Zastanowiło mnie to 300 mln PLN za Puszczę białowieską, jako "rynkowa" wycena. Skoro puszcza ma w Polsce 620km2 - czyli 62000 hektarów, czyli niecałe 5 plnów za hektar.
To moim skromnym zdaniem strasznie kiepsko w kontekście wspomnianej w artykule wysokiej wyceny swoich lasów przez Polaków. Dla mnie sugeruje to niebezpieczną taniość polskich lasów, których utrzymanie państwowości uważam za pewien sukces. Zwolenników prywatyzacji, odsyłam np. do ogrodzonych prywatnych lasów niemieckich
Wyszukaj na forum
Forum
Jak wycenić polski krajobraz
(8)
Jak wycenić wartość żubra? Liczyć cenę za kilogram masy na rynku mięsnym? A ile kosztuje Puszcza Białowieska? A morze, jezioro, góry? Pojawiają się coraz doskonalsze metody wyceny środowiska.
-
-
Jestem pod wrażeniem
Sposobu, w jaki autor uniknął awantury.
Mam problem:
Azjatycka biedronka jest w Europie niezbyt lubiana. Ile jest warta? Raczej mniej niż zero. Najlepiej zlikwidować.
Tymczasem ostatnio odkryto, że jeden z jej gatunków wytwarza enzym harmonin, który jest jedynym skutecznym środkiem zwalczania malarii w każdym stadium. Biedronka ma ponadto dwustopniowy, bardzo efektywny system obronny, co jest dużym odkryciem. Gdyby ją potraktowano ekonomicznie, nie byłoby co badać. Efekt ekonomizacji może być taki, że kiedyś pojawi się nowa choroba a ludzie właśnie pozbyli się lekarstwa bo było taniej.
I druga sprawa.
Autor pisze, że w rozwiązywaniu problemów skorzystano z pomocy specjalistów. Zwracam uwagę, że jest to całkowicie sprzeczne z postulatami dyskusji o energii atomowej czy GMO na forum Polityki. W nich postuluje się poddanie dyskusji nadzorowi specjalistów a najlepiej naukowców. Tymczasem jest chyba odwrotnie. W tego typu dyskusjach powinni brać ludzie zainteresowani a naukowcom raczej należałoby zabronić wtrącania się bo wedle ich metody rację ma ten, który znajdzie więcej linków w sieci. (Proszę nie brać dosłownie)
Naukowcy i specjaliści świetnie nadają się do szukania rozwiązań na zadany temat ale dopiero po uzyskaniu zasadniczego porozumienia. Ich pole oceny jest zbyt ograniczone.
Szczególnie polscy naukowcy, którzy w przypadku różnicy zdań zwykle kończą: Spotkamy się w sesji poprawkowej. -
Re:Jak wycenić polski krajobraz
@ZWO: >" W tego typu dyskusjach powinni brać ludzie zainteresowani a naukowcom raczej należałoby zabronić wtrącania się bo wedle ich metody rację ma ten, który znajdzie więcej linków w sieci. (Proszę nie brać dosłownie) "
No to nie biorę dosłownie i dobrze. Co za ulga. Dosłowne rozumienie sugeruje taką głupotę, że aż ...prawdę. Tak właśnie postępuje się w Polsce - nie słucha się ludzi mądrych, tylko gardłuje w grupie zainteresowanych, acz nie znających się na niczym lobbystów. Głupota goni głupotę, efekty widać wokół. Mnie ciekawią źródła tej polskiej pogardy dla wiedzy. Czy pochodzi ona z czasów, kiedy polski szlachcic był dumny z faktu, że jest analfabetą? Czy może ta podejrzliwość w stosunku do nauki bierze się z religii?
>"Naukowcy i specjaliści świetnie nadają się do szukania rozwiązań na zadany temat ale dopiero po uzyskaniu zasadniczego porozumienia. Ich pole oceny jest zbyt ograniczone. "
No bo nie ma to jak szerokie horyzonty kogoś niesplamionego wiedzą! Takich ci mamy dostatek a nawet pewien nadmiar. "W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz..." -
Re:Jak wycenić polski krajobraz
"Po uwzględnieniu wszystkich aktorów dramatu: aktywistów, uczonych, polityków lokalnych i krajowych, mieszkańców wsi, a także owiec i niedźwiedzi, okazało się, że złożoną grę ich interesów można zmodyfikować wprowadzając jeszcze jednego aktora – psy pasterskie"
Podziwiam wysilek intelektualny tak zlozonej grupy ludzi. Kto by pomyslal - psy pasterskie!!!! Czy to jest na powaznie, czy tez jakis zart?
Pozdrawiam -
Re:Jak wycenić polski krajobraz
psy pasterskie sa naprawde dobre w hodowli zwierzat. wychowalam sie w bieszczadach to wiem o czym mowie :)
a tu masz dosc rozrywkowy przyklad na to http://www.youtube.com/watch?v=WAZfWddCVy8
-
Re:Jak wycenić polski krajobraz
Psy pasterskie sa bardzo dobre. By to stwierdzic nie trzeba bylo deliberacji roznych gremiow,wystarczylo zapytac o rade ososby zajmujace sie pasterstwem. Z braku takowych siegnac po ksiazke o psach, gdzie czarno na bialym jest napisane ile ciekawych cech maja psy pasterskie.
Pozdrawiam -
Re:Jak wycenić polski krajobraz
Chętnie kupię 4 metry szescienne drewna za kilkaset złotych-oferty............... -
Re:Jak wycenić polski krajobraz
Uważam, że sprawa wyceny ekonomicznej wartości krajobrazu jest ważna. Ale czy w samym sformułowaniu problemu nie kryje się zasadniczy błąd ? Mówiąc o wycenie krajobrazu, mamy na uwadze przede wszystkim krajobrazowe walory estetyczne środowiska, a przecież chodzi o coś o wiele więcej. Powinno chodzić o wycenę całego określonego systemu środowiskowego i to pozostającego we współdziałaniu z innymi powiązanymi systemami, a nie tylko o wyizolowane składniki tego systemu, jak np. drewno. Wyizolowane wyceny ekonomicznej wartości składników środowiskowych, a nawet ich suma , jeśli udałoby się je skompletować, co też jest wątpliwe (przykład, który dał komentator: biedronka) zaniżają straszliwie rzeczywistą wartość, także ekonomiczną, określonego systemu środowiskowego.
Wyceny wartości skonstruowane na wycinkowych elementach środowiska, które przytoczył autor uznane zostały przez komentatorów, w tym autora, za śmiesznie niskie. Zgadzam się z tą opinią. I chociaż jestem zagorzałym sympatykiem rzetelnej nauki i takichże naukowców, sugestia o końskich okularach niektórych naukowców, wyrażana przez komentatorów wydaje mi się tu całkiem na miejscu.
Chyba, że chodzi o coś jeszcze innego, a mianowicie o stworzenie właściwego gruntu (prawdopodobnie także ustawodawczego) pod uwłaszczenie się kosztem państwa polskiego i polskich obywateli jakiegoś (jakiego, skoro profesjonalnych malwersantów nie ma ?)nowego prywatyzacyjnego lobby, albo co jeszcze groźniejsze: potężnych zagranicznych koncernów ? Wtedy takie wyceny mogłyby być nie tylko śmieszne, ale i kryminalnie śmieszne.
P.S. Czytając artykuł A. Grzeszaka p.t. „Łupki, jak to się robi w Ameryce” (serwis internetowy „Polityki” – 08. 11. 2011) znalazłem link, po przeczytaniu i wysłuchaniu którego, włosy stanęły mi dęba. Wybitni polscy fachowcy od geologii totalnie skrytykowali zarówno ustawodawstwo polskie, jak i politykę polskich władz w przedmiocie udzielania licencji na eksploatację gazu łupkowego zagranicznym koncernom. Według tych opinii i według mojego ich rozumienia, w takim stanie prawnym i przy takiej polityce wyjdziemy na 100 procent z tym interesem, jak Zabłocki na mydle, a nawet gorzej, bo z nieodwracalnymi ciężkimi skutkami środowiskowymi. (JeĆw)
