Wyszukaj na forum
Forum
Polak biedny na bogato
(31)
Jak to jest, że w kraju, który przeżywa swoje najlepsze lata w historii, aż tylu ludzi czuje się przegranymi? I jak to pogodzić z faktem, że w sklepach jesteśmy bardziej rozrzutni niż konsumenci z dużo bogatszych krajów?
-
Bogaty kraj?
Wydaje mi sie, ze najlepszymi recenzentami aktualnej sytuacji ekonomicznej polskiego spoleczenstwa sa emigranci, jednak tylko ci, ktorzy wyjechali z kraju przynajmniej 20 lat temu. Z moich obserwacji i licznej rzeszy znajomych, eksplozja bogactwa w polskich miastach jest nieprawdopodobna. Najblizszym z brzegu przykladem na ten fakt jest masa nowych samochodow z wysokiej polki cenowej, 100.000-150.000 zl i wiecej. Ktos te samochody kupuje, nawet jezeli wiekszosc jest w leasingu czy na kredyt, to najpierw trzeba te pieniadze zarobic. I sie je zarabia. Wolne zawody, prywatni lekarze, stomatolodzy - wszystko bez podatku. Grecja. -
Re: A wiekszosc Polakow wciaz zyje na skraju biedy...
"Jak to jest, że w kraju, który przeżywa swoje najlepsze lata w historii, aż tylu ludzi czuje się przegranymi?"
"Najlepsze lata w historii"? Czy to rzeczywistosc, czy tez tylko pobozne zyczenia pani autorki?? -
Re:Polak biedny na bogato
Jeżeli te akurat lata nie są najlepsze w historii Polski, to które są? Tylko nie pisz mi, że czasy gdy RP sięgała od morza do morza, bo utonę w zalewie śmiechu. -
Re:Polak biedny na bogato
Kolejne wypracowanie p.Solskiej.Nawiązanie do przysłowia "zastaw się apostaw się".Brak logiki, brak wnoisków , brak recept czy prób rozwiązania problemu.Dlaczego ta osoba wciąż się w Polityce produkuje. -
Re:Polak biedny na bogato
Zgadza się i brak słowa o polskim kolesiowskim kapitalizmie opartym na skrajnym braku zaufania i bylejakości gdzie się tylko da. Te zjawiska mają się nijak do powoływanych w tekście naszych zachodnich sąsiadów. -
Re:Polak biedny na bogato
"Ktos te samochody kupuje, nawet jezeli wiekszosc jest w leasingu czy na kredyt, to najpierw trzeba te pieniadze zarobic."
To zdanie doskonale obrazuje brak logiki całej wypowiedzi. W zasadzie nie wymaga to tłumaczenia, ale może dla osoby o tak ograniczonym sposobie myślenia trzeba wyłuszczyć - jeżeli ktoś bierze kredyt/leasing to jest oczywiste, że nie posiada określonej sumy pieniędzy w danym momencie ergo NIE STAĆ GO na to. -
Re:Polak biedny na bogato
Dla takich osob jak madrala (wiseman) z zupelnie ograniczonym sposobie myslenia trzeba wyjasnic, ze jak sie bierze auto za 150.000 zl na kredyt/w leasing, to trzeba miec za co to auto utrzymac, bo jest nowe i serwisowac je musimy w ASO a nie w pana Zbycha za rogiem, ubezpieczenia, podatki, serwis no iraty kredytu - to kosztuje i to sporo, panie wiseman. Jezeli tyle takich drogich aut po polskich drogach jezdzi, to ludzi na to stac. I tyle.
A wracajac do meritum, mialem okazje ostatnio korzystac w PL z uslug mechanika samochodowego, adwokackich i stomatologicznych. We wszystkich przypadkach nie proponowano mi rachunku za usluge. Szara strefa w Polsce jest niewyobrazalna. -
Re:Polak biedny na bogato
A co oni biedni poczęli by bez naszych podatków którymi opłaca się ich katedry i bzdurne badania? -
Re:Polak biedny na bogato
Jako osoba szczególnie silnie dotknięta polskimi podatkami, odpowiem ci tak: część wydatków jest konieczna i korzystna dla nas wszystkich. W tym jest edukacja i nauka. Pomagają one i tobie, choć nic z tego nie rozumiesz i tym pogardzasz. Dużo większa część jest topiona w błocie i poważnie szkodzi nam wszystkim - w tej części są wydatki na zabezpieczenie duchowe narodu, dopłaty rolne i socjal dla małorolnych czy przywileje przeróżnych grup społecznych.
Jednym z powodów dla których jest tak źle z naszym krajem jest ten, że na edukację i naukę przeznaczamy tak mało zaś np. na konserwację zacofania wsi polskiej - tak wiele. -
Re:Polak biedny na bogato
Obrazek z "Lumpex-u", a tam często zaopatruję się w ciuchy :
Nobliwie wyglądająca pani, zapłaciwszy za swoje zakupy, skwapliwie je przepakowuje z dużej, plastikowej reklamówki bez nadruku, którą otrzymuje każdy kupujący w tym przybytku i mogłaby zdradzić, gdzie kupiła jej zawartość - do reklamówki "reserved" zanim wyjdzie na ulicę :-D -
Re:Polak biedny na bogato
Spora gruba pracowników dostaje część wynagrodzenia poza ewidencją. Pracują za minimalne wynagrodzenie i kupuja działki budowlane. -
Re:Polak biedny na bogato
"Spora gruba pracowników dostaje część wynagrodzenia poza ewidencja."
Prawda to, czy kolejne mity?
P.S. A Polska wciaz, niestety, nalezy do grupki krajow najbiedniejszych w Europie. Tak jak to bylo 80 lat temu i tak jak to bylo 40 lat temu... -
Re:Polak biedny na bogato
Wiesz, trudno stwierdzić. Do dyspozycji mamy tylko wyrywkowe obserwacje. Zarabiam dobrze, może nawet bardzo dobrze. Mój samochód, dziesięć lat temu luksusowy, jest teraz jednym z najstarszych i najbiedniejszych na parkingu. Trochę to efekt tego, że dla moich sąsiadów samochód jest symbolem statusu i wyżyłowali się nad rozsądek. No, ale jednak - dali radę!
Prócz nich jest spora grupa nurków śmietnikowych, ale to wraki ludzkie, które nie mają żadnych cech pozwalających im na znalezienie miejsca w nowoczesnym społeczeństwie.
Prawdziwej biedy nie ujrzysz. Chowa się wstydliwie po domach. Trudno do niej dotrzeć. Trudno pomóc. Dlatego wielu daje pieniądze Caritasowi czy innym przewalaczom chcąc wierzyć, że to załatwia sprawę. Nie załatwia. -
-
Re:Polak biedny na bogato
no to jest dla mnie jakaś robota w Polityce za 5000 złych do ręki?.
Bo przecież za 5 złotych na godzinę w ochronie, to ja sobie mogę co najwyżej pozwolić na sznur na szyję, a nie na normalne życie. -
Re:Polak biedny na bogato
Polak biedny na bogato. Ulice pękają od samochodów, a ludzie biadolą. Tak jak zawsze. -
Re:Polak biedny na bogato
znam faceta, który ma 200 samochodów, córka dwa, żona 4, kochanka 3, a on około 10 -ale na jego dobrobyt tyra 3000 osób, które jeżdżą autobusem.
Więc nie ma co siać popeliny, że każdy Polak pruje ile sił swoim własnym, wypasionym, samochodem i ma do wydania 1500 złotych dziennie. -
Re:Polak biedny ale pan
Najwyrazniej wiekszosc Polakow czyta Polityke. Jak sie z artykulu pani S. dowiaduje, ze
przezywaja najlepszy okres kraju od czasow Wielkiego Wybuchu, a z badan pewnego pana profesora dowiedza sie, ze sa najszczesliwszymi mieszkancami Galaktyki, to laduja na ciezarowke te miliony gotowki i wala do najblizszego lumpeksu... Ot i cala tajemnica.
Gdybym byl wlascicielem sieci marketow w takiej Austrii na ten przyklad , to natychmiast
kazalbym tlumaczyc Polityke na austriackie gadanie. Wlasciwie niewiele trzeba tlumaczyc. -
Re:Polak biedny na bogato
a po przeliczeniu PLN na € wychodzi 150 renty i tyle zostaje z bogactwa"" -
Re:Polak biedny na bogato
Polak może być szczęśliwy - musi tylko żyć wiarą...(wcale nie o moher tu idzie)- z czasem to PKB i inne wskażniki znikną,lub załamia się...nie potrzeba niczego nowego wynajdywać na to miejsce.TEN,który Jest, był zawsze ,ale ludzie zbytnio odsunęli się od niego,poniosą karę? ......ostrzeżeń było wiele,nawet Syna swego posłał i nie usłuchali,co zrobi dalej?.... -
Re:Polak biedny na bogato
Poczatek komentarza bardzo zabawny. Polska rzeczywiście przeżywa najlepszy okres. Człowiek przedsiębiorczy czyli nie lump, a utalentowany brylant, nie zwyczajna pospolita glista, a dziennikarz z nagroda, nie cieżko pracujący pozciwina, ale ekspert od marketingu, a aktor od podpasek, kawalarz czy piosenkarz, rzeczywiście przeżywają najlepsze czasy i ta cześć Polski ma sie doskonale. Wielka rzeczniepospolita celebrycka. Cała reszta bezczelnie kłamie, jeżdżąc drogami samochodami. Lgaja kladac glazurę na ścianach nowoczesnych apartamentów, bądź nie mówią całej prawdy jedząc jedzenie przygotowane przez sławnych ludzi, którzy gotują na ekranach. -
Re:Polak biedny na bogato
Co pani na to, żeby przerzuciła się pani na pisanie o sztuce. Tam ani inteligencji, ani logiki ani też wiadomości nie trzeba. Dla pani jak znalazł. -
Re:Polak biedny na bogato
Czytam i słyszę o tych rzekomo produkowanych pod awarię urządzeniach (również ze strony osób o tytułach dr inż, lub prof inż), ale twardego dowodu nie widziałem nigdy. I tak po prawdzie ciężko mi w to uwierzyć.
Zastanawiam się czy nas nie oszukuje nasza zwykła ludzka pamięć. Za komuny jak coś się zepsuło, albo było kupione uszkodzone, to nikt o zdrowych zmysłach tego nie reklamował, tylko wszyscy naprawiali. No i naprawianie to była rzecz naturalna. Dziś jak się policzy ile może kosztować naprawa (robocizna + części) to często okazuje się, że za kilka groszy więcej mamy nowe urządzenie. Czyli producenci AGD niby mają motyw (chociaż to kiepski motyw, bo marki znane z trwałości, szybko wygryzłyby te których urządzenia się psują), więc do kolejnej teorii spiskowej już bardzo blisko. -
Re:Polak biedny na bogato
Dlaczego od razu teorie spiskowe? I dlaczego okreslenie 'teorie spiskowe'mialyby od razu dyskwalifikowac jaks ocene. Nazwijmy to zatem zmowa, albo - jak kto wrazliwy - demokratyczna wola zgromadzenia wolnych producentow rynkowych i juz bedzie OK? O 'planowanym niszczeniu' wie kazdy, kto choc troche czyta, albo kto jest na tyle wiekowy, ze wie ile mogl pochodzic w butach produkowanych w ramach zbrodni dokonywaniej na Narodzie polskim przez komunistyczny rezim (trwalosc od matury poprez slub do grobowej deski) oraz moze to porownac z jakoscia lapci sprzedawanych w wolnej nareszciwe Ojczyznie przez dobroczyncow naszych inwestorow zagranicznych i ich niewidzialna reke (gora poltora sezonu). W Stanch maja zarowke, ktroa nieprzerwanie swieci sie cos ze sto lat. A przeciez nie jest zadna tajemnica, kto kiedy i w jakim gronie ustalil, ze zarowka nie ma prawa wytrwac wiecej niz 1000 godzin! Spisek? -
Re:Polak biedny na bogato
Zapal żarówkę i nie gaś jej nigdy i też ci będzie świeciła przez 100 lat. Żarówki się zużywają przy zapalaniu, co wynika z tego, że nim żarnik się rozgrzeje, ma mały opór i płynie przez niego duży (szkodliwy) prąd.
O co chodzi z butami nie podejmuję się odpowiedzieć. Ja z racji wieku komunę pamiętam tylko schyłkową, a co za tym idzie buty zmieniałem co 0,5 roku, jeśli nie częściej.
-
100 lat!
Nie bedzie swiecila przez 100 lat, chyba ze sie ma zarowke kupiona w czasach Edisona.
Bedzie swiecila 1000 godzin, a pewnie nawet mniej. Co do butow, to wystarczy przeprowadic eksperyment: kupowac coraz drozsze buty w nadziei, ze te drozsze ponosi sie dluzej. Ja skonczylem elksperyment na parze za 800 PLN i od tej pory kupuje kamasz za ok. 100. Przynajmniej nie zaluje i nie trafia czlowieka szlag, kiedy musi wyrzucic po jednym sezonie.A na deser autentyczny cytat z ulotki dolaczonej przez producenta: 'buty nalezy naosic na przemian z innymi parami; w ten sposob znacznie wydluza sie ich trwalosc"! -
Re:Polak biedny na bogato
Ten fragment artykułu uważam za najcelniejszy:"Na tle europejskich sąsiadów prezentujemy się jako ubodzy krewni. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na jedną osobę w polskiej rodzinie wynosi 1193 zł. Z tego 656 zł przeznaczamy na konieczne wydatki, a reszta, czyli 537 zł, to nasze luzy w portfelu. Jak je wydamy, zależy w dużej mierze od strategii marketingowych poszczególnych uczestników rynku. Nasi południowi sąsiedzi mają portfele znacznie grubsze, co z pewnością nas stresuje. Główne powody ich większej zamożności: później przechodzą na emeryturę, większa część społeczeństwa pracuje i nie mają milionów osób zatrudnionych w nieefektywnym rolnictwie. Na wydatki podstawowe Czesi przeznaczają równowartość 1106 zł, na resztę – 1063 zł. Ale zarówno nas, jak i Czechów biją swoją siłą nabywczą Austriacy. Na głowę mają do dyspozycji równowartość 7548 zł, z tego koszyk dóbr podstawowych pochłania 3849 zł, na kaprysy pozostaje 3699 zł."
Powyższe najlepiej obrazuje nasze miejsce w rankingu, a dyrdymały, że jesteśmy jedną z najszczęśliwszych nacji w europejskim kręgu cywilizacyjnym, której żaden kryzys się nie ima, to tylko tani produkt propagandy sukcesu kiepsko rządzących polskich elit. Takie uchylenie rąbka tajemnicy to dobre antidotum na zakłamanie. A tak w ogóle, czy nie jest możliwe, aby "Polityka" zamieściła porządną, całościową analizę naszej rzeczywistej sytuacji społeczno - ekonomicznej i gospodarczej (bez owijania w rządową bawełnę).Tego tupu analizy były prezentowane nawet w ponurych czasach tzw. komuny. -
Re:Polak biedny na bogato
Z artykułu jednoznacznie wynika, że my Polacy w rankingu dochodowości europejskiej na obywatela wypadamy bardzo, bardzo marnie (pomimo podobno genialnie pomyślanych i realizowanych reform społeczno-gospodarczych, którymi chwalimy się na cały świat).Taki stan jest zupełnie niekontabilny z samozadowoleniem polskich władz (obecnych i wcześniejszych). Po prostu władza jest szczęśliwa sama z siebie w imieniu obywateli. Może ma to sens, bo po co do zła dodawać jeszcze złe samopoczucie władz ? -
Re:Polak biedny na bogato
"...w kraju, który przeżywa swoje najlepsze lata w historii..."
Co za brednie !!!
Polska biede widac dziesiatki tysiecy kilometrow od Polski.
-
Re:Polak biedny na bogato
Jak teatrolog bierze się za pisanie tekstu o gospodarce
to nie można się dziwić że wychodzi taki artykuł.
Skoro Polak nie może zarabiać tyle co Niemiec to
sugeruję żeby autorka dała dobry przykład i za swoją pracę pobierała
wynagrodzenie w wysokości polskiej sredniej krajowej -
Re:Polak biedny na bogato
bzdury jakies z tymi "koszykami" w zamozniejszych krajach. W tychze krajach srednie zarobki sa wieksze, ale trzeba pamietac co to jest srednia i ze wiekszosc ludzi zyje znaczniej ponizej sredniej. Czesto jest to 50 a nawet 30% sredniej. Skoro wiec sredni zarobek w Austrii wynosi ok. 7000zl, znaczy to tyle, ze podrzedny urzednik czy robotnik zarobi co najwyzej 3.5 tysiaca. Na podstawowe potrzeby tez wyda znacznie mniej niz srednia i zostanie mu jeszcze mniej.
Smieciowe umowy i traktowanie pracownikow jak koszt, ktory nalezy obnizac, przyszlo do nas wlasnie z Zachodu. Tam tez ludzie zarabiaja coraz mniej i pieszcza.
To jest tendencja swiatowa. Watpie by redaktorzy Polityki nie byli tego swiadomi: Sila nabywcza przecietnej pensji maleje systematycznie od 20-30 lat, pisal o tym chociazby Zakowski w Trwoga i Nadzieja (wywiady z obserwatorami globalnych zmian).
Czemu zatem ma sluzyc klucie polskich oczu bogactwem Zachodu?
Ano sluzy to wyciskaniu wiekszych ambicji z nimi wiekszej wydajnosci, wiecej marzen nie do zrealizowania. Poityka szczuje do szybszego "doganiania Zachodu". W prywatnych rozmowach wlasnie wyraznie znac ten kompleks "doganiania Zachodu". Ludzie przegladaja sie w nim jak w tajemniczym zwierciadle i tylko wysokie podobienstwo cyfr, opakowac, wskaznikow nas zadawala.
