Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak prawica straszyła nas szatanem

(16)
Był taki dowcip, świetnie ilustrujący obecność szatana w naszej kampanii wyborczej. Ktoś puka do drzwi. Kto tam? – pyta gospodarz. – To ja, satanista. – Satanista? Nie wierzę. – No, jak Boga kocham!
  • 2011-10-16 03:51 | narciarz2

    Aniol i Szatan

    Skoro temat jest az tak na czasie, to chcialbym dorzucic do dyskusji jak najbardziej prawdziwa opowiesc. Moze sie do czegos przyda.
    .
    Ojczyznę wolną (od Szatana) racz nam wrócić, Panie.

    Po deszczowej niedzieli w Niebie nastał poniedziałkowy poranek. Jak zwykle w poniedziałek, odbywało się robocze zebranie w celu ustalenia planów na najbliższy tydzień. Pan był zmęczony i troche rozdrażniony. Z niecierpliwością patrzył na piętrzący się przed nim stos teczek ze sprawami do załatwienia. Teczki podawał i sprawy referował mu Swięty Piotr. Sucho i treściwie przedstawiał Panu: tutaj powódz, zalane drogi i piwnice, wznoszone są modły... A tutaj susza, nie ma co jeść, ludzie się modlą i proszą o wybawienie... Pan pytał o szczegóły, decydował, podpisywał, i tylko chwilami wznosił oczy do nieba. Słońce powoli wędrowało przez nieboskłon i stos teczek malał zwolna. W końcu na stole pozostała tylko samotna kartka papieru.
    .
    - A to co? - zapytał Pan z nadzieją w głosie, spoglądając na zegarek. - Czy mogę juz pójść na obiad?
    - Oczywiście, Panie. - odpowiedział Swięty Piotr. - .. ale oni... oni znowu śpiewają.
    - Oni? Znowu? - rozsierdził się Pan. - I znowu fałszują jak zawsze?
    - Znowu jak zawsze fałszują, niestety. - smutno potwierdził Swięty Piotr.
    - Dlaczego ja im nie dałem tego genu, ktory dałem Rosjanom? - z rozdrażnieniem zapytał Pan. - Przynajmniej możnaby słuchać ich spiewu. A tak... No, dobrze. I czego oni znowu chcą?
    - Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie. O to się modlą. - odpowiedział Swięty Piotr. - Co tydzien modlą się o to samo.
    Pan, znowu patrząc na zegarek, westchnął z rezygnacją. - Daj mi tę kartkę. I długopis. Ten duży, no wiesz, który. - po czym, wstając od stołu, coś szybko napisał i podał kartkę Swiętemu Piotrowi. - I zrób proszę tak, żeby oni już nie śpiewali. A przynajmniej nie w mojej obecności.
    -
    Kilka minut potem Swięty Piotr stukał do drzwi Sekcji Polskiej Ministerstwa Spraw Ziemskich. "Proszę!" zabrzmiało w odpowiedzi. Swięty Piotr wszedł. Za stołem siedział Anioł w krakowskim stroju i w kapeluszu z pawim piórem. Pióro było do połowy złamane.
    - A, to ty... - powiedzial Anioł, szybko chowając szklankę pod stołem.
    - To ja. - powiedział Swięty Piotr, wstrzymując oddech, żeby nie czuć zapachu. - Tutaj jest decyzja Pana. - I podał kartkę Aniołowi.
    - "Zwrócić". - z trudem przeczytał Anioł. - Zwrócić... To znaczy, zwrócić co? I komu mianowicie?
    - Ojczyznę. - odpowiedział Swięty Piotr. - Im.
    - Jak to "im"? - obruszył się Anioł, wstając na nogi o tyle, o ile to było możliwe. - Przecież oni mają wszystko, czego dusza zapragnie. Mają kraj, mają granice, mają swój język, szkolnictwo, radio, i telewizję. I nawet mają ten, no, Kabaret Starszych Panów. Najlepszy kabaret na swiecie, ja ci to mówię! No, to czego im jeszcze potrzeba?
    - "Ojczyznę wolną" - powiedział Swięty Piotr. - Tak śpiewają. Pan już tego nie może wytrzymać.
    - No dobrze, ale dlaczego ja? - zapytał Anioł. - I co ja mam właściwie zrobić?
    - To już nie moja sprawa. - powiedział Swięty Piotr wychodząc pośpiesznie, bo już nie mógł dłużej wstrzymywać oddechu. Kiedy odwrócił się plecami, Anioł pokazał mu język.

    - Ojczyznę wolną ... wymamrotał Anioł, wyciagając szklankę spod stołu. - Kiedy, jak, i w jaki sposób?
    - Zrób wybory. - powiedział jakiś głos za plecami Anioła.
    - Wybory? - spytał Anioł. - Czyś ty oszalał? A co na to Rosjanie?
    - Rosjanami ty się nie przejmuj. Rosjanie mają teraz co innego na głowie. Zrób wybory, mówię ci. - powiedział głos.
    - Co za szatański pomysł. - powiedział Anioł. - A tak w ogóle, to skąd żeś się tutaj wziął?
    - Jak to skąd? Ja zawsze jestem tam, gdzie mnie potrzeba. Zrób wybory, mówię ci. To ich uspokoi.
    - Po moim... - tego zdania Anioł nie zdołał dokończyć. Czysta wyborowa okazała się silniejsza.
    - Tutaj jest ścierka. - rozległo się po krótkim milczeniu. - No, to jak będzie z tymi wyborami?
    - Uuum. - z trudem odpowiedział Anioł. - Dziekuję za ścierkę. Bardzo cię przepraszam.
    - Cieszę się z twojej zgody. - odpowiedział głos. - Teraz mi powiedz, ile procent?
    - Czterdzieści. - po chwili namysłu odpowiedział Anioł. - Teraz czuję, że jednak za dużo. Niech to zostanie między nami.
    - Nie pytam o te procenty. Pytam o wybory. Ile im dajesz? Stu procent Rosjanie jednak nie zniosą. - zawyrokował głos.
    - Powiedzialem, że czterdzieści. - usiłował zatuszować Anioł. - No, może trzydzieści pięć. Zresztą niech to bedzie twoja sprawa. Ja mam inne zmartwienia. Aaa, i jeszcze jedno. Poślij im tych dwóch.
    - Jak to, tych dwóch? – zdziwił się głos. - Tego bym się po tobie nie spodziewał. Anioł nie powinien być złośliwy. Za co ty się mścisz?
    - Za czystą wyborową. Mogliby ją lepiej destylować. A jesli im się nie chciało, to niech mają za moją poniewierkę. Niech się męczą, jak ja teraz.
    - To mógłby być mój pomysł, a nie twój. - z namysłem odpowiedział głos. - Ale skoro nalegasz, to zrobię ci tę przysługę. Poślę im tych dwóch. Od siebie dołożę kilku arcybiskupów. Zeby nikt nie mówił, ze anioł był bardziej złośliwy od szatana.
    - Tylko proszę nie mów Panu, że to ja wymyśliłem, kiedy oni znowu zaczną fałszować po swojemu.
  • 2011-10-16 07:20 | camel

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Dziękuję za dowcipny artykuł :) Choć smutno się robi po jego przeczytaniu.

    > "A Kościół w Polsce jakby nigdy nic szkoli egzorcystów, zamiast poprzeć wprowadzenie do szkół religioznawstwa, wiedzy o sektach i nowych ruchach religijnych. "

    Oczywiście, bo władza kościoła opiera się na strachu. "Jak trwoga, to do boga". Dlatego kościół, choćby posiadał pełnię władzy i wszystkie, ziemskie majątki (jest bliski tego), będzie straszył swoich poddanych. Tylko nastraszeni przyjdą na mszę, dadzą na tacę, posłuchają wskazówek pasterza. Jak owce. Wyraźnie widać intelektualny wysiłek kleru w wymyślaniu coraz to nowych zagrożeń. Co z tego, że są one prześmiesznie głupie i niedorzeczne? Nie są dla was, umiejących czytać i myśleć. Są dla nich, katolickich mas, starannie hodowanych po to, by wyrugować krytyczne myślenie.

    Religia w szkołach, prowadzona na obecnym, miernym poziomie (to slabe określenie, z opisów "lekcji" religii wyłania się obraz średniowiecza w najgłupszym jego wydaniu) jest najlepszym sprzymierzeńcem laicyzacji. Nic tak nie odstręcza od "wiary" jak głupawy katecheta, a tych, dzięki bogu, jest ci u nas przewaga.

    Ciekawe, czy obecna histeria kleru i jego sług da radę powstrzymać proces normalnienia naszego kraju? Może. Znając historię kontrreformacji. Bezpieczniej będzie jednak obserwować sprawę spoza Polski. Życie ma się jedno i nie ma sensu go marnować w kraju pogrążonym w religijnym amoku.
  • 2011-10-16 07:48 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Niezależnie od kultury judeochrześcijańskiej jest i teologia,którą tylnymi drzwiami wprowadza się do KrK.
    "Diabeł tkwi w szczegółach" to zwyczajowo przyjęte powiedzenie ma swoje odniesienie do utopii GATT i globalnego wolnego handlu.
    Stąd PUŁAPKA,książka napisana przez Jams'a Goldsmith'a i fakt,że w warunkach polskich światopoglądowo zwalczające się strony nie dają recepty jak wyjść z tej pułapki.Na marginesie politycznej walki,nie uwzględniającej i fakt,że trwa globalna WOJNA O PIENIĄDZ pozostawiono problem GOSPODARCZEGO PATRIOTYZMU.
    Natomiast tematów zastępczych,również i w POLITYCE,kształtujących politykę historyczną bez liku.
  • 2011-10-16 11:42 | Greg

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Z przykrością stwierdzam, że temat Crowleya został spłycony aż do bólu, wrzucony do jednego worka z satanizmem i zbanalizowany. Polecam na przyszłość bardziej wnikliwe zgłębienie jego Magiji. Pozdrawiam.
  • 2011-10-16 11:44 | wyborca

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    nie chce mi się wierzyć, żeby gawiedź głosująca na PiS, była aż na tak niskim poziomie intelektualnym i duchowym, jak wybierani do tworzenia prawa!!! usprawniającego funkcjonowanie państwa Polskiego -POLITYKIERZY.
  • 2011-10-16 13:58 | susanah

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Dokladnie - kolejny plytki artykul, gdzie autor skupia sie na wymyslach popkultury zamist zglebic temat. Wiedzialby wowczas, ze satanizm jest o wiele bardziej pokojowy niz wiara katolicka i nie ma nic wspolnego z czarnymi maszami, czarnymi kotami, zabijaniem dzieci/zwierzat, etc. Polecamy doszkolenie sie w temacie,moze oswieci Was i zrozumiecie nawet sceniczne wydanie Darskiego.
  • 2011-10-16 14:13 | #-#

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem


    http://www.youtube.com/watch?v=K2isBQSYTl0&feature=player_embedded#!
  • 2011-10-16 17:18 | myszvolvo

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    :))


    Jakież było jego zaskoczenie i ulga, kiedy mieszkanie okazało się puste.
    Diabeł zniknął.
    Proboszcz nie mógł się oprzeć uczuciu wdzięczności dla diabła, choć zdawał sobie sprawę, że uczucie to było w najwyższym stopniu niewskazane, poniżające i niegodne. Diabeł bo diabeł, ale kiedy trzeba, umie zachować się przyzwoicie i po koleżeńsku.

    Biskup rozejrzał się i już miał pochwalić skromne, samotnicze gospodarstwo, gdy dostrzegł czerwoną dżokejską czapeczkę, którą diabeł pozostawił na stole.
    Z niemym zapytaniem przeniósł wzrok na proboszcza, bo wydało mu się dziwne, aby czcigodny opiekun parafii używał tak niepoważnego, tak ośmieszającego stan duchowny nakrycia głowy. Dziwne i niestosowne.

    – To... to mój siostrzeniec. Odwiedza mnie czasami – skłamał proboszcz.

    Gdyby powiedział, że czapeczka należy do niego, byłoby to również kłamstwo.
    Biskup pokiwał głową ze zrozumieniem i wyraził swoje ogólne zadowolenie z całokształtu. Następnie odjechał, w dalszym ciągu bardzo zadowolony. Kiedy proboszcz został sam w mieszkaniu, diabeł wyszedł z szafy, w której się był ukrył. Zbliżył się do proboszcza i ohydny uśmiech tryumfu wykrzywił jego paszczę.

    – Wujku! – zawołał radośnie i otworzył szeroko ramiona.
  • 2011-10-16 17:46 | Collonna

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Gwoli poprawnosci-to JPII wprowadzil te szopki z egzorcystami-i wlasnie
    polski kosc. kat. to entuzjastycznie podchwycil i wprowadzil.
    Zdaje sie, tylko Diecezja Opolska sie nie ugiela.
    W Niemczech nawet o tym nie wspomniano-byloby to totalne osmieszenie.
    BXVI podtrzymuje decyzje poprzednika ale jednoczesnie jakby to powoli
    odkrecal-dotyczy to rowniez innych ulubionych projektow Wojtyly.
  • 2011-10-16 19:00 | Wlek

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Już rozumiem, dlaczego episkopat wyświęcił setkę egzorcystów. Mieli yacyarowa wybory. Ale im się nie udało.
  • 2011-10-16 19:58 | darcy25

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    To, że część spoleczeństwa, ci, którzy zakończyli edukację religijną dość wcześnie wierzą w diabełki, to pal diabli. Jednak często księża mentalnie też operują pojęciem szatana jako diobełka z ludowych bajań. I wówczas jak coś nie wygląda jak Nergal na scenie, wówczas z pewnościa nie ma nic wspołnego ze Złem.
  • 2011-10-16 22:48 | No cóż, katoprawactwu mozna tylko poradzić

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    żeby poszło do wszystkich diabłów. I nie wracało. Ultrasów liberalnych niech wezmą ze sobą.
  • 2011-10-17 01:39 | Miś Uszatek

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Fajny tekst panie Adamie.
  • 2011-10-17 07:47 | bourbonboy

    Diabełek

    No niestety, cześć ludzi w tym kraju myśli o Szatanie w sposób kościelny, ale jest to sposób archaiczny. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Szatan jest tylko i wyłącznie odzwierciedleniem zła, metaforą. Kto tak naprawde widział diabła w rzeczywistości. Ma on swoje źródło w religii, mitologii. Nawet wyznawcy religii niechrześcijańskich mają odpowidniki na Szatana. Walka dobra i zła. To wszystko.
  • 2011-10-17 15:05 | camel

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Metafora nikomu nie przeszkadza. Dla polskiego, prymitywnego, ludowego kościoła, diabeł jest dokładnie tym, czym na obrazkach - kopytnym storem o fizjonomii zerżniętej przez naszą wtórną religię z Pana. Ma straszyć i tumanić. Kościół stara się kłamać, że co lepsze głupoty zawarte w Biblii są "metaforami", w ostatniej próbie ogłupienia także tych przytomniejszych. Nie dla nas te plewy.

    PS. Podoba mi się twoja myśl, że zło ma swoje źródło w religii i mitologii.
  • 2011-10-19 19:14 | MorAmarth

    Re:Jak prawica straszyła nas szatanem

    Gwoli ścisłości Zło ma źródło w człowieku i jego wolnej woli. Tylko od jej Mocy zależy czy mu się podda czy nie. Czy to uproszczenie, oczywiście do tego dochodzi szereg innych czynników, ale sprowadzenie źródła Zła do religii i mitologii to nie uproszczenie, ale prymitywizacja.