Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kawiarnia literacka

(3)
Z restauracji wychodzi starsza, otyła jejmość. Idzie wolno, wspiera się o balkonik, ostrożnie stawia zdeformowane stopy, przelewa się z nogi na nogę.
  • 2011-11-02 15:28 | zwyklak

    Wstyd nasz powszedni

    Ciekawe. Wlasciwie to dlaczego sie wstydzimy za kogos. Za siebie-zrozumiale, ale za kogos? Co najmniej dziwne. Dziwne, a jednoczesnie bardzo swojskie dla wielu. W szkole podstawowej i sredniej mialem przyjaciela ktorego ojciec bardzo czesto wracal z pracy pijany. Tatko kolegi szedl od przyslowiowego "kraweznika do kraweznika". Delikatnie mowiac byl rozpoznawalny z kilkusetmetrow. Zdarzalo sie, ze z przyjacielem widzielismy pana X w jego walce o utrzymanie pionu i dotarcia do domu. Pamietam doskonale wstyd kolegi za stan ojca. Czasami probowal cos tlumaczyc i platal sie w niezrozumialej i bardzo zawstydzonej jego mina wypowiedzi. Doskonale rowniez pamietam, gdy przerywalem przyjacielowi i mowilem by sie nie wstydzil za ojca, gdyz nie nalezy sie wstydzic za kogos. Wstyd i duma. Wstydzic sie i byc dumnym z wlasnego jedynie. Moge sie wstydzic z moich zachowan i byc dumnym z wlasnych osiagniec. Wstydzic sie za drugiego doroslego czlowieka, to tak jak wstydzic sie za dziecko. Podobnie z duma. Byc dumnym z kogos? Rownie niestosowna duma jak z przypadku np. dumy urodzenia sie tu i teraz.
    Ciekawy felieton. Warto sie zastanowic.
  • 2011-11-02 21:21 | ivo

    Re:Kawiarnia literacka

    Bardzo ciekawy. A wstyd... Jakże ludzki, jakże powszechny, nieodłączny od naszej natury. Napędza politykę wielką i małą, ambicje, piractwo drogowe, patologie społeczne, snobizm, ten szlachetny i ten mniej. Dobrze jeśli jest dojrzały i służy rozwojowi osobowości, nie byłoby jej, gdybyśmy nie zawstydzili się swojej małości i niedoskonałości. Tylko psychopaci się nie wstydzą i nie potrafią zawiązać jakiejkolwiek, chocby rudymentarnej relacji międzyludzkiej. Wstyd jest ściśle powiązany z życiem pośród ludzi i życiem "pośród siebie", życiem wewnętrznym. Archetyp biblijny, wygnania z raju, wiele mówi. Na tym świecie od wstydu uciec nie możemy, choć możemy i powinniśmy zaprzęc go do rozwoju, a nie uciekać i wypierać, lub się niszczyć. Łatwo powiedzieć...
  • 2011-11-07 13:20 | bourbonboy

    Re:Kawiarnia literacka

    ...na koniec dodałbym cytat z piosenki Kazika: "niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi"