Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak się robi ostre cięcie budżetu

(48)
Ostre oszczędności budżetowe to niezwykle bolesne i mało efektywne narzędzie ograniczania długu publicznego. Sęk w tym, że często jedyne, jakie można zastosować.
  • 2011-10-20 09:12 | miki

    Tak się w 2011 właśnie robi BYZNESy

    "Bez wsparcia finansowego ze strony partnerów ze strefy euro Grecja nie byłaby w stanie nawet przez tydzień obsługiwać swojego kolosalnego zadłużenia i zbankrutowałaby" -dlatego koło się zamyka.
    Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że jedna kukła od kasy i druga kukła od władzy -które przez chciwość swoją i swoich kochanek, do tego doprowadziły. Jak jeden mąż nie WIDZĄ, że CZŁOWIEK nie jest jakimkolwiek kapitałem ludzkim i że nie żywi się -ani samym słońcem, ani makulaturą.

  • 2011-10-20 11:30 | bryka

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Cięcie po "socjalu" ,który profesor dobrotliwie nazywa "tłuszczykiem". Spartanie robili to w sposób b.humanitarny używając Skały Tarpejskiej.
    Krótko,bez przewlekłego bólu.Czy MFW byłby skłonny rozważyc taką strategię ?.
    Można by było opracowac odpowiedni ceremoniał i stosowne znieczulenie chwilowe.Poprawiła by się także struktura demograficzna i złagodził koszmar
    15 x 10^11 PLN potrzebnych na emerytury przyszłych okresów.

    Miłościwie panująca nam klasa polityczna robi wszystko by konkurencyjnośc utrupic.Ranking Doing Business za 2011 nie pozostawia złudzeń.Suchoty budżetowe pogłębia szara strefa.O polityce rolnej i wiejskiej nie warto pisac.Tak jak o dojeniu państwa przez KK. Jaki koń...

    Tłuszczykiem a nawet ohydnymi zwałami tłuszczu duszącymi państwo są bizantyjska administracja centralna i terenowa oraz rozdęte nieprzyzwoicie instytucje ustawodawcze pracujące wytrwale na chaos legislacyjny.
    Jest co ciąc.

    Nie jestem potworem marzącym o Skale Tarpejskiej.


    Rząd obecny i prawie przyszły zapewnia,że
  • 2011-10-20 13:40 | KrzysztofMazur

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Argentyna nie przyjęła pomocy, splajtowała i szybko wyszła ze 'straszliwej recesji'. Może to jest lepsze wyjście niż 'pomoc' i 'ratunek'?
  • 2011-10-20 13:41 | MMK

    A po co Grecja ma obsługiwac swój dług ?

    "Ludzie na ulicach Aten mogą krzyczeć swoje, ale politycy doskonale wiedzą, że deklaracja „nie godzimy się” nic nie da. Bez wsparcia finansowego ze strony partnerów ze strefy euro Grecja nie byłaby w stanie nawet przez tydzień obsługiwać swojego kolosalnego zadłużenia "

    A po co ma spłacać dług ? Długi niech spłacją Ci co zaciągali ;)
    Ciekawe na ile ciąży w budżecie greckim "obsługa" długu w porównaniu do wpływów z kolejnych transz pożyczek ?
    Czyż nie bardziej by się opłacało Grecji zbankrutowac i nie brać dalszych pożyczek ?

    W Polsce koszt obsługi długu zbliża się do wysokości deficytu, więc biorąc pod uwagę greckie zadłużenie tam jest (sporo) wyższy ?
  • 2011-10-20 14:08 | Ilat

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    A ja proponuje inne rozwiązanie. Państwo zmniejsza o 20 mld transfer socjalny i JEDNOCZEŚNIE zmniejsza firmom podatki. Znaczna część tych środków będzie zainwestowana dzięki czemu osoby, które straciły "transfery socjalne" będą mogły łatwiej znaleźć pracę a zarobione pieniądze przeznaczyć na zwiększenie popytu.
    W artykule jest podstawowy logiczny błąd. Zakładanie że pieniądze, które nie przejdą przez budżet to pieniądze stracone a te które zostaną siłą odebrane podatnikom to zysk. Nic bardziej błędnego. Jest akurat odwrotnie ale tego żaden urzędas nie dopuszcza do swojej świadomości bu musiałby przyznać że jest co najmniej zbędny a właściwie że jego działanie jest szkodliwe.
  • 2011-10-20 15:06 | MMK

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Państwo zmniejsza o 20 mld transfer socjalny i JEDNOCZEŚNIE zmniejsza firmom podatki"
    Dlaczego firmom, a nie ludziom ?
  • 2011-10-20 17:12 | Ilat

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Trzy ważne powody:
    1. Bardziej będzie się opłacało otworzyć działalność gospodarczą niż być najemnym pracownikiem co zaowocuje większą wolnością i świadomością praw ekonomii.
    2. Duża część pieniędzy będzie reinwestowana bo we własna firmę warto inwestować.
    3. Nie skorzysta na tym management dużych firm praktycznie nie ponoszący konsekwencji za złe decyzje - zwolnienie z duża odprawą to żadna odpowiedzialność.
  • 2011-10-20 17:29 | robi

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Polska to nie Grecja, faktem jest nie mitem, więc nie potrzebuje żadnych zmieniających cokolwiek reform. Dlatego płaci, bez mrugnięcia okiem, czterdziestoletnim emerytom po 12000 złych z zakładu pracy, który dawno nie istnieje. No a w razie czego to przecież jest Kościół i przecież dopomoże.
  • 2011-10-20 19:04 | nousferatu

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    W bardzo dobrym skądinąd artykule przykuł moją uwagę fragment następujący:

    "Lekarzem odpowiedzialnym za przepisanie takiej ciężkiej kuracji jest głównie MFW. Jest to instytucja stworzona przede wszystkim po to, by przychodzić z pomocą krajom, które wpadły w pułapkę zadłużenia i straciły wiarygodność u inwestorów".

    Jasne! Tak naprawdę MFW nie ma pomagać krajom tylko inwestorom. Ma im mianowicie pomóc odzyskać zaufanie, do kraju, który przestaje lub może przestać być tak dochodowy, jak tego inwestorzy oczekują. Zaufanie inwestorów odzyskuje się udowadniając, że po chwilowym rozluźnieniu, jest się jeszcze bardziej zdyscyplinowanym, efektywnym i skupionym na wypracowywaniu zysku dla inwestorów. Nie ma recepty dla Greków, ale przynajmniej szacun dla nich, za to, że nie dają już sobie dłużej wkręcać balcerowiczowskiej bajki o tym, że zaciskanie pasa teraz, przyniesie wymierne korzyści w przyszłości. Nie przyniesie, bo ewentualne zyski, i tak powędrują do cudzej kieszeni, a im, tak jak i nam zresztą, pozostaną, pot, łzy i odsetki do spłacenia.
  • 2011-10-20 21:07 | jesmen

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    MFW- Musimy Finansować Wyzysk
  • 2011-10-20 22:12 | jerry11

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "ja proponuje inne rozwiązanie. Państwo zmniejsza o 20 mld transfer socjalny i JEDNOCZEŚNIE zmniejsza firmom podatki. Znaczna część tych środków będzie zainwestowana..."

    ...albo tez wywieziona poza granice kraju!
  • 2011-10-20 22:15 | jerry11

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Jasne! Tak naprawdę MFW nie ma pomagać krajom tylko inwestorom."

    Zgadzam sie w zupelnosci!

    P.S. Czasem lepiej wychodza "na swoje" kraje, ktore trzymaja sie z daleka od miedzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW)...
  • 2011-10-20 22:40 | MMK

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Bardziej będzie się opłacało otworzyć działalność gospodarczą niż być najemnym pracownikiem co zaowocuje większą wolnością i świadomością praw ekonomii. "
    Po cięciu socjału lepiej żeby się opłacało zatrudniać i byc zatrudnionym.

    "cześć pieniędzy będzie reinwestowana bo we własna firmę warto inwestować."
    Najpierw jakoś trzeba zarobić pieniądze aby móc założyć firmę.

  • 2011-10-20 22:43 | MMK

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Greków (...) szacun dla nich, za to, że nie dają już sobie dłużej wkręcać balcerowiczowskiej bajki o tym, że zaciskanie pasa teraz, przyniesie wymierne korzyści w przyszłości. "

    Jakby Grecy zastosowali się do balcerowiczowskiego zasiskania pasa, to by nie byli w takiej głebokiej d. jak są teraz.
  • 2011-10-21 00:01 | rem

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    1. Bardziej będzie się opłacało otworzyć działalność gospodarczą niż być najemnym pracownikiem co zaowocuje większą wolnością i świadomością praw ekonomii.

    To znaczy cała gospodarka będzie się składała wyłącznie z firm jednoosobowych? Bo jeśli nie, to jednak znacznie więcej ludzi będzie musiało być najemnymi pracownikami niż właścicielami firm.
  • 2011-10-21 02:52 | cmazui

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Pozwolcie Grecji zbankrutowac, jest to jedyne sensowne rozwiazanie dla Grecji i grekow.
    Ale najgorsze rozwiazanie dla bankierow, dusza te biedna gospodarke lichwiarskimi procentami. Pazernosc teraz odbija sie czkawka i Sarkozy z Merkel staraja sie uchronic swoje banki przed ta czkawka.
    Zastanowmy sie co zmieni dalsza " pomoc" finansowa"?, nic nie zmieni, deficyt pozostanie, co oznacza, ze dlug bedzie wzrastal ( odsetki rowniez).
    Grecja nie ma mozliwosci sfinansowania obecnych zobowiazan, nie bedzie wiec mogla sfinansowac wiekszych.
    Raka nie leczy sie aspiryna, potrzebna mocniejsza kuracja.
    Politycy bronia tego Euro, wiedzac, ze jedynie wyjscie Grecji ze strefy walutowej moze ja uratowac. Ale czy politykom na tym zalezy ? chyba nie.
  • 2011-10-21 08:17 | wnikliwy

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Tak naprawdę MFW" to MY Finansujemy Wyzysk
  • 2011-10-21 08:22 | Ilat

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Po cięciu socjału lepiej żeby się opłacało zatrudniać i być zatrudnionym"

    Do wszystkich, którzy wola "być zatrudniani" niż "zatrudniać" (choćby tylko siebie) chcę uświadomić że nie można jednocześnie zjeść ciastko i mieć ciastko. Jeśli godzę się być zatrudnionym i całe ryzyko powierzyć pracodawcy to zgadzam się na traktowanie mnie jako białkowej maszyny produkcyjnej. (Maszyna też ma pewne "prawa". Trzeba jej dostarczyć energii, zapewnić środowisko, i utrzymywać sprawność ale nie ma najmniejszej potrzeby konsultowania z maszyna czegokolwiek np. lepszych smarów :-))


    "Najpierw jakoś trzeba zarobić pieniądze aby móc założyć firmę."
    Bill Gates, Steve Jobs, Zukerberg i paru innych zaczynali z kapitałem kilkuset dolarów i jakoś się udało.
    Dzisiaj kapitał to pomysł, wiedza i wytrwałość. Kasa się zawsze znajdzie tylko trzeba chcieć być wolnym i zwycięzcą a nie wyrobnikiem o mentalności niewolnika.
    Wiem, że to co piszę nie jest miłe i poprawne polityczny ale "Live is brutal and full of zasadzkas" jak mawiał klasyk :-(
  • 2011-10-21 08:34 | KWar

    Poczytałem sobie między wierszami...

    Taki nawyk z czasów PRL-u bardzo się obecnie przydaje. Pan Orłowski tak się zagalopował w udowadnianiu niewielkiej opłacalności cięć budżetowych, że przy okazji przekazał informację, której (jak mi się wydaje) wcale upublicznić nie zamierzał. Otóż gdyby nie istniało państwo, wszelkie towary natychmiast staniałyby o połowę. Jak inaczej zinterpretować wyliczenie, z którego wynika iż każde 2 wydane euro to 1 euro przychodów budżetu? Bez obżerającego nas pasożyta stalibyśmy się z dnia na dzień dwa razy bogatsi, a to znaczy że moglibyśmy kupić dwa razy więcej towarów i usług. Owe towary i usługi trzeba byłoby wytworzyć, więc znacznie wzrosłoby zatrudnienie. Obecni bezrobotni mieliby pracę, mieliby więcej pieniędzy, więc kupowaliby więcej towarów i usług, które trzeba byłoby wytworzyć... Czyli produkcja znów by wzrosła. A wszystko to za sprawą jednej prostej operacji - całkowitej likwidacji struktur państwowych i wyrzucenia na pysk wszystkich urzędasów. Może warto to przemyśleć?
  • 2011-10-21 09:08 | joanna

    Grecja jest dobrym ostrzeżeniem

    dla wszystkich, którzy chcą "robić ludziom dobrze" by trwać przy władzy. Polska prasa nie popisała się za bardzo w przedstawianiu powodu greckiej tragedii a raczej tragikomedii. "Wydatki socjalne" w greckim wydaniu to np. emerytury dla pań, które przepracowały 15 lat i są matkami co najmniej 3 dzieci.Efekt emerytek w wieku agenta Tomka jest całkiem sporo. A okres pobierania świadczeń przekracza okres płacenia składek i dwu i trzykrotnie. Ludnośc Grecji to 11 mln a liczba urzędników to 800 tysięcy. Samych urzędników, nie ogólnie budżetówki.w 38 mln Polsce- z grubsza połowa 430 tys.(a i tak narzekamy, że za dużo)Skąd się wzięli? Z wynagradzania posadami wszelkich zwolenników, pociotków, znajomych itd. oraz chęci zmniejszania statystyk bezrobocia (co nie jest tylko grecką specjalnością). Co więcej, dobre płace budżetówki i niski wymiar czasu pracy spowodowały zepsucie rynku pracy- wymuszanie wyższych płac w przemyśle póki był spowodowało, że go prawie nie ma. Zbyt wysokie koszty by produkt był konkurencyjny. Jedynym działem gospodarki, który trzymała się jako tako było budownictwo. Opłacało się budować nowe domy by nie płacić podatku od nieruchomości całej (ziemi też). Wystarczało by był "w budowie"- niektóre są od 30 lat. Zamieszkałe ale z wystającymi drutami zbrojenia, że niby piętro będzie- typowy widok.
    Jeśli dodamy do tego cwaniacki stosunek do własnego kraju (słynne podatki od basenów, wszechobecny brud- bo to państwo ma sprzątać) i niechęć do prywatyzacji (bo u prywatnego to jednak trzeba pracować) to łatwo zrozumieć skąd ta sytuacja. I warto przemyśleć.
  • 2011-10-21 09:08 | joanna

    Grecja jest dobrym ostrzeżeniem

    dla wszystkich, którzy chcą "robić ludziom dobrze" by trwać przy władzy. Polska prasa nie popisała się za bardzo w przedstawianiu powodu greckiej tragedii a raczej tragikomedii. "Wydatki socjalne" w greckim wydaniu to np. emerytury dla pań, które przepracowały 15 lat i są matkami co najmniej 3 dzieci.Efekt emerytek w wieku agenta Tomka jest całkiem sporo. A okres pobierania świadczeń przekracza okres płacenia składek i dwu i trzykrotnie. Ludnośc Grecji to 11 mln a liczba urzędników to 800 tysięcy. Samych urzędników, nie ogólnie budżetówki.w 38 mln Polsce- z grubsza połowa 430 tys.(a i tak narzekamy, że za dużo)Skąd się wzięli? Z wynagradzania posadami wszelkich zwolenników, pociotków, znajomych itd. oraz chęci zmniejszania statystyk bezrobocia (co nie jest tylko grecką specjalnością). Co więcej, dobre płace budżetówki i niski wymiar czasu pracy spowodowały zepsucie rynku pracy- wymuszanie wyższych płac w przemyśle póki był spowodowało, że go prawie nie ma. Zbyt wysokie koszty by produkt był konkurencyjny. Jedynym działem gospodarki, który trzymała się jako tako było budownictwo. Opłacało się budować nowe domy by nie płacić podatku od nieruchomości całej (ziemi też). Wystarczało by był "w budowie"- niektóre są od 30 lat. Zamieszkałe ale z wystającymi drutami zbrojenia, że niby piętro będzie- typowy widok.
    Jeśli dodamy do tego cwaniacki stosunek do własnego kraju (słynne podatki od basenów, wszechobecny brud- bo to państwo ma sprzątać) i niechęć do prywatyzacji (bo u prywatnego to jednak trzeba pracować) to łatwo zrozumieć skąd ta sytuacja. I warto przemyśleć.
  • 2011-10-21 09:18 | Ilat

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    IMHO Tak właśnie powinno być. Praca powinna się opierać na obustronnie dobrowolnych umowach cywilno prawnych. Jak to nazwiemy to sprawa drugorzędna.

    Chcącemu nie dzieje się krzywda.
  • 2011-10-21 09:59 | MMK

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Bill Gates, Steve Jobs, Zukerberg i paru innych zaczynali z kapitałem kilkuset dolarów i jakoś się udało"

    A nie są to _wyjątki_ potwierdzające regułe ?
    Ilu spośród list najbogatszych zaczynało jednak z większym czy mniejszym kapitełem ?
    No i kapitał _zawsze_ lepiej miec, niż go nie mieć - zawsze można go _nie_ zużyć.

    Z obserwacji mojego otoczenia wialu potencjalnych przesiębiorców przed założeniem jakiejś działalności powstrzymuje bariera kwestii z czego będą żyli na początku.
    Gdyby zwykli ludzie nie byli łupieni podatkami, jak są teraz, to raz, łatwiej by byli wstanie zdobyć oszczędności na rozpoczęcie działalności, dwa, grupie żyjącej na socjale bardziej by się opłacało zaczać pracować.

    Wybitne jednostki jako przedsiębiorcy i tak sobie poradzą skoro już sobie radzą.
  • 2011-10-21 10:13 | Ilat

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Gdyby zwykli ludzie nie byli łupieni podatkami, jak są teraz, to raz, łatwiej by byli wstanie zdobyć oszczędności na rozpoczęcie działalności, dwa, grupie żyjącej na socjale bardziej by się opłacało zacząć pracować."

    I tutaj się zgadzam w całości. Dlatego uważam, że dla firm trzeba zmniejszać podatek dochodowy (najlepiej do 0) oraz pozwolić na DOBROWOLNE uczestnictwo w piramidzie finansowej zwanej ZUS - oczywiście ze wszystkimi tego konsekwencjami na starość. BTW To samo (dobrowolność) powinno dotyczyć również NFZ dla właścicieli firm :-)
  • 2011-10-21 11:06 | absurd

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    no tak tak, bo cwany Krzysiek MUSI mieć 40 odrzutowców i bilion dolarów na prywatnym koncie, a cała reszta "darmozjadów" niech wyżej wała nie podskakuje tylko zaciska pasa, bo żyła przecież ponad stan.
  • 2011-10-21 13:16 | kaesjot

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Masz rację - "rozpirzymy" struktury państwowe, zniesiemy granice i wrócimy do epoki wspólnot plemiennych albo hord wędrownych. Ale i tam był zawsze jakiś przewodnik stada, którego inni musieli słuchać, bo inaczej " w łeb ..."
  • 2011-10-21 13:24 | kaesjot

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Grecja to typowy przykład życia ponad stan, wbrew zasadzie " tyle skonsumujesz ile wyprodukujesz".Niby dlaczego społeczeństwa innych krajów mają pracować na to, by Grecy, mówiąc dosadnie - pasożytowali na nich. Musi ona wrócić do poziomu konsumpcji odpowiadającemu poziomowi jej wytwórczości. Jedynym realnym gestem jest darowanie im długów - reszta jest sprawą wewnętrzną Greków. Oni to muszą sami między sobą rozwiązać podziału tego, co wytworzą.
  • 2011-10-21 14:04 | MMK

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    ""Tak naprawdę MFW" to MY Finansujemy Wyzysk"

    Nikt nie zmusza do korzystania z usług MFW. ;)
  • 2011-10-21 14:10 | absurd

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    no tak tak, Islandia też najadała się kosztem innych narodowości. Stąd te wieczne długi do spłacenia -umocowane na mafijnych zasadach prawnych.
  • 2011-10-21 14:13 | wnikliwy

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Nikt nie zmusza do korzystania z usług MFW. ;)"
    no nie zmusza, bo się sami z buciorami pchają
  • 2011-10-21 15:50 | nousferatu

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Zastanawiam się w kogo, w największym stopniu uderzyłoby bankructwo Grecji. Autor pisze, że nastałby chaos i "straszliwa recesja", czyli co? Kury przestałyby się nieść, krowy dawać mleko, węgiel z kopalni by wyparował, a ludzie, ponieważ słońce by więcej nie wzeszło, sami położyliby się do trumien i umarli? Myślę, że niektórzy tzw. eksperci czasem zapominają, że najpierw jest życie i jego dynamika i to ono warunkuje ekonomię, a nie odwrotnie.
  • 2011-10-21 17:12 | jerry11

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Masz rację - "rozpirzymy" struktury państwowe..."

    Tu raczej chodzi o to, ze tych pasozytniczych
    "struktur panstwowych", ministerstw i urzedow
    panstwowych w Polsce jest juz zbyt duzo!
  • 2011-10-21 18:48 | wnikliwy

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    to jest to samo straszenie co w 20 wieku. Stosowane przez przeżartych właścicieli fabryk, aby bezboleśnie ZMONOPOLIZOWAĆ rynek. Globalizacja to tylko? bilion razy większy przekręt. Jednak nie ma żadnego problemu, aby wirtualny dług -tak jak nie chciany plik, wyrzucić do komputerowego kosza. Ale do tego potrzeba mieć jaja, a nie być uzależnioną od mafii zwanej uroczo rynkiem finansowym -KUKŁĄ. Dlatego UE sama sobie robi kuku na muniu, uginając się pod presją z Waszyngtonu. Dlatego też do czasu, aż nie narodzi się drugi Napoleon i tego byznesu dla wybranych nie rozniesie w perzynę -opaleni mafiozi z uśmiechem na ustach będą nas zadręczać newsami, że w kółko mamy jakiś dług do spłacenia.
  • 2011-10-21 19:27 | antysolidaruch

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Przede wszystkim w Niemcy, gdyz oni nakrecaja ten grecki kryzys i troche we Francje.
  • 2011-10-21 20:13 | kaesjot

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Już kilkakrotnie przytaczałem hinduskie powiedzenie, że " gdy uschnie ostatnie drzewo, padnie ostatnia ryba, wyschnie ostatni potok ludzie odkryją, że pieniędzy nie da się jeść"
    Dedykuję to wszystkim apologetom globalnej, niczym nieskrępowanej wolności gospodarczej i fetyszystom pieniądza.
  • 2011-10-21 20:17 | kaesjot

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Dodałbym jeszcze - ale na pełnym, wewnętrznym rozrachunku gospodarczym poszczególnych krajów czy wręcz regionów.
  • 2011-10-21 21:03 | kaesjot

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Przecież to rozumiem - to nie struktury są winne lecz ci, którzy je tworzą a i ci, co na to pozwalają ( czyli wyborcy ).
    Najlepsze struktury obsadzone dur... sorry ludźmi niekompetentnymi mogą tylko wszystko spi... sorry - nieskutecznie i nieefektywnie działać.
  • 2011-10-21 21:15 | kaesjot

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    O Niemców bym się nie bał - najwyżej ograniczą produkcję do swoich potrzeb albo wytworzoną nadwyżkę zamiast Grekom dadzą np. Somalijczykom.
  • 2011-10-22 07:02 | kibic

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    Komu petrzebne ostre cięcia budżetów?. Radośnie zakłada Pan niepodważalność niektórych streotypów.

    Zaufanie inwestorów, nieomylność rynków, opodatkowanie zjadające inwestycje i zatrudnienie, niewyobrażalna katastrofa niewypłacalności, itd.

    Zaczynając od niewypłacalności budżetów, to bardzo wiele krajów przez to przeszło, wyszło, i jest to częścią scenariusza rynkowego. Haircut jest zjawiskiem naturalnym, typowym i dyscyplinującym na rynku obligacji prywatnych. Dlaczego tu miałoby być inaczej?. To nie jest kwestia czy, tylko jak. Komplikuje strefa euro.

    "Katastrofa" to propaganda inwestorów, w czasie kiedy toczą się negocjacje o to kto pierwszy mrugnie i kto straci mniej. Z obligacji greckich i innych ktoś w końcu pobierał i pobiera bardzo wysokie oprocentowanie i zyski z handlu długiem. Szantaż rządów przez straszenie publiczności. Obniżmy rating a podwyższymy dług i zarobimy więcej. W tle jest konkurencja euro z dolarem, nie na kursy, tylko na rolę jako waluty rezerwowej.

    Państwa stwarzały pieniądz i tworzyły prawne ramy obrotu długiem. Tymczasem nieomylne a mityczne rynki chcą być teraz równocześnie i suwerennym kasynem ponadnarodowym, i płatnym graczem na rzecz rządów i podatników w roli suplikantów. Kasyno musi być z zasady na plusie. To państwa i podatnicy mają teraz ponosić koszty tworzenia pieniądza i zaufania, a eksterytorialne "rynki" mieć zapewniony zysk i bez ryzyka i bez podatków?.

    Dalej, słyszymy jak to podatki wysysają pieniądze z inwestycji i wzrostu zatrudnienia, a to przecież wielkie firmy siedzą teraz na górze bezrobotnej gotówki, chronią zyski przy malejących obrotach. Nie inwestują i nie tworzą miejsc pracy tylko wykupują i odchudzają konkurentów. Gospodarka rzeczywista jest tu zakładnikiem rynków, z którymi wspólnie trąbią, że trzeba ciąć budżety i dalej ograniczać regulację i opodatkowanie. Najlepiej do poziomu afrykańskiego bo to ułatwi globalizację i dalszą koncentrację kapitału, który wtedy będzie bardziej "konkurencyjny"

    Gdyby to one były "dziećmi", a my "dorosłymi", to może powinniśmy je opodatkować bardziej jeżeli nie zabiorą się do roboty i nie zapewnią obiecanego wzrostu i innowacji ?!. Na to mają przecież mnóstwo przywilejów, ulg, narzędzi i zabawek. Mają wielkie nagrody za sukces i powinny podlegać recyklingowi za jego brak. Tak jest w przyrodzie. Na razie jest na odwrót. Jak im nie idzie to doją rządy i podatników. Im starsze i większe tym gorsze i bardziej blokują nową konkurencję. Ale "too big to fail".

    Doktryna waszyngtońskiego konsensusu IMF i WB o którym Pan wspomina już dawno jest przestarzała. Przerabiał to nawet sam Zoelick.

    Z "zaufaniem inwestorów" to jest tak, że jak chłop wsadzi zboże do silosa to nie oczekuje, że za rok będzie miał zboża więcej. Kredyt to nie łaska pańska tylko transakcja. Jak inwestorzy nie mają "zufania" to niech trzymają zboże, gotówkę albo złoto pod siennikiem. To dla nich płacono agencjom ratingowym za lepszą ocenę obligacji które są w ich portfoliach.

    Technologia, globalizacja i "innowacja" rynków finansowych, wraz z napływem samonapędzającej się gotówki w ostanich dziesięcioleciach, stworzyły gigantyczny młyn spekulacyjny, przy równoczesnej deregulacji i zaniku zabezpieczeń. Obroty rynków finansowych wielokrotnie przewyższyły wielkość rzeczywistej gospodarki. Ogon machał psem aż uciekł do budy. Gotówka siedzi wystraszona i dalej chce cięcia podatków i wydatków. Lenistwo kapitału zachodniego wykorzystują Chińczycy.

    "Nieomylne rynki" stworzyły szereg bąbli i chcą przerzucać straty na zewnątrz. Wciskanie pożyczek na domy niewypłacalnym niewiele różniło się od wciskania ich Grekom i wszystkim innym głodującym z braku podatków rządom i samorządom. Trąbienie o deficytach rządowych i samorządowych, domaganie się cięć, pomija niezwykłą koncentrację i prywatyzację kapitału. "Obetnijmy podatki to zwiększymy popyt na kredyt". Zarobimy i nazwiemy to wzrostem, choć odbędzie się to kosztem kapitału ludzkiego, ale ten nie jest "nasz". To właśnie nadmiar gotówki spowodował poszukiwanie coraz mniej bezpiecznych inwestycji przy przerzucaniu ryzyka na podatników i kredytobiorców. To właśnie ta koncentracja doprowadziła do alienacji rynków. Antropomorfizuję, ale mechanizmy rynkowe cechuje automatyzm podobny do inteligentnego rozumowania.

    Najlepiej dla niej byłoby skomputeryzować i zautomatyzować eksterytorialny obrót finansowy i pewne zyski podłączyć rurką do kont właścicieli słonecznie ulokowanych poza jakąkolwiek jurysdykcją podatkową. Motłoch niech się zwija przy produkcji i usługach. Jak nie, to przesuniemy gdzie taniej. Wracamy do ekonomii dziewiętnastego wieku?.

    No i skutki trzydziestu lat cięcia podatków. Dwanaście lat temu administracja Clintona poważnie zastanawiała się nad problemem wypracowanej likwidacji długu do 2012. Jest taki poziom zadłużenia który jest szkodliwy bo "za mały". Wall St. nakazało cięcie podatków. Poźniej wielki biznes wyciągnął ręke po ponad bilion dolarów na wojnę w Iraku i oczywiście dalsze cięcie podatków i regulacji. Przybyło następne trzy biliony długu z łaski Republikanów, którzy teraz domagają się dalszych cięć z wyjątkiem wojska. Obłęd samozniszczenia w imię ideologii pseudorynkowej. Sa tacy wielcy inwestorzy jak Warren Buffet którzy to rozumieją.

    Gigantyczny japoński dług dlatego tylko nie prowadzi do załamania ratingu Japonii i jena, bo jest długiem wewnętrznym i ostrożnie zarządzanym. Nie krąży po tych magicznych rynkach spekulacyjnych. Odrabia pokutę przez stagnację i to wszystko. Bez histerii i propagandy.

    Europejski projekt podatku od coraz szybszego i bezproduktywnego krążenia gigantycznych transakcji finansowych budzi straszny krzyk. Z jednej strony wyssie z rynków stymulus do bezproduktywnego obrotu spekulacyjnego, a z drugiej wzmocni pozycję fiskalną i regulującą EU. Ale to jeden mały klocek w europejskiej układance. Potrzebne większe i równie innowacyjne klocki. W USA ta wojna jest przegrana bo Wall St. ma Kongres w kieszeni, amerykański racjonalizm śpi. Londyńskie City szczeka bo jest pasożytniczą resztką imperium. Egoistyczne i bezosobowe "rynki" nawet nie wiedzą jak bardzo potrzebują nowej dyscypliny na dalszą metę. Ostatnia szansa w EU.

    Co jeżeli się nie powiedzie? Ano podobnie już było ok. sto lat temu. Później światowa wojna, z dwudziestoletnią przerwą, i Wielki Kryzys przekłuły bąble, zatrzymały globalizację, wypróżniły kasy, odwróciły koncentrację kapitału, wymogły regulację antytrustową i bankową, wytłukły ze setkę milionów ludzi, zmiotły imperia, kolonializm, wymusiły nową regulację zasad gry ekonomiczno-społecznej na drugą połowę wieku i drugą europejską Belle Epoque, która się właśnie skończyła. Drobiazg.

    Artkuły takie jak Pański powielają streotypy wygodne dla jednej strony. Czytelnik Polityki zasługuje na lepiej.
  • 2011-10-22 07:55 | joanna

    dlaczego ratować Grecję trzeba

    Z prostego powodu (tu należy dodać wszystkie kraje PIIGS)- bo jej wierzycielami są banki, w których obywatele, firmy, fundusze inwestycyjne czy emerytalne maja swoje oszczędności i aktywa. Są to głownie banki niemiecki i francuskie. Jeśli Grecja efektownie zbankrutuje, nigdy ich nie spłaci lub ułamek. To byłaby katastrofa dla całej ekonomii, nie tylko banków.
    To proste- jeśli pożyczamy swoje i swojej firmy pieniądze panu Zenkowi, który ich nie oddaje lub oddaje tylko jakiś niewielki procent, to jest w naszym interesie by pan Zenek żył i nie ogłosił bankructwa.
  • 2011-10-22 09:03 | wnikliwy

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "Artkuły takie jak Pański powielają streotypy wygodne dla jednej strony. Czytelnik Polityki zasługuje na lepiej." widać artykuł był przez kogoś sponsorowany :)
    Chociaż "szarzy ludzie" nie są aż tak w ciemię bici, jakby się noblistom z ekonomii wydawało. Jest tylko mały problem, nie każdy z "szarych ludzi" może wejść do swojego odrzutowca, stanąć na mównicy g20 i powiedzieć:
    -no i co złodzieje, koniec wmawiania opinii publicznej, że sama jest sobie winna. Od jutra w ramach premii dostajecie globalną REGULACJE, a nie dokapitalizację!!!. A żeby was znowu łapa nie świerzbiła, tylko dla was -wysoki PODATEK.
  • 2011-10-22 10:49 | Goose

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    @joanno, podaj mi proszę jakieś namiary na siebie w realu. Bardzo chciałbym, żebyś Ty i/lub Twoja firma pożyczyła mi pieniądze. A potem, jak już je wszystkie przepuszczę i nie będę miał z czego oddać, podratujesz mnie większą ilością pieniędzy, żebym żył i nie ogłosił bankructwa, prawda? Tak jak pana Zenka...
  • 2011-10-22 14:52 | jas

    No nareszcie!

    Wreszcie jakis glos swiadczacy o tym, ze nie wszystkim zrobiono wode z mozgu i zamiast klepaniem roznej masci ostrowskiej propagandy widza prawdzia istote rzeczy i zjawisk! Chociaz ja proponowalbym moze mniej niszczace rozwiazanie niz oczekiwanie na Napoleona, ktory przyjdzie i rozpizdrzy. Mozna przeciez wszystko przeprowadzic elegancko i lege artis: dlug powinien byc bankom zwrocony dokladnie w takiej formie, w jakiej te pieniadze wyplacily dluznikom, czyli w
    postaci bitow przeslanych miedzy kontem dluznikoa na dysku na konto bangstera.
    Proste, eleganckie, z zastosowaniem najnowszych technologii! Obawiam sie jednak, ze raczej predzej doczekamy sie Napoleona, a jak sie taki nie pojawi (zas wszystko na to wskazuje), to miej nas Panie wszystkich w swojej opiece. Jak kto nie wie, o czym mowa, to niech sobie pooglada obrazki z ostatnich dni w Libii, w ktorej z baraku napoleona lud na ulicy wzial sprawy w swoje rece.
  • 2011-10-23 10:37 | Marcin

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    @Ilat
    Skad wiesz jak zaczynali Bil Gates, Steve Jobs i Zukerberg? Z Wikipedii?
    Jak zrobisz cos takiego jak oni w polskim garazu i z kapitalem kilkuset dolarow to gwarantuje ci ze Einstein przy tobie to pikus.
  • 2011-10-23 10:57 | Marcin

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    @kibic
    Swietnie zaczales, ale jedz dalej, Buffet to plotka, pojedz po tych spoza sceny ktorzy pociagaja za sznurki, moze wtedy dyskusja nabierze rumiencow.
    Pozdrawiam
  • 2011-10-28 08:52 | MMK

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "no nie zmusza, bo się sami z buciorami pchają"

    Tzn co konkretnie ? Czołgami wjeżdzają do Grecji z swoimi pożyczkami ;) ?

    Chyba każdy widzi jak greccy rzadowi socjaliści dwoją się i troją aby dostać kolejną transze kredytu na kolejne pare tygodni na wypłaty emeytur i pensji ?
  • 2011-10-28 09:02 | MMK

    Re:Jak się robi ostre cięcie budżetu

    "bo jej wierzycielami są banki, w których obywatele, firmy, fundusze inwestycyjne czy emerytalne maja swoje oszczędności i aktywa."

    W liberalnym kapitaliźmie obywatele firmy i fundusze inwestycyjne które błędnie dokonały wyboru banku w którym inwestują swoje oszczędności poniosły by tego konsekswencje, co by wpłyneło doskonale na jakoś decyzji w przyszłości.

    "To byłaby katastrofa dla całej ekonomii,"
    To byłoby normalne przeczyszczenie rynku i katastrofa dla mylących się inwestorów. Na poziomie eknomii zwykłych drobnych ludzi dzieje się tak cały czas. Tylko jakoś bogaci popełniający błedy w inwestycjach muszą być "chronieni". ;)
  • 2011-10-28 09:10 | MMK

    Baśń jak to należy inwestować w bankrutów.

    " jeśli pożyczamy swoje i swojej firmy pieniądze panu Zenkowi, który ich nie oddaje lub oddaje tylko jakiś niewielki procent, to jest w naszym interesie by pan Zenek żył i nie ogłosił bankructwa"

    W naszym interesie jest tak pożyczać/inwestować aby nie musieć się martwić z czego odda to raz, a dwa jak już wtopiliśmy z panem Zenkiem to nie należy do pomocy p. Zenkowi zapędzać osób trzecich. To jest problem nasz i p. Zenka jak mu pomożemy w spłacie długu. Jak p. Zenek zbankurtuje przejadłszy całą naszą kase to z rynku znikniemy jako osoba błędnie inwestująca nasz kapitał, a nasz przejedzony przez p. Zenka kapitał zasili przynajmniej w cześci konta rozsądniejszych inwestorów ku zyskom wszystkich.

    Proste, ale tylko w "krwiożerczym" liberalnym kapitliźmie ;)