Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Heavy metal coraz lżejszy

(9)
Heavy metal powstał jako muzyka ekstremów i stopniowo uciekał przed szeroką publicznością. Dziś właśnie zmarnował szansę, by do niej przemówić, wydając z siebie ponadczasowe arcydzieło.
  • 2011-11-19 12:21 | JamesHet

    Ja nigdy nie napiszę nic o Led Zeppelin...

    ...ponieważ gdybym się odważył to zrobić, skutkiem pisania byłoby coś podobnego do powyższego artykułu. Byłoby tak, ponieważ praktycznie nic o nich nie wiem. W temacie LZ operuję zasłyszanymi kiedyś opiniami. Wiem, że wokalistą grupy jest Robert Plant, wiem nawet jak wygląda, i wiem, że pierwsze cztery płyty Zeppelinów to kamienie milowe dla hard rockowej muzyki. Ja w całości nigdy żadnej płyty LZ nie przesłuchałem, ale twierdzę, że "I", "II", "III" i "IV" to wybitne albumy. Jeśli chodzi o piosenki, kojarzę tylko największe hity, np. Kashmir.
    Na 200% autor artykułu jest w podobnej sytuacji jak ja, z tym, że Pan Bartosz Ciachiński wie tyle o Metallice co ja o Led Zeppelin.
    Trafiłem na ten artykuł przypadkiem i miałem nadzieję przeczytać recenzję płyty. Niestety to co przeczytałem to stek bzdur. O zawartości "Lulu" nie ma tutaj praktycznie nic. Recenzja to przecież zbiór odczuć i przemyśleń na temat opisywanego dzieła. W tym przypadku mam wrażenie, że autor "recenzji" "Lulu" nie przesłuchał. Pewnie nawet nie wie ile piosenek album zawiera. Aby ratować tekst redaktor chciał napisać historię ciężkiej, kontrowersyjnej muzyki. Niestety przykłady zespołów mówiąc szczerze z d..y wzięte.
    W recenzji nie ma absolutnie nic o tym, dlaczego ten album w ogóle powstał. Dlaczego taki kolos jak Metallica odważył się nagrać tak "prostackie" (wg. pana Ciachińskiego) piosenki? Tekst artykułu po prostu nie na temat. Autor nie ma pojęcia o czym pisze.
    Poza tym perkusistą Metalliki jest Lars Ulrich - nie - Urlich.
    Ja nigdy nie napiszę nic o Led Zeppelin, nie napiszę, że ich następna płyta (która nigdy nie wyjdzie)to gwóźdź do hard rockowej trumny, bo się na Zeppelinach po prostu nie znam...
  • 2011-11-19 13:18 | banterer

    Re:Heavy metal coraz lżejszy

    Ależ. Abstrahując od jakości artykułu - przecież to nie miała być recenzja i o to, że niewiele tu napisano o "Lulu", nie można mieć do autora pretensji. Informacja o tym wydawnictwie służy tu wyłącznie za punkt wyjścia do rozważań na temat dzisiejszego oblicza metalu. O tym, jak powszednieje, wychodzi z niszy i miesza się z innymi gatunkami. Ot, i tyle.
  • 2011-11-19 14:47 | phelcq

    Re:Heavy metal coraz lżejszy

    Moim zdaniem lead wprowadza w błąd poprzez użycie imiesłowu:
    „Dziś właśnie zmarnował szansę, by do niej przemówić, wydając z siebie ponadczasowe arcydzieło”
    Lepiej chyba: „i wydać ponadczasowe arcydzieło”
    Inaczej odnosi się wrażenie, że szansa została zmarnowana poprzez wydanie arcydzieła ;)
  • 2011-11-19 18:00 | ronin

    Re:Heavy metal coraz lżejszy

    Warto sprawdzić jak się wówczas sprzedawały płyty Sabbathów i Zepów.
  • 2011-11-20 12:15 | JamesHet

    To jest recenzja "Lulu" - przynajmniej takie były założenia autora

    "Napisać, że płyta Lou Reeda i grupy Metallica jest zła, to jak przygotować raport o Guantanamo i nie zająknąć się o torturowaniu więźniów" - to są pierwsze słowa powyższego tekstu. Wyraźnie widać, że będzie to recenzja na temat tego, dlaczego nowa płyta Lou Reeda jest tak bardzo słaba.
    Od podrozdziału "Ciężka historia" zaczyna się tzw. "lanie wody", które ni jak nie wyjaśnia dlaczego ta płyta przede wszystkim Metallice "nie wyszła".
    Przywołania osoby Nergala w tekście, który miał dotyczyć "Lulu" dowodzi, że wg. autora "Lulu" nie zostanie przyjęte przez masową publiczność. Prochu redaktor nie wymyślił. "Lulu" nie będzie puszczane w Radiu Zet o 14.00.
    Metallica nigdy nie będzie puszczana w Radiu Zet o 14.00.

    "Lulu miała być wydarzeniem roku i oczekiwania nie były bezzasadne – w czasach, gdy heavy metal wdziera się na salony..." - mam nadzieję, że autor miał na myśli polskie "salony", bo na salony w Stanach, metal wdarł się już w roku 1991 za sprawą albumu "Metallica".
    Będę nadal podkreślał z całą stanowczością, że powyższy tekst dotyczy "Lulu".
    Klamry artykułu - wstęp i zakończenie - mówią o "Lulu", natomiast tzw. rozwinięcie powinno rozwijać (jak nazwa wskazuje) to co znalazło się we wstępie i podsumowaniu.
  • 2011-11-21 00:23 | Perspektywa

    Zostawcie metal tam, gdzie jest...

    ... i nie pozwalajcie mu sie mieszac z alternatywa, a nie daj Boze z dzisiejszym popem - kwintesencja zglobalizowanego debilizmu i tandety. A pomyslec, ze w latach 1980-tych smiano sie i drwiono z Michaela Jacksona, jako obciachowego pop-króla. Dzis, porownujac jego music do aktualnego nieprawdopodobnego chlamu to byla najwyzsza jakosc w genre popu.

    Metal trzyma forme i jakosc juz od trzech dekad i nawet pojawienie sie Nirvany tego nie zmienilo. Tak, ze nie martwmy sie.

    Ale to takie uwagi na marginesie.
  • 2011-11-21 15:19 | czosnek

    Re:Heavy metal coraz lżejszy

    Racja. Dodać by można, że dla poparcia z góry obranego poglądu autor artykułu dobiera sobie argumenty z góry upatrzone. Pomija jednocześnie miliony przykładów potwierdzających to, że muzyka metalowa od lat trzyma poziom i chyba nigdy nie miała się lepiej niż dzisiaj.
  • 2011-11-22 21:11 | Bartek Chaciński

    Re:Heavy metal coraz lżejszy

    Drogi Czytelniku,

    Z dużej listy zapowiadanych argumentów zostaje literówka w nazwisku Larsa Ulricha. Trochę mało, zważywszy na to, że w moim nazwisku popełnia Pan literówek kilka za jednym zamachem.

    Głupio by się było w tym momencie licytować, od której płyty na bieżąco śledzimy działania Metalliki i ile razy widzieliśmy ją na żywo. A obawiam się, że tylko taka licytacja w podobnych sytuacjach w pełni przekonuje stronę zarzucającą drugiej dyletanctwo. Poprzestanę więc na tym, że tekst miał traktować o tym, co alians Lou Reeda i Metalliki mógłby dać wizerunkowo gronu fanów i wykonawców metalu i czego nie dał. Środek i początek tekstu to nie wszystko, środek też bywa ważny. :-)

    Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za zwrócenie uwagi na literówkę.
  • 2011-11-22 21:34 | Bartek Chaciński

    Re:Heavy metal coraz lżejszy

    Hm. Koniec i początek tekstu, oczywiście.