Wyszukaj na forum
Forum
Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
(41)
Gdy w Wysokiem Mazowieckiem pada deszcz, miasteczko przykrywają parasolki z logo Mlekovity. W słońcu – kaszkiety z logo, jesienią – polary z logo, reklamówki z logo – całorocznie. Bo Mlekovita to w tej części Podlasia pierwszy chlebodawca.
-
Niewiele to się juz różni
od korporacyjnych religii USA, które tak bardzo chcieliśmy zobaczyć na własnym podwórku. -
Olaboga!
Pani redaktor przeżyła ciężki szok poznawczy: mleko pochodzi od krowy, a nie ze sklepu.
-
Podoba mi się
Fajny, ciekawy tekst. Przeczytałem z przyjemnością. A Wysokie niefajne i jakieś nienowoczesne mimo, że tak technologicznie zaawansowane. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Bardzo ciekawy tekst. Bardzo mi się podoba -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Strasznie mi się nie podoba ten artykuł. Moim zdaniem jest strasznie powierzchowny. Może dla kogoś kto tam nie mieszka to wszystko tak wygląda, ale jeżeli chce się pisać o czymś, to trzeba poświęcić na to trochę czasu, aby się zagłębić w temacie. Nikt nie pytał mieszkańców co oni na to wszystko, jak oni się czują w swoim mieście i czy zgadzając się, że wszystko toczy się w około Mlekovity. Bo według mnie to co jest napisane trudno uznać za zgodne z prawdą. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Strasznie mi się nie podoba ten artykuł. Moim zdaniem jest strasznie powierzchowny. Może dla kogoś kto tam nie mieszka to wszystko tak wygląda, ale jeżeli chce się pisać o czymś, to trzeba poświęcić na to trochę czasu, aby się zagłębić w temacie. Nikt nie pytał mieszkańców co oni na to wszystko, jak oni się czują w swoim mieście i czy zgadzając się, że wszystko toczy się w około Mlekovity. Bo według mnie to co jest napisane trudno uznać za zgodne z prawdą. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Trudno żeby miasto uzależniło sie od warszawskiego Danona. Brak opinii mieszkańców fałszuje prawdziwość tego artykułu.
Wbrew pozorom ludzie są dumni z tego skąd pochodzą i szanują to co mają.
Ps: dawno nigdzie nie widziałam parasolek ani polarów z Mlekovity nawet w najbardziej deszczowe dni. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
To w jaki sposób artykuł został napisany jest bardzo krzywdzące dla wszystkich mieszkańców Wysokiego. Nie widzę powodu, aby po kolei negować wysnute przez Panią redaktor wnioski, bo kto był i tak naprawdę poczuł atmosferę tego miejsca wie jak tutaj jest naprawdę. Ja jestem dumna z tego. Pani Edyto czy tak trudno o trafne wnioski? -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
no bieda, cos by pani redaktor pomarudzila, ale nie bardzo wie na co -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Nie do końca odpowiada mi styl, w jakim został napisany artykuł. Czytając to ma się wrażenie, że robi sobie Pani jaja z tych biednych rolników. Zgodzę się z tym, że okoliczne miejscowości (póki co) uzależnione są od Mlekovity. Domyślam się, że osobie z zewnątrz te wszystkie zwyczaje i obyczaje tamtejszej społeczności mogą się wydawać śmieszne. Wrzucanie jednak do jednego worka PISu, kościołów, drapaczek dla krów i byczej spermy jest miksem nie-do-przyjęcia. Po co coś chrzanić, skoro ci ludzie sobie jakoś radzą i są szczęśliwi? Widać, że brakuje Pani agro-wiedzy. Chętnie podejmę się Pani doedukowania i wprowadzenia w klimat, którego najwyraźniej Pani nie zrozumiała. ;););) -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Dobór rzeczy, o których pisze autorka i styl artykułu jest nacechowany jakimś protekcjonalizmem, chociaż chyba intencją artykułu było wskazanie jakby pozytywne, że niby zapyziała prowincja, a jednak coś produkują i osiągnęła sukces.
I nu, chodzą te dziennikarzyny po proszonym za tematem, jakieś studia się pokończyło, gdzieś na staż by pojechało, a tu robić trzeba. Internety różne pozakładali, chociaż najstarsi w redakcji wspominają jeszcze teleksowe czasy... -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Zupełnie niepotrzebny jest ten prześmiewczy ton. Wstyd, Pani Redaktor. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Oj! Jakie to śmieszne - Polska C... Właśnie o to chodziło... Nie ma pracy nie ma niczego... Oj! Jakie to śmieszne... -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Ja pierdziu, jaki prześmiewczy ton? Ja tam w warstwie emocjonalnej artykułu dostrzegłem raczej szacunek lub zaskoczenie.
A że lokalsi się bulwersują - cóż, media mają to do siebie, że podkręcają rzeczywistość żeby się lepiej sprzedawała. Pora się z tym pogodzić. -
Oburzyli się
Widać, że się pospolite ruszenie z okolic Wysokiego ruszyło. Co by nie pisali to tekst jest ciekawy. Poza tym nie bardzo rozumiem, o co się tak oburzają. Znam sporo miejscowości, które z pocałowaniem ręki wzięłyby Mlekowitę z całym dobrodziejstwem inwentarza. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Oburzenie wynika właśnie z faktu ze mieszkańcy są zadowoleni i dumni z tego ze mieszkają w Wysokiem Mazowieckiem a ,,pani redaktor" trochę to zironizowała i opinii żadnego mieszkańca w artykule tak naprawde nie ma.
Kij ma dwa końce, bez mieszkańców i okolicznych dostawców Mlekovita by nie istniała. Wiec czy to nie ona jest uzależniona od nich?? -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Czytając ten artykuł widać że autorka jest niekompetentna i nie za bardzo zna się na tematach które przedstawiała. Typowy laik, który przyjezdza z miasta na prowincje. Nie wiem co maja ukazywać wytaczane przez nią wnioski? Czyżby chęć zadrwienia z mieszkańców podlasia, karykaturalne przedstawienie? Wydaje mi się że Politykę stać na rzetelniejsze artykuły. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Również nie podoba mi się styl tego artykułu. Swoją drogą chciałbym przeczytać komentarz pani red. Solskiej, specjalistki od polskiej wsi i najzagorzalszej jej krytyczki. Niech nam powie jak w tej Wysokiej naprawde jest? Już dobrze, po europejsku, czy jednak jeszcze wiocha? No i do tego głosują na PiS. -
Po co te głosy oburzenia ?
Mieszkam niedaleko Wysokiego i potwierdzam, że w artykule nie ma żadnych przekłamań. Rolnicy, produkujący mleko jak i podmiot skupujący żyją w symbiozie. Co prawda, mieszkają tam też ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z mlekiem ale ten artykuł nie o nich opowiada. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Ciekawy artykuł.
Niezasłużona krytyka. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Bajki też są ciekawe, też mają niewiele wspólnego z rzeczywistością... -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Niektórzy ludzie też mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Jakoś nikt nie oburzył się na to że te biedne krowy żyją krócej niż te starsze. Są tak samo eksploatowane jak te konie spod Giewontu czy gdzieś tam. Okropne. Całe szczęście że mleko jest niezdrowe dla niecielaka. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Autorka chciała dostosować się do wymogów współczesności i przypochlebić się elitom, które czytają "Politykę". Po lekturze ekskluzywnego tygodnika, czytelnik, wyborca Platformy Obywatelskiej ze stolicy i innych miast wojewódzkich, z wykształceniem i dochodami powyżej średniej, ma się poczuć lepiej, żeby za tydzień, przechodząc obok stoiska z gazetami w supermarkecie odczuł przymus wydania swoich 5 nowych złotych. Naiwni ludzie, nieprzeczuwający podstępu, rozmawiają z taką hieną, zapraszają ją do swoich domów, sadzają przy swoich stołach, pozwalają fotografować się i częstują kawą z mlekiem od swoich krów. W tych szyderstwach i paternalizmie, jak to już ktoś zauważył wcześniej, pani redaktor zapomniała, że Mlekovita to spółdzielnia, jest własnością hodowców krów i dostawców mleka, i to oni są pracodawcami prezesa, który przynajmniej w takim samym stopniu uzależniony jest od spółdzielców, jak członkowie spółdzielni od prezesa. Pan prezes nie jest właścicielem Mlekovity, nie namaścił go też niemiecki, holenderski albo francuski kapitalista, co według redaktorki "Polityki" byłoby czymś oczywistym, normalnym, pożądanym i niewartym uwagi. Nikogo nie zainteresowałaby czołobitność zagranicznym, egzotycznym inwestorom, którzy w odruchu dobrego serca zbudowali w Polsce fabrykę, ale duma ze spółdzielni, której ludzie są współwłaścicielami, skłania warszawską redaktorkę czasopisma dla elit do kpin.
-
-
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Reklama, reklama, pranie mózgu już od rana... -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
No co Ty ? ... ja piję Łaciate ;) -
Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Dobry artykuł. I co w tym dziwnego? Mieszczuchy dowiedziały się, że ktoś musi jednak chodzić w gumo filcach, aby codziennie rano wypić kubek kawy do śniadania. Czasem jednak lepiej mieć do czynienia z bydłem w skali mikro, niż przyglądać się temu bydłu na ulicach Warszawy. Gdyby jeszcze te bydło dało tak modyfikować jak te w oborze – tu już zbyt daleko idące marzenie. Chociaż ostatnio w Warszawie tez zabrakło krajowego bydła, więc wspomożono się posiłkami z Niemiec. Pewnie po nich i trochę spermy zagranicznej w stolicy zostało, więc rasa nie zaginie. Pewnie za parę lat wybiegnie na ulice nowy przychówek łysoli i „inteligencji” – przekonanych o wyższości rasy intelektualnego bydła nad hodowcą bydła.
Lokalne układy są czystym przeniesieniem naszych wielkich elit na lokalne podwórko. Te same zwyczaje, te same ograniczenia. W wieczornych wiadomościach możemy zobaczyć wszystkich (te elity) z błogosławionymi twarzami w pierwszych ławkach przed ołtarzem zanim z chłopską werwą skoczą sobie do oczu w błyskach fleszy. Nie wiele się to różni od wiejskiej zabawy sprzed kilkudziesięciu lat – takich już w okolicy Wysokiego już nie ma. W Wysokiem nie widać też bydła na ulicach.
Jest spokojnie, sam przejazd radiowozu policyjnego załagodzi każdy konflikt. CBA, CBŚ nie znajdzie tu niczego do roboty, tę sferę pozostawiamy „intelektualistą” z stolicy i Pani redaktor.
Może i śmieszne są nasze zwyczaje i metody pracy, ale gdyby dało się je przenieść do Stolicy – o ile życie stałoby się rostrze! Kilka zasad bym przeniósł:
a)Inteligencik po kadencji czteroletniej (tak jak krowa) – do ubojni (CBŚ), tak po rozbiorze ciała intelektualnego zostałoby wszystko zmierzone, zważone i policzone. Od razu wyjdzie jak te bydle się upasło w warszawskiej oborze.
b)Świnie trzymałbym w chlewie i nie wypuszczał na salony, chyba, że jedynie w formie zimnej przekąski.
c)Każdy oligarcha powinien wykształcić swoje dzieci w swojej specjalności, zanim zrobi im miejsce przy korycie. Skoro jest już pewne koryto, to niech przynajmniej wie ile żreć i jak zadem ruszać, aby nie trafić do rzeźni.
d)Klasą intelektualnym nie zaszkodziłby zastrzyk zagranicznej spermy, część tych klas wtedy pewnie by wyjechała za granicę. Bydło przecież tez eksportujemy.
-
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Moim zdaniem artykuł może i napisany w miarę ciekawym językiem, ale chyba jednak zbyt mało rzetelny i zbyt ironiczny!
Do tego dodam, że Pani redaktor dosyc słabo przygotowała się do pisania. Weźmy chocby pod uwagę fakt, że Nasza Wysokomazowiecka drużyna piłkarska już jakiś czas temu wróciła do swojej rdzennej nazwy - KS RUCH Wysokie Mazowieckie, a nie jak twierdzi Pani Redaktor - Frescovita. Do tego 'Pan Prezes' wycofuje się ze sponsoringu. Radziłbym więc trochę skrupulatniej zbierac informacje! -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Jak dla mnie ten cały artykuł to kwintesencja buractwa ze stolicy, gdybym tu nie mieszkał to też nie byłbym w stanie uwierzyć w te bujdy o ludziach jakie tu napisano, bo ten opis pokazuje jakby cała okolica była co tu dużo mówić tępa, a według mnie ludzie się niczym tu nie różnią od tych w innych częściach Polski.
Po za tym jak pisze osoba powyżej ktoś się w ogóle nie przygotował do pisania tego artykułu, pierwsza wpadka to Frescovita- dość dziwna bo żeby dojść do stanu faktycznego wystarczy wpisać nazwę w GOOGLE i 2 minuty, podpisy pod zdjęciami to też jakaś paranoja, no i nie wiem dlaczego, ale nigdy jeszcze nie widziałem parasola z logo Mlekovity i kilku innych tu opisanych zabawek, co to reszty to szkoda gadać. Tylko ludzie z Polski A mogą w to uwierzyć, a w takim wypadku to ja wolę mieszkać w Polsce C.
-
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
freskokibicu czy wiesz dlaczego zmieniono nazwę i wycofano się ze sponsoringu. Prezesm freskowity był jakiś Pan Sapiński . Gdy go wykopano to skończył się sponsoring . A skoro jesteś kibicem to powinien żeś wiedzieć zaco go wykopano -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
artykuł dosyc ironiczny a pani redaktor słabo sie przygotowała gdzie te parasolki z logo ?widział ktoś?a frescovita chyba Ruch wys-maz ?moze warto by było porozmawiac z mieszkancami przed napisaniem czegokolwiek?pozatym nie lubie mleka a juz na pewno nie zagłosuje na PIS ogólnie cienki artykuł -
ja tam pracowałem
przyjdźcie i popracujcie w tym pieprzonym zakładzie kilka lat na umowę zlecenie 365 dni w roku i na trzy zmiany za 1600 przerzucając kilkanaście ton lub więcej przez osiem godzin gdy rządzi tobą tempa mafia taka jak syn kadrowej Tępak z kupionym tytułem no i wiele wiele takich znajomych na dobrych stołkach co tylko biorą kasę Odejdzie prezes sączy się rodzina - mąż przestanie podlegać pod żonę i na odwrót (Kadrowa - syn kierownik zmianowy i jego żona która pod niego podlega tego pani redaktor nie napisała dokładnie to tylko jeden z przykładów ) -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
do smoka ;Brawo chłopie żeby było więcej takich odważnych i opisało swoje krzywdy doznane ze strony kadry kierowniczej MLEKOWITY dopiero byłoby co czytać .Tak samo jest z byłymi dostawcami. Rolnik przez 30lat był dostawcą mleka i ma udziały z których była rozbudowywana MLEKOWITA po przejściu na emeryturę musi czekać 5lat na zwrot tych udziałów .A jak już doczeka się tego zwrotu czeka go miła niespodzinka . Część pieniędzy musi wybrać nabiałem, wyobrażcie sobie dwoje dziadków jacy są zadowoleni gdy brakuje im na leki a Oni dostają zamiast pieniędzy STO litry mleka i kilkanaście kg.SERA SAMA RADOŚĆ -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
tego nie da się czytać !!!
Dawno nie czytałam tak beznadziejnego artykułu. Wszystko oderwane od kontekstu; składnia nie do przyjęcia; autor chyba po podstawówce ; zal !!! (oczywiście, nie przeczytałam nawet do połowy - , bo nie byłam w stanie !!!
P>S autor nadaje się tylko, do wypasania krów -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
"tego nie da się czytać !!!
Dawno nie czytałam tak beznadziejnego artykułu. Wszystko oderwane od kontekstu; składnia nie do przyjęcia; autor chyba po podstawówce ; zal !!! (oczywiście, nie przeczytałam nawet do połowy - , bo nie byłam w stanie !!!
P>S autor nadaje się tylko, do wypasania krów "
A ty nie masz problemów ze składnią, interpunkcją itp. ? ... :p -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
DO Pani redaktor; Artykuł byłby ciekawszy żeby anonimowo zechciała pani posłuchać dostawców na temat PREZESA I RADY NADZORCZEJ. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Proponuję napisać drugą część artykułu opartą na wypowiedziach dostawców, mieszkańców i pracowników Mlekovity ! Zobaczymy obraz Prezesa hojnie obdarowującego kościół (proboszczów) pieniędzmi Mlekovity i zakład - obóz pracy w którym dziś na koniec zmiany dowiesz się na którą zmianę pracujesz jutro,nie wiesz czy twoja terminowa umowa zostanie przedłużona na następny miesiąc , a bezpośredni przełożeni traktują cię jak śmiecia.Czekamy!! -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
Biskup za machnięcie kropidłem ładną kasę zgarnia. Było trochę tych wizyt oj było. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
DOROTKO Pewnie zabrakło Ci wieczoru aby przeczytać cały artykuł. -
Re:Jak Wysokie Mazowieckie uzależniło się od mleka
jesli kiedys bedzie pani chciala wrocic do tego tematu to chcetnie dodam cos od siebie - niestety nie znalazlam nigdzie pani emaila
moze opisze pani historie wnuczki prezesa? dziekuje
