Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

(21)
W 1991 roku ukazały się najgłośniejsze płyty Nirvany, Pearl Jam i Soundgarden. To największe sukcesy grunge, dla niektórych – ostatni taki wybuch muzyki rockowej w ogóle. A jak było naprawdę?
  • 2011-10-02 11:15 | frugopij

    pierwsza połowa lat 90-tych

    Wtórne? Może, ale i tak tamte czasy muzycznie rządziły. Wspomniane grupy, do tego najlepsza forma RHCP, R.E.M, Faith No More, Primus, RATM, Kyuss, Sick of It All, Type O Negative, Suicidal Tendencies... i masa innych. Było czego słuchać.
  • 2011-10-05 11:24 | Aga

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Faith No More, Kyuss, Type O Negative - wymieniłeś moje ulubione zespoły :) Było czego słuchać.
    No właśnie i gdzie Alicja?
  • 2011-10-12 21:26 | bourbonboy

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Teraz też jest czego posłuchać, tylko trzeba sobie poszukać w sieci. Trochę wytrwałości i kolejne niesamowite zespoły pojawiają się jak na dłoni. Polecam chociażby ( pierwszy z brzegu ): CLUTCH. Pozdrawiam
  • 2011-10-02 11:59 | ronin

    Grunge, czyli dwie dekady z syfem

    "Po trzecie wreszcie, ani na Nirvanie, ani na żadnej innej grupie pokolenia wielki świat mógłby się nie poznać, gdyby do Seattle nie przybył Everett True, dziennikarz"

    Dziennikarska mitomania, rotfl.

    "Kanon sceny Seattle:"

    Na wymioty mi się zbiera, gdzie Alice In Chains?
  • 2011-10-02 13:17 | adamo33

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Rozumiem, że jest to Pański subiektywny kanon, bo mam podobnej zdanie jak "ronin". Brak "Alice in Chain" jest dla mnie niezrozumiały.

    Może kanon trzeba było trochę powiększyć. Np do 10 pozycji.
    Bo jeśli jest "Mother Love Bone", to dlaczego zabrakło "Green River". To też ważna kapela.
    A gdzie "Temple Of The Dog". Niby jednorazowy projekt, ale też ważny dla historii grunge.
  • 2011-10-02 16:03 | Elegio

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Dla mnie również nie zrozumiały jest brak Alice in Chains.
  • 2011-10-04 18:45 | pantherion

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    niepojete, prawda?
  • 2011-10-02 13:48 | Asha

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Bartek, coś Ci się miesza, Pearl Jam sprzedał sporo więcej płyt niż Nirvana, w samych Stanach Nevermind certyfikowano platyną 10 razy podczas gdy Ten razy 13. Liczby mówią same za siebie.
  • 2011-10-02 13:50 | Dave

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Zgadzam się z przedmówcami, brak Alicji rzuca się w oczy.
    Swoją drogą 91 i 92 rok, to jedne z najlepszych lat w całej historii muzyki, tyle genialnych płyt wyszło, że można by zapełnić niezły regał.
  • 2011-10-02 14:11 | Zaratustra

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Nirvana jest w bardzo ścisłej czołówce najbardziej przereklamowanych zespołów na świecie. Nie wiem nawet, czy przypadkiem nie lideruje w tym zestawieniu.

    Przede wszystkim Alice In Chains, Sonic Youth, Kyuss, Tool i masa innych kapel zasługuje na większa uwagę od Nirvany.
  • 2011-10-03 15:26 | Dirt

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Opinia o przereklamowaniu Nirvany to oczywiście wymysł tych, którzy wolą inne kapele, ale prawda jest taka, że Nirvana miała więcej potencjalnych hitów. Grała może prościej niż np. Alice In Chains, czy Soundgarden, ale to nie o skomplikowanie i aspekty techniczne tu chodzi. Pozatym Kurt Cobain był frontmanem idealnym. Był tajemniczy, niechlujny, miał pomysł na muzykę i brzmienie zespołu, miał interesującą barwę głosu i specyficzny styl śpiewania, rozwalał sprzęt lepiej niż sam Jimi Hendrix. Jego bunt i obojętne podejście do sławy i zarabiania pieniędzy podobały się fanom ostrego grania. Był szczery i prawdziwy, co rzucało się w oczy. Był antyidolem i antywirtuozem, jak zresztą sam o sobie mówił.
  • 2011-10-02 19:39 | Orca

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Chcialabym dodac kilka ciekawostek do tego artykulu. W Seattle miesci sie Experience Music Project, muzeum muzyki, ktorego zalozycielem i wlascicielem jest Paul Allen (ten od Microsoft). Sam EMP to oddzielny i dlugi temat. Wspomne tylko, ze w EMP jest bardzo duza sekcja poswiecona zespolom Nirvana, Pearl Jam i wszystkim innym z tego regionu.
    Kurt Cobain urodzil sie i wychowal w okolicach miasta Aberdeen, WA. Od kilku lat znak powitalny przy drodze stanowej numer 12 prowadzacej do Aberdeen zawiera, oprocz tradycyjnego powitania "Welcome to Aberdeen" cytat tekstu Cobaina "Come As You Are". https://picasaweb.google.com/OrcaTrails/Signs#5633340335942261666

    Prochy Cobaina zostaly wysypane do okolicznego strumyka o nazwie McLane Creek. Cobain znalazl duzo inspiracji na brzegach tego strumyka.

    Turysci, ktorzy mieliby ochote zobaczyc dom, w ktorym urodzil sie Kurt mieliby troche problemu ze znalezieniem tego domu. Chyba, ze znaja adres. Mieszkancy miasta Aberdeen i pracownicy biur turystyczbych w tym miescie nie udostepnia informacji na temat miejsca zamieszkania Kurta. Przyczyna jest fakt, ze Kurt nigdy nie szukal popularnosci i slawy. Udostepnienie adresu spowodowaloby najazd turystow, siedzacych dniami i nocami przy domu. Wszyscy, ktorzy znali Kurta zgadzaja sie, ze Cobain nigdy by nie poparl zbiorowych manifestow popularnosci. W najlepszym wypadku pracownicy biura turystycznego narysuja duze kolo na mapie Aberdeen, i powiedza, ze jesli bedziesz spacerowal po tych ulicach, sa to te same ulice, po ktorych spacerowal Kurt.

    Odnosnie samego artykulu - troche bylabym ostrozniejsza z przytaczaniem informacji ogolnie dostepnych przez Internet. Czasami tym faktom brakuje kontekstu i stad biora sie stereotypy.
  • 2011-10-03 00:50 | slawek

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Perl Jam swietuje 20 lecie istnienia i towarzyszy temu trasa koncertowa.Po przerwanym turne Nirwany w Europie,Wlochy spowodowane przedawkowaniem narkotykow przez Kurta Gobana,Nirwana powrocila na scene?Koniec Nirwany nastopil wraz smiercia Kurta Gobaina..Nirwana przetrwala probe czasu tylko przez samobojstwo Kurta.
  • 2011-10-03 02:28 | maja89

    "hype" to raczej "szum" (medialny, w znaczeniu pompowania) a nie "zadyma"

    "grunge" to "burkliwy", opryskliwy. Raczej nie "syf"
  • 2011-10-03 16:07 | Gostek P.

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Przykro mi Majo89, ale nie do końca masz rację.
    Przede wszystkim, "grunge" to rzeczownik, nie przymiotnik.
    Po drugie, 1. definicja z dictionary.com (czyli Random House Dictionary), to: "dirt, filth, rubbish".
    http://dictionary.reference.com/browse/grunge

    Ja bym "grunge" nazwał np. mieszaninę piasku, kurzu i smaru oblepiającą przerzutki rowerowe :-)

    Co do "hype" tak, tylko to jest tytuł, a nie można nazwać materiału o Vedderze "Szum Medialny".

    Na koniec, niech ktoś wspomni o syfiastym remasterze Neverminda, który w porównaniu z oryginalnym wydaniem brzmi jak smooth jazz.
    To w ogóle jakaś niepokojąca tendencja - wygładzanie surowego brzmienia tych płyt, zupełnie niezgodna z ich duchem.
  • 2011-10-04 07:01 | maja89

    wpis został usunięty

    .........
  • 2011-10-04 18:26 | Orca

    Tlumaczenie nazw stylow muzycznych

    Autor probuje znalezc polski odpowiednik slowa "grunge", co spowodowalo wymiane opinii na temat znaczenia tego slowa. Wydaje mi sie, ze proby tlumaczenia na inne jezyki nazwy stylu muzycznego "grunge" mijaja sie z celem. Kiedy slysze slowo "grunge" mam na mysli tylko styl w muzyce. Nie kojarzy mi sie to ze smietnikiem ani z syfem (cokolwiek to oznacza). Podobnie jak nazwy "blues", "jazz", "pop", "rap", "folk", "rock", czy wspomniany tu "smooth jazz" nie kojarza mi sie z doslownym znaczeniem tych slow, kiedy sa uzywane w kontekscie rozmow o muzyce.
    Jesli w Polsce sa proby tlumaczenia nazw stylow muzycznych, to nie rozumiem celu tych prob. Jesli ktos tlumaczy na jezyk polski nazwe stylu "folk" na "ludowy" to wprowadza w blad czytelnikow i sluchaczy. Bob Dylan nie gral muzyki ludowej. Gral muzyke w stylu "folk".

    Wspomnialam wczesniej o Experience Music Project, muzeum muzyki w Seattle. Zainteresowani moga zapoznac sie z informacja na temat specjalnej wystawy o zespole Nirvana
    http://www.empmuseum.org/exhibitions/index.asp?articleID=1548

    i specjalnej sekcji dotyczacej stylu "Grunge"
    http://kexp.org/learn/documentaries.aspx?docid=19
  • 2011-10-05 11:44 | nija

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    zdecydowanie brak Alice in Chains. Nie rozumiem, jak ich można pominąć!
  • 2011-10-05 12:35 | Dirt

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Grunge oznacza coś brudnego, niechlujnego, poszarpanego, obrzydliwego, a także jest okresleniem na ziemię i glinę. Nazwa najbardziej pasuje do muzyki granej przez Nirvanę, Mudhoney, Melvins, nawiązującej do punk rocka, o brudnym i przesadnie przesterowanym brzmieniu (ja mówię na to "kaka", czyli lejący przester, powodujący mocne sprzeżenia zwrotne). Do Alice in Chains, Soundgarden, Pearl Jam czy Mother Love Bone określenie Grunge trochę nie pasuje, bo ich muzyka była bardziej subtelna, techniczna i nawiązywała do hard rocka. Termin przyjął się jako określenie nurtu muzycznego z Seattle i nie jest gatunkiem muzycznym.
  • 2011-10-20 00:24 | bb

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    "(...) Pearl Jam – zespół założony przez wokalistę Eddiego Veddera (...)"

    To chyba jakiś żart.
  • 2011-10-22 23:02 | yugo

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    Dokładnie.
    Z tego co się orientuję Pearl Jam założyli Stone Gossard, Jeff Ament i Mike McCready, którzy grali wczesniej razem w Mother Love Bone. Eddie dołączył na samym końcu.

    Poza tym brak Alicji.
  • 2012-03-04 11:36 | pjelly89

    Re:Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden - 20 lat temu narodził się grunge

    BRAK ALICE! Jak tak można?! Wielka czwórka Seattle bez Alice!? No a drugą rzeczą która najbardziej rzuciła mi się w oczy to tekst o tym, że Eddie założył PJ. Zgadzam się wiec z przedmówcą ale w Mother Love Bone nie grał Mike. Mike zaczął grać z Gossardem po zawieszeniu MLB po śmierci Wooda. Jeff miał coś w rodzaju załamania ale wreszcie doszło do tego, że w trójkę nagrali instrumentalne demo(razem z Mattem Cameronem na perkusji) i poszukiwali wokalisty. Dalej wiadomo, że demo trafiło do Eddiego. Reszta zachwyciła się jego głosem (co im się dziwić) i w ten sposób powstał Mookie Blaylock, późniejszy PJ. To tak w skrócie.