- Zdarza się, że konfrontacja z uświadomionym klientem obnaża żałosną niekompetencję sprzedawcy, który dziś zajmuje się telewizorami, ale jeszcze w zeszłym tygodniu sprzedawał ubezpieczenia. (...) – dodaje Kurasiński.
Tak, a równocześnie taki sam ekspert-bloger, będzie narzekał w innym tekście, że ludzie bez pracy nie chcą zmieniać zawodu, czy przeprowadzać się do innego miasta. Ja raczej podziwiam i gratuluję, gdy ktoś zza biurka nie wahał się przenieść za ladę.
Wyszukaj na forum
Forum
Jak internet zmienił zakupowe przyzwyczajenia Polaków
(4)
Wiedzą o produkcie więcej niż sprzedawca w sklepie. Testują zagraniczne marki, zanim te wejdą na polski rynek. Znajdą w sieci najtańszą ofertę. Tworzy się właśnie nowe pokolenie konsumentów, wychowanych na Internecie i nowych technologiach.
-
-
Re:Jak internet zmienił zakupowe przyzwyczajenia Polaków
Nie wiem jak w innych, ale w mojej dziedzinie sprzedaż przez internet jest żałosna.
Autor zachwyca się grupowymi zakupami, ale nie mówi, że często nie są taką okazją cenową, jak reklamowano.
Autor mówi,że towar można odesłać w ciągu 10 dni, ale nie dodaje,że traci się opłatę pocztową itd. -
Re:Jak internet zmienił zakupowe przyzwyczajenia Polaków
Nie wolno robić zdjęcia?
A technologia ołówka i kartki papieru też jest zakazana? Mogę sobie powiedzieć do dyktafonu w telefonie jaka jest cena produktu. Przecież jeśli wracam do domu, żeby sprawdzić cenę, to wszystko jedno w jaki sposób ją zapiszę.
Jest pewien "etyczny" problem z dogłębnym obmacaniem produktu w sklepie, wypytaniem sprzedawcy o wszystkie szczegóły, a potem myk do internetu, gdzie kupię to samo za 75% ceny.
Jeśli jednak sprzedawca to gamoń, który nie odróżnia HD od HD ready, a cena w sklepie jest bezczelnie wywindowana... -
Re:Jak internet zmienił zakupowe przyzwyczajenia Polaków
"Chodzi o to, by klient nie sfotografował metki z cenami, a po powrocie do domu nie sprawdził, czy w Internecie nie kupi kosmetyków taniej. Ten obowiązujący od dawna zakaz – nawet jeśli absurdalny – prawdopodobnie teraz będzie musiał zostać zaostrzony."
Przecie to zupelny idiotyzm... Po co telefon z kamera? Wystarczy kawalek papieru i olowek, wzglednie dlugopis!
