Wyszukaj na forum
Forum
Grecja i euro uratowane. Na razie.
(11)
50 procent wartości posiadanych obligacji – to straty, jakie poniosą greccy wierzyciele, wśród których dominują europejskie banki. To kluczowe postanowienie zakończonego szczytu w sprawie strefy euro w Brukseli.
-
a Ty jeden z drugim bierz dodatkową robotę
i zaiwaniaj na ten łebski kompromis -
Podziw dla Niemiec!
Wolę gdy Cesarstwo Niemieckie ma twarz Angeli , a nie Kaisera , czy Adolfa.....No i do Berlina mam 70 km w linii prostej :-D -
Re:Grecja i euro uratowane. Na razie.
"ostatnią szansą ratunku dla zadłużonej Grecji (wraz z nią – dla całej strefy euro)"
Moge po raz kolejny prosić o wyjaśnienie powyższej mantry ;) ?
Jak by Grecja zbankrutowała, padło by może pare banków i co dalej ?
Gdzie koniec Euro jako waluty ?
-
Kryzys jest okazją,
nie mówię,że sztucznie wywołaną,początku przenoszenia realnego "panelu sterowania" w jedno miejsce i w jedne ręce. Akurat wychodzi na Niemcy. -
Re:Grecja i euro uratowane. Na razie.
Ale przeciez Grecja zbankrutowala, nie rozumiem o co chodzi? Nazwanie 50% spisania dlugu, czyli de facto przyznania sie do tego iz nie sa w stanie tego splacic i nie splaca "ratunkiem" to sztuczka inzynierii spolecznej rodem z Orwella. Tragiczne jest tylko to jak wielu jest glupcow ktorzy w to uwierzyli sadzac po reakcji gieldy.
Natomiast jak chodzi o padanie paru bankow to radze sie zastanowic nad tym glebiej, gdyz ozancza to utrate depozytow przez zwyklych ludzi - mozliwe ze i przez Ciebie. Bo nie ma sie co ludzic iz zagraniczne banki nie wyciagna kasy z polskich filii jesli im bedzie potrzebna. -
Od czego może zawalić się strefa euro ?
"Natomiast jak chodzi o padanie paru bankow (...) ozancza to utrate depozytow przez zwyklych ludzi"
Od tego też euro się nie zawali jak niektórzy stracą oszczędności na lokatach.
Już bardziej "ratowanie euro" poprzez kupowanie obligacji przez EBC śmierdzi mi inflacją i psuciem euro ;). -
Re:Grecja i euro uratowane. Na razie.
i co z tego że grekom obniżyli kwotę zadłużenia , skoro grecki rząd podniósł oprocentowanie obligacij by zapewne zwielokrotnić zyski owych instytucji finansowych . a te 100 mld pewnie wezmą na siebie inne państwa ha! nie wspominając o tych miliardach na wsparcie tychże instytucji a to wszystko doprowadzi raczej do deflacji bo pieniądze mają finansiści , banki a nie zwykil ludzie którzy ciężko na nie pracują , rządy zdzierają po przymusem podatki i transferują je do instytucji finansowych a ludziom wmawiają że niema na leczenie ,drogi ,szkoły itp.rzeczy na które te wysokie i coraz wyższe podatki są ściągane -
Re:Grecja i euro uratowane. Na razie.
Kto zawierzył Grekom, temu się oberwało. Lepiej nie udawać Greka. -
Re:Grecja i euro uratowane. Na razie.
Na fanfary tryumfalne stanowczo za wcześnie.Prawie rok temu dług Grecji wynosił ok 120% PKB.Teraz 162%.Ma wrócic do poziomu 120% za lat osiem.Magia europejska.
Szczyt był polityczny i postanowienia polityczne.Co rzeczywiście znaczyły będą dla Grecji i jej partnerów finansowych wyjaśni się (albo nie) za jakiś czas.
Wydżwięk polityczny jest za to znakomity.Wzruszenie solidarnościowe ściska za gardło co znamienitszych polskich publicystów i innych propagandzistów.Też przedwcześnie.Solidarnośc nalezy się euro.Nie warto liczyc na powtórkę dla PLN -
Re:Grecja i euro uratowane. Na razie.
Polska w latach 90 negocjowała swoje zadłużenie w Klubie Paryskim (wierzyciele państwowi) i Londyńskim (prywatni). Jakoś nigdzie nie spotkałem się z pytaniem dziennikarzy i obserwatorów jakim prawem ciało polityczne jakim był ostani spęd eurobonzów może podjąć decyzje, że prywatne banki umorzą 50% greckiego długu. Przecież nie ma takiego prawa !! Oczywiście poprawny komunikat powinien brzmieć : prywatne banki pozwoliły eurobonzom ogłosić redukcje długu o 50%. Ale przecież każdy wie, że i ten długi zje greków a na odsetkach za następne 100 lat i tak się zwróci 50% umorzenie :) -
Re:Grecja i euro uratowane. Na razie.
Artykuł jeszcze w druku, a już stracił aktualność. Premier Papandreou zapowiedział referendum w sprawie ustaleń szczytu.
Dlaczego grecki premier zdecydował się na taki krok? Tutaj raczej nie ma ryzyka, niepopularny rząd referendum przegra, skąd zatem taki pomysł? Ano zmniejszenie długu o imponujące 100 mld euro Grecji nie wystarczy, to rozwiązuje problemy banków-wierzycieli, ale nie Greków. Teraz następuje próba wyciśnięcia Bruksel(k)i w znacznie większym zakresie, bo taki jest interes Greków. Jak upaść, to przy okazji należy pozbyć się jak najwięcej długu. Angela Merkel już latem tłumaczyła w wywiadach, że pozwolenie na zbyt łatwą upadłość Grecji byłoby zachętą dla innych chwiejących się krajów. Jednak grecki rząd musi spróbować wywalczyć więcej. Powód takiej determinacji jest prosty, grecki rząd reprezentuje interesy obywateli Grecji, a nie obywateli, a raczej banków, reszty strefy euro. Walka o byt to nie przelewki.
