt upośledzała także różne parametry istotne dla żywotności motyli, np. rozpiętość skrzydeł (Lang & Vojtech 2006). Marvier et al. (2007) wykazał, że niedocelowe gatunki motyli były znamiennie uszkadzane przez toksynę Cry1Ac z transgenicznej bawełny.
Chrząszcze
Znamiennie zwiększoną śmiertelność obserwowano u larw biedronki dwukropki (Adalia bipunctata) karmione toksynami Cry1Ab i Cry3Bb (Schmidt et al. 2009). Cry1Ab występuje w kukurydzy MON810. Wyniki tych badań wskazują, że śmiertelność larw była bezpośrednio spowodowana toksyną Bt.
Organizmy glebowe
Wykazano szkodliwy wpływ toksyny Bt na saprofityczne larwy muchówek (organizmy ważne dla właściwej struktury gleby) (Buchs et al. 2004).
Organizmy wodne
Dwie nowe prace wskazują na potencjalne ryzyko dla niedocelowych organizmów wodnych. Rosi-Marshall et al. (2007) wykazała, że larwy chruścików (Trichoptera) żyjące w sąsiedztwie upraw kukurydzy są narażone na toksynę Bt. Wykazano wyższą śmiertelność i dłuższy czas potrzebny do osiągnięcia dojrzałości (do 50%) przy stężeniu pyłku o takiej samej skali jak te występujące w naturze. Chruściki są obecne w większości śródlądowych ekosystemów wodnych i odgrywają zasadniczą rolę w łańcuchu pokarmowych tych ekosystemow. Kolejna praca pokazuje, że toksyna Cry1Ab ma szkodliwy wpływ na rozwielitki (Daphnia magna). Břhn et al. (2008) zaobserwował zmniejszoną przeżywalność i przyspieszone wejście w okres reprodukcyjny u rozwielitek karmionych mieloną kukurydzą MON810. Badacze postulują, że obserwowana toksyczność wynika nie z obniżonej wartości odżywczej lecz bezpośrednio z toksyczności białka Bt.
Gatunki rzadkie i zagrożone oraz obszary chronione
Średnia ilość pyłku Bt w odległości 340 m od pól kukurydzy wynosi 5 ziaren na cm2. Larwy motyli różnych gatunków zjadają podczas żerowania od ok. 1 do 2 cm2 liścia. Ponieważ obserwowano śmiertelne skutki już przy jednorazowym spożyciu 5 ziaren pyłku Bt (Felke et al. 2002; Felke & Langenbruch 2005; Lang & Vojtech 2006), należy zbadać potencjalny wpływ pyłku Bt na niedocelowe motyle w obszarze kilkuset metrów od pól kukurydzy. To jest szczególnie istotne w odniesieniu do gatunków zagrożonych, ponieważ w Europie obszary rolnicze są często połoŜone w bezpośrednim sąsiedztwie lub nawet są zaliczane do obszarów chronionych lub ekologicznie wrażliwych (Lang 2004). Wstępne szacunki wskazują, że 7% dużych motyli (97 gatunków) występuje głownie na terenach rolniczych I jest potencjalnie narażonych na toksyczność pyłku Bt. Schmitz et al. 2003 wykazali, że 38% spośród tych 97 gatunków to gatunki rzadkie lub zagrożone. -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Gorąco polecam w ramach konfrontacji z wybiórczą listą dr Lisowskiej zajrzeć tu:
http://gmopundit.blogspot.com/2007/06/150-published-safety-assessments-on-gm.html
Rzeczywistość naprawdę nie jest czarno biała! -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Albo tu:
http://www.biofortified.org/genera/studies-for-genera/independent-funding/ -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
MR: nie jestem ani ja, ani tym bardziej redakcja „Polityki” za czy przeciw GMO.
KL: Odnoszę inne wrażenie. Przykładowe powody: Polityka nie zgodziła się opublikować polemiki z poprzednim artykułem red. Solskiej, niezwykła zaciekłość, z jaką Pan ripostuje, czy to na forum, czy w odpowiedziach na dwa artykuły polemiczne (Greenpeace i mój). Mam przy tym wrażenie, że te riposty mają za zadanie raczej zdyskredytować interlokutorów niż podać merytoryczne argumenty.
ODPOWIEDŹ MR: Bez problemu może Pani umieścić swój komentarz pod tekstem red. Solskiej na stronie internetowej „Polityki”. Natomiast to, czy moje wypowiedzi „mają za zadanie raczej zdyskredytować interlokutorów niż podać merytoryczne argumenty” pozostawmy ocenie Czytelników. Natomiast polecałbym Pani lekturę wywiadu z prof. Teresą Hołówką (http://www.polityka.pl/kraj/wywiady/1519384,1,polska-debata---nielogiczna-niebezpieczna.read)
KL: Użala się Pan nad pół hektarem upraw GMO zniszczonych przez Greenpeace (http://www.cosmosmagazine.com/blog/4523/the-sad-sad-demise-greenpeace). Szkoda, że nie bierze Pan w obronę rolników tradycyjnych i ekologicznych, którym uprawy GMO zanieczyściły (zniszczyły) setki hektarów ich upraw. Ci rolnicy nie mogli już sprzedać swoich zbiorów jako „GMO-free”, stracili certyfikaty rolnictwa ekologicznego, a nawet byli podawani do sądu za kradzież opatentowanej „własności intelektualnej” Monsanto i płacili setki tysięcy USD odszkodowań. To jest scenariusz, który nam grozi w Polsce i dlatego wiele środowisk sprzeciwia się legalizacji upraw GMO w naszym kraju.
ODPOWIEDŹ MR: Nie użalam się nad pół hektarem upraw GMO, tylko podaję przykład wyjątkowo nieracjonalnego ideologicznego zacietrzewienia Greenpeace i łamania prawa przez tę organizację. Szkoda, że nie odnosi się Pani do tej bulwersującej sprawy poza przywołaniem argumentów z repertuaru „a u was biją Muszynów”.
MR: Przykład z produkowaną przez bakterie ludzką insuliną nie jest żadnym „argumentem demagogicznym”.
KL: Owszem jest. A to dlatego, że dyskusja dotyczy ustawy o nasiennictwie i zgody na polowe uprawy roślin GMO, a nie zastosowań mikroorganizmów GMO w farmacji. To jest po prostu przykład nie na temat.
ODPOWIEDŹ MR: Żeby ocenić zasadność pani zarzutu, odsyłam Czytelników do mojego tekstu. Dodam tylko, że jego tytuł brzmiał „GMO: fakty i mity w pigułce. Gmatwanina wokół GMO” a nie „Ustawa o nasiennictwie: fakty i mity”.
MR: Skrócona przez Panią ustawowa definicja GMO świetnie pasuje również do pszenżyta.
KL: To że Panu „pasuje”, nie stanowi wykładni prawa. Pszenżyto to NIE jest GMO.
ODPOWIEDŹ MR: Nie jest moim problemem, że tak skróciła Pani definicję GMO, pochodzącą z ustawy z 2001 r., że w Pani wersji jak ulał pasuje również do pszenżyta. Zgodnie z Pani definicją, pszenżyto to GMO!
MR: Czy może Pani podać przykład danych liczbowych w dokumencie ISAAA, które są nierzetelne?
KL: Nierzetelne jest to, że ISAAA publikuje wyłącznie dane na temat wzrostu areałów GMO, a nie pisze o spadkach. To jest element strategii marketingowej koncernów, które przekonują nas, że przed GMO nie ma odwrotu. ISAAA nie mówi na przykład, że: 80% upraw GMO znajduje się obecnie zaledwie w 3 krajach: USA, Argentynie i Brazylii. W Chinach uprawy GMO to ledwie 2,9% areału uprawnego, a w Europie areał upraw spadł o 23% na przestrzeni lat 2008-2010. W skali świata ponad 99% rolników nadal nie używa technologii GMO.
ODPOWIEDŹ MR: W ogóle nie odpowiedziała Pani na moje pytanie. Kwestii wzrostu/spadku areału upraw GMO na świecie nie poruszam w swoim tekście.
KL: Dziwnym trafem, Polityka również nie pokazała przesłanej przeze mnie tabeli, która pokazuje wycofywanie się Europy z upraw GMO. Ciekawe dlaczego?
ODPOWIEDŹ MR: Nie odpowiadam za ilustrowanie tekstów w Polityce. Natomiast przekazano mi wszystkie materiały, które przysłała Pani do redakcji. Umieściła Pani w zzipowanym katalogu (oprócz polemiki ze mną i pliku „lista lektur dla Belwederu”) TRZY ponumerowane tabele. Wszystkie zostały umieszczone przy Pani polemice…
MR: „nie mam żadnych danych, by wątpić w rzetelność prac EFSA – wręcz przeciwnie.”
KL: Dokładna lektura opinii Panelu GMO EFSA dostarcza wielu wątpliwości, bo nie wiadomo na jakiej podstawie niektóre niepokojace objawy biochemiczne czy morfologiczne są przez EFSA uznawane za “biologicznie nieistotne”. Polecam choćby te 2 przykłady: http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/doc/182.pdf
http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/doc/323.pdf
ODPOWIEDŹ MR: A ja Polecam Czytelnikom zajrzenie choćby do pierwszego z przywołanych przez dr. Lisowską dokumentów, a w nim do paragrafu 4.2.4.1 Subchronic oral toxicity (str. 12-13).
MR: Nie rozumiem Pani krytyki zatwierdzenia przez EFSA kukurydzy 1507 firmy Pioneer. Herbicyd, o którym Pani wspomina, to glufosynat amonowy, który jest zupełnie osobnym produktem od GMO i można go dziś kupić w Polsce do stosowania w konwencjonalnych uprawach. Skoro jest zatwierdzony do użycia, to dlaczego miałby być szkodliwy z kukurydzą GMO a nieszkodliwy, jeśli dobrze Panią rozumiem, z kukurydzą nie-GMO?
KL: właśnie w tym problem, że Pan nie rozumie, albo udaje, że nie rozumie. Glufosynat amonowy nie jest „osobny od GMO”, które zostały zmodyfikowane, aby można było je nim opryskiwać. Podobnie jak odmiany Roundup Ready nie są „osobne” od Roundupu. Są sprzedawane w pakiecie. Są używane do oprysków roślin GMO. My te substancje zjadamy jedząc GMO. Te substancje nie są zdrowe. Monsanto zapłaciła kary sądowe za reklamowanie Roundupu jako biodegradowalnego i bezpiecznego. W doświadczeniach in vitro Roudup jest toksyczny dla komórek, powoduje też zaburzenia rozwojowe u kręgowców. Ciekawe dlaczego Pioneer nie pokazuje badań toksyczności kukurydzy traktowanej glufosynatem? Ciekawe czemu EFSA tego nie kwestionuje?
ODPOWIEDŹ MR: Znów nie odpowiedziała Pani na moje pytanie, dlaczego kukurydza nie-GMO traktowana glufosynatem amonowym ma być bezpieczniejsza od kukurydzy GMO traktowanej tym samym herbicydem?
Tak, niektóre odmiany GMO są odporne na konkretne herbicydy – np. kukurydza firmy Pioneer na glufosynat. Ale glufsynat jest środkiem NIEZALEŻNIE stosowanym od GMO (również w Polsce) w tradycyjnych uprawach (różnych roślin) i zatwierdzonym jako BEZPIECZNY. Na dodatek miesza Pani do tego Roundup, który rzeczywiście okazał się nie biodegradowalny, za co Monsanto zapłaciło karę. Ale kara ta w ogóle nie dotyczyła kwestii jego bezpieczeństwa dla zdrowia! Jest on oficjalnie zarejestrowanym środkiem (m.in. w Polsce) a glifosat, który jest substancją czynną tego herbicydu, jest uznawany za jeden z najbardziej łagodnych dla środowiska środków chwastobójczych! Natomiast kwestionowanie bezpieczeństwa roundupu w oparciu o jedne i kontrowersyjne badanie prof. Seraliniego jest, delikatnie mówiąc, nierzetelne.
MR: Szkoda, że powołując się na publikacje z „Nature Biotechnology” oraz „Scientific American” nie napisała Pani, iż problem ten nie dotyczył wszystkich uczonych (protestowała grupa 26 naukowców, w większości entomologów, a cała sprawa rozgrywała się w USA) i wygląda na to, że został rozwiązany.
KL: zabawna argumentacja. Czyżby entomolodzy byli jakimiś mniej istotnymi naukowcami??? I ilu protestujących naukowców chciałby Pan widzieć, żeby Pan uwierzył, że problem istnieje? Może warto zwrócić uwagę, że problem „został rozwiązany” dzięki odważnej postawie tych 26 naukowców? Co nie znaczy, że nie istniał. Co nie znaczy, że ten problem wciąż nas dotyka, bo rozwiązanie zarysowało się w październiku 2010 roku http://www.emilywaltz.com/News_briefs_10_Oct_Monsanto.pdf Potrzeba lat, aby wykonać doświadczenia nad bezpieczeństwem GMO według nowych zasad, wynegocjowanych pod presją 26 amerykańskich naukowców – czyli bez nadzoru koncernów. Pierwszych publikacji powstałych bez kontroli koncernów możemy się spodziewać najwcześniej za 3 lata. Czyli – na dziś – nic się nie zmieniło!
ODPOWIEDŹ MR: Pani wybiórcze traktowanie źródeł jest doprawdy szokujące. Problem nie wynikał z ukrywania przez firmy biotechnologiczne swoich produktów i pojawił się w związku z kwestiami ochrony tajemnicy patentowej a ponadto był ograniczony do USA. W tekście, o którym Pani wspomina, jest napisane, że firmy biotechnologiczne miały podpisane umowy z setkami amerykańskich uczelni na właściwie nieograniczone badanie ich produktów. Problem podniosły nie setki czy tysiące naukowców, ale grupa 26. I firmy bardzo szybko spełniły ich postulaty. Rzeczywistość nie jest czarno-biała!
KL: Krytyka prac Malatesty, którą Pan przytoczył, jest typową krytyką stosowaną przez lobby koncernów biotechnologicznych. Lubią zarzucać, że w badaniach użyto „nie wiadomo jaką soję GMO”. Zakładam, że z kosmosu tej soi nie wzięto. To była ta sama soja, którą jedzą zwierzęta i konsumenci. A należy podkreślić, że nikt poza zespołem Malatesty nie wykonał dotąd tak szczegółowych badań
ODPOWIEDŹ MR: Wyniki badań zespołu Malatesty zostały zakwestionowane nie przez lobby koncernów biotechnologicznych, jak Pani pisze, ale przez EFSA po dokładnej ich analizie. I właśnie na dokument EFSA się powołałem, choć wyniki i metodologia Malatesty zostały również skrytykowane przez innych naukowców.
Odnośnie pracy (autorstwa Aris i Leblanc) na temat toksyny Bt, którą „znaleziono nawet we krwi pępowinowej nienarodzonych dzieci!” - znów kierunek krytyki jest zabawny – że niby nie wiadomo, skąd te świństwa (toksyna Bt, pochodne glifosatu, etc) znalazły się we krwi konsumentów. Może nie z żywności GMO. No to pewnie tez z Kosmosu. Tam pewnie jest mnóstwo toksyny Bt, oczywiście inaczej niż kanadyjskich supermarketach. Tak samo argument, że „obawy nie znajdują odzwierciedlenia w innych publikacjach naukowych”. Oczywiście, że nie znajdują, bo to jest pierwsza publikacja, która pokazuje obecność tych substancji we krwi konsumentów!
ODPOWIEDŹ MR: Nie wiem, co w tym zabawnego, ale o wiele bardziej od Pani mało merytorycznych filipik przekonuje mnie stanowisko Food Standards Australia New Zealand (FSANZ) (http://www.foodstandards.gov.au/scienceandeducation/aboutfsanz/)
MR: Powołuje się Pani również na raport Charlesa Benbrooka. Jednak nie wspomina Pani, że nie jest to dokument niezależnej osoby ani stojącej za nią niezależnej instytucji naukowej. Warto zatem wziąć pod uwagę, że dr Benbrook, ekonomista rolniczy, jest „głównym naukowcem” Organic Center”
KL: Tak się składa, że Benbrook korzysta w swoich analizach z oficjalnych danych USDA (Departamentu Rolnictwa USA). Czy Pan kwestionuje dane rządu USA? A poza tym, dlaczego kwestionuje Pan analizy ekonomisty związanego z rolnictwem ekologicznym, a nie kwestionuje Pan analiz specjalistów związanych z przemysłem GMO?
ODPOWIEDŹ MR: Nigdzie nie kwestionowałem analiz Benbrooka (co Czytelnicy mogą sami ocenić czytając moją odpowiedź). Napisałem jedynie, że rzetelność wymaga poinformowania, przez jaką instytucję został on przygotowany. Jak również podania, że istnieje odmienna analiza (PG Economics). Warto również pamiętać, że Benbrook korzystał z SUROWYCH danych USDA, z których można wyciągnąć odmienne wnioski w zależności od zastosowanej metodologii ich obróbki. Nie mam przygotowania merytorycznego, by oceniać pracę Benbrooka. Dlatego podałem link do dyskusji niezależnych naukowców.
MR: Chwasty mogą uodpornić się na herbicydy niezależnie od GMO, bo te same substancje chwastobójcze są przecież stosowane w rolnictwie konwencjonalnym.
KL: Na przestrzeni 30 lat w rolnictwie konwencjonalnym pojawiły się 2 gatunki chwastów odpornych na herbicydy, a w uprawach GMO – kilkanaście. Te liczby mówią same za siebie.
ODPOWIEDŹ MR: Ponieważ nie jest Pani specjalistką w tej dziedzinie, więc prosiłbym o powołanie się na wiarygodne źródło. Póki co, liczby wzięte nie wiadomo skąd nie mówią same za siebie.
MR: Raport o GMO w USA National Academy of Sciences, na który obydwoje się powołujemy, porusza tę kwestię (superchwastów) i wskazuje, jak można próbować radzić sobie z tym niebezpieczeństwem.
KL: Pytanie brzmi – po co mamy sprowadzać to niebezpieczeństwo do Polski???
Na szczęście w Polsce wciąż mamy rolnictwo, które jednym wydaje się „zacofane”, a inni widzą w nim ostoję bioróżnorodności i podstawę zrównoważonej produkcji zdrowej żywności. Proszę nie porównywać naszego rolnictwa do agrobiznesu, w którym leje się hektolitry chemii na pola. To jest wartość, którą powinniśmy ochronić, bo to nam daje przewagę konkurencyjną w Europie.
Nie musimy też rezygnować z głębokiej orki w trosce o stan wód gruntowych, właśnie dlatego, że w Polsce nie stosuje się tyle pestycydów, co w USA. Głęboka orka to skuteczna metoda zwalczania chwastów, która pozwala zmniejszyć ilość chemii w rolnictwie. I koło się zamyka.
ODPOWIEDŹ MR: Przytoczę bardzo trafne zdanie jednego z internautów: "Zabronienie jakiegokolwiek GMO jest tak samo głupie, jak dopuszczenie bez ograniczeń jakiegokolwiek GMO". Na razie w Polsce możemy dyskutować o kukurydzy MON 810 i ziemniaku Amflora. Soi, a to jej dotyczy głęboka orka, w naszym kraju się nie uprawia.
Natomiast jak rzekomo leje się hektolitry chemii na pola w USA, mogłem przekonać się osobiście – rolnik pobiera próbki ziemi z wyznaczonych punktów na swoich uprawach. Po ich analizie komputer przesyła dane do traktora z dozownikiem nawozów sztucznych, by w odpowiednich miejscach (ustala się to za pomocą GPS) aplikował mniej, w innych więcej środków chemicznych a nie lał „na oko”. Nie twierdzę, że jest to rozwiązanie dla Polski. Natomiast uważam, że Pani widzenie rzeczywistości wyłącznie w barwach czarno-białych uniemożliwia rzetelną dyskusję.
MR: Kwestię “GMO a Watykan” wyjaśniłem dokładnie w dyskusji pod moim tekstem.
KL: Na szczęście przyznał Pan ostatecznie, że afirmatywne stanowisko wobec GMO nie było firmowane przez Papieską Akademię Nauk. Watykan i Akademia oficjalnie to zdementowały. Cała ta sprawa, to kolejny przykład, jak lobby GMO walczy o rząd dusz.
ODPOWIEDŹ MR: Znów diabeł tkwi w szczegółach a Pani wybiera tylko to, co pasuje do z góry założonej tezy. To prawda, że dokument o GMO nie jest stanowiskiem CAŁEJ Papieskiej Akademii Nauk ani tym bardziej Watykanu czy Kościoła katolickiego. Jest natomiast oficjalnym dokumentem tej instytucji, umieszczonym na jej stronie internetowej, podpisanym przez 7 członków PAN (włącznie z jej prezesem) oraz 33 zaproszonych ekspertów. Dokument ten został przyjęty na oficjalnym tzw. Study Week zorganizowanym przez PAN w jej siedzibie w Watykanie.
MR: Moja generalna konkluzja w związku ze sporem o GMO jest natomiast taka: jak powietrza potrzebujemy w Polsce rzetelnej i racjonalnej debaty o GMO, zamiast obecnego straszenia transgenicznymi roślinami i panującej wokół nich histerii.
KL: Zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%. Życzyłabym sobie rzetelnej dyskusji o sensie wprowadzania GMO do polskiego rolnictwa. Chciałabym, aby media próbowały odpowiedzieć na pytanie, czy to się opłaci polskim rolnikom i polskiej gospodarce. Zamiast przekonywać czytelników o zaletach insuliny produkowanej przez bakterie GMO.
ODPOWIEDŹ MR: Wolałbym, żeby to nie media, ale eksperci odpowiedzieli na pytanie, czy uprawy GMO opłacą się polskiemu rolnictwu. Media mogą co najwyżej pilnować rzetelności dyskusji, zgłaszać wątpliwości i informować o niej społeczeństwo.
Nie dostrzegam w Pani sposobie prowadzenia dyskusji najmniejszej chęci wyważonej i racjonalnej oceny problemu. Uznaje pani tylko te wyniki badań, które potwierdzają z góry przyjętą przez Panią tezę: „GMO jest złe i niebezpieczne”. Znamienne jest np. to, że nie zająknęła się Pani ani słowem o wynikach dziesięcioletnich badań Unii Europejskiej nad biobezpieczeństwem GMO. -
Pan Rotkiewicz
Szanowny Panie redaktorze.
Pisze Pan : " Natomiast to, czy moje wypowiedzi „mają za zadanie raczej zdyskredytować interlokutorów niż podać merytoryczne argumenty” pozostawmy ocenie Czytelników." A więc w mojej ocenie Pańskie wypowiedzi mają za zadanie zdyskredytować interlokutorów. Jest to moja subiektywna opinia oczywiście . W mojej ocenie wszystkie zarzuty jakie stawia Pan Pani Lisowskiej i innym (np."Znów diabeł tkwi w szczegółach a Pani wybiera tylko to, co pasuje do z góry założonej tezy" ) w rzeczywistości odnoszą sie do Pana.Z psychologicznego (przypominam, to też nauka) punktu widzenia dokonuje Pan moim zdaniem "podręcznikowej" projekcji - tu definicja : "Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) — w psychologii jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Przyczyną jest większa dostępność tych poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, a tym samym łatwiejsze podciąganie pod daną kategorię."
Przyglądając się Pańskiemu zamiłowaniu do "dyskusji" na temat GMO i w ogóle, widzę, iż bardziej niż troska o życie interesuje Pana dyskusja o życiu, a ściślej rzecz biorąc o Pańskim punkcie widzenia na nie. Ukrytym sensem prowadzonej przez Pana debaty nie jest sam temat lecz nieustanne podsycanie konfliktu w stosunku do Pańskich przekonań. Patrząc na to, że jest Pan gotów w imię prowadzenia "debaty" nieustannie polemizować, z przykrością stwierdzam, że największą niekorzyść odniosą z tego niestety czytelnicy. -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Szanowny Człowieku,
ma Pani/Pan oczywiście prawo do swoich ocen. Nieśmiało jednak proponuję przeczytać ten wywiad http://www.polityka.pl/kraj/wywiady/1519384,1,polska-debata---nielogiczna-niebezpieczna.read
A potem jeszcze raz zajrzeć do Pani/Pana komentarza...
-
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Szanowny Panie Marcinie,
Dziękuję za link i poświęcony czas na odpowiedzi. Przeczytałem - czasami z przyjemnością a momentami bez.;-) Mam w tej chwili niestety zbyt mało czasu by to skomentować (obowiązki) lecz obiecuję wrócić do tego w wolnej chwili, rzetelnie traktując temat - już niedługo. Tymczasem mam jednak dla Pana ciekawą propozycję, skoro w debacie broni Pan logiki. Niech Pan się chwilkę zastanowi i spróbuje odpowiedzieć sobie i mi na to pytanie, które w tym wszystkim (w życiu moim zdaniem) jest istotne. A mianowicie - czy miłość jest logiczna ??? :-) Powodzenia, pozdrawiam serdecznie :-) -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Rozumiem, że miłość to niezwykle ważny temat. Ale na tym forum dyskutujemy o GMO. I tego proponowałbym się trzymać :-)
Pozdrawiam również -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Szanowny Panie Marcinie.
Rozmawianie o GMO trzymając się tego czego Pan proponuje w debacie - publikacji,cytowań i badań jest w istocie zawężaniem problemu. Łatwo jest prowadzić debatę w oparciu o znane przez siebie tematy, schematy i strategie. Pragnąłbym jednak zauważyć, iż GMO dotyczy życia bezpośrednio, badania nad nim mają wykazać jego bezpośredni wpływ na nie i o życiu szeroko pojętym trzeba rozmawiać, nie lękać się szerokiego na nie spojrzenia. Zapyta Pan - a co miłość do życia ma z tym wspólnego ? Otóż szacunek, świadomość i mądrość - rzeczy, których nie zmierzy Pan testem ani nie znajdzie pod mikroskopem. Pisze Pan, ze rozumie, iż miłość to niezwykle ważny temat. Otóż tutaj niestety wychodzi nieporozumienie - miłości się nie rozumie tylko odczuwa, dopiero wtedy przychodzi jej zrozumienie - cytaty, publikacje - choćby najpiękniejsze - nie dają jej doświadczenia. Ba, jest nielogiczna i zrozumienie jej niekiedy zabiera całe życie. Ale patrzenie na życie będąc od niej oderwanym uczyniło je właśnie takim jakie jest - pełnym braku etyki (jeśli Pan zauważył), nadużycia wolności (również przez WTO), wojen, biedy, agresywnych polemik, fałszywych profesorów,mędrców itd. Jeśli mamy patrzec na życie - bo w GMO chodzi o życie, przez logos li tylko i wyłącznie - to w ogóle nie widzimy jego istoty, jedynie ubranie. Mędrzec mówi, że jeżeli człowiek odnajdzie w sobie mądrość lecz zrobi to bez miłości - może stać się faszystą. Jeśli zaś odnajdzie miłość bez mądrości, będzie cierpiał bezsensownie dla innych. Jeżeli Pan pragnie w dyskusji o GMO trzymać się tylko tego co znane i zbadane, to niestety mocno ją Pan zawęzi. I wtedy ja powiem - pax. Dla mnie Życie to coś więcej niż badania, eksperymenty, tytuły i publikacje.A miłość do niego nakazuje mi być odpowiedzialnym nie w tylko jako ktoś kto przyjmie na siebie konsekwencje (Kto to zrobi jeśli w przypadku GMO wyjdą w trzecim lub czwartym pokoleniu ??? - Pan ? :-) ) lecz nie będzie bez potrzeby ryzykował i nim szafował w imię zbyt szybkiego moim zdaniem, postępu. Zatem jeśli pragnie trzymać się Pan badań - zachęcam Pana - niech Pan zbada Siebie w sercu (Tam też jest życie ) poszuka odpowiedzi na pytanie - jaki jest mój związek z naturą ?? Bo w GMO też o to chodzi, czyż nie ? Pozdrawiam serdecznie :-) -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Szanowny Panie,
tak, w tej kwestii zamierzam trzymać się twardych badań i tak przyziemnych spraw, jak np. to, czy EFSA rzetelnie ocenia bezpieczeństwo GMO lub czy da się pogodzić uprawy ekologiczne z biotechnologicznymi. Do rozmowy potrzebny jest wspólny grunt, o czym mówi prof. Hołówka w wywiadzie. Więc chyba dajmy sobie spokój z dalszą dyskusją miedzy nami. Może ktoś inny na tym forum podejmie się rozprawiać z Panem o miłości i GMO.
Pozdrawiam
MR -
Re: Debata o GMO i "dziennikarska etyka"?
"MR: nie jestem ani ja, ani tym bardziej redakcja „Polityki” za czy przeciw GMO."???
Przecie wszystko co pan Rotkiewicz ostatnio napisal zupelnie jednoznacznie wskazuje na to, ze jest pan "ZA" i ostro zwalcza, a nawet wrecz probuje osmieszac
prawie wszystkich, ktorzy nie zgadzaja sie z panem!!! -
Pani Lisowska
Szanowna Pani Doktor.
W Pani artykule dostrzegam coś czego brakuje mi w art.Pana Rotkiewicza - mianowicie troskę o życie i ludzi większą , niż troska o własne argumenty i pozycja "wygranego" w dyskusji. Dziękuję Pani za stanowisko, szczególnie jako osoby która z zawodu jest naukowcem i życzę wytrwałości w tej polemice, gdyż jest niezwykle trudno długo walić głową w beton. -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Ja osobiście cieszę się, że są jeszcze ludzie gotowi grać rolę "adwokata diabła" i argumentować przeciwko ogólnie przyjętej filozofii. GMO to bardzo skomplikowany temat, a jego zrozumieniu przez publike nie pomaga burza konfabulacji i bajek rzucanych z obu stron. Z jednej strony na przykład niepokojące jest dogmatycznie klepane przez przeciwników stwierdzenie że GMO zamieni nas w mutanty bez odbytów i zamieni nasze wewnętrzne organy w płynne łajno. Równie żenujące jest zarzucanie prac nad obiecującym ryżem wzbogaconym o witaminę, na rzecz "odpornego na herbicyd" organizmu... dzięki któremu sprzedamy więcej herbicydu. To myślenie bankiera - nie naukowca. Trzeba pamiętac o tym że nie każdy z nas ma czas i cierpliwość do zapoznawania się z setkami raportów, badań i opinii pisanych urzedniczo - naukowym bełkotem i pochodzących ze źródeł związanych z jegną bądź drugą stroną. Każdy ma jednak prawo do wypowiedzi i wyrażania opinii, i właśnie dlatego potrzebujemy informacji i prawdziwej debaty. W przeciwnym wypadku temat utonie w morzu rzucanych z jednej i drugiej strony frazesów. -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
a ja bardziej zainteresowanym powyzszym artykulem polecam ciekawy dokument,ukazujacy kulisy badan nad GMO i strategii Monsanto
http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M
-
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Podoba mi się ta debata, jest bardzo potrzebna! Dobrze, że odwołujecie się do licznych badań, ale nie da się nie odnieść wrażenia, że silnie jest ta polemika zabarwiona emocjami. Z każdej strony, Państwa ale także konsumentów - tak mi się przynajmniej wydaje. Komentarz Człowieka powołującego się na miłość jest tego najlepszym przykładem. GMO tak silnie dotyczy życia, naszego, mojego osobistego, wszystkich których kocham, życia moich nienarodzonych dzieci;), że trudno być obojętnym co do tego. Głosy sprzeciwu ze strony społeczeństwa biorą się nie tylko, jak pan niejednokrotnie podkreśla, z zastraszenia przez 'Greenpeace &CompanyZieloni', ale także z (świadomego bądź nie) przekonania pod tytułem: "przeżyliśmy wszyscy dobrych parę tysięcy lat bez GMO, więc lepiej niech zostanie tak jak było". Przynajmniej takie mam wrażenie, kiedy o tym dyskutujemy wśród znajomych, w rodzinie czy na zajęciach na uczelni. Bardzo potrzebne są badania na ten temat i dane naukowe oczywiście, ale bądźmy szczerzy, nie sądze by wiele osób zadało sobie trud sięgnięcia do tych wszystkich artykułów na które się Państwo oboje powołujecie. Ja sama zajrzałam jedynie na jedną stronę i to dotyczącą tej (chorej jak zwykle według mnie) akcji Gpeace. Natomiast myślę, że wiele osób, ma poprostu gotowe zdanie na ten temat: "Nie będę jadł GMO" albo też "I tak pewnie wszystko to GMO, więc co za różnica.Mówią w badaniach że jest ok, to jest ok". I przyznam się, że ja też taką mam. Nie będę jeść GMO lub jeśli nie będzie to możliwe zupełnie, będę jej jadła jak najmniej. Czy to jest zastraszenie? Trudno mi to określić, wszyscy jesteśmy pod ogromnym wpływem ogromu informacji być może ta i owa wypowiedź miała na mnie wpływ. Jak o tym myślę sobie sama, bez danych naukowych itp., to po prostu wydaję mi się to najrozsądniejszym wyjściem - jeść jak dawniej, ale dokładnie obserwować co też tam w Amerykańskim społeczeństwie się wydarzy na przestrzeni kilku pokoleń - może wtedy pojawią się jakieś rewelacje na temat wpływu GMO. Przecież chyba trudno się zarzekać, że się na pewno nie pojawią, bo DZISIAJ zbadano że DZISIAJ nie wpływa to na ludzi i zwierzęta? I wtedy, jeśli dożyję takich rewelacji (jeśli kiedykolwiek będą), to albo będą na korzyść GMO - wtedy zacznej jeść bardziej pewna dobrego wyboru, albo na niekorzyść - wówczas odetchnę z ulgą, że nie jadłam. Wiem trochę samolubne, trochę potworkowate (Amerykanie w wielkim laboratorium;) ), ale tak to wszytko widzę moim Małym Konsumenckim Rozumkiem.
Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za tę dyskusję - bardzo ważna rzecz! -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
Szanowna Pani,
bardzo dziękuję za niezwykle rozsądny głos w dyskusji. Wydaje mi się, że nad GMO warto się zastanowić z dwóch powodów. Jeśli oznacza ono mniej chemii, to powinniśmy wziąć pod uwagę wprowadzenie go upraw. To nie jest tak, że od kilku tysięcy lat rolnictwo wygląda tak samo - bardzo zmieniło się w ciągu ostatniego wieku. Bez nowoczesnych technologii (nawozów, traktorów, komputerów, środków chwasto- i owadobójczych; które oczywiście mają swoje plusy i minusy), nie mielibyśmy tak wysokich plonów, żywność byłaby droga a znaczna część ludzkości skazana na śmierć głodową. Być może więc GMO to kolejny krok w rozwoju rolnictwa oznaczający mniejsze obciążenie dla środowiska. Dlatego przekonuje mnie np. kwestia mykotoksyn w kukurydzy i wolałbym jeść kukurydzę BT niż tę tradycyjną traktowaną opryskami. Po drugie, dzięki GMO może nam się udać stworzyć znacznie korzystniejsze dla zdrowia odmiany pszenicy, soi czy ryżu (większa zawartość błonnika, witamin etc.) Oczywiście wszystko to wymaga spokojnej analizy, gdyż żadna technologia czy metoda upraw (nawet ekologiczna) nie jest w 100% bezpieczna ani tym bardziej w 100% dobra.
Ale równocześnie chciałbym żebyśmy - Pani, czy ja - mieli zagwarantowany wybór. Jeśli nie chce Pani GMO, ma Pani do tego święte prawo. Dlatego potrzebny byłby werdykt komisji ekspertów, czy w Polsce można, i na jakich zasadach, prowadzić uprawy GMO, tradycyjne i ekologiczne. Mam wrażenie, że Greenpeace i inne organizacje zielonych na taką spokojną debatę gotowe nie są. Zamiast tego mamy demonizowanie GMO i całkowicie ideologiczną (pod hasłem "nie poprawiajmy natury") walkę z biotechnologią za pomocą półprawd lub wręcz kłamstw. I to mi się bardzo nie podoba!
Jeszcze raz ogromnie dziękuję za Pani wypowiedź.
Pozdrawiam
MR -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
pomiajac to czy GMO jeste zdrowe czy nie, wazna jest jeszcze jedna rzecz. chodzi o nasiona GMO. czy nasiona GMO są/bedą chronione prawami autorskimi ?
jesli tak tzn ze autor/własciel bedzie z czasem mogł narzucac swoja cene ? zakladajac ze caly swiat przejdzie na GMO to wtedy zywnosc naprawde moze byc bardzo droga. cena nasion bedzie dyktowana przez wlascicieli. -
Re:Debata o GMO: polemika od dr Katarzyny Lisowskiej
"Monsanto" to firma zazwyczaj dzialajaca w sposob mafijno-kryminalny... ma juz za soba setki (slownie - setki) procesow w USA oraz w wielu innych krajach! -
w kwestii formalnej
"zapisy o uprawach GMO pojawiły się w… ustawie o nasiennictwie." a może przepisy? -
Mimo wszystko p. redaktor jest po złej stronie.
Jednak funkcjonuje we mnie głębokie przekonanie, że koncernom trzeba patrzeć na ręce. Atakować je, krytykować, szukać dziury w całym. Nie ma miejsca na obiektywizm czy ferplej. Dzięki pieniądzom są one w uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do konsumenta i bezwzględnie to wykorzystują. Niech się same bronią i nie są potrzebne żadne "obiektywne" artykuły w Polityce. Niestety zawsze podświadomie rodzą się podejrzenia o nieczyste intencje. A to powinno wystarczyć by dać sobie z tym spokój.
