Wyszukaj na forum
Forum
Sasnal i Richter w Londynie
(4)
Niemal równocześnie otworzono w Londynie dwie wystawy: Gerharda Richtera, uważanego za najwybitniejszego na świecie żyjącego malarza, oraz Wilhelma Sasnala, uważanego za najbardziej obiecującego malarza polskiego.
-
Ciekawe na jakiej zasadzie sprzedaje się dzisiejsza sztuka
i na jakiej podstawie jeden obraz, jest bardziej wartościowszy od drugiego. -
W Tesco do kupienia są takie małe , zielone
mierniczki do obiektywnego pomiaru. -
mainstream i rynek sztuki
"w Polsce, jak i w Europie pojawiła się duża grupa twórców próbujących rozwijać idee Richtera i Tuymansa"
Autorka boi się jak ognia określeń takich jak : ślepe naśladownictwo, kopiowanie, małpowanie. Zjawiska te tworzą 90% mainstreamu (a może to właśnie cały mainstream) we współczesnej sztuce. Współcześni kuratorzy bez przerwy lansują parę dosłownie nazwisk tworząc w ten sposób mainstream złożony z wielkiego nazwiska sprzedawanego za miliony dolarów i tysięcy jego naśladowców na całym świecie. Kuratorzy nie tylko tworzą mainstream ale także rynkowe ceny na te parę nazwisk obowiązujące dla całego świata. Reszta artystów żyje w tym samym czasie w nędzy i zapomnieniu dostając po parę dolców za obraz, jeżeli w ogóle . Także historycy sztuki żyją z mainstreamu upraszczając jej historię do paru nazwisk. Akademie sztuk pięknych także mocno pracują nad utrwalaniem mainstreamu i rynku cen niszcząc indywidualności, które mogłyby takiemu mainstreamowi zagrozić. -
wyjałowienie
najgorsze jest to wyjałowienie świata sztuki powodowane przez mainstream (parę nazwisk i tysiące naśladowców). Kiedyś oglądałem album grafiki z lat 50-tych, kiedy mainstream składał się z nazwiska Picasso i milionów jego naśladowców. W tym albumie nie było nic oprócz popłuczyn po Picassie. Kompletna jałowość i pustka. To zostaje po mainstreamie po upłynięciu kilkudziesięciu lat. Jałowość i pustka.
