Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

(10)
Kwiaty, znicze i zapłakani ludzie w telewizji – niczym po śmierci gwiazdy popkultury. Sposób, w jaki świat żegna Steve’a Jobsa, założyciela firmy Apple, ikony cyfrowych technologii, wiele nam mówi o przyszłości gospodarki w XXI w.
  • 2011-10-17 13:36 | Tom Taplikort

    open source na macbooka

    Do sprzętów Apple podłącza się jedynie akcesoria Apple, a zainstalowanie na nich programów innych niż zaakceptowane przez Apple jest w większości przypadków niemożliwe
    Nie wiem jak to działa na innych urządzeniach(jakoś mnie nie interesują), ale opensource na macbooka z osx 10.5 jest jak najbardziej rozpowszechniony - po prostu rynek dystrybucji jest zdecydowanie mniejszy i trzeba głębiej w sieci poszukać. Jakościowo często nie odstępują swych płatnych braci. Zajmuję się muzyką, grafiką i web designem - po roku czasu udało mi się sprawnie przystosować macbooka do pracy.
    Myślę, że podobny czas zajęłoby mi przejście z Windows XP na Linuxa.
  • 2011-10-17 18:04 | Rysiu

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    ...."późniejszy współzałożyciel Apple, inżynier polskiego pochodzenia Steve Wozniak"- zawsze zastanawiaja mnie wpisy polskich dziennikarzy o "polskich" korzeniach. Co ta wiadomosc wprowadza do artykulu?

  • 2011-10-21 14:48 | nelson

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    "zawsze zastanawiaja mnie wpisy polskich dziennikarzy o "polskich" korzeniach. Co ta wiadomosc wprowadza do artykulu?"

    Ma charakter krzepiący i mobilizujący bo w sumie się okazuje, że Polak potrafi ;)
  • 2011-10-23 20:22 | Trojan

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    "ekonomista noblista Thomas Friedman"? - błąd
  • 2011-10-24 23:23 | blueberry

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    Wozniak urodzil sie w USA i sam nigdy nie chwalil sie "polskiem pochodzeniem"...

    P.S. A do tego wszystkiego to mason, a nie wyznawca jedynego slusznego w Polsce wyznania rzymsko-katolickiego!
  • 2011-11-07 22:43 | camel

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    "styl działania Apple nierzadko jest tych idei zaprzeczeniem. Do sprzętów Apple podłącza się jedynie akcesoria Apple, a zainstalowanie na nich programów innych niż zaakceptowane przez Apple jest w większości przypadków niemożliwe."

    Jak już nie da się wymyślić żadnego sensownego zarzutu, pozostaje właśnie ten. Po pierwsze istnieje całe mnóstwo akcesoriów nie produkowanych przez Apple. Jest ich o wiele więcej niż applowskich. Zastanawiam się, czy to zwykła niewiedza i brak profesjonalizmu w przygotowaniu tematu, czy może ... OK powstrzymam się przed spekulacjami.

    W czym fakt, że Apple dba o jakość programów dla jego urządzeń jest zły i "zaprzecza ideom"? Czy brak pornospamu i wirusów tak bardzo upośledza platformę? Przecież jest wolność i można sobie używać androida i cieszyć się całym śmietnikiem pełnym kiepskich aplikacji, które mają tę przewagę, że nie musiały być nigdzie akceptowane. Argument szczególnie słaby, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że dla iPhone/iPada jest do dyspozycji wielokrotnie więcej aplikacji niż na inne platformy.

    Wiem, Steve umarł, trzeba było artykułu. Wolałbym poczekać dłużej i dostać coś głębszego. Jest tyle fascynujących wątków w tej sprawie: czy naprawdę potrzeba manipulanta i obsesjonata jak Steve, aby uzyskać znaczący sukces? W zamian otrzymaliśmy płytkie wypracowanko, machnięte na kolanie. Pitty.
  • 2011-11-28 01:54 | Mikołaj

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    a jak wytłumaczysz brak możliwości wyjęcia z iphona baterii?

    jobs wyczuł przede wszystkim gadżeciarstwo - w każdym z nas tkwi dziecko i on je obudził dając ładne i drogie zabawki.
  • 2015-02-25 02:08 | bever

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    a co zrobic z rozladowana bateria, zaniesc do serwisu i tam wymienia za $100
    dzwiek z i phona jest rewelacja, dzial bez problemow, robisz co chcesz i potrafisz. zaden inny sprzet nie daje takiej pewnosci.
  • 2015-02-25 21:50 | Leonid

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    Artykuł sponsorowany?
  • 2015-03-01 15:36 | Leonid

    Re:Niezwykła kariera Steve'a Jobsa

    Henry Ford, dając Amerykanom iluzję mobilności, wpakował tym samym USA w zależność od samochodu, a więc z zniszczył on miasta Ameryki (może poza centrum Nowego Jorku) i uzależnił USA od importu ropy naftowej, a tym samym od Izraela, co jest na tyle ironią, że był on znanym antysemitą. Steve Jobs to zaś nic innego jak tylko bezwzględny a chciwy władzy i pieniędzy biznesmen, nie zwracający uwagi na społeczne i etyczne aspekty działania swej firmy, jednym słowem osobnik nie warty aby na niego nawet splunąć. Oczywiście, kariera Jobsa mówi nam sporo o stanie współczesnego kapitalizmu, tak samo jak kariera Forda mówiła nam stanie kapitalizmu sprzed mniej więcej 100 lat, ale czym się tu podniecać, skoro zapaszek rozkładu kapitalizmu przebija się dziś już bardzo wyraźnie przez zaporę medialnych perfum, rozsiewanych przez sprzedajnych dziennikarzy, także tych z „Polityki”?
    Czym się też tu podniecać, że w liście otwartym do Baracka Obamy, znany konserwatywny ekonomista-noblista Thomas Friedman wzywał w zeszłym roku amerykańskiego prezydenta do stworzenia nie tyle większej liczby miejsc pracy (z ang. jobs), ale większej liczby osób takich jak Steve Jobs? Chyba tylko głupotą Friedmana, który jak widać nie rozumie, że w kapitalizmie to nie wystarczy coś wyprodukować, ale że trzeba to coś także sprzedać, ale komu, skoro ludzie nie mają pracy (jobs), a więc nie mają za co kupować tych „wynalazków” a właściwie gadżetów Jobsa?
    Poza tym, to podczas kryzysu nie wszystkie firmy plajtują, a sporo z nich wręcz kwitnie, n.p. „przemysł” związany z pogrzebami, produkcją trumien etc. Po prostu, używając analogii do ludzkiego organizmu, to nawet u ciężko chorego znajdzie się prawie zawsze jakiś organ w dobrym stanie.
    Ja zaś nigdy się nie zachwycałem wyrobami Apple, choć studiując i pracując na zachodnich uniwersytetach miałem z nimi sporo do czynienia. Zgoda, Jobs wytworzył poprzez umiejętny marketing, a właściwie socjotechnikę, modę na swoje wyroby, ale czy jest to moda zdrowa? Mam ku temu spore wątpliwości, szczególnie, że decydując się na wyroby firmy Apple, przepłacamy dosłownie za wszystko a i tak mamy zawsze mniejszy wybór dodatkowego sprzętu czy oprogramowania niż użytkownicy PC opartych na „tradycyjnej” architekturze IBM.
    Zaś słowa Tima Cooka, następcy na stanowisku prezesa Apple, rozesłane po śmierci Jobsa w e-mailu do pracowników korporacji – „uczcijmy jego pamięć, poświęcając się pracy, którą ukochał tak bardzo” – brzmią nieco złowieszczo, jako że przypominają mi one za bardzo znane nazistowskie hasło „Arbeit macht frei”. :-(