Recenzja spektaklu: "I nie było już nikogo", reż. Aleksandra Konieczna

(1)
Aktorstwo rodem z niemego kina bywa zabawne, choć z czasem powtarzane chwyty stają się nieznośną manierą.
  • 2011-11-30 12:46 | owianka

    I nie było już nikogo - wielki zawód

    Ani zabawne, ani z przekazem. Kompletnie niezrozumiałe dla osób, które książki nie znają, a dla tych, które znają - głęboko rozczarowujące. Ten materiał nie nadaje się na slapstickową komedię.

    W życiu nie słyszałam tak cienkich braw, więc nie tylko mnie się nie podobało.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną