Uprzejmie informuję Pana Redaktora Bartka Chocińskiego , że często w tekstach średniowiecznych pojawiają się określenia pereł jako łez aniołów. W krytykowanym przez Pana tekście niemalże zacytowałem określenia używane w czasach Marco Polo. Aby nie zanudzać zacytuję z Wikipedii:W legendach opowiadano, że pierwsze perły były łzami aniołów. Potem wierzono, iż perłopławy, we wnętrzu ,których znajdowano cenne twory, były zapładniane przez tęczę dotykającą wód oceanu. Staropolski naszyjnik z pereł nosił nazwę "kanak". Perłom przypisywano ogromną moc leczniczą. Uważano, że sproszkowane perły leczą wiele dolegliwości, np. serca i układu krążenia.
Z poważaniem - Zbigniew Książek
Wyszukaj na forum
Forum
Recenzja płyty: Piotr Rubik, "Opisanie świata"
(13)
Jeśli Chuck Norris w jednym z dowcipów zgrał Internet na dyskietkę, to Rubik jako pierwszy zmieścił na jednej płycie wszystko: orkiestrę, chór, solistów, elektryczne instrumenty, 110 artystów.
-
-
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Tłumaczą się winni...
Grafomania jest chorobą nieuleczalną, ale - faktycznie - teksty z nowej płyty przegrywają z moimi ulubionymi rymami:
Babcia, co odebrała rentę / Wrzesień i trupy w World Trade Center
Chrupkie pieczywo na śniadanie / Wrzesień i z kosą śmierć w Biesłanie
To dopiero był szał!
-
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Takie czasy, że i niewinni muszą tłumaczyć. Tyle że nie się, a innym, niezorientowanym, którzy usiłują za fachowców robić, a wygląda na to, że po prostu pospiesznym kłapaniem rozładowują emocje.
Ponadto obawiam się, że świat muzyki jest zbyt rozległy w czasie i przestrzeni, żeby dowcip a la Chuck Norris miał w ogóle sens - nie w stosunku do Rubika w każdym razie. Tekst zaczyna się więc od niewypału.
Cała recenzja wyszła strasznie płytka, nie wnosi, niestety, nic poza przekonaniem, że jej autor się zwyczajnie wyżył.
W związku z czym po płytę i tak sięgnę, bo recenzja napisana ewidentnie przez i dla przeciwników Rubika mnie nie przekonuje.
Pozdrawiam. -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Oczywiście, że świat muzyki jest rozległy, od Bacha do Sabriny, od Chorału Rzymskiego do Mydełka Fa (szbada, szabada). pewien zgrzyt powstaje wtedy, jak ktoś próbuje sprzedać owo mydełko w arcyozdobnej, barokowej, złotej szkatułce, choć nie trzeba być nazwyczaj wytrawnym melomanem by szybko rozpoznać, że to nie barokowy przesyt, a kicz po prostu, szkatułka jest z gipsu i pozłacana jeno, odpryski na powierzchni jak nie wiem co, a z wewnątrz dochodzi piękna woń tanich perfum mydlanych. Trudno "głęboko" recenzować płyciznę, która jeśli posiada jakąś wartość to raczej o charakterze marketingowym, zaiste, tu trudno odmówić odchudzonemu, tlenionemu blondynowi, sukcsu, bez żartów. Głęboko można omawiać ten fenomen raczej na polu socjologicznym, kulturoznawczym, ale analiz kultury popularnej i gustów społeczeństw masowych powstało sporo, jeszcze przed panem Rubikiem i nie sądzę by jako przedmiot refleksji wniósł tu coś nadzwyczaj nowego, ot po prostu kolejny przykład. Od zwykłego popu różni go może to jedynie, że pozwala słuchaczom na pokrzepiające przekonanie, że obcują ze sztuką, ale takie wykwity kultury popularnej już od dawna istnieją, ludzie lubią czuć się koneserami, ale nie lubią związanego z tym wysiłku, i dotyczy to chyba większości, w każdym razie piszący te słowa się do tego przyznaje, choć musi się nieskromnie pochwalić, że zaciska zęby i pewne wysiłki czyni, niektóre dały wyniki dość trwałe objawiające się odruchem wymiotnym w zetknięciu ze szmirą. Życzę miłego obcowania z płytą. -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
" W krytykowanym przez Pana tekście niemalże zacytowałem określenia używane w czasach Marco Polo."
Mi to raczej wygląda na tekst przynależny do czasów świetności Volkswagena Polo, Golfa i tzw muzyki chodnikowej. -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Czytając artykuł Pana Redaktora zastanawiam się, jak to jest, że płyta skrytykowana przez pana zdobyła już status złotej płyty (już - bo weszła na rynek 8 listopada). Hm, może to artysta sam ją wykupił, no bo jeśli dla odbiorców jest nic nie warta. Proponuję do przemyślenia Panie Bartku. Mnie płyta bardzo się podoba zarówno pod względem muzycznym jak i tekstów. Pozdrawiam.
Bogumiła Żurawska -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Pani Bogumiło!
Jaki jest Pani stosunek do Britney Spears? A jaki do Eminema? Sprzedali bowiem wielokrotnie więcej płyt i wielokrotnie szybciej osiągali statusy złote i platynowe niż Piotr Rubik. Czy oznacza to, że wykonywali wielokrotnie lepszą muzykę?
z poważaniem
AK -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Panie Antoni :) nie mogę się ustosunkować do Britney Spears i do Eminema ze względu na zupełnie inny gatunek muzyki - pop i dance oraz hip hop, poza tym nie są to nasi polscy artyści.Wielu młodych słucha muzyki, która czasem nie ma żadnej treści albo jest buntem na zasady reguły. Więc nie można porównywać w ten sposób, tak samo realia życia, wartości. Dziwne, my Polacy tak lubimy to co cudze a nie potrafimy zauważyć swojego. Pozdrawiam.
Z poważaniem BŻ -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
A Rubik to jaki niby jest gatunek muzyczny? Proszę śmiało pisać, chętnie przeczytam wypowiedź specjalistki. Bo dla mnie biednego żuczka to jednak brzmi jak ordynarny niekontrolowany kicz produkowany pod masową publiczność. -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Panie Krzysztofie - "biedny żuczku". Nie jestem specjalistką w dziedzinie muzyki, choć swoje wiadomości posiadam na ten temat.Wielką przyjemność sprawia mi słuchanie Mozarta, Andre Rieu, Moniuszki, Vangelisa czy Moricone, tak samo jak Maryli Rodowicz, Budki Suflera czy Piotra Rubika. U nas w domu słucha się bardzo różnych typów muzyki.Bawi więc mnie nagonka na Piotra Rubika i Jego muzykę.Wygląda na to, że wśród "masowej publiczności" znalazła się grupka osób, która tak bardzo przeżywa to, że mimo ciągłego obrzydzania przez kilku krytyków muzyka ta ma swoich licznych odbiorców.
Z poważaniem B.Ż -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
"obrzydzania przez kilku krytyków muzyka ta ma swoich licznych odbiorców. "
Tak jak wspomniane przez kogoś jedzenie w McDonaldzie. Pani Bożeno, zacięła się Pani. Popularność to żaden argument i nie nada to tej muzyce wartości.
-
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Podążając za pani logiką.... McDonald's to najlepsza kuchnia na świecie, bo niby krytycy kręcą nosem, mówią, że niezdrowe, a tam zawsze tłumy i w ogóle o co chodzi, bo mi tam smakuje, nieprawdaż? -
Re:Recenzja płyty: Piotr Rubik,
Pan recenzent reprezentuje niewątpliwie komiczny styl uprawiana prasowego rzemiosła, który wydalając z siebie opary akteptowalnego przez cyniczne natury dowcipu nie prezentuje jednak merytorycznej wartości. Refleksja muzyczna zaiste potrafi być tak głęboka by utożsamić pojęcie różnorodności z płycizną. Za pomocą uszczypliwych sloganów potrafi zakrakać nie tak znowu cichą próbę wszczepienia w słuchaczu odrobiny wrażliwości, zaznajomienia go rejonami muzyki w które by się normalnie nigdy nie zapuścił.
Życze panu, żeby czasem zszedł pan ze swego olimpu, gdzie krzywi się pan skazany przez samego siebie na picie drogiego wina i frustruje wielbiąc pod niebiosa śpiew nerona. Ostatecznie takie cierpienie może rozwinie w panu nowotwora szlachetności i bliżej nieokreślonegej melomanii :)
