Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

(12)
O powodach kryzysu w armii, dymisjach generałów i tajemnicach swego gabinetu opowiada w rozmowie z POLITYKA.PL minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.
  • 2011-09-26 03:07 | slawek

    minister

    Pan minister moze zapomnial w PRL LWP posiadalo sluzbowe mieszkania dla aficerow i ich rodzin.Moze wrocic do tego?Co do dowodcow ktorzy na swoim stanowisku spedzaja pare miesiecy i sa przenoszeni w nowe miesce,to ciagnie sie latami.Awans na nowe wysze stanowiskio w w celu awansu na wyszy stopien. W taki sposob produkuje sie generalow,zatym idzie wysze uposazenie a do kompetecji ekspersowych generalow jest wiele zstzerzen.Nowy miniser MON nowe zmiany,rezygnacje,dimisje,itp.
  • 2011-09-26 05:52 | warszawiak

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    Jakie reformy ??? Na dwa tygodnie pred wyborami. To jest parodia.

    Minister Obrony Narodowej nie ma zielonego pojecia o wojsku. Nawet w wojsku nie byl. To przeciez cyrk. Niestety Donek Tusk jest niepoczytalny. Ministem skarbu jest geodeta,....
    Skandaliczny brak elementarnego poczucia odpowiedzialnosci przez tego premiera ktory nie ma najbardziej elementarnych zdolnosci przywodczych, ani kwalifikacji ani doswiadczenia.

    Ministrem Obrony powinien byc emerytowany general.
  • 2011-09-26 06:29 | Adalbert

    Re: Wojsko złożone z najemników jest niemoralne

    Argumenty tego stopnia obłudy , że armia powinna być "profesjonalna" czyli złożona z opłacanych pracowników są dyrektywą nowych władców świata , czyli ponurych globalistów. Za taką armię płaci naród , a rządzi grupa wpływowych osób związana z rządem , który jest zakładnikiem ponadnarodowych instytucji finansowych. Jeżeli rząd nie słucha tych "instytucji" , lub wymiguje się od realizacji ich postanowień , to zostaje "wybatożony" jak każdy niewolnik i te instytucje za pomocą spekulantów finansowych pokazują temu rządowi jego miejsce w szeregu.
    Wojsko z poboru jest wojskiem narodowym , bo służą w nim synowie wszystkich klas , a za takim wojskiem naród się upomni, gdyby je próbowano wysłać tam , gdzie nie powinno być.
    Bez powrotu do poboru , wszelkie dyskusje są jałowe.
  • 2011-09-26 08:21 | wnukmarek

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    Artykuł pokazuje tylko degrengoladę w armii, w której mało prawdziwych żołnierzy, a masa wszelkiej maści dekowników. Cywilni ministrowie realizują tylko cele polityczno-partyjniackie ,więc morale w armii żadne. Ta cała reforma to jeden wielki skandal i marnotrawstwo. Do czego by się rządzący nie dotknęli i wszystko muszą spi.....ć. A najgorsi są "poprawiacze", tylko stabilność i stabilizacja na dłuższą metę może wpływać na lepszą jakość, ciągłe zmiany w połączeniu z niekompetencja to chaos i bezwład.
  • 2011-09-26 09:27 | zbych

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    nie ma to jak solidna armia z epoki kamienia łupanego
    hahahaha
  • 2011-09-26 11:09 | bryka

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    Armia usytuowana jest w państwie tak jak inne instytucje publiczne.Spółki skarbowe,TVP,ZUS...Pełni "misję" na rzecz państwa.Zarządzanie nią jest takie samo jak pozostałymi w/w instytucjami.Traktowane są one wszystkie jako "łup polityczny" z głównym zadaniem "wykarmienia" rządzących oraz krewnych i znajomych królika.Misja jest na fasadzie zadanie za fasadą.Radą na ten stan rzeczy jest prywatyzacja.Nie dlatego by uczyniła te instytucje b.efektywnymi ,często tak się nie staje,lecz by ewentualnych pasożytów karmił już właściciel a nie budżet państwa.Traci się dywidendę ale ograniczenie wydatków budzetowych jest zwykle korzystniejsze.Armii ,z powodów doktrynalnych i tromtadracji nie można sprywatyzowac.Trzeba zlikwidowac.Przez ostatnich parę stuleci "w rekach polskich polityków" przynosiła tylko kleski i udrekę."Cud nad Wisłą" sprawiło pospolite ruszenie.Zostawic parę druzyn teatralnych ,czy honorowych by politycy mieli się czym bawic.
  • 2011-09-26 11:12 | tomek

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    Mam pytanie do pana ministra. Czy kiedykolwiek będzie ujawniony i podany do publicznej wiadomości zakres i wyniki kontroli przeprowadzonej dn.31.01.2008r w oddziale elbląskim ŻW dotyczącej nielegalnego stosowania podsłuchów
  • 2011-09-26 11:17 | bryka

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    Uzupełnie.Zobowiazania sojusznicze należy zrealizowac poprzez pozostawienie realnych (nie wiele tego)struktur wojskowych podporządkowanych i zarządzanych wyłącznie przez dowództwo NATO.
  • 2011-09-26 12:17 | warszawiak

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    "by ewentualnych pasożytów karmił już właściciel a nie budżet państwa"

    To nie ma zadnego sensu. Jedynym klientem takiej prywatnej armi moze byc tylko "Panstwo". Albo bedzie balagan nie z tej ziemi. Taka armia mogla by pracowac np dla pana Kulczyka alb krola Arabi Saudyjskiej.

    Tu nalezy rozpoznac ze Siemianiak nie zadnego pojecia o armi. To jeden z przykladow skandalicznego braku odpowiedzialnosci ze strony dyktatora Donka Tuska.
    Siemianiak z kolei nie powinien takiej pozycji przjac. Niestety nie bylo go stac na takie stanowisko.
  • 2011-09-26 21:51 | krasnoludek

    A mnie się wydaje, że

    , że armii polskiej to już prawie nie ma.
    Przestarzały sprzęt. Nowego sprzętu jak na lekarstwo. Mobilność ludzi i ich oddanie idei wojskowości bliska "zeru".
    Którzy z obecnych ludzi władzy byli w wojsku i znają wojsko od podszewki, ilu poczuło smród poligonu?
    Oni po prostu tego nie rozumią. Myślą, że to taka zabawa w wojnę i zabawa drogimi zabawkami.
    Z munduru w ostatnich czasach, ktoś chciał zrobić szmatę. Jeszcze można to naprawić, ale czy taka jest wola rządzących?

    Wojskowi mają wiele uzasadnionego żalu do rządzących tych obecnie i tych rządzących wcześniej.
    Moim zdaniem ten żal jest uzasadniony.

    Ilu z nich w imię niby "wolności słowa" w latach wcześniejszych pluło na wojsko i śmiało się z tych, którzy nie potrafili się z niego wymigać?
    A teraz chcą zawodowego żołnierza specjalistę za 2000 PLN?



  • 2011-09-27 17:38 | marslaw1

    Re:ROZMOWA: Nowy szef MON o reformach w armii

    Zostań mopanku korespondentem ND lub Gazety Polskiej....""
  • 2011-09-27 23:07 | Krzysztof Mazur

    Rekomendacje dla Ministra

    Zasady reformowania armii
    Minister Tomasz Siemoniak, rozpoczął urzędowanie i będzie kontynuował proces reorganizacji armii. Kilka uwag laika poniżej.
    Zracjonalizować wydatki armii. Armia płaci za wysokie ceny za sprzęt i usługi, które kupuje (przykład: http://www.polityka.pl/kraj/1519660,1,co-kupuje-armia-tarpany.read). Kwatermistrzowie, osób odpowiedzialnych za zakupy dla armii zostaną przeszkoleni w redukcji kosztów. Zweryfikowany zostanie system raportowania o zakupach oraz postawione odpowiedzialnym osobom zadania redukcji kosztów.
    Zlikwidować Narodowe Siły Rezerwowe. Jest to nieudolna kopia rozwiązania amerykańskiego, która nie sprawdzi się w warunkach polskich. Polska armia jest armią obronną a nie inwazyjną jak armia amerykańska. W zawodowej 100 tys. armii jest jedynie ok. 30 tys. szeregowców i st. szeregowców, reszta to podoficerowie i oficerowie wielu z nich siedzących za biurkiem i nie jest zdolna do wyjścia „w pole”. Rezultat: w ostatnich latach armia nie była w stanie wspierać służby cywilne w sytuacji klęsk żywiołowych (przykład powodzi). NSR mają być taką zapchaj dziurą zwalniającą żołnierzy z obowiązku pracy na rzecz cywilów w sytuacjach kryzysowych. Ich wartość bojowa będzie równa zeru. NSR to pieniądze wyrzucone w błoto.
    Zmienić strukturę armii: tak aby 70-80 tys. żołnierzy było zdolnych wyjść „w pole”, a ok. 20-30 tys. żołnierzy stanowiło służby wsparcia. Obecnie proporcje są odwrotne. Zlikwidowanie zbędnych jednostek wsparcia w armii i korpusu oficerów i podoficerów siedzących za biurkami.
    Określić niezbędną liczebność armii. 100 tys. żołnierzy to liczba wzięta z sufitu. Podstawą do określenia liczebności armii zawodowej (zdolnej wyjść ‘w pole”) jest niezbędna liczebność armii pierwszego rzutu tj. armii jaka powinna być zmobilizowana w ciągu 48 godzin do prowadzenia wojny obronnej (prawdopodobnie konieczne jest ok. 300 – 500 tys. żołnierzy). Drugim parametrem jest liczba byłych żołnierzy zawodowych, których można zmobilizować w ciągu 48 godzin. Wniosek: im większy udział żołnierz zawodowych zatrudnionych na krótkich kontraktach 5-7 lat, tym więcej potencjalnych rezerwistów do mobilizacji, tym mniejsza może być armia zawodowa.
    Podniesienie wynagrodzeń żołnierzy, likwidacja przywilejów emerytalnych. Patrz poprzednie wpisy: http://krzysztofmazur.blox.pl/2011/07/Reforma-systemu-emerytalnego-Emerytury-mundurowe.html
    http://krzysztofmazur.blox.pl/2011/07/Reforma-systemu-emerytalnego-Emerytury-mundurowe-1.html