Wyszukaj na forum
Forum
Prezydencki projekt o zgromadzeniach
(6)
Prezydent – zgodnie ze złożoną po burdach w Dniu Niepodległości zapowiedzią – złożył w parlamencie projekt zaostrzenia prawa o zgromadzeniach.
-
o widzę, że autor jest przekonany o słuszności i niepodważalności
obecnego systemu. Nie podzielam takiej opinii. Ideał się oddala. -
wpis został usunięty
......... -
Re:Prezydencki projekt o zgromadzeniach
Wylapywanie ludzi w kominiarkach nie jest takie proste co mozna bylo zauwazyc 11 listopada. Lepiej nie wylewac dziecka z kapiela ale zapewne znajda sie metody na zapewnienie porzadku i ograniczenie uznaniowosci urzednikow, -
Re:Prezydencki projekt o zgromadzeniach
Każde prawo jest dla ludzi rozsądnych, nie dla idiotów. -
Re:Prezydencki projekt o zgromadzeniach
powinno się zakazać ludziom wychodzenia na ulicę moim zdaniem -
Re:Prezydencki projekt o zgromadzeniach
Kominiarki to atrybut bandyty lub służby specjalnej. A tak naprawdę winę za tę sytuację ponosi przesadzone Prawo o ochronie danych osobowych. Opinia publiczna to bardzo ostra broń. -
nie panikujmy ludzie
jeśli zaostrzą prawo dotyczące organizowania manifestacji, powróci się do zasady nie zgłaszania zgromadzeń do urzędów. Był okres, że aby zorganizować demonstrację trzeba było latać po wydziałach urzędów miejskich, zacząć to 2 tyg. przed planowanym zgromadzeniem, zbierać opinie, płacić za jakieś analizy itp. W Gdańsku skończyło się to tym, że przestaliśmy pytać kogokolwiek o zgodę, czy informować. Przykładem były demonstracje antywojenne przeciwko wojnie w Iraku, były organizowane co tydzień, wszystkie były z prawnego punktu widzenia nielegalne, skupiały do 500 osób. Jak zmienili prawo tak, że wystarczyło zgłosić imprezę, wróciliśmy do ich legalizowania.
Państwo to nie jest jakiś wszechwiedzący Zeus, pracuje zwykle od 8.00 do 16.00 i nikt nie będzie wsadzał na dołek całej demonstracji, jeśli będzie nielegalna, a organizatorów ciężko znaleźć, jeśli sami się do organizacji nie przyznają.
Jeśli stworzą opresyjne prawo, społeczeństwo ich oleje i tyle. Nie po to zachłysnęliśmy się wolnością, by godzić się teraz na standardy rosyjskie, czy białoruskie.
