Rozmowa z Krzysztofem Millerem, fotografem wojennym

(7)
O trzynastu wojnach i czternastej – z własną psychiką - mówi Krzysztof Miller.
  • 2011-11-25 13:28 | verka

    rozmowa

    ciekawa rozmowa, zawsze zastanawialam sie kto stoi po drugiej stronie i jak sobie radzi z zyciem po tym co widzial.wyobrazalam sobie, ze ja nie tak "bezemocjonalnie" nie moglabym. a potem pojechalam do azji i straszliwa nedza uwierala mnie jakies trzy dni..
  • 2011-11-25 14:05 | elsby

    wpis został usunięty

    .........
  • 2011-11-25 17:10 | durak

    Re:Rozmowa z Krzysztofem Millerem, fotografem wojennym

    A co jest z twoimi emocjami nie tak, że musisz obrażać ludzi? Zacznij robić na drutach, albo kleić z plasteliny człowieku.
  • 2011-11-25 18:44 | elsby

    wpis został usunięty

    .........
  • 2011-11-26 09:46 | joanna kopytowska

    Re:Rozmowa z Krzysztofem Millerem, fotografem wojennym

    Nie ma mowy o tym aby oddzielić się psychicznie od traumatycznych wydarzeń . Myślę że Pan Miller podobnie jak Ryszard Kapusciński narażał się na ten stres z poczucia misji aby ŚWIAT ZMIENIAĆ ,aby zło nie zostało bezimienne ,nie nazwane ,anonimowe .To że wiekszość ludzi ogląda wojnę jak film sensacyjny to inna sprawa .Więcej osób niż nam się wydaje ma w głowie sieczkę a nie rozum a serca w ogóle nie mają .To dlatego świat ludzi wygląda tak jak wygląda . Z tym człowiekiem to brzmi dumnie ja bym się nie wyrywała bo na codzień pomagam bezdomnym psom i 3 alkoholikom i dla mnie jest to potworna trauma .Po pierwsze dlaczego inni tak rzadko reagują na oczywiste cierpienie i okrucieństwo ,po drugie dlaczego tych którzy pomagają ośmiesza się i szykanuje ,po trzecie dlaczego jest tak wiele ekstremalnie złych sytuacji .Gdzie jest źródło zła ,to fascynuje mnie od poczatku mojego świadomego życia i do żadnych prostych konkluzji nie doszłam .Świat to wielka róznorodność sytuacji i postaw i właściwie każda sytuacja jest inna i ludzie są różni.Powtarzam tu banały . W każdym razie ja pomagam tak małymi środkami materialnymi że zastanawiam się dlaczego inni tego nie robią bo rezultaty bywają spektakularne ,ot co...
  • 2011-11-26 17:25 | obcy

    Pani Joanno

    Zło jest pociągające. Jest nagrodą, zawsze zwycięża; jest prawidłowoscią.
    Inne pojęcie Świata jest marzeniem. .....

    pozdrawiam
  • 2011-11-28 20:59 | tak ?

    Re:Rozmowa z Krzysztofem Millerem, fotografem wojennym

    to dlaczego pozdrawiasz ?

    powinieneś był napisać "obyś zgniła" lub coś podobnego,
    pozdrawiasz, chcesz żeby było jej dobrze, żeby była zdrowa,
    a to jest dobre.

    :)
  • 2011-11-26 20:57 | Małgorzata

    Re:Rozmowa z Krzysztofem Millerem, fotografem wojennym

    Pamiętam, że przy okazji wystaw World Press Photo byłam zbulwersowana postawą reporterów dokumentujących wojny, konflikty, zamachy. Wtedy uważałam, że powinni odłożyć aparat w tak dramatycznym momencie i pomóc poszkodowanym.
    Myliłam się. Fotografowie często są jedyną szansą, aby dotarły do nas informacje i ( jakkolwiek górnolotnie to brzmi) prawda o wydarzeniach. Spokój i zdrowie poświęcają dla ofiar i dla nas - dalekich obserwatorów.
    To jest niezmiernie ciekawy teoretyczny problem do dyskusji. Nie można jednak zapominać, że za aparatem stoi CZŁOWIEK.
  • 2011-11-26 21:49 | romek

    Re:Rozmowa z Krzysztofem Millerem, fotografem wojennym



Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną