Czytam stwierdzenie Redakcji, że "potrzeba rzetelnych debat i to najlepiej z udziałem najlepszych specjalistów" i mam pytanie: Czy oznacza to, że użytkownicy, którzy być może kiedyś będą cierpieć z powodu braku odpowiedzialności owych specjalistów nie mają już nic do powiedzenia? Czy takie powinno być rozumienie demokracji? Bo moje jest zupełnie inne a postawę Redakcji uważam za skrajnie arogancką i nieodpowiedzialną.
Argumenty w dyskusji zostały wymienione. Dlatego pozwoliłem sobie przeanalizować artykuł p. Miś z Greenpeace z odpowiedź Pana MR pod względem językowym. Oto wynik
Pan Redaktor MR:
Retoryczne uszczypliwości
Zwalczają wszelkimi dostępnymi metodami
Demagogiczne argumenty
Argumenty w stylu „a u was biją…”
Nieprawdziwe bądź niezweryfikowane informacje
Łamanie prawa
Wojujący działacz
Nie rozumiem, o co chodzi
Nigdzie nie twierdzę (2)
Jakieś fundamentalne odkrycie
Pani wątpliwa argumentacja
Nigdzie nie wyrażam
Pisze w liczbie mnogie ale podaje jeden przykład
Wątpliwy pojedynczy przykład
Demagogiczny chwyt
Nieprawdziwe stwierdzenie
Rzekome samobójstwa
Twierdzi Pani
Nie powołuje na żadne wiarygodne źródła
Unika racjonalnej debyty
Ucieka od merytorycznej oceny
Demagogiczna kampania zamiast rzetelnej argumentacji
Uprawianie czarnego PR
Składanie prawdy na ołtarzu
Etyczne sianie strachu i paniki
Antynaukowe sekciarstwo
-------------------
Natomiast Pani Miś pisze:
Nie zadał sobie trudu
Wyraża bezkrytyczne zaufanie
Przedstawiciele firm fabrykowali oszczerstwa (fakt)
Cyniczny argument o ratowaniu świata
----------------
To chyba wystarczające porównanie jakości dyskutantów.
Moje pytanie do redakcji: Czy ten stek insynuacji to jest owa "rzeczowa" dyskusja, którą Redakcja firmuje?
Z poważaniem
ZWO
Wyszukaj na forum
Forum
GMO – spór trwa
(6)
I pewnie jeszcze potrwa, ponieważ zwolennicy i przeciwnicy organizmów modyfikowanych genetycznie wysuwają coraz cięższe argumenty.
-
-
Re:GMO – spór trwa
ZWO, dziekuje i podpisuje sie pod twoim tekstem nt. rzeczowej dyskusji. -
Re:GMO – spór trwa
Zgadza się, że przeciwko pani Miś argumentów było dużo więcej, niż w drugą stronę. Całość zresztą przywodzi na myśl odwieczny strach ludzi prostych przed wszystkim, co nowe: pociągi miały sprawić, że krowom odbierze mleko, radio powodowało napromieniowywanie i rozliczne choroby, potem telefonia komórkowa a teraz GMO jest diabłem. Zawsze istnieje grupa wiecznie wystraszonych acz nic nie rozumiejących, skłonna do siania paniki. To rzecz nie podlegająca ocenie rozumowej, stąd debatowanie z przeciwnikami GMO ma mało sensu. Owszem, Polska powinna zabronić GMO, bo tylko ten krok zapewni ochronę naszej tradycyjnej wsi, chłopskiej biedy i zacofania, które są ostoją polskości, jak wiemy z licznych enuncjacji polityków. -
Pan Camel
To bardzo ciekawa odpowiedź. Tylko co ja mam zrobić, kiedy wobec rozhisteryzowanych przeciwników GMO jestem jej zwolennikiem a wobec "naukowo" cynicznych zwolenników - przeciwnikiem?
Na dodatek argumenty są różne, na poziomie niszczycieli maszyn i na poziomie odpowiedzialności za państwo i społeczeństwo. Odróżniasz? No to jak oceniasz wrzask w Europie o prawo do niszczenia Śląska górnictwem i zatruwania Polski spalinami elektrowni czy samochodów bez katalizatora. Albo kompletne niszczenie krajobrazu żeby zrobić Rosji na złość gazem? Albo wyniszczanie ryb na Bałtyku? Albo niszczenie kraju dzikim budownictwem. Czy protestują tylko "wiecznie wystraszeni"?
A inny przykład: Przez 40 lat azbest uważany był za genialny materiał w budownictwie. Dzisiaj jest to jedna z gorszych trucizn. Widziałeś, jak się umiera na azbestozę? Bo ja tak. -
Re:GMO – spór musi trwać
Jeżeli kraje Europy zachodniej zakazują stosowania GMO, to gdzie Polska będzie eksportować żywność ? Jeżeli Rosja, Ukraina , Białoruś zakazuje GMO to gdzie Polska będzie eksportować żywność ? Jeżeli GMO jest niekoszerne , to gdzie Polska będzie eksportować żywność ?
To nie naturalne śiwństwo -GMO będzie paszą dla biednych , a bogaci już korzystają ze zdrowej żywności , kupując w sklepach specjalnie dla nich stworzonych. -
Re:GMO – spór trwa
No toście sobie reklamę zrobili! Z przykrością stwierdzam, że autor artykułu nie ma ŻADNEGO pojęcia czym jest GMO. Jeśli takich ludzi zatrudniacie w dziale NAUKA, to jest to przerażające. Za co płacicie tym ludziom? P.B. nie przeczytał/przeczytała niczego na temat genetyki (albo było to czytanie bez zrozumienia) i śmie się publicznie wypowiadać na ten temat na waszych łamach i to w imieniu Redakcji! Jeśli jest to działanie celowe i myślicie, że ludzie łykną te idiotyzmy, to jesteście w wielkim błędzie. Polecam stronę wydziału biotechnologii www.biotechnolog.pl
