Dla US Army te glupie 17 mln. baksow to jest pryszcz, ktory mozna wrzucic w dowolna czrana dziure bez ksiegowania. Rowniez na badania, ktorych rewlwacyjne wyniki mozna juz bylo przewidziec na podstawie wieloletniego uczestniczenia w dyskusjach na imieninach u cioci. Wiecej - za jedna dziesiata tej sumy zobowiazuje sie zorganizowac imieniny, na ktorych wyniki te zostana skutecznie podwazone. Za darmo natomiast moge podrzucic dla zachety kilka przykladow. W pewnym kraju nad Wisla cos kolo 95% jego mieszkancow bylo przez 45 lat przekonanych, ze system, w ktorym im przyszlo zyc jest z gruntu zly i wart obalenia, oraz ze system panujacy w US jest rajem na ziemii wartym natychymiastowego wprowadzenia. Poglad ten (poza kilkoma latami powojennego trroru) byl dosc swobodnie rozpowszechniany w dostepnej wowczas sieci (imieniny u cioci, pogaduszki w szkole i w pracy itp...), a mimo to nic z tego nie wyniklo i pozar buszu rozpoczal sie dopiero, kiedy jeden (slownie - jeden) elektryk przeskoczyl przez jeden (cyfrowo -1) plot. 95% to (jak mozna sprawdzic na Wiki) jest wiecej niz 10%. Wiec czemu pozoga nie wybuchla juz w 1960 roku? Z braku buszu? Naukowiec za te 17 mln. sam sobie nadto przeczy. Bo raz mowi o 10% aktywistow, za drugim razem powiada, ze przemiany w relacjach rasowych zostaly zapoczatkowane w US, kiedy czarnoskora POPULACJA pezkroczyla 10% ludnosci kraju.
Czyzby wszyscy czarnoskorzy byli aktywistami? Ja znam jednego (M. L. King, patrz - Wiki), ale powiedzmy, ze bylo ich 10%. 10% z 10% to 0.1% calosci spoleczenstwa, czyli gruba ponizej przewidzianej przez teorie wartosci progowej. A czy na przyklad kumple pana Hitlera, aktywisci, stanowili rzeczywiscie 10% ludnosci Republiki Weimarskiej?
A drogiej sercu uczonego Armii, czy w kazdym oddziale idacym do ataku jest dziesiec procent zolnierzy przkonanych o tym, ze byc za chwile zastrzelonym jest fajnie i slusznie. Cos mi sie wydaje, ze takim przkonanym (ze to dla zolniezry dobrze) jest zaledwie dowodca i, co najwyzej, paru fanatykow, ktorzy zmuszaja innych do boju rozkazem, a to chyba mniej niz 10% .
Itepe...
Dziekuje, przelew elektroniczny na 10% z 17mln. prosze wyslac na znany P. Redaktorowi adres. A propos - cytat z ksiazki p. Wattsa jest parafraza powiedzonka z pewnej ksiazki
o pewnym niedzwi adku, ktorej tytulu ani autora na wszelki wypadek nie wymienie, czyba ze P. Redaktor dorzuci kloejne 10% na prawowanie sie z prawnikami P. Disneya.
Wyszukaj na forum
Forum
Jak przwidywać społeczne zachowania?
(7)
Rozmowa z prof. Bolesławem Szymańskim, matematykiem i informatykiem z Rensselaer Polytechnic Institute w Troy (USA), o tym, że wystarczy 10 proc. głęboko przekonanych, by dokonała się zmiana społeczna
-
-
Re:Jak przwidywać społeczne zachowania?
Zaiste, warto czasami przekłuć naukowy balon...
Inna sprawa: co takiego chce przez te badania US Army osiągnąć? Mnie wyobraźni nie starczy. -
Re:Jak przwidywać społeczne zachowania?
Komentarz zaiste trafny. Brawo!
Wchodzac w szczegoly - najlepiej by bylo zajrzec do oryginalnego artykulu (http://www.nature.com/nature/journal/v473/n7346/full/nature10011.html), ktorego rzeczony Barabasi jest trzecim (ostatnim) autorem. Dla mnie konkluzja, z niego jest stwierdzenie, ze pewne rodzaje sieci jest latwiej kontrolowac niz nam sie wydaje (lub raczej wydawalo) i ze mozna to zrobic w inny sposob niz myslano do tej pory - ale wciaz nie wiadomo jak to technicznie zrobic. Dlatego samo mowienie o pewnej masie krytycznej jest znacznym uproszczeniem. Co wiecej spoleczenstwo (przyjmujac sieciowy punkt widzenia) nie jest jedna siecia zlozona ale mieszanina roznych sieci zlozonych, ktorych funkcjonowanie zalezy od kolejnych sieci. Zachowanie tego typu ukladow moze byc bardzo rozne od zachowania poszczegolnych komponentow skladajacych sie na taki uklad.
Wydaje mi sie, ze stwierdzenie ze wystarczy przejac kontrole nad mala czescia sieci zeby kontrolowac ja w calosci jest interesujace. Interesujacy jest tez sposob (formalizm) pokazujacy to. Oczywiscie mozna dyskutowac czy jest to wynik zaskakujacy czy dajacy sie przewidziec. W przeszlosci chcac przejac kontrole nad krolestwem mozna bylo podjac probe ... zabicia krola a natepnie ogloszenia sie nowym krolem. Dlatego bardziej interesujace i zaskakujace, jest pokazanie ze wezly ktore nalezy kontrolowac nie musza byc "hubami" (wezlami o najwiekszej liczbie polaczen). Dlatego moze istnieja inne bardziej subtelne mozliwosci przejecia kontroli nad siecia. Autorzy pokazuja, ze tak jest (lub raczej, ze tak moze byc). Dlatego dzieki kontroli malej czesci sieci mozna kontrolowac cala siec, ALE te wezly ktore kontrolujemy nie moga byc wybrane w sposob losowy. Dlatego sama masa krytyczna nie wystarczy.
-
Re:Jak przwidywać społeczne zachowania?
nie masz racji. mówi się że to "surfer płynie na fali". Żeby pojawił się ten jeden lider potrzebna jest fala która wzbiera z społeczeństwie. Jeżeli lider nie trafi w swój czas to nikt się o jego istnieniu nawet nie dowie. Nie spodziewaj się też że na dwóch stronach z tygodnika Polityka znajdziesz całą wiedzę na temat tej dziedziny. Znajdziesz raczej celowe olbrzymie uproszczenie zagadnienia. -
aktywisci
Takie Prawo i Sprawiedliwosc - mysle ze z 10% spoleczenstwa, to bedzie ich "twardy elektorat", "aktywisci". Tylko czekac, az osiagna mase krytyczna... A potem skokowo... Piekna wizja, prawda? -
Re:Jak przwidywać społeczne zachowania?
a no trudno sie tutaj nie zgodzić z komentarzami. PiS ma swoje 10% i jakoś szału ni ma. Twitter w Polsce się przyjmuje słabo, a dodatkowo, kiedyś czytałem artykuł o tym, jak to korporacyjne zabiegi marketingowe co do budowania wielkich supermarketów w naszym kraju, przynoszą odwrotne skutki niż w całej Europie zachodniej i USA. Czyli do tego 10% pasuje dodać nadawce odbiorce, czas i miejsce plus miliony innych aspektów. Fajne badania ale to jest dopiero kolejka na lot w Himalaje, nie mówiąc o samym wspinaniu się na szczyt. Maja hajs niech wydają, zgłupieć nie zgłupiejemy, o ile nikt nie wykorzysta wyników do siania propagandy typu - bombardujemy Irak bo tam tkwi rozwiązanie wszystkich problemów. -
Re:Jak przwidywać społeczne zachowania?
Bardzo ciekawy artykuł. Mnie osobiście interesują przemiany społeczeństwa polskiego oraz spostrzegany nie tylko przeze mnie infantylizm i łatwowierność dużej jego części. Znamienne było w swoim czasie bezkrytyczne zawierzenie człowiekowi znikąd, Stanowi Tymińskiemu przez blisko 30% polskich wyborców, czy też fenomen popularności Andrzeja Leppera. Obecnie zręczny demagog i kłamca, Jarosław Kaczyński, znów zdobywa bezwarunkowe poparcie blisko 30% polskich wyborców. Czyżby blisko 1/3 dorosłych Polaków cierpiała na infantylizm, naiwność i zanik pamięci?
