"Opłacił nawet prawną opinię i okazało się, że nasionka to nie narkotyk, nie grozi mu więc nic."
nawet ?
normalne rozsądne działanie w biznesie !
Wyszukaj na forum
Forum
Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
(25)
Ruch Palikota domaga się legalizacji marihuany. Nasi południowi sąsiedzi już zrobili pierwszy krok w tym kierunku.
-
-
wpis został usunięty
......... -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
czy ktos zapomina ze marihuana to nakrkotyk ktory uzaleznia ? to moze odrazu zalegalizujmy domowy wyrob bimbru , wszyscy beda nacpani , nikomu nie bedzie sie nic chcialo robic i bedzie luzzz na calego -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
I bez tego "zalegalizowanie bimbrownictwa" Polska jawi sie zarzyganym , pijanym kraikiem. Do tego dochodzi genetyczna agresywnosc Polakow dodatkowo pobudzana wlasnie alkoholem.
Jakby ta "polska tradycje" zlikwidowac dekryminalizacja marihuany to wyszlo by tylko na plus dla calego kraju. Mlodzi odchodza od wodki na rzecz wlasnie marihuany. I nie wchodze w szczegoly co jest a co nie jest uzaleznieniem. Sex tez moze byc uzaleznieniem ale jakos jest legalny (dla pelnoletnich). Natomiast "marzenia" o czystym spoleczenstwie zyjacym w totalnej abstynencji jest tylko i wylacznie BLAZENADA. -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Przeczytaj coś na temat uzależnień !Wszędzie piszą,że najszybciej i najtrwalej uzależnia nikotyna i z tego uzależnienia wychodzi się trudniej ,niż z uzależnienia od narkotyku.Czy z tego powodu ,wprowadza się zakaz uprawy tytoniu ?Czy zakazuje się produkcji i sprzedaży papierosów ? -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Polska jest skrzywiona moralnie, na gorzale i nikotyne jest przyzwolenie moralne i jest tradycja z tym zwiazana, a na Marije-huane niestety nie:-(
-
wpis został usunięty
......... -
wpis został usunięty
......... -
Czy celem artykułu jest promocja używania narkotyków?
Czytając artykuł odniosłem wrażenie, że promuje "stosowanie" marihuany. Osobiście jestem przeciwko zakazom które ograniczają wolność wyboru, Choć nigdy nie paliłem ani papierosów ani trawki i wszelkie tego typu zakazy budzą we mnie bunt, jednak aby zdobywać popularność polityczną wprowadzając legalizację marihuany to lekka przesada, tak samo jak promocja narkotyków w prasie.
Z drugiej strony muszę przyznać, że zgadzam się z tezami postawionymi w tekście, odnośnie spadkowi stosowania tzw. twardych narkotyków oraz uważam, że legalizacja marihuany zmniejszyła by i tak dużą szarą strefę w naszej gospodarce.
Poza tym, każdy z nas ma własną wolę i z jakiego niby powodu, miała by ona być ograniczana przez widzących jedynie czubek swojego nosa polityków? -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
@Marcin pisze ,,każdy z nas ma własną wolę i z jakiego niby powodu, miała by ona być ograniczana przez widzących jedynie czubek swojego nosa polityków"
Bo generalnie rząd ma cie w razie kłopotów (utrata pracy,zdrowia itp.) w DOOPIE ale w zamian za to ,,UCHRONIĄ" cię i co ważniejsze twoje dzieci przed narkotykami.... -
Ściganie nic nie da
Ja nigdy nie byłem zainteresowany paleniem maryśki. Ale przez całe liceum i całe studia zawsze było wiadomo, kto może załatwić, a na imprezach zawsze był ktoś, kto poczęstował jointem. Pomimo ścigania, sankcji i kodeksu karnego. Po co więc to całe ściganie? Nie lepiej było by to kupować w aptece niż na rogu?
I jeszcze jedna ważna sprawa - nikt właściwie nie miał wpływu na to czy ja palę trawkę czy nie. To że nie zacząłem, to był wynik mojej decyzji. Jakbym chciał zacząć palić, to rodzice i szkoła by się dowiedzieli, jakby się zaczął z tym problem. Bo jakimś cudem zdawałem sobie sprawę, że tylko pierwszy joint jest darmowy, a za następne trzeba będzie płacić temu głupiemu gnojkowi, który mnie poczęstował.
No więc póki nasze dzieci będą naśladować inne dzieci w najgłupszych rzeczach ściganie nic nie da. -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Mylisz sie - marihuana nie uzaleznia fizycznie i bardzo slabo psychicznie; argument, ze "tylko pierwszy x jest darmowy" mozna stosowac wobec heroiny, a i to nie zawsze. Krotko: nie zaczales palic - ok, ale nie wmawiaj nikomu, ze "gdybys zaczal" to mialbys problemy albo nie moglbys przestac. -
Mylisz się
Pierwszy czy drugi jest darmowy, ale jak chcesz palić regularnie to w końcu ktoś ci powie żebyś sobie kupił.
W liceum znałem kolesi którzy przychodzili zbakani na lekcje i mieli przez to problemy. Tylko się nimi nie przejmowali. Generalnie z pewnego punktu widzenia to było śmieszne, ale ja nie chciałem być śmieszny w ten sposób.
Ale ja nie o tym chciałem. Chodziło mi o to, że o tym czy zacząć, czy nie zacząć decyduje sam zainteresowany. -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
"Chodziło mi o to, że o tym czy zacząć, czy nie zacząć decyduje sam zainteresowany."
To akurat prawda.
"to w końcu ktoś ci powie żebyś sobie kupił."
No kurde, a jak bys chcial? Przeciez to normalnie kosztuje, jak papierosy i wodka. No jasne, ze nie da sie "na sepa" caly czas - ja tylko mowie, ze jak nie masz pieniedzy, to raczej nie pojdziesz zamordowac emerytki, zeby sobie kupic "dzialke maryhy". A takie niebezpieczenstwo istnieje w przypadku np. heroiny, gdzie silne uzaleznienie fizyczne i psychiczne moze na tzw. "glodzie" doprowadzic do znacznych zmian w postrzeganiu rzeczywistosci, az do latwej racjonalizacji i usprawiedliwienia kradziezy czy morderstwa.
Wlasnie dlatego tak wazne jest, zeby ODDZIELIC - wbrew rozmaitym oszolomom (ktorys z pis ostatnio np.) - narkotyki miekkie od twardych! Te drugie sa olbrzymim zagrozeniem dla spoleczenstwa, ZWLASZCZA wtedy, gdy ich nie ma. W kazdym miescie jest pewnie kilka setek uzaleznionych od "twardych" (heroiny, barbituranow, kokainy) narkotykow: wyobrazcie sobie, co sie stanie, jesli nagle im wszystkim urwie sie dostep do towaru, bez dostepu do terapii zastepczej! Zaglada, armageddon, apokalipsa!
No ok, przesadzam, ale: marihuana to nie heroina; sam decydujesz czy zazywasz, sam decydujesz czy nie zazywasz; nie ma przymusu fizycznego - i tyle. -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
No cóż Czesi to chyba najsprytniejszy spośród narodów słowiańskich dlatego Praga jest Złota a Warszawę ,,cały Naród odbudował", maja pyszne piwo ,my wyroby piwopodobne itd.
Pamietam panike ,że bezbożni Czesi zaleją naszą świetą ziemię po ,,której stąał wiadomo Kto" swoimi narkotykami, funkcjonariusze czuli nerwowe podniecenie na myśl o bohaterstwie jakim będą mogli wykazać się w obronie granic naszej ,,ziemi, tej ziemi". Pieścili juz medale na swychb dzielnych piersiach, politycy zapewne planowali akcje specjalne niszczenia czeskich plantacji NARKOTYKÓW, za które matki uratowanych nas-Polaków będą ich błogosławić po kres dziejów. I co? I nic! czesi się dobrze bawią a u nas Palikot to pdobno eksterma obyczajowa. Owszem eksterma ale w II Rzeczpospolitej a nie w Europie XXI wieku. Ale skoro naszym premierem jest taki obleśny hipokryta - sam palił teraz sadza innych za to do więzienia. Szkoda ,że komunistyczni milcjanci nie robili sie mokrzy z podniecenia na widok ,,suszu roślinnego koloru zielonego" albo ,,lufek ze śladami osmaleń po stronie wewnętrznej" bo mogłby by móc oszczędzić późniejszych stresów - szmacenia się ślubem kościelnym w trybie wyborczym po dwudziestu latach nierejestrowanego kościelnie związku, byłby sobie palaczem w kołowni albo parkingowym. No chyba ,że kumple z konspiry nie odwrócili by się od ,,ćpuna" i dali jakie cieciowanie w ministerstwie -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
"No cóż Czesi to chyba najsprytniejszy spośród narodów słowiańskich dlatego Praga jest Złota a Warszawę ,,cały Naród odbudował", maja pyszne piwo ,my wyroby piwopodobne itd.
Pamietam panike ,że bezbożni Czesi zaleją naszą świetą ziemię po ,,której stąał wiadomo Kto" swoimi narkotykami, funkcjonariusze czuli nerwowe podniecenie na myśl o bohaterstwie jakim będą mogli wykazać się w obronie granic naszej ,,ziemi, tej ziemi". Pieścili juz medale na swychb dzielnych piersiach, politycy zapewne planowali akcje specjalne niszczenia czeskich plantacji NARKOTYKÓW, za które matki uratowanych nas-Polaków będą ich błogosławić po kres dziejów. I co? I nic! czesi się dobrze bawią a u nas Palikot to pdobno eksterma obyczajowa. Owszem eksterma ale w II Rzeczpospolitej a nie w Europie XXI wieku. Ale skoro naszym premierem jest taki obleśny hipokryta - sam palił teraz sadza innych za to do więzienia. Szkoda ,że komunistyczni milcjanci nie robili sie mokrzy z podniecenia na widok ,,suszu roślinnego koloru zielonego" albo ,,lufek ze śladami osmaleń po stronie wewnętrznej" bo mogłby by móc oszczędzić późniejszych stresów - szmacenia się ślubem kościelnym w trybie wyborczym po dwudziestu latach nierejestrowanego kościelnie związku, byłby sobie palaczem w kołowni albo parkingowym. No chyba ,że kumple z konspiry nie odwrócili by się od ,,ćpuna" i dali jakie cieciowanie w ministerstwie"
popieram w 100 % -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
NIE ZGADZAM SIĘ, NIE POPIERAM PALENIA ZIOŁA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! podczas gry w brydża :) -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Przyznaję. Ja tam grywam w Skata, no ale i tak sobie nie wyobrażam. Jedynie piwko w ilości do trzech, potem pamięć i zdolność szybkiego liczenia już nie te. -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
A ja po paleniu rozwiązuje test IQ na poziomie ok 140 punktów. -
Jak czechów nie lubie to za to ich podziwiam.
"I żeby jeszcze tylko to szczęście dało się w końcu zalegalizować tak jak kawę, czekoladę czy wino..."
...i wódkę od której każdego roku kinie kilkanaście tysięcy osób z przedawkowania, udławienia rzygami, nieszczęśliwych wypadków, wypadków drogowych, pobić, morderstw. Kilkanaście tysięcy ludzi umiera od legalnych papierosów! A od trawki jeszcze nikt nie umarł, nikt jej nie przedawkował, nikt nie jest agresywny! Należy zmienić prawo! -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Gdy dociera do mnie absurdalność sytuacji karania za posiadanie niewielkiej ilości marihuany to myślę sobie, czy wśród rządzących nie ma kogoś "z jajami", kogoś kto mógłby usunąć absurdy współczesnej Polski?
Generalnie myślę, że nie ma kogoś takiego. Premier kieruje się sondażami, nie ma własnego zdania.
Na plus należy zaliczyć expose, ale od przyrzekania do działania jest długa droga... -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Bo Czesi to mądry naród. U nas najbardziej zaciekli przeciwnicy legalizacji to osoby, które nie mają pojęcia o czym mówią! Zwłaszcza "politycy" (słynna wpadka z konopiami Prezesa to tylko jeden z przykładów)! Najsmutniejsze jest to, że alkohol wg nich to nic złego.. Żal. Ale kiedyś i my zmądrzejemy ;) -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Czytałam artykuł z zapartym tchem jadąc do Czech po weekendzie spędzonym w Polsce. Aż uwierzyć nie mogłam jakich autorka tekstu używa uogólnień! Mieszkam tu już trzy lata i nie zauważyłam nadmiernej miłości do śliwowicy czy też marihuany. Myślę, że jest z tym jak i u nas. Śliwowica to żaden lek - czy trunek popijany przy każdej okazji. Szaleństwa w tym temacie nie ma.
Nikt też specjalnie nie ekscytuje się legalizacją marihuany, bo w sumie nie ma czym. Czytając, że na każdej imprezie i przy oglądaniu filmów wieczorami popala się marihuanę o mały włos nie roześmiałam się na głos. Nie mówię, że nikt tak nie robi, ale zdecydowanie nie wszyscy, a nawet pokuszę się i o stwierdzenie, że nawet znaczny procent ludności tego jednak nie robi.
Opowiedziałam o tym artykule znajomym i jedyna reakcja to był uśmiech niedowierzania, że takie opinie się u nas wygłasza. Ale przecież fakty czasem się nagina w tę czy inną stronę.
-
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
eee... No i co? Znaczy, uwazasz, ze gdyby wielu czechow jednak sobie popalalo, to byloby to cos zlego, tak?
Daj spokoj, pozwol nam myslec, ze chociaz u poludniowych sasiadow jest normalnie, nie niszcz tej slodkiej uludy(bo gdzie niby w rzeczywistosci jest tak calkiem normalnie?)! -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Nie napisałam, że źle. Napisałam tylko, że w artykule nagina się fakty.
Mnie żyje się tu bardzo dobrze, bo Czesi bardziej niż my potrafią się z siebie śmiać. Ale jeśli chodzi o wszystkie inne sprawy to nie jest tu aż tak inaczej niż u nas. Z polityką i politykami mają ten sam problem co my. No, może rola Kościoła w polityce jest żadna (co mnie się podoba).
Poza tym, "normalnie" to dla każdego co innego. Dla jednych normalna jest legalizacja marihuany dla innych całkowity zakaz posiadania. I w sumie tak można by w każdym temacie. Chociaż i tak myślę, że temat powoli odjedzie w niepamięć aż do następnych wyborów. -
Czesi są pragmatykami.
Czesi są pragmatykami, nie podchodzą do problemów na zasadzie wiary w autorytety czy bogów, tylko analizują fakty. Faktem jest, że legalny alkohol jest twardym narkotykiem, trucizną czyniącą spustoszenie w organiźmie, a marihuana wręcz przeciwnie.
Marihuanę ludzie używają od zarania dziejów, znacznie dłużej niż alkohol, a ludzkość się rozwija.
Bardzo podoba mi się świadomość Czechów, bardzo chciałbym aby Polacy także analizowali fakty i wyciągali niezależne od autorytetów i doktryn religijnych wnioski. -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Witam,
mysle, ze dorzuce cos swojego w tym temacie. Palilem trawe w liceum, jak wiekszosc wypowiadajacych sie na tym forum ciagnela buteleczke zamiast jointa. Bylo to w czasie, kiedy trawe otaczalo to "cos", nie palili jej dresiarze, czy raperzy lub inni hip-hopowcy, bo ich wowczas poprostu nie bylo. Z kumplami sadzilismy konopie wowczas jak policja nowet nie wiedziala jak wyglada roslina. I bylo git. Z calej grupki kolesi, ktorzy z nami jarali ci ktorzy robili to najczesciej (po 3-4 razy w tygodniu) najczesciej przesiadali sie na cos mocniejszego, glownie na omfetamine badz psylocybine. Tak wiec generalnie "brak uzaleznienia psychicznego" znam z autopsji. Dzisiaj ci ludzie to generalnie wraki umyslowe, nie da sie z nimi zamienic jednego rozsadnego zdania, zabawiaja sie w jakich rycerzy, zyja generalnie na skraju spoleczenstwa, na granicy marginesu. Ciekaw jestem, dlaczego nikt w tym artykule nie przytoczyl wynikow badan nad wplywmen THC na rozwoj mlodego mozgu. Dlaczego nie mowi sie o przypadkach rozwoju depresji badz schizofrenii wsrod mlodych amatorow ziela :( -
Re:Jak Czesi radzą sobie z marihuaną
Bo mówimy tu o legalizacji(choć osobiście byłbym bardziej ku dekryminalizacji - niestety żyjemy w Polsce, każdy wie jak jest ;)) i dostępie tylko dla osób pełnoletnich. A objawy które opisałeś(schizofrenia i inne zaburzenia psychiczne) dotyczą osób młodych, które NADUŻYWAŁY thc przed 18 rokiem życia. Pomijam fakt, że powszechnie dostępne trucizny (alkohol i tytoń) mogą napsuć w org. młodego człowieka dużo więcej niż nasza "maryśka", ale tego tłumaczyć chyba nie muszę, przecież żyjemy w kraju kultu vodki(skutki zażywania w/w widać na ulicy na każdym kroku).
Czekam, ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Wielu moich znajomych nie wytrzymało, no i wyjechali - czy to do Czech, czy Holandii, czy już nawet do Wielkiej Brytanii(tam posiadanie na własny użytek policja karze małeym mandatem). Takie represje jakie są w Polsce za coś takiego jak marihuana to jest po prostu chamski i kiepski żart.
