Recenzja płyty: Doda, "7 pokus głównych"

(1)
Słyszę tylko zagubioną wokalistkę, która zasłania się dziecinną otoczką, np. kuriozalnymi wstawkami w języku elfów.
  • 2011-11-29 03:57 | Mikołaj

    Pytanie do autora

    Czy nie sądzi Pan, że niektóre wydawnictwa wystarczy przemilczeć? Zastanawiam się, czy pisanie negatywnej recenzji nie zadziała na zasadzie sprężenia zwrotnego, co bezlitośnie wykorzystują PRowcy pewnego młodego amerykanina. Chyba, że właśnie o to Panu chodzi.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną