Pies czyli kot

(9)
W telewizorze z grubsza wyglądało to tak – doktor postawił na stole tekturowe pudełko i włożył do niego gruszkę.
  • 2011-11-30 10:07 | Mada

    Nowe numery

    Brawo! Nic dodać, nic ująć
  • 2011-12-01 17:19 | Vicmac

    Re:Pies czyli kot

    Pan Staś jak zawsze w formie. :)
  • 2011-12-01 17:59 | Kozia

    Re:Pies czyli kot

    Forma jak zawsze genialna. Jestem właśnie po obejrzeniu Benefisu Pana w radiowej Trójce - powalająca błyskotliwość i fantastyczne poczucie humoru. Czekam na następne felietony i pozdrawiam z Alp
    PS. Słyszałam o Pana miłości do zbierania kamieni. Jakie my ty mamy cuda! Przysłać w paczce gdzieś w suwalskie?
  • 2011-12-01 20:33 | marta z edynburga

    Re:Pies czyli kot


    Zawsze wchodzac na strone Polityka sprawdzam czy cos nowego Pan Stanislaw napisal. Tu gdzie mieszkam pelno szkolek kreatywnego pisania moze pomysli Pan o mlodych odrzuconych i zrobi dla nich taka szkole pisania z sensem i polotem .
    Wyrazy szacunku i zyczenia ladnej zimy.
  • 2011-12-03 16:23 | marynarz076

    Re:Pies czyli kot

    Sztorm za sztormem tu na polnocnym.(Taki rejs).
    ...nikt nie obiecywal ze bedzie lekko...
    Poczytalem i zrobilo sie pogodnie i wesolo, dziekuje panie Stanislawe.
  • 2011-12-04 17:09 | marynarz76

    Re:Pies czyli kot - depresja po nadmiernej wesolosci.

    Tak, mysle i mysle nad ta moja wesoloscia spowodowana tym co czytam powyzej....a tu plakac trzeba, nad ,,bzdurnosciami - MADE IN POLAND,,
    Ale czy warto popadac w depresje z powodu tej rzeczywistosci, czy mamy wplyw na to oczym wiemy, ze sie dzieje na naszych oczach.

    Mysle, ze nie jestemy jedynmi,(mysle o autorze i forumowiczach)ktorzy dostrzegaja ten brak rozsadku (a nasuwaja mi sie gorsze okreslenia).
    Co z tymi ,,fachowcami,, co sa bezposrednio zaangazowani w sprawy poruszone w artykule, czy oni nie widza?... a moze nie chca, nic z tymi problemami zrobic, o co tu chodzi, o co biega...ja nie rozumiem.

    Pan Stanislaw ladnie i na wesolo nam podal te ,,starsznosci,, ale czy smiech w tym wypadku to nie smiech wariata?......e tam!!!!
    "Pust wsiegda budiet sonce".

    ps:Jak mam juz byc wariatem to przynajmniej wesolym:-)

  • 2011-12-04 17:13 | marynarz76

    Re:Pies czyli kot

    ps: przepraszam za bledy,i brak polskich liter, staram sie i staram, ale wychodzi mi to jak politykowanie w wydaniu ,,Samoobrony,,
  • 2011-12-05 14:36 | Jan Bayzel

    Re:Pies czyli kot

    Świetnie! Świetnie! Panie Stasiu, bo jakby co to to jest wina Kaczyńskiego! Bo jakby co to to jest posag Lusi. Tak być powinno, tak być musi! Kto się wstrzymał? Nie widzę. Kto się udusił? Nie widzę.
  • 2011-12-06 06:46 | Jan Bohynski

    Re:Pies czyli kot

    - Kiedy bylem mlodym chlopcem hej ! - Pozdrawiam autora. Takiej mowy juz sie dzis, czesto nie uslyszy. - Narod go leje i podpala mu samochod - Ja pamietam takie dziewczyny co to mowily - Jak cos nie tak, to my go olewamy i plujemy mu na szybe - Czasy sie zmieniaja. Srodze zatroskany. JB.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną