Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

(23)
Rozmowa z laureatem Nagrody Naukowej POLITYKI Przemysławem Bieckiem, statystykiem, który poszukuje ukrytych prawidłowości w otaczającym nas morzu informacji
  • 2011-11-14 12:59 | wnikliwy

    "że za 10 lat najbardziej seksownym zawodem świata będzie profesja statystyka. "

    to taka sama bzdura jak statystyka
  • 2011-11-14 16:55 | zza kałuży

    wpis został usunięty

    .........
  • 2011-11-14 15:06 | hela

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Sa trzy rodzaje klamstwa. Zwykłe, krzywoprzysięstwo i statystyka. I za coś takiego dostaje sie nagrodę naukową?. To Tak jak gdyby mówić o dziadkach, że sa przeszłością narodu.
  • 2011-11-15 02:43 | camel

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Tak, czekałem aż się ktoś tą "mądrością" pochwali. Nie zawiodłem się, cholera. Smutne.

    ----

    Statystyka dopiero teraz może rozwinąć skrzydła, kiedy mamy potężne metody obliczeniowe i sieć zapełnioną danymi. Statystyka dopiero startuje! Wiele korelacji, które umykały obliczeniom na kartce, może zostać odkrytych. To droga do lepszego zrozumienia świata. Fascynujące.
  • 2011-11-16 01:04 | cjmd

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Wypowiadać się o dziedzinie naukowej na podstawie porzekadeł? Ten przejaw ignorancji miał być zabawny? To tak jak gdyby mówić o współczesnej nauce starocerkiewnosłowiańskim.

    "Sa trzy rodzaje klamstwa. Zwykłe, krzywoprzysięstwo i statystyka. I za coś takiego dostaje sie nagrodę naukową?. To Tak jak gdyby mówić o dziadkach, że sa przeszłością narodu."
  • 2011-11-14 17:20 | zza kałuży

    smarterpoland.pl

    Niestety mój komputer najprawdopodobniej nie jest wystarczająco smart, ponieważ kilkukrotne wizyty na stronie smarterpoland.pl zakończyły się jego zawieszaniem się za każdym razem...szkoda.
  • 2011-11-14 17:54 | Ilat

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Problem polega na tym, że głupi lud kupuje wyłącznie proste informacje. Nadzieja że więcej niż 2-3 % społeczeństwa jest w stanie zrozumieć metodykę obliczeń statystycznych i wpływ tej metodyki na wynik jest naiwnością. IMHO jestem przekonany że obiektywne zastosowanie statystki niezbicie wykazałoby szkodliwość aktualnego modelu demokracji dla długoterminowego rozwoju gatunku ludzkiego. Tylko kto zechce sfinansować takie badania :0(
  • 2011-11-15 08:09 | Wolak Polny

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Czego się możemy dowiedzieć ze statystyki?
    Tego samego, co z gadającego lusterka!
  • 2011-11-14 21:00 | Rośliny odporne na mróz istnieją

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    od kilkudziesięciu milionów lat. Można je ujrzeć chociażby na trawniku. Mrozoodporne odmiany zbóż wyhodowano 80 lat temu. Mleczność krów... hm, czy pan "statystyk" sugeruje że pochłaniają one CO2 z atmosfery i przerabiają je na wydzielinę mleczną? Ja powiedziałbym że odwrotnie, tylko muszą więcej nażreć się koncentratów. Zawsze gdy czytam tego typu "rewelacje" zadaję pytanie: Gdzie Rzym, gdzie Krym? I jeszcze jedno: ile statystycznie wśród "statystyków" jest zwykłych półgłówków?
  • 2011-11-15 11:04 | kaesjot

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    No tak - tylko jak nie posieją, to nie zbiorą a jak nie zbiorą to nie będzie mąki, a gdy zabraknie mąki nie będzie z czego chleba upiec a jak chleba nie będzie to po jaką cholerę mi statystyka ?
  • 2011-11-15 11:24 | tornister

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    kolego, nie przejmuj sie kpiacymi wpisami.
    gdybys poprosil kolege grafika o pomoc w opracowaniu czytelniejszych wykresow, to gwarantuje, ze blog dostalby skrzydel.
    --
    statystyka, sama w sobie, to tylko narzedzie.
    trzezwo myslacy czlowiek, po zrozumieniu, ze kazde (!!) dzialanie powtorzone wielokrotnie moze zostac zoptymalizowane, przyjmie je z otwartymi rekoma.

    statystyka jest jak noz: dobrze uzyta zwieksza produktywnosc/efektywnosc, zle - zabija. to nie jest zadna tajemnica.

    zamiast czepiac sie glupot o mrozonych roslinach i wypisywac madrosci o klamstwach, moze warto zastanowic sie, jak realizowac wlasne potrzeby przy pomocy najsilniejszego aparatu matematycznego jaki znamy.

    przykladowo, uzywajac danych o wypadkach w skali kraju, mozna byloby kierowac pieniadze do miejsc najbardziej potrzebujacych (w oparciu o proste parametry: skala zjawiska, koszt redukcji, poziom redukcji, czas realizacji itd), zamiast bezmyslnie rodzielac po aktalnym kluczu.

    to tylko najbanalniejszy z przykladow, chodzi o to, aby:
    zidentyfikowac potrzeby
    zgoromadzic dane
    przetworzyc
    zbalansowac (!!)
    zrealizowac.

    jak mozna przeczytac w wywiadzie, ludzie myslacy efektywnie (tj. osrodki pracujace na swoje) juz dawno bawia sie cyferkami i to ze swiatnymi efektami.

    trik polega na tym, aby zaakceptowac proste fakty: statystyka nie kieruje sie emocjami, statystyka wymaga duzej ilosci dokladnych danych, statystyka pokazuje jaki jest swiat.

    zwlaszcza to ostatnie jest trudne do przelamania, psychicznie, bo ludzie buduja w glowach wlasne swiaty i ciezko im zaakceptowac jak bardzo sie myla co do rzeczywistosci (a juz zwlaszcza w wiekszej skali).

    osobiscie, nie chcialbym aby kierowaly naszym krajem podatne na lobbing jednostki, albo grupy eksperckie. nie chcialbym, aby budzet krojony byl wg zasady: tyle moze bedziemy mieli, tyle chyba wydamy, brakuje - to komu zabrac, zeby nie bylo krzyku.

    w domysle to demokracja miala pelnic funkcje jak statystyka: przedstawiciele zdefiniowanych grup szukaja kompromisu, aby realizowac potrzeby wszystkich (!!, a nie wiekszosci) zainteresowanych.

    jak widac, to nie dziala, czlowiek jest zbyt poddatny na wplywy zewnetrzne najsilniejszych grup - wiec moze bezduszna matematyka? (tak, wiem, ze dane tez mozna falszowac).

    w nieco mniejszej skali, malo kt przedsiebiorsto potrafi zarzadzac w oparciu o dobre KPI (akurat to obserwuje osobiscie od ponad 10 lat). na tym poziomie mamy recznie sterowane sredniowiecze.

    ..moglbym tak dlugo, ale, statystycznie, przeczyta moj wpis max 100 osob, a doceni max 5, z czego nie skorzystam bezposrednio w zaden sposob.
    to najlepszy dowod, ze przez negatywne emocje marnuje sie wlasne zycie :)

  • 2011-11-15 12:34 | Gostek P.

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Jako (w miarę) trzeźwo myślący, umiarkowany pesymista powiem:
    Tych seksownych statystyków za 10 lat zatrudnią "instytucje finansowe" do opracowania kolejnego genialnego szwindlu, który pozwoli wpędzić świat w jeszcze jeden kryzys.

    Wykorzystanie genialnych matematyków i potężnych komputerów do poprawienia bytu ludzkości to idealistyczna mrzonka, która rozwieje się w momencie podpisania umowy o pracę młodego geniusza, któremu zrobi się czarno przed oczami od kwoty proponowanego mu miesięcznego wynagrodzenia.
  • 2011-11-15 14:25 | tornister

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    jasne, ze tak.

    zdaje sobie sprawe, ze moje podejscie do polityki opartej na statystyce jest nierealne.

    z drugiej strony, panstwo mogloby regulowac przyrost matematykow przez wlasciwa polityke edukacyjna (kierunki, granty itp). rynek finansowy wciagnie najlepszych, ale wciaz zostana setki srednio zdolnych, kt bedzie mozna poupychac po urzedach/smb - jak teraz to sie odbywa z informatykami.

    kiedys informatyk to byla egoztyczna posada, dzisiaj ciezko cos zrobic bez dobrego wsparcia it, a najlepsi siedza w HFT. z matematykami (specjalnosc statystyka) bedzie, mam nadzieje, podobnie.
  • 2011-11-15 16:18 | le_mon

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    "przy pomocy najsilniejszego aparatu matematycznego jaki znamy" - no teraz tożeś Pan po bandzie pojechał :D Co wspólnego ma wykonywanie obliczeń, w tym wypadku statystycznych, z prawdziwą matematyką? Równie dobrze można powiedzieć że dzieciaki w szkole podstawowej liczące "słupki" tez uprawiają matematykę :)Różnica jest tylko ilościowa, a nie jakościowa. W końcu komu chciałoby się na piechotę szukać związków w zbiorach danych takich jak np. Diagnoza Społeczna. Na szczęście są komputery a zadaniem statystyków jest dorobienie do tych obliczeń odpowiedniej ideologii :D
    Jeśli statystyka to taki potężny aparat matematyczny należy mniemać że jest również ważny. Skoro tak, to dlaczego na liście 23 problemów Dawida Hilberta (wiemy kto zacz? ;)) nie było żadnego problemu dotyczącego statystyki? Jakoś tak się dziwnie składa że na liście problemów milenijnych też nie ma żadnego zagadnienia związanego ze statystyką.
    W takiej sytuacji jakoś ciężko uwierzyć w ten "najsilniejszy aparat matematyczny" "D

    Tak przy okazji, proponuję spakować tornister, wrócić do szkoły i spytać panią od polskiego do czego służą duże litery :)
  • 2011-11-15 23:12 | tornister

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    le_mon -> masz racje, pojechalem. pisalem pod poziom heli, nie Twoj. chcialem w prostych slowach dokonac czegos, co nigdy nie udaje sie, gdy jedna ze stron nadyma sie jak balon.

    bo powiedz, co wniosla Twoja wypowiedz?
  • 2011-11-16 16:12 | schwarzerpeter

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    @le-mon
    Dlaczego na liscie D. Hilberta nie bylo zadnego problemu ze statystyki? Trzeba znac historie matematyki, a w szczegolnosci historie matematyki niemieckiej w XIX w. Glownymi problemami jakimi zajmowala sie grupa matematykow niemieckich w tym czasie (chyba nigdy przedtem ani nigdy potem nie bylo tylu wybitnych matematykow pracujacych w tym samym czasie) byla filozofia matematyki (aksjomatyzacja matematyki), teoria liczb i zbiorow i pojecie nieskonczonosci (Cantor), analiza matematyczna, wielowymiarowa geometria (Riemann, Hilbert) itd. - liste mozna ciagnac bardzo dlugo. Statystyka, a wlasciwie teoria prawdopodobienstwa istniala tylko na marginesie matematyki (Gauss, Poisson, J. Bernoulli, de Mere [probowal stworzyc teorie gry w kosci] ea). Einstein uzyl teorii prawdopodobienstwa do wyjasnienia ruchow Browna. Dopiero jednak Andriej Kolgomorow w latach trzydziestych XX w stworzyl nowoczesna teorie prawdopodobienstwa ktora zapoczatkowala gwaltowny wzrost zainteresowania i zastosowania teorii prawdopodobienstwa.
    PS. Dlaczego w panskiej wypowiedzi jest ostentacyjnej wyzszosci i braku szacunku dla innych uczestnikow wpisujacych swoje komentarze? To tylko oslabia panska argumentacje.
  • 2011-11-15 19:55 | Brawo, Panie Kaesjot

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Takiej ilości nowomowy nie spotkałem nawet u Orwella. Tylko że tam był "angsoc" a tu "sciencealizm".
  • 2011-11-15 19:57 | O , uprzejmie przepraszam P. Kaesjota

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    Adresatem mojego poprzedniego postu był Pan Tornister z Małej Litery.
  • 2011-11-16 00:11 | schwarzerpeter

    Czy możemy dowiedzieć ze statystyki? Trzeba ja znac!

    Wydaje mi sie, ze wiekszosc krytycznie nastawionych osob nie ma - nie tylko porzadnej, ale zadnej - znajomosci statystyki i jej RZECZYWISTEGO zastosowania w naukach przyrodniczych, inzynieriach, technologiach, medycynie itd.
    Sa dzialy fizyki - a wiec nauki podstawowej, stanowiacej podstawe wszystkich technologii - ktore nie moga obyc sie bez metod statystycznych.
    Warto znac to co sie krytykuje.
  • 2011-11-16 14:42 | bryka

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    "Bilans musi byc na zero" śpiewał niezapomniany Jan Kaczmarek.Tu,akurat,to się sprawdza.Zastrzyk optymizmu płynący z istnienia Pana Przemka równoważony komentarzami wnikliwych tryglodytów .Panie Przemysławie dziękuję za SmarterPoland.pl.Działa.B.ciekawe.
  • 2011-11-16 19:37 | wnikliwy

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    ciekawe czy ta seksowna dziedzina da rade policzyć, ile ludzkość w ciągu roku, wykluwa na planetę ziemia -nieuleczalnych jełopów.
  • 2011-11-16 16:13 | anuszka

    Jedna poprawka do tego artykułu

    Jedna poprawka do tego artykułu: Ekspresja genu nie całkiem polega na tym, że ktoś ma "mniej", a ktoś ma "więcej genu". Może być tak, że u kogoś brakuje określonego genu lub ma np. dwie jego kopie - są to wady genetyczne. Ale zazwyczaj w badaniu ekspresji genów patrzy się, jak bardzo dany gen jest aktywny. Czyli on jest jeden, ale wyłączony lub włączony na jakimś poziomie aktywności. Aktywność genu polega na tym, ile określonego białka jest prodkowane na podstawie kodu zapisanego w tym genie.
  • 2011-11-28 00:38 | Mikołaj

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    dziękuję za wyjaśnienie.
  • 2011-12-07 04:49 | knt

    Re:Czego sie możemy dowiedzieć ze statystyki?

    "Nie można żyć świadomie nie wiedząc, czym jest wartość oczekiwana i wariancja." zdanie to jest taką bzdurą, jaką tylko matematyk mógł wymyślić. Ci ludzie nagminnie mylą zdrowy rozsądek i zdolność logicznego myślenia ze znajomością aparatu matematycznego i umiejętnością jego stosowania. Mają się za zbawicieli wszechświata i królów nauki.

    Opowieści o tym, "że za 10 lat najbardziej seksownym zawodem świata będzie profesja statystyka" to zaledwie iluzje tych znienawidzonych przez świat ludzi. Najbardziej seksownym zawodem świata będzie za 10 lat celebryta. Będzie on miał pieniądze, pełne rozrywek życie i ludzie będą go kochać. Statystyk pozostanie eremitą w jaskini Kołmogorowskich aksjomatów, co ani społecznego podziwu, ani majątkowego dobrobytu się nie doczeka. Strawi życie na obracaniu w wyobraźni abstrakcyjnych wydmuszek, być może przy okazji zarabiając pieniądze dla ludzi, którzy będą potrafili je wykorzystać.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną