Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

(15)
Z przedwyborczej debaty w TVN 24 nie dowiedzieliśmy się, dlaczego polskie rolnictwo, mimo tak wielkiego wsparcia, nie modernizuje się. Dlaczego ciągle ponad 83 proc. gospodarstw ma powierzchnię mniejszą, niż 10 hektarów.
  • 2011-09-24 11:10 | bryka

    Chłopi zawsze chcą więcej

    Nic w tym dziwnego.Zawsze miałam wrażenie ,że to nie Polska ma swoich chłopów a chłopi mają Polskę na usługi.Racją istnienia kraju,UE,a może i reszty świata jest zadbac o chłopów polskich.Niektórzy z chłopów są rolnikami.
  • 2011-09-24 11:44 | kaesjot

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    A co im się oferuje w zamian za odejście z rolnictwa - zasiłek z pomocy społecznej bo do zasiłku dla bezrobotnych się nie kwalifikują. Trzymają się tej ziemii, bo inaczej zdechliby z głodu. Czy to wyłacznie ich wina ?
  • 2011-09-24 13:21 | camel

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    Ależ nie, to nie jest ich wina. To władze, walcząc o ich głosy zrobiły z nich grupę społeczną specjalnej troski. I to nie ziemia ich utrzymuje, ale państwo, kosztem tych, którzy ziemi nie posiadają. Zauważ, że wszyscy starannie unikają rozróżnienia na rolników produkujących płody rolne i olbrzymią większość, która niczego na rynek nie produkuje a jednocześnie otrzymuje olbrzymie wsparcie, które (przewrotnie) konserwuje ich biedę, jednocześnie stanowiąc znaczny ciężar ekonomiczny dla społeczeństwa. Pomoc powinna być raczej skierowana na organizowanie im spółdzielni rolniczych, scalanie spłachetków ziemi w większe gospodarstwa, zdolne do utrzymania pracujących w nich rolników. Ale to oczywiście nie do zrobienia, bo spółdzielczość głupcom kojarzy się z "komuną".

    Utrzymywanie tak licznej grupy osób uzależnionych od transferów socjalnych zemści się srodze na naszym kraju w postaci pustej kasy ZUSu i braku emerytur dla tych, którzy obecnie pracują na to wszystko. Który to już raz w historii uczciwi ludzie zostaną przez państwo polskie wydmuchani na cacy? Doprawdy trudno zliczyć, ale można śmiało przyjąć, że jest to cechą naszego państwa niezależną od formy rządów i ustroju.
  • 2011-09-24 13:53 | sugadaddy

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    To nie Polak jest najwazniejszy, jak twierdzi PSL, tylko wiesniak, czyli nie koniecznie chłop czy rolnik, tylko ten co jest ze wsi, jak wspaniali peeseleowcy, oraz ci co na wsi mieszkają, a troche ziemi kupili, żeby iść na KRUS. Sam mieszkam na wsi - też do wiesniaków sie zaliczam, ale ze wsi nie pochodzę, toteż można o mnie powiedzieć, że wyszedł z miasta, ale miasto z niego nie. Wieśniak prawdziwy jest tak pazerny, że wiadomo co by zjadł, a nie daj boże jak ktos, albo coś chce pozbawić go, czegoś z czego nawet nie korzysta; jeden obstawił cały staw tzw. żelazkami, bo mu czapla karasie wyżera - sam nigdy ich nie łowi, bo i po co? To jest takie mienie dla mienia.
  • 2011-09-24 17:13 | gospodarz

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    ani te dopłaty nie służą rolnikom, ani też konsumentom -ponieważ giną sparaliżowane w czeluściach zdebilałej biurokracji!!!. Mało kto z szanownych konsumentów sobie chyba zdaje sprawę, ile tak naprawę kosztuje pracy i pieniędzy wyprodukowanie czegokolwiek na polskiej wsi, a ile realnie! na rękę dostaje całych tych dotacji -tenże polski rolnik. Najlepiej to sprawdzić ruszając tyłek z miasta i pogadać z żywymi, a nie medialnymi i nażartymi z haraczu podatnika pseudo rolnikami płacącymi taki sam KRUS jak cała bida reszta.
  • 2011-09-24 19:30 | wnukmarek

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    Debata była nawet niezła, mnie odpowiedziała na wiele pytań. Po pierwsze PO, która przed poprzednimi wyborami obiecywała rozwiązać sprawę KRUS-u, oddała sprawę ubezpieczeń PSL-owi, jak i zresztą całe rolnictwo. Wniosek taki, że aby rządzić PO oddałaby nawet duszę diabłu. Po wtóre polityka państwa wobec rolników spowodowała głównie demoralizację i postawę roszczeniową chłopów.Po trzecie czy ktoś z wypasionych PSL-owców zdaje sobie sprawę, że drobny przedsiębiorca (jednoosobowa firma) płaci składki blisko 900 zł. miesięcznie,wielu nie jest w stanie tego udźwignąć, a późniejsza emerytura jest tylko nieznacznie wyższa niż z KRUS-u, mimo że płaci ok. 10 razy więcej. Narzekający na biedę chłopi, mający niekiedy 3 lub więcej ha w wiejskim sklepie kupują warzywa i owoce, sami swoich nie mają, bo im się nic nie opłaca. Zawsze myślałem, że człowiek niezamożny to chociaż uprawia podstawowe warzywa, jak ma gdzie, ja na działce uprawiam i są wymierne korzyści. Po czwarte już widać kombinację jak obejść wyrok TK w sprawie ubezpieczeń zdrowotnych, bo sytuacja gdzie wszyscy inni płacą za leczenie chłopów, jest niezgodna z konstytucją i elementarnymi zasadami sprawiedliwości społecznej. W ponad 80 milionowych Niemczech dopłaty otrzymuje 300 tysięcy rodzin, u nas prawie 1,5 miliona, to też nie jest korzystna sytuacja i rozdrobnienie tych dopłat konserwuje stan rzeczy i wpływa na dalszą demoralizację chłopów. Wiem, że to nie są łatwe sprawy, bo nie ma pracy, ale na wsi jest łatwiej przetrwać niż w mieście, nikt jakoś nie troszczy się o bezrobotnych poszukujących pracy tak jak o chłopów, mimo że bezrobotnych i chcących znaleźć pracę jest więcej. To przykład, że partie klasowe nie powinny już mieć wpływu na całość polityki państwa. A może każda grupa zawodowa powinna mieć swoją reprezentację w parlamencie, już widzę partie policjantów, żołnierzy, strażaków, pewnie walczyliby o możliwość przejścia na emeryturę po 5 latach, bo piętnaście to zbyt wiele.
  • 2011-09-24 19:38 | warszawiak

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    "W dużo większych od Polski Niemczech dopłaty obszarowe pobiera 352 tys. rolników i wszyscy oni są producentami żywności. U nas – dopłaty dostaje ponad 1,4 mln, ale na rynek sprzedaje zaledwie co trzecie"

    To tylko pol prawdy. W porownaniu na hektar polski rolnik dostaje mniej niz jedna trzecia tego co dostaje rolnik niemiecki. A obydwaj obsluguja ten sam rynek. Jednak niemiec jest w stanie sprzedac za mniej bo wiecej dostaje zapomogi. To dlatego nie wszyscy polscy rolincy sa w stanie sprzedawac na rynek.

    To az tak proste. Oczywista dyskryminacja w Uni. W 2004 Unia obiecala wyrownac doplaty ale byly to tylko obiecanki. To hipokryzja ze strony Uni mistrzow wolnego rynku i wasalstwo ze strony polskiego rzadu.

    Polska powinna narzucic cla na produty rolne z zachodu dopoki doplaty dla rolnikow sie nie wyrownaja. Albo narzucic polska 'quote' na produkty rolne sprzedawane w Polsce. Np, 80% produktow zywnosciowych sprzedawanych w Polsce ma pochodzic z Polski.

    Inni mistrzowie wolnego rynku, USA ochraniaja sie ponad 3000 'quota'.
    Gospodarstwo rolne wcale nie musi byc duze ponad 10 ha. To jeszcze jednen nonsens. Produkty rolne sa produkowane nawet na dzialakach. Nie wszystko co duze to lepsze. Wielkosc nie ma nic wspolnego z efektywnoscia.

    Polskiemu ronictwu nie mozna pozwolic upasc z powodu dyskryminacji systemu zapomog w Uni. A istnienie tych zapomog nie ma nic wspolnego z wolnym rynkiem. Polskie rolnictwo potrzebuje wyksztalconych ludzi, z wizja i ambicja.

    Niestety polskie tumanskie rzady tego nie rozumia. Dozywotni dyktatorzy partyjni ustalaja poziom dozwolonego intelektu na kazdym szczeblu dowodzenia krajem. Jaki Donek tacy poddani w administracj i rzadzie. Taki minister rolnictwa, wszscy skazeni wasalska choroba i nie spodziewajmy sie cudow ani reform.

    Debaty nie ogladalem, czytalem. Zaden z dyskutantow nie wydaje sie rozumiec problemu.

  • 2011-09-24 20:46 | Roman 48

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    Zapraszam do przeczytania www.wykop.pl/ramka/667741/ -pozbawieni-majatku-przez-Komisje - Majatkowa i morze jest link do tego reportarzu, czy potrzebna jest Agencja Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa ???--agencja w Agencji, a kasa leci i to nie mala i branie Unijnej kasy za nie istniejace sady, za laki na bagnach ,za "plantacje drzew orzechowych "-gdzie sa tylko na papierze , tam ida miliony Unijnych pieniedzy - powiazania kolesiowo-polityczno- medialne .Prawo Polskie jest tylko dla biednych !!!
  • 2011-09-25 06:53 | camel

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    Polski rolnik dostaje mniej niż niemiecki, ponieważ na każdego polskiego rolnika przypada kilku chłopów z ziemią, niczego nie produkujących a pobierających dopłaty, ubezpieczonych w KRUSie, korzystających z darmowej opieki zdrowotnej. Zauważ, że dopłaty unijne to tylko mały kawałek wszystkich funduszy absorbowanych przez wieś. A tutaj chodzi o całość. O to, jak bardzo polska wieś obciąża nasz kraj ekonomicznie. Przeznaczenie jeszcze większej ilości pieniędzy niczego nie rozwiąże, tylko problem pogłębi.

    Ograniczenie importu żywności, abyśmy my mieli gorzej i drożej i byli skazani na rodzime, niskiej jakości produkty, jest szczególnie wrednym pomysłem. Spójrz na rynek węgla - podobna polityka doprowadziła do tego, że ludzi nie stać na polski, kilkakrotnie przedrożony węgiel. Palą śmieciami. Jedno jest symptomatyczne - wszelkie pomysły "uzdrawiania" zawsze opierają się na zasadzie zwiększania wyzysku pracujących na rzecz uprzywilejowanych. A chłopstwo jest uprzywilejowane od głów do stóp, że prawie bardziej nie można. Kosztem reszty społeczeństwa ich los się bardzo poprawił. Może już dość?
  • 2011-09-25 08:39 | wnukmarek

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    @ warszawiak

    Piszemy o dwóch różnych sprawach. To, że nasi politycy rozumieją politykę tylko poprzez brylowanie na salonach, rauty i osobiste lub co najwyżej partyjniackie korzyści, każdy widzi i nie dotyczy to tylko rolnictwa. Wasalizm wobec UE i USA jest żenujący i ośmieszający nas w świecie. Ciągłe porażki w dyplomacji świadczą też o dyletanctwie, ale serwowane są społeczeństwu jako pasmo sukcesów, w czym PO bije na głowę wszystkich. A druga sprawa to brak jakichkolwiek starań o zmianę mentalności chłopów i powodowanie wzrostu coraz większych roszczeń w stosunku do coraz biedniejszego społeczeństwa, które musi się składać na leczenie i emerytury dla nich.
  • 2011-09-25 10:42 | warszawiak

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    Calkowita zgoda. Zeby naprawic rolnictwo trzeba naprawic przyczyny zla czym jest dyskryminacja polskiego rolnika w Uni. Po wyeliminowaniu dyskryminacji polskie rolnictwo bedzie mialo szanse stanac na wlasnych nogach.
    Wtedy polski rolnik nie bedzie potrzebowal zadnych ulg ze strony budzetu.

    Obecna sytuacja jest wiecej niz zabawna. Unijna dyskryminacja niszczy polskiego rolnika a budzet dotaktowo za to placi.

  • 2011-09-25 10:51 | warszawiak

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    "A druga sprawa to brak jakichkolwiek starań o zmianę mentalności chłopów"

    Z klucza partyjnago nie moze sie wylonic zadna osoba ktora swa inteligencja przewyzsza partyjnego dyktatora. A tacy ludzie sa potrzebni zeby zmienic polska wies. In nie tylko wies. Tacy ludzie na pewno sa, ale sa zablokowani.
    Dyktatorzy partyjni pozbywaja sie takich ludzi z partii. To sabotaz o najwyzszym stopniu szkodliwosci spolecznej.
  • 2011-09-25 14:01 | kaesjot

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    Właściwie to zgadzam się z Tobą.
    Jedyny liczący się polityczny reprezentant wsi PSL konserwuje aktualny stan rzeczy. PGR-y zlikwidował Mazowiecki wespół z Balcerowiczem nie dając tym ludziom choćby szansy spróbowania samodzielności np. poprzez spółki pracownicze. Jedne by się rozwinęły inne padły ale wówczas pretensje mogliby mieć tylko do siebie samych. Spółdzielnie (RSP, GS-y , SM-y) w części upadły, niektóre wegetują żyjąc po części z wyzbywania się majątku, którego dorobiły się za komuny. Nieliczne tylko rozwijają się i kwitną ale w tym nie ma zasługi żadnego z rządów ostatniego XX-lecia.
    Podsumowująć - teraz nie ma ŻADNEJ polityki wobec rolnictwa.
    No ale czego oczekiwać po zmieniających się co 4 lata ekipach, z których kazda dochodzi do władzy nie na bazie konstruktywnego programu lecz krytyce aktualnie rzadzących.
  • 2011-09-26 11:34 | miki

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    w tego typy dyskusjach zawsze jest równanie dopłaty = wieś = rolnictwo (czyli ile to pieniędzy spływa z dopłat dla rolników czyli mieszkańców wsi) ale bardzo często zapomina się o możliwym rówaniu dopłaty = miasto = rolnictwo? (rolnictwo ze znakiem zapytania). Nie wiem czy były prowadzone badania dotyczące ile tak naprawde pieniędzy z dopłat trafia do ludzi którzy jedynie są właścicielami/dzierzawcami setek, czasami tysiecy hektarów, którzy ze wsią nie mają nic wspólnego gdyż żyją w dużych aglomeracjach miejskich, którzy nic!!! nie produkują bo posadzili sad z którego zbieraja jedynie dopłaty, posiali trawę którą zamiast zbierać rozdrabniają i pozostawiaja na polu. Te pieniądze nie trafiaja na wieś, nie powodują rozwoju rolnictwa.
    Jaki jest sens drukowanie artykułów powielajacych utarte, często nieprawdziwe schematy bez próby jakiejkolwiek analizy stanu rzeczywistego?
  • 2011-09-27 01:34 | MB

    Re:Debata wyborcza # 3 - o rolnictwie

    Miki wie zdecydowanie więcej o polskiej wsi niż red. Solska.